-
Posts
2653 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Fuka
-
A teraz spróbuję trochę więcej o Karmelu - tyle ile moge sama od siebie - bo Gocha jest teraz w drodze z lecznicy do domu i jak wróci - to ją złapię i dopytam o szczegóły.
-
Moniko, zacznę może od tego, że nie ograniczałam się tylko do pisania, ze te psy są piękne... Inna rzecz, że rzeczywiście pisałam o nich dość oszczędnie - bo co tu kryć - dość trudno ubrać w słowa charakter psa, a warunki, w których one się wychowywały i mieszkają - nie są typowe. Powiem wiecej - gdyby ktoś poprosił mnie o opisanie moich własnych psów - też byłoby mi trudno... Poza tym - chciałam uniknac ckliwych opowieści w rodzaju - jak bardzo Julka nienawidzi psiarni, albo jak przylepny i serdeczny jest Karmel - ja nie chcę brać ludzi na litość. A chyba najważniejsze jest to, że tak jak pisze Flaire - trudno z góry przewidziec zachowanie psa w nowym stadzie, szczególnie w domu takim jak Twój, w którym są dzieci i zwierzęta. Stąd bezpośrednia rozmowa i wzajemne wybadanie sie - wydawało mi sie najlepszym wstępem. Z tego co piszesz - myślę, ze jesteś osoba, która może zapewnic dobry dom kolejnemu psu. Ale to Ty musisz wybrać czy chcesz próbować zaadoptować dorosłego psa czy po prostu kupić szczeniaka. I trzeba pamiętać o tym, że niezależnie od tego czy to będzie szczeniak czy dorosły pies - na pewno na początku trzeba będzie nowemu domownikowi poświęcić trochę czasu. I w tym widzę problem, bo skoro Ty nie masz nawet chwili na rozmowę telefoniczną....
-
Flaire, oczywiście ma rację - ze wsi wyszły nici, ale komp zaczął żyć własnym życiem i mimo najszczerszych chęci - nie miałam jak do Was wejśc. Do tego jeszcze żeby było całkiem super - w Nowy Rok moj chrześniak sie poparzył i był w szpitalu - dzisiaj wyszedł akurat na swoje pierwsze urodziny... Po prostu życ nie umierac....
-
:oops: Moniko, jakos mi nie idzie to sylwestrowe pisanie.... :hmmmm: inna rzecz, że ja tak sobie myślę, ze to naprawdę najlepiej byłoby obgadać bardziej bezpośrednio - bo wtedy Ty sie możesz pytac o wszystko, a i my też mozemy poznac Cię lepiej i dopasować właściwego psa.. Więc może jednak bym do Ciebie zadzwoniła - jakbyś podała pore najlepiej Ci pasującą, jak już mówiłam mam tepsę za darmo wieczorami i w weekendy a jako żywo mamy weekend :D Jakbys mi wysłala nr - to oddzwonie, a jak nie, to jak dojdę do siebie po nocy - naskrobię! P.S. Pasja jest 6letnią foksiczką szorstką i jest kochana - ale ją to chyba Gośka by wolała na warunki, żeby jeszcze niot jeden odchowała. Ona urodziła sliczne dzieci i wiem, że Gośka chciałaby jeszcze raz spróbować. Pasja jest bardzo praktyczna - bo ma bardzo małe mioty - bodaj 2 razy miała parkę, a ostatnio miała jedną suczkę, więc nie przemęczyła się za bardzo jako mama. :roll: tak sobie myślę, że ja jestem cholernie mało obiektywna, bo najchętniej bym zabrała je wszystkie do siebie - Gocha coś o tym wie, bo ja jej ciągle podkradam różne psiury chociaz na trochę.... Pamiętam jak Karmel u mnie był na trymowaniu - tak wspaniale się bawił w ogrodzie z moimi. No i sam ze mną i z piłeczką - on ma fisia na punkcie piłeczek z Ikei.
-
szyscy śpią :rofl: :roflt: A JA PIJĘ, za Nowy Rok żeby był taki o jakim marzymy!!!!!!!!!!! :hmmmm: mam nadzieję, że się wszystko uda!!!!!
-
Życzę Wam z całego serca żeby był LEPSZY pod każdym względem!!!!! :BIG:
-
Moniko, znam! I będę pisać - tylko moment! DO siego! Kochani życzę Wam żeby ten przyszły był lepszy!!!!!!! :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking: :drinking:
-
Gośka - właścicielka i hodowczyni tych psiaków - niestety jest osobą nieskomputeryzowaną, a co za tym idzie nie jest forumowiczką. Przyjażnimy sie, razem jezdzimy na wystawy, pomagam jej w obróbce psów, moja Kawusia jest właśnie od niej. Na pierwszej stronie tego topicu - pod opisem psów do wzięcia - podałam namiary na Gośke, jest telefon i email. Ale jakby co podam jeszcze raz - 071 399 39 15. Niestety ze zdjęciami poki co jest krewa :cry:
-
Kochani, wykopałam Karmela - nienajlepsze zdjęcia i nie te, których szukałam, ale przynajmniej chyba widać, że wesoły z niego piesio KARMEL on miał wtedy niecałe 2 lata
-
MonikaP, usiadłam wieczorem żeby napisać wszystko i siadł mi komp... Ale już jest chyba dobrze, więc będę pisać dzisiaj! :roll:
-
Oki, łącze się z Tobą w bólu 8) Ciekawam skąd jesteś? I czy masz jakiegoś terriera?
-
Fajne foty!!!! Asher dobrze mówi - może warto się dowiedziec czy nie trzeba go jakoś wspomóc? I żeby mu szybko minęły wszystkie dolegliwośći! :beerchug:
-
MonikaP, wysłałam Ci priva! Teraz niestety musze zniknąć, mam gości, ale jak tylko sie ich pozbędę :wink: wróćę! Fajnie by było gdybyś napisała coś o Gruszce! Widziałaś foksi topic? Jakoś mało tu foksiarzy niestety.....
-
:angel: MonikaP :laola: WITAJ!!!!!!!! Nie wiem od czego zacząć :oops: Oczywiście, że to trzeba porządnie obgadać - mam nadzieję, że się uda! Chyba najlepiej by było gdybyśmy mogły do Ciebie z Gochą zadzwonic. Jak mozesz wyślij mi swój telefon na priva - ja mam tepsę za darmo po 20tej. Albo możesz tez od razu uderzyć sama wprost do Gośki.... Pozdrawiam! I trzymam kciuki zeby wyszło!
-
Ludek, fajnie, ze sie odezwałaś, witam!!! I gratuluje Czarnucha i cieszę się, że znalazł fajny dom. Tez je bardzo lubię :D Cieszę sie z kolejnego głosu na tak... eh żeby tylko jeszcze się znalazł ktos kto będzie także chcial stworzyć dom dla któregoś z nich... a gdybys azaczeła miec ochote na bliskiego kuzyna parsonów - to zapraszam do Gośki - niestety foksiczka spragniona wiekszego monopolu na człowieka i mniejszej rywalizacji o ludzkie względy tez u niej jest :( Tylko niestety nie łatwe jest znalezienie własciwej osoby.
-
Zgadzam sie - Andisy sa chyba w tej chwili najlepsze i wspaniałe jest to, że pracują z ostrzami Ostera, które są chyba lepsze od tych Andisowych. Bo maszynki Ostera zrobiły się troche przestarzałe - tzn są minimalnie ciezsze i chyba szybciej się nagrzewają - ale na pewno też sa godne polecenia.
-
Miga, zapraszam, na POZOSTAŁE TERRIERY - pomożemy! Jeżeli chodzi o koszty - to wszystko zalezy od tego gdzie mieszkasz i na kogo trafisz. Ceny są rożne, jakość usług tez. Ja na przykłąd zdaję sobie sprawę, że za to co robię biorę stanowczo za mało :oops: Niestety wiem, że ludziom naogól wisi to czy ich pies jest po chamsku ostrzyżony maszynką czy wyskubany zgodnie z wszystkimi wymogami - co jest bardzo pracochłonne, stąd mam (nazwijmy to) "zniżkę" dla tych którym zalezy na porządnym zrobieniu ich psa - cholera - robię za don kichota.... Niestety do standardu nalezy to, że fryzjerzy, którzy obiecują, że wytrymuja psa - "pomagają" sobie maszynką, nożyczkami i degażowkami - w dużo większym stopniu niż to jest dopuszczalne, a niektórzy idą jeszcze dalej i jako wytrymowane oddają włąścicielom psy, które były w całosci ostrzyżone - najgorsze jest to, ze niektóre z nich tak zrobione trafiają potem na wystawy.... A tak naprawdę jest bardzo niewiele miejsc na psie, w których można sobie pozwolić na używanie innych narżędzi niż palce, tępy nóż trymerski, grzebień i szczotka. Prawidłowo wytrymowany pies tych ras powinien być zrobiony CAŁY ręcznie -jedynie włosy miedzy opuszkami wycina się nożyczkami lub maszynka, brzuch, jądra, penis i najbliższe okolice odbytu tez sa strzyżone, a cała reszta ma być wyskubana! Niestety prawidłowo przygotowane airedale, welshe, lakelandy, czy foxy szorstkowłose - wciąż należą do mniejszości na naszych ringach, o ulicach nawet nie wspomne. Tak się składa, że na dogomanii możesz trafić na osoby, które same trymują swoje terriery i robią to dobrze, więc korzystaj!
-
tanita, jesteśmy w domu! Jednym ze szczytowych osiągnięc Kawisi było jej zaginięcie na nocnym spacerze. Ona czarna, wiec po ciemku widuję ją rzadko, ale jednak posłuszna jest całkiem i zawsze przybiega. Czasami po drodze bardzo pospiesznie załatwia różne ważne sprawy (gontwa za kotem, zającem, lisem itp, albo szybka rundka do rzeki żeby się napić i wykąpać...), ale zawsze przylatuje. Poza tym razem.... Było to w zeszłym roku z piątku na sobotę, przed wystawą w Poznaniu. Wołałam, szukałam - znikła okolo pierwszej w nocy n a stadionie, w okolicy licznie zamiszkanej przez lisy i króliki, blisko ruin basenu i Odry. Włałam, chodziłam - najpierw sama, potem z ojcem. Przepadła jak kamień w wodę. Rano z cała rodziną zrobiliśmy tyraliere i szukaliśmy do południa. Wyobrażałm sobie najgorsze - bo znam ją i wiem, że nawet bez nogi albo dwóch by przylebiegła. W końcu ojciec ją wypatrzył w studzience kanalizacyjnej koło akademika AWFu. Spokojnie stała i czekała aż ją wreszcie ktoś uratuje... A kiedy ją wydobył.... zamerdała ogonem i... poleciała oblecieć najbliższe krzaki i całą okolicę. Musiała przeżyć ciężką noc - wokól buszowały zwierzęta, a ona nie mogła się do nich dostać :roll: Biedactwo :roflt: Jedno jest pewne - trudno się nudzić z małym terrierem.
-
Wszystkim psiarzom, terrieromaniakom, a AIREDALOWCOM w szczególności życzę magicznych Świąt! Kochani, mam nadzieję, że dobrze się wsłuchaliście dzis w nocy w ich głos, oby udało się Wam zaspokoić ich marzenia!
-
Mandy, Indii, Julce, Cudnej, Pasji, Karmelowi, Kafce i wielu, wielu innym... Życze im żeby w następną Wigilie mogły przemówić do swoich nowych właścicieli! Żeby mogły powiedzieć im jak bardzo potrzebowały tego żeby znalazł się ktoś kto całą swoją uwagę poświęci każdemu z nich! Z OSOBNA! Chciałabym żeby wszystkie one znalazły nowe domy, ludzi, którzy zechcą poświęc im swój wolny czas, takich - którz go mają! Marzy mi się żeby w nowych warunkach były wydbane i wyniuniane tak jak tego potrzebują! Żeby ich własny człowiek nadał ich zyciu nowy blask - tak jak to robią zapalone świeczki z moją choinka!
-
Kochani, życzę Wam wszystkim wspaniałych Świąt! Zdrowia, szczęścia, wszelkiej pomyślności i oczywiście tego żeby nadchodzący rok był równie wspaniały dla Was i dla Waszych TERRIERÓW! Cieszcie się sobą i niech Wam się wiedzie pod każdym względem!
-
Rocki, Biedny Paco :( Tak jak Malawaszka mam nadzieję, że to nic związanego z operacja i nic poważnego tylko jakies głupstwo!!!!! Trzymam kciuki żeby mu ZARAZ przeszło! Napisz rano co i jak - mam nadzieje, że będzie wszystko w porządku! Trzymajcie się oboje! Zdrowie Paco :drinking: P.S. Ja natomiast dzisiaj bardzo żałowałam, że moja lakelandka nie okazuje bólu nawet jak ją coś bardzo boli. Dzisiaj odkryłam, że ma paskudnie przeciętą łapę. I niczym po sobie nie pokazała - chodzila i biegała normalnie, śladów krwi też nie było - a jak przyłapałam ją na lizaniu - miała to już tak rozognione - ze do szycia się nie nadaje. Ma przeciętą skórę pomiędzy palcami, jak jej to opatrywaliśmy - cała się trzęsła - a nawet nie pisneła. Goopi biedny Kawiszon, eh to już któryś raz kiedy ma rozciętą łapę i nic po sobie nie pokazuje - tylko lata jak wariatka - pieprzona adrenalina terrierow.... I pisze o tym, bo własnie pomyslałam sobie, ze przecięta łapa to głupstwo, ale boje się, ze gdyby jej sie stało coś poważniejszego - to tak samo mogłabym to zauważyć za poźno.
-
Terier pszeniczny (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Fuka replied to PALATINA's topic in Terier pszeniczny
Marcino - zabiłeś mnie... Znaczy się, że go jednak pokazali kiedyś? Pamiętam tylko, że mi Sąsiadka kiesyś tłumaczyła, że nie wyobraża sobie siebie samej w dresie na ringu. I cos w tym jest - ja sobie jej nie wyobrażam w dresach, ale na ringu - kto wie? Sortis - co do charakteru - to to sa jednak terriery i jakby co potrafią to pokazać..... Przynajmniej takie mam wrażenie znając Okiego. -
Terier pszeniczny (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Fuka replied to PALATINA's topic in Terier pszeniczny
Sortis, tak czy owak - to chyba dopiero jak pojade do Anglii. A i tak niełatwej sztuki rządasz ode mnie 8) -
Terier pszeniczny (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Fuka replied to PALATINA's topic in Terier pszeniczny
Sortis, A może być dandie? :cunao: