Jump to content
Dogomania

zakla

Members
  • Posts

    3319
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zakla

  1. [quote name='PsychoSzczurek']niektorzy maja spory kawalek do metra...:razz: zreszta, to ze teren bedzie sprawdzany, wcale nie oznacza, ze bedzie zaakceptowany, wiec na razie nie ma co narzekac:p ps. 'daleko' to pojecie wysoce wzgledne...:eviltong:[SIZE=1][COLOR=white](ja np. do mostu moge dojechac jednym autobusem, a do wilanowa co najmniej 3 autobusami + metrem:eviltong: )[/COLOR][/SIZE] [COLOR=black]s.;) [/COLOR][/quote] No widzisz Sylwia. Ja żeby dojechać do metra muszę jechać dwoma autobusami, pomijam fakt, że na najbliższy przystanek z domu mam 4km. Żeby dojechać do mostu mam autobusów 5 i 50km od domu, co na moje warunki daje minimum 3h w jedną stronę. Do metra jadę 1,5h. Dla mnie to kolosalna różnica, pomijam mojego psa który do najaktywniejszych nie należy i podróże nie są mu obojętne...:roll:
  2. [quote name='Musiałek']Martina odpisała że jej jest srebrny ma dł 50 cm i zakłada zarówno Ruby jak i Chipowi, dla Blue też sugerowała 50 ale ja sprawdze jeszcze dziś w domu ponieważ mam takie dławiki. Ona niestety kupiła go na wystawie w USA. natomiast vifka ma bardzo cieniutki kupiony na wystawie Euro w Tulln, ale ona jest baaaaaaaaaaardzo spokojną suczką w porównaniu do Blue więc dla Blusiaka to chyba nie najlepszy łańcuszek :lol:[/quote] Dzięki:p No skoro na Chipa wchodzi to dobrze ;) A ten Vivki jest śliczny, wygląda jakby ją na złotej sznurówce wystawiał:lol: No ale racja, że taki cieniutki można kupić już spokojnemu i obytemu z ringiem psu. Będę się rozglądać, może jak już zaczne na wystawy z własnym jeździć to na Polskich wystawach będą już łatwiej dostępne:razz:
  3. [quote name='puli'][B]Zakla -[/B] To Karolka opisała Obelixa w Szczecinie.Ja tylko wklepałam w Google imię psa i miasto.Niemożliwe,żeby to był inny, bo na str hodowli jest jak byk BOB z tej Wystawy. [B][[/B]/quote] Sorry, zarejestrowałam Ciebie, bo wrzuciłaś link ;) [quote name='puli']Gdyby wystawy tyle nie kosztowały,to mogłoby być nawet śmieszne.:cool1:[/quote]:lol:
  4. No niestety bardzo daleko, przynajmniej dla nas. Jeżeli się okaże ten teren udany to super, ale my niestety już na treningi nie dojedziemy...:roll: Cóż, i tak Żwirek nie jest już młodzikiem, będziemy jeździć na zawody tylko:cool3: Ew. gdyby z żadnym terenem nie wypaliło to niedaleko mnie (dojeżdżają 723 i 801) być może jest teren- nie mam żadnych szczegółowych info ,w razie co mogę się wybrać. Ogółem moja koleżanka parę lat temu chodziła tam z suką na szkolenie. To jest płaskie pole w lasku, za pagórkiem który dzieli je od drogi (tak przynajmniej wynika z 'zeznań'). Z opowiadań wydawało się niezłe, odosobnione, jest gdzie psy wysikać, tylko ogrodzenia niet...:roll:
  5. [quote name='bagsiks']Tak chyba tak będzie z tego co wiem sa normalne i ulgowe bilety :) Tak więc dla mnie jak i dla Ciebie będzie to bilet po minumum 10 zł :D Więc jak ja jade na 4 dni to 40 zł :)[/quote] Drugie tyle i masz psa zgłoszonego:lol: Jest nieźle:evil_lol: Trzeba się jak najszybciej zaopatrzyć we własnego psa:loveu:
  6. Puli, zaskoczyłaś mnie Obelixem- miałam ostatnio na zawodach agility poznać Obelixa z Alaską i ich właścicieli, nie zarejestrowałam szczerze mówiąc agresji w stosunku do psów. Tym bardziej mnie to zaskoczyło:shake: Co do wystawiania na dławiku- ja wystawiałam tak doga niemieckiego, bardzo młodego i dużego psa, który każdą możliwą drogą chciał zwiać z ringu. Na następnej wystawie spróbowaliśmy bez dławika- porażka kompletna, gorzej być nie mogło:roll:. Dla mnie brutalność i agresji wobec własnych/wystawianych przez siebie psów to w ogóle jakaś pomyłka. W ogóle jak widzę na wystawie np.ASTy na kolcach to mam ochotę podejść i wygarnąć właścicielowi. Nie wspomnę już o tym, że ostatnio miałam okazję widzieć na BISACH!!! psa wystawianego na KOLCZATCE!!!!! Byłam przekonana, że już na ringu zostanie wywalony za te kolce, ale on wziął rasę:crazyeye:
  7. Ten cieńszy to chyba własnie te baby- bo jest opisany jako bardzo cieńki łańcuszek typu żmijka... Iwona, będę dźwięczna jak dasz znać jakiej długości, przy czym Ruby to niewielkie sunieczko, więc będę jeszcze dźwięczniejsza jak już kupisz Blusikowi i dasz znać jakiej długości ma ten wielki facet:razz: A i Ruby ma złoty? W sumie Vif ma coś złotego, ale w życiu nie wiem czy to taka ringóweczka czy właśnie baby żmijka:lol: A 60zł za 55cm to super cena:crazyeye: Jak już będę miała na kogo przymierzać to na którejś wystawie zakupię mam nadzieję...:cool3:
  8. Ja na wystawach się rozglądałam paru i nie znalazłam takich łańcuszków, ale podejrzewam, że na światówce powinny być. Wtedy sobie pooglądam na żywo jak to wygląda:evil_lol: Zpr- wytrzymały jest taki łańcuszek? Nadaje się dla młodego początkującego psa??:razz:
  9. [quote name='BeataG']Zakla, wszystkie te łańcuszki, są za krótkie. Na psa o obwodzie szyi 45 cm, łancuszek powinien mieć długość 55 cm, a tu najdłuższy jest na 16 cali, czyli ok. 40 cm.[/quote] Yhym, dzięki.:p Ale w takim razie pomijając rozmair, to który z nich byłby najlepszy do takiej sierści??
  10. Trochę odświeżę ;) Który z [url=http://www.bocian.bazarek.pl/kat.php/kid,8955/ap,0/]TYCH[/url] łańcuszków uważacie za najlepszy? Chodzi mi o psa z sierścią typu owczarek australijski, border collie, sheltie czy collie długowłose. I jak dobrać odpowiednią długość łańcuszka do psa? Zakładając, ze normalną obrożę pies nosi na ok.45cm?
  11. [quote name='campanulla'] P.S. zglosilam Bellcie na IAL! :p :)[/quote] :multi::multi::multi::loveu::loveu::loveu: moje małe kudłate cudeńko, nareszcie:loveu: Super że coś się z terenem ruszyło nowego:p
  12. zakla

    karma Brit

    1kg po 5-8zl. Potem jest 8kg i 15kg.
  13. zakla

    kliker

    A ja tu taka sobie jestem po środku:lol: Używam klikera, staram się stosować tylko pozytywne metody. Ale nie zawsze wychodzi. Przynajmniej nie przy mnie i przy moich psach:p Zrobienie 'waruj' na spacerze z Matrixem jeszcze kilka miesięcy temu graniczyło z cudem. Nie używałam tam klikera, tam się nie dało. Gdy pies się szarpał i 'odpływał' było stanowcze zatrzymanie, bardzo stanowcze przywołanie psa i komenda siad. SIadanie było, niezbyt szybkie i z wielkim okrzykiem ze strony burka. A waruj? Mówię psu waruj, a pies nic. Węszy w powietrzu, 'kłóci' się ze m,ną, gada, wstaje, chce iść. Potrafiłam czekać i 15 minut na to jedne waruj. Teraz jest to komenda, wypowiedziana bardzo stanowczo, i pies leży. Nie używałam tam klikera, bo Matrixowi na niektórytch zacieczkowanych spacerach myślenie się wyłącza. Żarcie olewa, mnie olewa, zabawki olewa. Dlatego nie było wzmacniania pozytywnego, było ostre waruj a w nagrodę idziemy dalej. Są sytuacje inne, w których nie jestem w stanie stosować tylko wzmacniania pozytywnego. Stosuję korekty i kary. Bardzo często wydaję ostre i głośne komendy. W przypadku jak wylatuje na nas z zębami pies wiem, że moje nie odpuszczą. Wtedy przy Żwirku wystarczy ostre "Fe! Siad/Waruj", Matrixa muszę stanowczo szarpnąć za smycz i posadzić go poprzez wydanie komendy i przycisniecia zadka do ziemi. W ten sposób u Żwira wyuczyłam zachowanie- idzie inny pies, to mały siada/kładzie się koło moich nóg. Matrix po komendzie siada, oczywiście z wielkim narzekaniem i gadaniem jak zwykle ;) Dlatego ja się za 100% klikerowca nie podaję. Nie przy moim charakterze:evil_lol: Mimo to z małym na klikerze doszliśmy do fajnych efektów. Pomijam 'cyrkowe sztuczki' które mój pies opanowywuje teraz w kilka minut. Formlane aportowanie zajęło nam trzy tygodnie. Nie pracuje nad tym i nie doszlifowuję, bo nie jest mi to potzrebne. Ale pies robi to jak trzeba. Zakres zerówki obedience też mamy robiony klikerem (prócz skoku). Nadal mamy problem z chodzeniem przy nodze i utrzymywaniem w tym czasie wzrokowego kontaktu. Ale olać,nie potrzebne nam to. Pewnie gdybym się za to wzięła to byśmy to w końcu zrobili. I takim sposobem kompletnie się nie przygotowując na zawodach obedience w zerówkach mieliśmy 93,5pkt, największa strata pkt na skoku (pomińmy ten fakt, nie ma to jak agilitowy pies:eviltong:). Agility robiliśmy głównie bez klikania, bo mały nie miał żadnych z tym problemów. Problemy pojawiły się na huśtawce- raz zrobiona metodą tradycyjną i pół roku odkręcania. Powolutku, z użyciem klikera. Teraz pies robi huśtawkę bez problemów, zalicza wszystkie strefy:cool3: Z polskich psów szkolonych klikerem i odnoszących sukcesy- Mira, suka od szczeniaka robiona klikerem z wieloma tytułami AKC i ASCA. Choco, dużo startowała w ob i pt, teraz rzadziej. Wschodzące gweiazdy Uma i Kea- siostry, obydwie od urodzenia robione klikerem, świetnie pracują w obedience, agility i Uma we frisbee. Ja szczeniaka mam zamiar mieć na klikerze (zresztą klikający hodowca;) ), ale wiem, że nie będzie to ten 100% klik. Nie i już, dla mnie nie istenieje zupełnie bezstresowe wychowanie, zawsze pojawią się sytuacje, w których tzreba zareagować stanowczo i czasami wręcz nieprzyjemnie dla psa.
  14. Czy orientuje sie ktos moze w sprawie rozpiski godzinowej?? Mnie osobiscie interesuje czwartek:razz:
  15. Tusia, to dobsz, że się psiu podoba:lol: Pati, żebyś się nie zdziwiła:cool3: Gdybyś Ty przez 4 dni oddawała więcej niż zjadła, to też byś schudła:evil_lol: Ale za to powoli robi się owłosiony:loveu: Mój łysy zaczyna się ofutrzać, nareszcie:multi: Chudy i ofutrzony:razz:
  16. zakla

    Barf

    Gryzły bardzo ładnie, powolutku. Niestety ze względu na małego musiałam wrócić na suche... Matrix przestawił się bardzo ładnie, bez żadnych problemów. Żwirek za to zapewnił mi kilka nieprzespanych nocy, parę niespodzianek na dywanie po powrocie do domu i jedno wielkie bączenie. Weterynarz stwierdziła, że to na pewno ze względu na zmianę diety, i ogólnie o barfie porozmawiałyśmy. Mówiła min.o znajomej z ctrami, które wspaniale na barfie żyją oraz o babcę, która sznaucerkę sr na barfie wpedziła w taką alergię, że nawet sterydy nie pomagają. Czyli po raz kolejny się przekoanałam, że trzeba bardzo ostrożnie i z rozwagą i urozmaiceniem stosować BARFa. Zostaniemy po prostu przy kościach raz/dwa razy w tygodniu na ząbki. Ale szczeniaka i tak chcę mieć na barfie, bo Żwirek jest patologiczny pod względem jedzenia- ma pocięte jelita, więc trudno się dziwić...;)
  17. [quote name='Tusek'] ma trochę zjedzony spód [/quote] Czy ten pies zamiast zębów miał nożyce do blachy??:lol:
  18. A ja będę w czwartek z PONem:lol::multi::Cool!::sweetCyb::bigcool:
  19. zakla

    karma Brit

    Lucky Tommy, w większości topiców jakie zdarzyło mi się nt. różnych karm poczytać były rozbieżności na stronie producenta i polskiego importera. Ja osobiście jestem nadal bardzo zadowolona. Próbowaliśmy ostatnio barfa, niestety jeden z moich psów zareagował bardzo źle- po powrocie na brita wszystko wraca do normy, choć niestety powoli. Dlatego jeszcze raz sie upewnilam, ze nawet mojemu malemu z pociętymi jelitkami dobrze służy brit:p
  20. Ja niestety z wystawy wróciłam szybko i delikatnie mówiąc niezbyt szczęśliwa. Pomijając zachowanie mojego 'podopiecznego' doga na ringu (kto widział, temu na pewno nie umknęło...:roll:), to bardzo zirytowała mnie p.Ewa Marcinkowska. Beagle miały zejść z ringu o godzienie 11.30, a o godzinie 12.15 były jeszcze sędziowane suki z młodzieży:shake: Dzięki temu dwa psy mi na siebie naszły (a miały być sędziowane w odstępie prawie 1,5h!), i z tego powodu byłam bardzo zdenerwowana i jest to pierwsza wystawa, którą będę niemiło wspominać:-( Mimo wszystko na wiosennej się pojawię, w końcu to 'mój' oddział, a poza tą Panią wystawa była jak zwykle fajna.
  21. Wlasnie wyjezdzamy, do zobaczenia:)
  22. Gazuś, jezeli nie pokrywalby mi sie z beaglami- mlodziez suki i dogami niemieckimi- czarne, mlodziez, psy, to jestem do dyspozycji...:eviltong: Moj tel 694-433-015
  23. Chodzilo mi, jak mozna sie domyslic z cytatu, o podnoszenie jej i na sile wpychanie ja do innych psow. Suczka sama musi sie do psow przekonac, a Ty w taki sposob na pewnoi jej nie pomozesz ;) Moze na poczatek probuj z malymi psami, zeby sucz nie czula sie 'osaczona'?:roll: To powinno ja troche przelamac. Moze jakies mlode westiki czy yorki, czy inne nieduze ale chetne do zabawy psiaki i dac im sie zapoznac, bez innych psow i bez pomocy ludzi?
  24. Yhh, odcielo mi neta na kilka dni:| Wiec mnie niestety nie bedzie, a nawet gdybym byla to nie mam samochodu...:roll: A Żwirek jest chudy!:lol:
  25. Ja jestem jeszcze ciekawa, jak to jest z psami zaganiającymi...? Wiadomo, że napalonemu 'mysliwemu' roznicy psia rasa nie robi, ale... Jeżeli mam psa, który pracuje normalnie z owcami/krowami/kaczkami i bardzo dobrze wie, ze zwierzeta sie spokojnie zagania i pilnuje zeby sie nie rozeszly, a w zadnym razie nie robi sie im krzywdy, do tego jeszcze takie psy pasące są na każde zawołanie przewodnika, to z takim psem też mam chodzić tylko na smyczy? U mnie najwieksza plaga sa dziki, jest ich duzo i w lesie, i na polu, i pod plotami, bo sa dokarmiane przez 'osiedle'. I bylo juz kilka okolicznych przypadkow, ze pies zostal rozszarpany przez dzika. Widac, natura sama moze ukarac...:roll:
×
×
  • Create New...