Jump to content
Dogomania

Fuka

Members
  • Posts

    2653
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fuka

  1. [quote name='fruzka']fuka, masz tu foxy gladkowlose, na wklepanie reszty nie mam dzis sily. jesli do jutra nikt sie nad toba nie ulituje :) , przepisze pozostale stawki. aha, wszystkie psy w niemieckich rekach oprocz tych dwoch zaznaczonych z Danii. pozdrawiam[/quote] [b]DZIEKI PIEKNE DOBRA LITOŚCIWA KOBIETO[/b] :D - jezeli masz skaner albo aparat cyfrowy - to moze ufoc mi reszte? Tzn airedale, lakelandy i foksy szorstkie? BO ja wiem, ze to strasznie dużo wklepywania i o to nie smiem nawet prosic....
  2. [quote name='Sajko']Dla mnie lepiej niż fajnie, tylko czy Fuka ma świadomość, że my we 3 i 3 psy, w tym jeden straszliwy morderca- [size=2]gwałciciel[/size]. Potwierdzcie dobre dusze, bo wpycham się na siłę jakiejś pani z organizacji turystycznej do domu[img]http://manu.dogomania.pl/emot/sloik5.gif[/img], a właściwie nas 3 jej wpycham :lol: Podłoga brzmi extra, ostatnio sypiam coraz częściej na lotniskach, więc karimatka to lux wersja. Poza tym, małemu klatkę mogę wziąć, bardzo wygodna jest :D A czy ktoś ma jakąś dobrą trasę opracowaną? No i ten e-mail albo fax proszę ślicznie, opłatę na miejscu się da? bo pani w banku powiedziała mi taką kwotę za transfer, że tchu mi zbrakło :-?[/quote] [b]Sajko[/b], ja Was przyjme - tylko pod jednym warunkiem - ze polaczymy sily dojazdowe! Mam kierowce, kochajacego jezdzic, prowadzacego super, ktory zna trase i tylko nasze towarzystwo sie wycowalo, no i zostalismy sami :roll:
  3. Wyglada bardzo dostojnie :lol: - tylko czemu z takim opoznieniem to zdjecie tu trafilo??? :evilbat:
  4. Fuka tez kocha patyki, ale nic jej sie nie zaklinowało nigdy - ona wielkie konary znosi ze spacerow do ogrodu, jest bardzo dumna - musze jej pomagacv przy przejsciu przez furtke albo brame otwierac, a potem z luboscia je obgryza.
  5. [b]Frosh[/b], Jakby był cud - to dzisiaj a jak nie to jutro jak klientow zrobie :D
  6. [b]Frosh [/b]:o , chyba mi jednak wybaczysz - bo ja nie powiedzialam nic nowego - slyszalas to 1000 razy :lol: Zreszta wiesz, ze ja kochałam Birme :D A co do panujacej tu wczoraj miłosci do owczarkarzy - to mam wrazenie, ze nie chodzi o takich ludzi jak Ty, tylko glownie o owczarkarzy wystawcow - oni jakby to powiedziec :roll: tacy inni są....
  7. [b]Martini[/b], ale kto by to czytał :o Wy biedacy nie macie wyjscia, bo Was zalewam - ael jakos nie wyobrazam sobie kogos kto by sie w to sam ubrał :lol:
  8. Aleście sie uczepili biednych ONów. U mnie w domu panuje tradycyjna psia miłość do ONow- zapoczątkowana jak moiwiła Frosh - przez Birmę. Kiedyś była wielka miłość i przyjaźń mojej Wigi i Birmy. Teraz FUka i Kawa tez maja przyjaciołkę ONke - Kaję. Kaja należy do pnaszych przyjaciół - jest kilka lat starsza od Fuki - na poczatku troszke dominowła Fukę, potem Fuczydło dorosło - pare razy sie postawiło (ku wielkiemu zdziwieniu Kaji, ale zaakceptowała to) i teraz mam wrazenie, że mają relacje rownorzedną plus wzajemną przyjażn. Uwielbiają wzajemnie sie odwiedzac, chodzic na spacery - czesc tej przyjazni przeszła na właścicielke Kaji - ktora jest chyba najbardziej lubianą i radośnie witana przez moje suki osoba z moich znajomych. Z Kawa jest troche inna relacja - po dziś dzien jest bardzo podporzadkowana Kaji - to jedyny pies przed ktorym robi brzuszki i wylizuje jej pysk, ale widac wyraznie, że ją uwielbia :o A Kaja dominuje ja bardzo dobrotliwie i tez ją bardzo lubi (kto by nie lubił takiego uwielbienia). Troszke inaczej jest z Diukiem - on nie kuma zupełnie o co chodzi podczas wizyt Kaji i strasznie sie denerwuje - chodzi i mruczy na nia - mam wrazenie, ze on uwaza, że Kaja sie szarogesi u nas. Kiedy wziełam go kiedys samego do Kaji z wizytą było ok, chyba, ze siedział u mnie na kolanach - wtedy znowu mruczł jak tylko zbliżala sie Kaja. Ale na spacerach jest ok. A wracając jeszcze do rasizmu psiego oraz airedali. Moja poprzednia airedalka Wiga - miała w sobie zero agresji, nigdy nie atakowała psowi w ogole unikała bujek. Miała dwoch wrogow jamniczke, ktora strasznie sie bała Wigi i wyła przerazliwie histerycznie na jej widok - mam wrazenie, że Wiga zawsze chciała zamknąc źrodo tych strasznych dźwiekow..... :evilbat: Drugim wrogiem byla bokserka mieszkajaca z drugiej strony, tez dwa domy dalej - ktora kiedys sie na nia rzucila - Wiga obroniła sie, ale nienawisc została (potem odziedziczyła tego wroga Fuka - historia sie powtorzyła, bokserka zaatakowala raz i nie zostało jej zapomniane nigdy). Inaczej przebiegala relacja bokserki i Kawy - bokserka lubiła małe psy, wiec Kawe akceptowała i lubiły sie bardzo obie. Ale Kawa jak kazdy maly terrier - uwielbia rozroby, dlatego ilekroc dochodziło do codziennych utarczek Fuki z bokserka przez plot - ldolaczala sie do szczekania z luboscia. po jakims czasie wynalazła sobie dziure w plocie - i kiedy Fuka spierała sie z bokserka - Kawa latała i szczekala po bokserki stronie płotu :lol: Bokserka w zeszłym roku umarła - ale KAwa i Fuka po dzis dzien chodzą ja oidwiedzac i bardzo sa zawiedzione jej brakiem - podoba sie im jej nastepca - bokser, ale to juz nie to... I jeszcze o Widze i ONach. Jak juz napisalam Wiga nigdy sama nie zaczynała - poza checia uciszenia jamniczki oczywiscie. Kiedys poszłam z nia w nocy na spacer i w pewnym momencie ujrzałam w swietle latarni zblizającego sie ONa. Nie znałam go, ale kiedy w tle zobaczyłam jego wlasciciela - wpadłam w panike. To była suka moich znajomych - emerytowany pies policyjny, wiedzialam, ze nienawidzi wszystkich suk, atakuje je i miala na koncie kilka powaznych pogryzien i zagryzienie... Jej właściele - po tych doswiadczeniach - bardzo jej zawsze pilnowali - w dzien miala wybieg w ogrodzie, ale w nocy czasami brali ja w ustronne miejsca zeby sie wybiegala. No i pech chciał, ze ja tez sie w nocy szlajam w ustronnych miejscach. Wpadłam w panike - psy były juz blisko siebie, nie udało nam sie juz ich odwolac. Pozostało tylko patrzec jak sie do siebie zblizaja i oczywiscie caly czas leciałam do nich zeby je rozdzielic. I stało sie cos najdziwniejszego w swiecie - moja airedalka, ktora nigdy nie zaczela żadnej bojki - na dzien dobry złapała ONke za gardło. Opadła mi szczeka - zatrzymałam sie i patrzyłam razem ze spanikowanym wlascicielem ONki co bedzie dalej. A dalej nie było nic. Wiga chwile ja potrzymala za gardlo potem sie rozeszly pokojowo i tym sposobem zyskałysmy towarzystwo na nocny majowy spacer. Przez dwie godziny biegaly kolo siebie udajac ze sie nie widza. Potem jeszcze było kilka wspolnych spacerow - traktowaly sie obojetnie... a jezeli chodzi o ONy i o mnie - to dla mnie one po prostu ONy sa nudne (wybacz Frosh), one po prostu zyja tylko po to zeby spełniac życzenia swojego człowieka, innych zainteresowan brak...
  9. [b]Sajko [/b]- są 3 wystawy... jezeli na wszystkich 3 dostaniesz zw.mł. - to masz championat.....
  10. [quote name='Nitencja']Fuka a ty chcesz od razu wszystkie miejsca na tym Bisie ;-)??[/quote] jedno malusie mi wystarczy, pomijajac szczegół drobniutki, że z rasy nie wyjde :lol: 8) [quote name='flashka-g'] hehe loos...dobra juz nie róbcie ze mnie takiej korupcyjnej baby...bo potem tylko slucham ze wygrywam po znajomości normalnie ja znam wszystkich...jestem cool;] [/quote] :o przeciez sama zaczełaś :P
  11. [quote name='flashka-g']a tam w oddziale..pogadam z sedzia i masz...;] nawet BOB:][/quote] to załatw mi też please :modla: - rasę, a najlepiej jeszcze do tego grupe i miejsce na BISie :cunao: :cunao: :lol!:
  12. [b]Cardi, odezwij sie please!!!! Bo ja nie wiem czy jedziesz z nami czy nie - wielokrotnie pisałam do Ciebie na GG i zero odzewu![/b]
  13. [b]Gratuluję wszystkim szczęśliwcom - ktorzy nie dosc, ze mieli frajde z wystawiania, to jeszcze cosik pougrywali :drinking: :klacz: :D [/b] I bardzo nieśmiało prosze o stawkę foksów szorstkich i gładkich, lakeland i airedale terrierow :modla: skany z katalogu mile widziane - no i chyba mniej pracochłonne od przepisywania. Dzięki! :D
  14. a'propos końskiego podrywu - to typowe zachowanie psow dzikarzy - ukochana zabawa w podgryzanie pęcinek. Obawiam sie, że jak Rollo sie tego od niej nauczy - to Wasz golden bedzie miał wesoło :roll: Wiem cosik o tym - bo Kawisia jeszcze jak była sama z Fuka - rozpoczela tradycje podgryzania Fuki w tyłek i w pęcinki - jak tylko Fuka zaczynała sie bawic z jakimkolwiek innym psem... a potem nastał Makaron i pierwszym objawem niewybiegania u moich psow jest to, ze zaraz po wyjsciu do ogrodu - z wielkim szczekiem zaczynaja sie z Fuka bawic w dzika. Fuka jest brana w dwa ognie - i najpierw sie bawi z lubościa, ale po chwili ma dosc - siada i tylko kłapie zebami - a te małe potwory ja obskakuja i podgryzja - no i wszyscy bardzo głosno szczekaja. Mysle, że najbardziej zachwyceni sa sąsiedzi jak im odbija np o 12tej w nocy.... A jak goscinnie u mnie bywa jeszcze jakis pies Gośki - to jest jeszcze weselej. Kasztanka - córka Julki - czasami jeszcze bawi sie tak, że podgryza w tyłki podgryzajacych - i w ten sposob przed wystawa w Wilnie użarła Makarona w dooopę :lol: A co do kota - dobrze, ze mu sie jednak nic nie stało - muszą sie teraz nauczyc, ze na teren Julki sie nie wchodzi - nasze dzielnicowe koty juz to wiedza. Chociaz Fuka w okresie jak miala szczeniaki - miała straszne dziury na nosie. Myslałam, ze to jakas alergia albo straszna infekcja - bo to sie w ogole nie chcialo goic - a potem okazalo sie, ze sie nie goiło, bo koty jej ciagle poprawiały :roll:
  15. Fuka jak była młoda to miała nawracajace biegunki - Goska twierdziła, ze to była infekcja, nie pamietam jak to sie nazywalo - ale było nieprzyjemnie. Ale wyrosła z tego i teraz moze jesc wszystko bez konsekwencji, tylko po duzej kosci wapniaki robi - a tak generalnie jest ok. A jest wszystkozerna, wiec moge nie narzekac. Tak samo jest z Kawa i Makaronem. Tylko nie wiem jak to jest, ze z niespecjalnie łakomych -psow - Fuka i Diuk zrobiły sie przerazliwie żarłoczne :roll: Chyba mam jakis talent :-? Albo Kawisia je zaraziła lub doprowadzila do tego wiecznym wyjadaniem z cudzych misek - teraz biedaczki nikt juz nie dopuszcza :o
  16. [b]Aluzja[/b], wrrrrrrr co to za dziecię airedale???????????????????????? Nie pastw się :evilbat:
  17. [b]A Ty zdradzsz nam co to za dziecie wcina te lody?[/b]
  18. [b]Carragan[/b], jako żywo nie wiem po kiego komu trymery na żyletke skoro wygodniej i BEZPIECZNIEJ sie obsluguje nożyczki i maszynke. A na serio - to słuchaj Nitencji - dobrze prawi.
  19. [b]Carragan [/b]- i Ty brutusie :evilbat: [b] :PROXY5: BTW możesz mnie znia poznać? :wink: [/b]
  20. [b] :klacz: ja chce miec takiego psa - zamienimy sie? :wink: Gringo jest wielki :lol: :angel: [/b]
  21. [quote name='MarzenaTkacz'] Mam do WAS KOCHANI pytanie z innej beczki i chciałabym usłyszeć Wasze opinie (i te dobre i troche mniej dobre) - po zamknięciu katalogu nasz związkowa koleżanka usiadła na krzesełeczku i przez 3 godziny "na rękę" wyszukiwała psy i suki, które spełniają wymogi by wystąpić w konkurencjach hodowlanych. I autoamtycznie wyszukałą wszystkie hodowle w każdej rasie, wszystkich potomków reproduktorów i suk hodowlanych - oczywiście te nieoznacza, że te psy i suki muszą brać w nich udział, ale wydawało nam się, że to ułatwi wystawcom życie. Proszę powiedzcie co o tym sądzicie, czy zrobiliśmy słusznie, dodam tylko, że wg. spływających do nas zgłoszeń do konkurencji hodowlanych nie była praktycznie żadnych zgłoszeń. To jest nasza 4 wystawa klubowa (sznaucery, gończe, szpice) i do tej pory to sie sprawdzało. Pozdrawiam Marzena[/quote] I jeszcze jedno - to bardzo miłe, że ktos sie pyta wystawcow o zdanie. Tylko jaki jest sens zadawania pytan kiedy jest juz po ptokach? Bo jak sadze katalog jest juz wydrukowany albo w druku, wszystko dopiete na ostatni guzik... Obyczaj konsultowania jest bardzo dobry - spotkałam sie z nim w Anglii - tam decyzja o zaproszeniu sedziego na wystawe jest podejmowana własnie w drodze konsultacji - pytane sa kluby ras, a kazdy sedzia co roku musi wysłac do klubu swoje uaktulnione CV, w ktorym sa opisane jego doswiadczenia sedziowskie i hodowlane. Tylko, że tam nikt nie wyobraza sobie, ze decyzje o tym kto bedzie sedziował dana rasa - moga podejmowac ludzie nawet nie zwiazani z ta grupa.... A sedzia ktory na jednej wystawie skompromitowal by sie sedziowaniem - nie byłby juz nigdy zaproszony...
  22. [quote name='MarzenaTkacz']FUKA - dziękuję Ci za Twoje zdanie, i wielu momentach masz rację, [b]ale ja od 10 lat jeżdże na klubową molosowatych [/b]i muszę Ci powiedzieć, że ogmromną dla mnie przyjmnością jako dla hodowcy było zobaczenie nazwy mojej hodowli jake jednej z wielu pretendujących do uzyskania tytułu Najlepsza Grupa Hodowlana, choć na pewno masz rację, że teriery to specyficzna grupa ras, które należy DOBRZE PRZYGOTOWAĆ DO WYSTAWY - dziękuję za Twoją opinię [/quote] Ja doskonale zdaje sobie sprawe, że inna jest sytuacja wystawcow, ktorzy maja - hoduja psy ras krótkowłosych, a inna takich, ktorzy jak ja maja terriery szorstkowłose. Niestety nasze realia sa takie, że psy czesto sa wrecz "psute" niewłąsciwa fryzura - nieumiejętna obróbka kończy sie czesto tak, że pies wyglada tak jakby miał wady, ktorych w rzeczywistosci nie ma - np. krzywe łapy, odstające łokcie itp. O siersci i o kolorze chyba nawet nie warto wspominac, bo chyba oczywiste jest to, że siersc strzyżona, czy nawet nieumiejetnie trymowana - traci jakość, czasami sa to straty już nie doodrobienia, a na pewno nie wystarczy tu pomoc hodowcy tuz przed wejsciem na ring - na to potrzebne sa tygodnie, a czesto nawet miesiace... [quote name='MarzenaTkacz'] [b]Jedno jest pewno [u]są to konkurencje bezpłatne i nie obowiązkowe[/u], nie sądzę, że właścicile psów z hodowli X, sami wejdą na ring bez konsultacji z hodowcą - to od NIEGO wszystko zależy.[/b][/quote] Niestety nie byłabym taką optymistka - a nawet jezeli - to stawia to hodowce czy wlasciciela reproduktora - w bardzo niezrecznej sytuacji - musi specjalnie poprosic wystawcow żeby NIE WYCHODZILI na ring ze swoimi psami. Dodam, że wiekszosc wlascicieli psow - uwaza, że ich pupil jest najpiekniejszy, najlepiej przygotowany i czasami nawet tlumaczenie nie pomaga - oni po prostu tego nie widza. I tu podam przykład - kilka lat temu na wystawie w Katowicach razem z moja przyjaciolka spotkałysmy psa, ktorego ona wyhodowala. Pies wygladał strasznie - był opitolony nozyczkami, nie lezalo to nawet kolo foksa... Pies sam w sobie - anatomicznie nie był zły - ale fryzura go oszpecono. Sedzia dał mu ocene bardzo dobra albo dobra. W rozmowie z wlascicielem okazalo sie, że pies na wystawe był przygotowywany w najlepszym salonie w miescie, poleconym przez Oddział... To był pierwszy foksterier szorstkowłosy tego Pana - oddał go w rece profesjonalne... Skończyło sie to tak, że od tej pory jezdzi do mnie kilka razy do roku z Czestochowy do Wrocławia - bo zalezy mu zeby jego pies wygladał jak fox. Polecałysmy mu kilka osob blizej - na Ślasku - ale poniewaz jego corka studiuje we Wrocławiu - przywozi psa do mnie, a przy okazji ja odwiedza. Z nastepnej wystawy przywiozł puchar... To był przykład optymistyczny - ten Pan zauwazył roznice... Ale niestety zdarza sie tez i inaczej - na ostatniej wystawie w Katowicach spotkałam innego psa wyhodowanego przez moja przyjaciolke. Przygotowany był fatalnie, sedzia ocenił to własciwie - pies nie dostal oceny doskonałej. Proponowalam, ze po skonczeniu sedziowania - spropbuje troche psa wytrymowac i pokaze im jak przygotowac go na nastepna wystawe. Ale usłyszałam, że im sie podoba własnie taki i nie zamierzaja go oszpecac... Ten pies jest zgłoszony na klub - i dzieki dbałosci organizatorow - bedzie reprezentowal hodowle mojej przyjaciolki.... [quote name='MarzenaTkacz'] [b]Poza tym, przy wyborze Reproduktora bądź suki kontakty z nowymi właścicielami są znacznie utrudnione, [u]więc nawet gdybyś chciała zgłosić psa, to nie będziesz wiedział, kto będzie na wystawie,[/u] a tak masz prace ułatwioną.[/b][/quote] :o Pozostaje mi tylko wyrazic zdziwienie :-? Przeciez jest w internecie katalog przedwystawowy - czy to nie wystarcza? A nawet gdyby go nie było - to z tego co zauwazyłam - konkurencje hodowlane sa przewidziane po normalnym sedziowaniu w ringach rasy - wiec chyba czasu dosc na rozmowe, zobaczenie psow i ewentualne poproszenie o reprezentowanie hodowli, suki, czy reproduktora... A przeciez zgłaszac do tych konkurencji - mozna rowniez w dniu wystawy. I zawsze przeciez tak było i konkurencje hodowlane odbywały sie na wszystkich klubowkach mimo, ze nikt nikogo nie uszczesliwial tam na siłe.... Ja rozumiem, ze intencje organizatorow były dobre, ale... Coraz bardziej zastanawia mnie dlaczego u nas wystawy klubowe nie sa organizowane przez klub, przez ludzi zwiazanych z grupa, obeznanych ze specyfiką ras... Dlaczego powierza sie organizacje wystaw klubowych - ludziom hodujacym inne rasy, inne grupy? Dlaczego airedale bedzie sedziowac ktos kto jest bodaj all-rounderem? I nie jest to osoba, ktora zaczynała od terrierow, a potem rozszerzyła sie na inne grupy- tylko ktos, kto jest zwiazany z zupełnie inna grupa? Ja rozumiem, ze nie ma technicznej mozliwosci zeby kazda rase sedziował specjalista od danej rasy - ale chyba mozna sie postarac o to by na tak waznej wystawie - bo klubowa wystawa jest chyba wazna wystawa - terriery na przykład niskonozne sedziował ktos kto jest specjalista od ktorejs z tych ras? Tak zreszta bedzie w Legionowie - Lilian Brown jest uznanym w swiecie sedzia i hodowca westow i szkotow. Ja nawet rozumiem, ze ona bedzie tez sedziowac rowniez welshe, powtarzam jest uznanym specjalista od terrierow. I rozumiałabym gdyby np airedale mial sedziowac ktos kto jest np. uznanym hodowcą foksow, albo własnie welshy..... Lakelandy, foksy ma sedziowac pan z Anglii - ktos kto jest zapraszany na najbardziej prestizowe wystawy - w tym roku sedziował welshe na Crufcie i bardzo dobrze, ale wroce do moich ukochanych airedali.... Zawsze myslałam, że klubowe wystawy własnie temu słuza by poszczegolne rasy sedziowali specjalisci - na wystawach dla wszystkich ras - nie ma naogol takiej mozliwosci - zapraszani sa sedziowie z maksymalna liczba uprawnien, ale tutaj to chyba nie o to chodzi? I jeszcze jedno - dla doswiadczonych wystawcow oczywiste jest to, że konkurencje hodowlane nie sa obowiazkowe i że dobor psow jest w gestii hodowcy, własciciela suki czy reproduktora - ale dla osob nieotrzaskanych z wystawami - swiadomosc, że ich pies jest w katalogu - obliguje do wyjscia na ring. Takie działanie organizatorow - jest działaniem krzywdzącym i po prostu nie fair. TO po prostu klasyczne uszczesliwianie na siłe - hodowla ras wymagajacych specjalnego przygotowania na wystawe nie jest rzecza łatwa - hodowcy wystarczjaco czesto musza przezywac chwile, kiedy pies - z ich hodowli, dodam, że sam z siebie niezly pies - jest pokazywany nawet w dobrej wierze - w kondycji takiej, ze noż sie w kieszeni otwiera. I trzeba patrzec jak taki pies przegrywa z innymi, czesto nawet gorszymi, ale lepiej przygotowanymi i pokazanymi.... I nie jest to tylko nasz polski problem - przez 6mcy pracowałam i uczyłam sie w jednej z najlepszych hodowli angielskich - i na tamtejszych wystawach zdarzało mi sie widziec piekne psy, ktore przegrywały własnie przez niewlasciwe zrobienie. Katarzyna Ferencowicz
  23. [b]Tufi[/b], to ja szybciutko odpowiem - rozumiem, ze intencje sa dobre... ale teraz postaw sie w sytuacji hodowcy, ktorego psy - bedace w obcych rekach sa juz w katalogu umieszczone jako psy startujace w konkurencji najlepsza grupa hodowlana. Wiesz - kazdy moze pokazywac psy nalezace do niego i hodowca najczesciej nie ma wplywu na to, ktore z nich i w jakiej kondycji sa pokazywane na wystawach. I teraz wyobraz sobie, ze na wystawe jest zgloszony pies, ktorego wlasciel go prezentuje w stanie dalekim od wymogow rasy, niewytrymowanego, tylko ostrzyzonego maszynka i to w sposob daleki od wzorca.... W normalnych okolicznosciach - to hodowca sam wybiera psy, ktore maja go reprezentowac i wychodzi z nimi na ring,[b] a w tej sytuacji -[/b] [b]jak ma sie zachowac - poprosic kogos, żeby nie wyszedl z wlasnym psem na ring, skoro jest juz w katalogu napisane, ze ten pies startuje? [/b]I nie pisze o tym ot tak - wiem, ze takie psy na tej wystawie beda, podobnie zreszta jak na wielu wielu innych... Przygotowanie terriera na wystawe jest rzecza zmudna i skomplikowana - w wielu rejonach Polski nie ma nikogo kto umialby to zrobic, dlatego sama prosilam wlascicieli moich szczeniakow, aby nie chodzili z nimi na wystawy jezeli nie beda mieli jak i gdzie odpowiednio psa przygotowac...
  24. [quote name='Ramir']Uważam że automatyczne na podstawie zgloszeń kwalifikowanie do konkurencji hodowlanych jest jak najbardziej właściwe. To w koncu jest wystawa klubowa i te własnie konkurencje.[/quote] [b]a ja sie nie zgadzam - szczegolnie w terrierach uwazam, ze to nie fair... Hodowca naogól nie ma wplywu na to w jakiej kondycji jest wystawiany pies z jego przydomkiem, przygotowanie terriera nie jest rzecza łatwa - wiec uwazam, że to hodowca, czy wlasciciel reproduktora itp - bedzie decydowal, ktore psy beda go reprezentowac![/b]
  25. Fuka

    Bytom-maj 2005

    A jest tu ktos z Bytomia? BO ciekawi mnie jak rozłoza poszczegolne rasy pomiedzy sedziow - w terrierach jest wyznaczonych trzech sedziow...
×
×
  • Create New...