-
Posts
3319 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zakla
-
Może kto z dogomaniaczek najlepiej wystawia cudZe psy??:lol::eviltong: Dżołk oczywiście:cool3: Prędzej czy pźniej cos się znajdzie, nie martw Ty się, zawsze dla chcącego coś sie znajdzie- Szukajcie a znajdziecie;)
-
Ehh, tu w ogóle szkoda gadać... Byłabym w stanie zrozumieć starch przed przyznaniem się, że już pierwszego dnia pies nie przeżył, ale takie ściemnianie, i zero przejęcia? Wrr...:angryy:
-
[quote name='Aldra']Aaaaa.... skads to znam :lol: Mam propozycje lepszego postanowienia ;) - w dzien chandry nie podejmowac zadnych postanowien (szczegolnie tych w sprawie psa :evil_lol: ) Tak na marginiesie to ja tez jestem strasznie wkurzona, ale mam konkretny powod - a to jak ktos chce wiedziec czym :angryy: :placz: :shake: : [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2052165#post2052165"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2052165#post2052165[/URL][/quote] Aj, ten temat zdołował mnie wczoraj, dzisiaj tylko dobija do wszystkiego gdzieś tam z zalążków mego tępego i płytkiego umysłu (i jakże pozytywnie nastawionego do świata...). Ja nie mogę nie postanawiać w czasie chandry, bo tylko wtedy mam jakieś postanowienia. Kurde, nawet buźki ślicznej mi się wstawić nie chce, jest ze mna very źle:diabloti:
-
Dobra, ja idę spać, chyba mi się przyda. Brudas ze mnie podły i niewdzięczny, pa, kolorowych itd...
-
[quote name='Aldra']a co sie konkretnie stalo ?[/quote] Nic, znowu mam chandrę:diabloti: Ot taki podły humor na miłe i pogodne zakończenie dnia:evil_lol: Nie chce mi się kasy na psa wydawać i przestanę na zawody jeździć, postanowienie z dzisiejszego wieczoru:lol: Ogółem to mi źle, niktmnie niekochai inne tego typu pierdoły,wiesz jak jest...:shake:
-
[quote name='Aldra']Zakla przykro mi ze pelzaczek umarl ale niestety bylo to do przewidzenia jesli matka sie nim nie zajmowala :shake: . Nie pisz tylko prosze ze zwierzeta sa podle bo tak nie jest... one sie rzadza innymi prawami a etyka z pewnoscia jest im obca - dosadnie mowiac to troche tak jakby ktos pisal ze jego sunia to k... bo w czasie cieczki poszla z pierwszym lepszym psem... Tak to juz niestety jest i zdarza sie to nawet u naczelnych ze samice ktore rodza pierwszy raz w zyciu czesto ze nie potrafia sie zajac mlodymi co w efekcie sprawia ze male sa skazane na smierc... (mowiac o naczelnych mam na mysli glownie te biedne pozamykane w zoo, poniewaz zyjace na wolnosci w stadzie moga w takiej sytuacji zwykle liczyc na pomoc starszych samic w stadzie) no ale chyba sie zaczynam rozpisywac[/quote] Buff... Tyle że ja to wiem, prawa natury...:shake: Podłe jak podłe, jak całe moje dzisiejszo wieczorowe życie:diabloti: Ale wiesz, mam teraz zwlaony humor, nie dociera do mnie żadna doza humoru, nic, zero, wszystko jest fe i niefajne. Cóż, takie już ze mną życie męczące, tylko ten mój pies przez to cierpi, bo go wszędzie wydziedziczają z mojego względu...:roll:
-
[quote name='ŁukaszK']co to znaczy nasz klub...? ze nasz to mozemy mowic na razie tylko ja i sylwia... :eviltong: a jak powstanie regulamin to dopiero zaczniemy przyjmowac nowych czlonkow... :razz: a ty poki co jestes nasza konkurencja... :cool1: p.s. czemu rezygnujesz ze startu?[/quote] Aaa to dzięki...:roll: Bo nic nie umiem, ot taka błahostka.
-
[quote name='betty_labrador']szkoda Zakla :-( przykro mi... w sprawie pelzaczka :-([/quote] Mi tez, starsznie mnie to wkurzylo, podle zwierzeta, ta matka to juz zupelnie do uspienia kurna...:angryy: Ogolnie to mnie doluja dzis psrawy zwierzece...yhh...:shake:
-
[SIZE=5]FRIZBOWCY, MACIE BIG FOCHA!!!!!!!!!!!!!!!!:angryy::placz: [SIZE=1]żebym ja tu aż tak olana była i dopiero po liście startowej się dowiedziała, iż nasz klub ma już nazwę...:-( a ja juz pod discbusters występuję...:-( zresztą, i tak nikt nas nie chce, a pztm pewnie i tak nie pojedziemy na to całe dcdc...:roll:[/SIZE][/SIZE]
-
Wczoraj wieczorem wyjechałam do siostry, dziś po treningu agility(było suuuper:loveu:) wróciłam i dowiedziałam się, że pełzaczek nie żyje:placz::placz::placz: Te wstrętne szczury czarne, zwnae także kiedyindziej kociakami go przydusiły/odgoniły od kotki i same ją doiły:angryy: Wredne małe burasy, a niech je Czika zagryzie:angryy::-( A my chyba jednak nie pojedziemy na ten puchar mazowsza frisbee...:roll:
-
To jest jej pierwszy miot. I na szczescie ostatni (kotki ida pod noz, anreszcie, a wszystkie korduple to kocurki:evil_lol:). Jej siostra miotowa, matka tych trzech kocurkow 3mce tez na poczatku sie nimi ni zajmowala, trzeba ja bylo zmuszac do karmienia. Ale po tygodniu zaczela sie nimi zajmowac, i tyeraz potwory straszne powyrastaly:eviltong: A ja zaraz ide zajzec do Pełzaqa, podkarmic moze troche, zobaczyc jak kwadratowa sie nim zajmuje. Ona raczej krzywdy mu nie zrobi, chyba ze przydusi jakos przypadkiem... Bo ona go po prostu totalnie olewa, on moze ja ssac, chodzic po niej, ale ona jakby go nie bylo...Ehh... spadam do małego, papa...
-
Zrobiłam mu takie mleczko, jakim dokarmiałam szczeniaczki- mleko+żołtko+ciut cytrynki. Ale teraz, po dwoch domowych karmieniach zanieslismy go do matki. Kotka jest dziwna baaaardzo, chyba jakas psychiczna:evil_lol: Non stop sie kreci, przebira lapami...:roll: Pozwala mu pic, ale musialam ja przytrzymywac, zeby sie tak nie krecila. W koncu po ok.20minutch sie uspokoila i spokojnie lezala, a maly sobie pil. Tyle ze w ogole go nie wylizuje i nie pilnuje. Coz, wylizywanie zostanie dla mnie:lol:
-
A co Ty mui zrobiłas??:eviltong: A u mnie żyje tylko jeden pelzaq:-( Matka ich chyba w ogole nie karmi. Jak dzis przyjechlismy i zajzelismy z kuzynkiem 12lat do kotkow, to jeden maly wylazl z budki na cement, a drugi juz nie zyl od jakiegos czasu:shake:I ten pełzaczek jeszcze zyjacy byl w skarjnym punkcie, nie piszczal nawet, tylko mial drgawki... Wiec zakopamilsmy tego niezyjacego, a pelzaka wzielismy i nakarmilismy, Rzucil sie na mleko starsznie, ale trzeba go najpierw przymuszac, zeby pil, pewnie dlatego praiwe umarl...:roll: Teraz sobie spi, po jedzeniu ciepla wilgotna szmatka go po brzuszku i po tyleczxku pomizizalam, zrobil siusiu, krzyczal starsznie, zaczal od razu lazic, i poszedl spac w misiach... Teraz zostaje mi tylko Kwadratowa zmusic do karmienia...:roll: A tutaj pełzak(foto z telefonu:/)- [url]http://img224.imageshack.us/img224/2164/dsc00400yb5.jpg[/url] [url]http://img228.imageshack.us/img228/944/dsc00401jr8.jpg[/url]
-
A Żwir ma czarną, skórzaną i seksowną bardzo obroże:cool3:
-
Hmm, dziś Kwadratowa(matka pelzaczków), siłą zamknięta w budce z pelzaczkami odkryła, że to chyba jej:lol: No i żyją, drą buziaczki w niebogłosy, a wujek Żwiruś co jakiś czas do nich zagląda i nosem szturcha:loveu: Cudne są, takie szczurki. Tylko trochę sie boje o to, że są wyziębione:shake: Ale cóż, nareszcie mamusia zaczęła je widzieć, i leży z nimi, a one się w nią wtulają:loveu:
-
Heh, na szczescie mi sie nie wydaje, maluchy jeszcze zyja i sa zdrowe:eviltong: Moj pies zerwal wczoraj ROGZA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:placz::placz::placz: Naszego pieknego, czerownego w kosteczki rogza:placz: Teraz mu chyba kupie za 70zl XXL, o szerokosci 4cm:diabloti: Tez w kosteczki of kors:eviltong: I jeszcze jedno. Wczoraj wlasnie w czasie burzy, psy byly uwiazane na dworzu- maja tam do swojej dyspozycji domek ok 60m2, ale oczywiscie zamiast sie tam schowac czy do klatki, to Zwir zerwal naszego rogza (:placz:), i przybiegl drapac w drzwi balkonowe. Wiec do niego wyszlam, a ten skubaniec buh i do kotow polecial. Bo wczoraj popoludniu znalazl malutkiego, ledwie urodzonego pelzaczka (kociaczka) w trawie, i mi go pokazal. Kotek byl pepowina przywiazsany do trawy:shake: No i od tej pory we Zwiru obudzil sie jakis instynkt macierzynski i czesto do pelzaczka zaglada, lize go i noskiem traca:loveu: No i w czasie tej burzy pobiegl do pelzaczka(koty mieszkaja w takiej budzie malutkiej), zajrzal do niego i od razu pobioegl gdzie indziej. Iznalaxl drugego pelzaka:crazyeye: Caly mokry, strasznie plakal, i zmarzniety okropnie. Zwirus go wylizal(kochany wujeczek :) ), przytulilam go troche do Zwira, zeby ciepelka chpoc odrobinke nabral i polozylam go do drugiego pelzaczka do budki. Ale chyba maluszki nie przezyja:-( bo matka w ogole sie nimi nie zajmuje:angryy: Nie dosc, ze urodzila na srodku pola i tam zostawila, to ani ich nie myje, ani nie przytula, ani nie karmi:placz: Ja do nich czesto zagladam, staram sie je troche rozgrzac, przetarlam ciepla wilgotna sciereczka z tego blota, ale...:placz: A na treningu nie bylismy, bo akurat jak pakowalam samochod, to przyszla ta podla burza ogromna:angryy:
-
Najlepiej zamow od razu dwa worki, wtedy dostawe masz gratis, i nastepnym razem dopiero za dwa miesiace bedziesz zamawiala. Chyba ze chcesz tez dla Chapsa, to wtedy bierzesz 2x15kg lb i 8kg adulta i masz na dwa miesiace:cool3:
-
No patrzcie, a tutaj (zielone płuca polski:lol:) dopiero sie deszczyk szykuje. Mam nadzieje jednak, ze poczeka az sie trening skonczy:eviltong: A moj malamut bawi sie [B]z[/B] malymi kociakami:loveu::loveu::loveu:
-
Oj tam, czepiasz sie, prawie jak moj:cool3: A w sumie to ja mam do niej wieksze prawo niz Ty, bo u mnie to wiezy krwi, wiesz jak jest:evil_lol:
-
Łukasz, brawo:multi: Jestem z Ciebie dumna, że się w końcu zgłosiłeś:cool3: A KreVetka na pewno bedzie super, jak zwykle (w koncu to moj belg no:eviltong:).
-
Biedny Milo:placz: A ja dzis na 19 na trening agility jadę:evil_lol:
-
[quote name='campanulla']fajnie by bylo ja zobaczyc w roli sportowca[/quote] reprezentującego cavano:cool3:
-
Ależ słodkie to to:loveu: Takie małe i okrągłe:eviltong: Sajko, dzięki, może tak własnie zrobimy z tą kartą:cool3:
-
[quote name='Chevers']Hej kobieto!!!! Nie rób scen!!! Zapraszam do nas-niczego nie brakuje, jest jadło i popitka.Akurat jutro wieczorem smarujemy narty.Jutro mamy agility także na plywalni- to takie nowum!! Mobile phone-507782842/daj znać o sobie piotr[/quote] Ależ mi miło:loveu: A mogę wziąć dwie sztuki- tę sucz o której już męcze od jakiegoś czasu:cool3: no i moje malutkie:lol: Zaraz zadryndam:razz: No i masz pw...
-
[quote name='campanulla']i... wybralas sie na zawody?! :mdrmed: to ja dolacze swoje oklaski! :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz:[/quote] No właśnie tak... i kurna nie wiem co mam teraz zrobić, chyba się potne...:placz: