Jump to content
Dogomania

Fuka

Members
  • Posts

    2653
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fuka

  1. Ha, a ja właśnie dostałam zdjęcia majowego Elmo jak był z wizytą u swojej narzeczonej i próbował ja poderwać:loveu: [IMG]http://img526.imageshack.us/img526/3806/czerwiec2006009m1dt.jpg[/IMG] [IMG]http://img181.imageshack.us/img181/9214/czerwiec2006010m2qh.jpg[/IMG]
  2. No pewnie, że tak :multi: ślij np na [email][email protected][/email]
  3. [B]LASHANGIRA [/B]Welcome, do you speak English? [B]Kochani[/B], muszę się Wam pochwalić, że Makaronik wczoraj z Tosia:loveu: był 2 na grupie w Krakowie!:multi:
  4. [B]Kochani[/B], wielkie dzięki za gratulacje, rzeczywiście nieźle nam dzisiaj poszło - Makaronik jeszcze potem zapudłował z Tosia i był 2gi na grupie :multi:, a na młodym prezenterze Tosia z Kasztanką była raz 1sza a raz 3cia! jeden pan, który chciał obejrzec Elma, spytał sie mnie w jakim jest wieku i.... nagle uświadomiłam sobie, że Elmiasty dzisiaj ma urodziny!:bday::drinka:
  5. No popatrz, a ja takiego zabetonowanego psa w wodzie widziałam pierwszy raz i byłam w ciezkim szoku. Myślałam, że tylko Elmo tak ma:evil_lol:
  6. [B]Zach [/B]i tak trzymaj! :buzi::drinka:
  7. [quote name='Flaire']Tak, ale Ty piszesz o czymś innym niż ja. Nie sztuka być spokojnym, gdy łapy dotykają dna... Ja wynosiłam psy na głęboka wodę, gdzie łapy dna nie sięgały... ;-) Misia w tej sytuacji trochę panikowała, Lotka raczej nie, ale obydwie początkowo płynęły prosto do brzegu, więc nie czuły się z tym kofortowo. ;-)[/quote] oczywiście, że piszę o innej sytuacji, bo przede wszystkim pisze o Elmiastym, który jest dorosłym psem zapóżnionym w rozwoju, a w każdym razie przechodzącym opóźnioną socjalizacje... I właśnie dlatego nie zdecydowałam sie go puścić na głębokiej wodzie - nie chciałam go nabawic urazu, a zależało mi zeby na początek - przekonał się na własnej skórze, że jezioro nie gryzie:haha: Tyle tylko, ze nie przewidziałam, że to zadziała na niego jak betonowe buciki:shiny: Następny raz mu zafunduję jak bedzie z nami Fuka, tylko zupełnie nie wiem kiedy to będzie:cry:
  8. [quote name='[B']coztego][/B] [I]Kolejny raz czytam o tym, ze pies nie je z powodu upału... :niewiem:[/I] [/quote] [quote name='Flaire']Moje jedzą. :evil_lol: [/quote] A moje [B]NIE jedzą[/B]:mad: [B]i NIE[/B] z powodu upału niestety:baddevil: A ścislej jeden.... Kawisia ma cieczkę i najpierw przez dwa tygodnie sie cieszyłam, że Elmo jest rasistą i cieczka Kawisi go w ogóle nie obchodzi, a potem nadeszły [B]TE [/B]dni i Elmiastemu minął rasizm, sama :niewiem: dlaczego... Czyżby chodziło o ten odchylony ogonek?:hmmmm: W dodatku Kawa zakochała sie w Elmiastym i postanowiła, że będzie miec dzieci z nim i tylko z nim... No prawie, bo jednego dnia była tak zdesperowana, ze gotowa była nawet się zgodzić na Makarona i tego dnia nawet Makaron, pierwszy raz od niepamiętnych czasów, odmówił jedzenia:crazyeye: Zaraz potem sytuacja wróciła do normy - Kawa kocha Elma i tylko Elma, Makarona najchętniej by pożarła, a Elmo gotów jest spełnic pragnienia Kawy i tak jest zajęty modleniem sie do drzwi, że nie sypia, nie je i obawiam się, że w Karakowie nie będe miała kogo pokazywac, bo Elmo zniknie, a Makaron zostanie zagryziony. Chociaz nie - bo staram sie go trzymac w bezpiecznej odległości od zębów Kawisi, za to sama go pewnie zabije - bo biedak nie może znieść rozłąki z drzwiami oddzielającymi go od Kawusi, w zawiazku z tym odmawia wychodzenia na dwór. A jak juz go wyniosę do ogrodu, to i tak siedzi pod drzwiami wejsciowymi i najczesciej tam sie załatwia:bad-word:
  9. [quote name='Flaire']jeśli masz psa dostatecznie mocnego psychicznie, ja również po prostu wnoszę na głęboką wodę i puszczam. W tym przypadku normalnym zachowaniem psa, który jeszcze nie oswoił się z wodą jest natychmiastowe płynięcie do brzegu, w mniejszej lub większej panice (Lotka nie panikuje w ogóle - Misia troszkę panikowała, ale nie na tyle, żeby się zniechęcić do wody i to jest oczywiście bardzo ważne).[B] Z ubiegiem czasu, pies się uspokaja[/B] [/quote] Może być jeszcze tak jak w przypadku Elma, [B]ON CAŁY CZAS BYŁ BAAAAAAAAAAAARDZO SPOKOJNY:laugh2_2:[/B]w Czaplinku zobaczył pierwsze w swoim zyciu jezioro i pływające w nim psy... Ułożył sie na plazy w bezpiecznej odległości i ze stoickim spokojem obserwował pływających za i z patykami Łezię i dwa 15miesiecznie airedale (własnego bratanka i szczecińską Fukę) - po prostu czekał az im szaleństwo przejdzie i wrócą do wspólnej zabawy... Makaron tez czekał, bo on pływa albo jak wpadnie do kanału portowego, a dobrowolnie tylko za moją Fuką, a Fuki z nami nie było, więc nie było po co włazic do wody:lol: Drugiego dnia ubyło nam towarzystwa - Łezia dalej pływała, a panowie dalej czekali na plazy - Elmo wykopał sobie wygodny dołek w piasku do lezenia, a ja zaczełam byc poważnie sfrustrowana... Zabawek żadnych nie miałam, smakołyki wszystkie były juz dawno zjedzone, a moja frustracja rosła - bo on nawet jednego paluszka nie zamoczył:angryy: W końcu wniosłam go do wody i ustawiłam w miejscu na elmiastej granicy stania z niestaniem i.... Elmo stał tak jak go postawiłam. Stał, stał i stał - jak wrosniety... Nie robił wrazenia przestraszonego - ogon mu sterczał nad woda, ale zupełnie nie wiedział co ma zrobic, wiec stał tak jak go postawiłam. Podobnie zachowuje sie na stole trymerskim albo w wannie - na zasadzie - mam stac to stoje, tylko tu robił wrazenie mniej nieszcześliwego, a bardziej zdziwionego.... Elmo stał, a ja patrzyłam co zrobi, a on trwale nie robił nic, tylko stał i stał... w końcu dałam za wygrana i zaczełam go wołać do siebie, a on dalej stał jak wmurowany... Koniec końców zaczełam sie oddalać i w końcu łaskawie wyszedł i przybiegł do mnie pobawić sie patykiem. Jezeli tak nam dalej pójdzie - to spodziewam sie, ze juz w weteranach bedzie pływał:diabloti:
  10. [quote name='Flaire']A możeby tak spotkać się erdelowo kilka dni przed Sopotem :-) i spędzić dwa-trzy dni nad morzem? [/quote] [B]jestem zaaaaaaaaaaaa!!!!!!![/B] [B]Kochani[/B], wymyślcie jakieś miejsce, tanie noclegi, a ja postaram sie dożyc i dojechać! ufffff - wreszcie, po kilku dniach mam znowu podłączony komputer! tylko, cholera, czasu brak i nie mam kiedy przeczytac co się u Was działo:-( Wiecie co - ja ostatnio byłam nad polskim morzem jak miałam 8 lat:roll:
  11. Wracając do wątku groomerskiego - wklejam linki do wytrymowanego po amerykańsku Galileo: [url]http://members.aol.com/Stargus/images/DSC_4608.jpg[/url] [url]http://members.aol.com/Stargus/images/DSC_4459.jpg[/url] [url]http://members.aol.com/Stargus/images/DSC_4588.jpg[/url] [url]http://members.aol.com/Stargus/images/DSC_4616.jpg[/url] Mi się chyba najbardziej podoba na zdjęciach w wersji przejsciowej: [url]http://members.aol.com/Stargus/images/LeoUS2.jpg[/url] [url]http://members.aol.com/Stargus/images/Leofield.jpg[/url]
  12. [quote name='niedzwiedzica']FUKA-a prawa autorskie gdzie ??? ;););) wyglada mi ta fotka coś znajomo ;)chyba zostałam nadwornym fotografem Elmiastego :evil_lol: [/quote] Dodaj jeszcze w to grono Makarona i Łezię:buzi:
  13. [B]Flaire[/B], dzięki - tak mi chodzi po głowie, że wtedy ten odcinek wyszedł mi nieżle, ale niestety nie mam lepszego zdjęcia żeby móc to udowodnić:wallbash: [B]Kochani[/B], wracam do wyra, bo mne telepawka rzuca, każdy ruch mnie boli, nawet stukanie w klawiature....
  14. [B]Flaire[/B], a mnie najbardziej wpienia, że jak już mi te atrapy ładnie wygladaja, to dzien przed wystawa zaczynaja sterczec i wtedy je rwe na równiutko, potem zapuszczam, a potem... i tak w kólko:p Do tego moje psy maja wielkie buły mięsni... eh zdecydowanie łatwiej robić psa kennelowego.... A ja jeszcze znalazłam zdjęcie Elmiastego z Jeleniej Góry: [IMG]http://img86.imageshack.us/img86/9725/bog33im.jpg[/IMG] O ile pamiętam - to wtedy to przejście wyszło mi całkiem nieźle, ale potem je wyrwałam dzień przed Lesznem i teraz odrastamy:roll:
  15. [B]Niedźwiedzica[/B], strasznie się cieszę:multi:, ze wykryłaś wreszcie tego kolca! Biedna była Hesia:loveu: przez te kilka tygodni....
  16. Wkleje Wam jeszcze jedno zdjęcie Elmiastego z serii groomerskie wpadki Fuki: [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/9024/antoninek00009007bx.jpg[/IMG] Bardzo je lubie chociaż nie oddaje w pełni wszystkich moich nad- i niedoróbek - np.: nie widac, ze pod uszami Elmo ma całkiem długie pędzelki niedoskubanych włosów:eviltong: Jeżeli chodzi o trymowanie okolic łokcia - rzeczywiście należe do grona tych, którzy wybieraja za dużo.. I chyba to wole niz być w gronie tych, którzy zostawiają za dużo - dorabiając w ten sposob swoim psom odstające łokcie:p eh, da Bóg, a kiedyś bedę umiała zrobić całego psa idealnie, ale póki co daleko mi do tego:roll: Na razie mam w takich miejscach zawsze problem jak uzyskać żeby te zostawione włosy nie sterczały, żeby wyglądały gładko i naturalnie... No i tak je ugładzam, że w efekcie naogół robię gładką klepsydrę - na kufie i na łapach:scream7: W ogóle mam nadmierną skłonność do tego żeby pies wyglądał gładko, równo, a przejscia sprawiały wrażenie naturalnych, no i w efekcie tak równam i gładzę, że psy zostają gołe....
  17. [B]Kochani[/B], a ja Wam tylko w biegu wrzucę trochę Łezi z Antonika - Niedżwiedzica:loveu: zrobiła tam cudowne zdjęcia! [IMG]http://img122.imageshack.us/img122/793/antoninek22321ni.jpg[/IMG] Łezia tam była na pudle, za Elmem i Makaronikiem:multi: [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/4676/antoninek22381cz.jpg[/IMG] [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/1446/antoninek22344rb.jpg[/IMG]
  18. Uszy sa dobre, ale ja się zawsze boję, ze te świństwa nie są najzdrowsze, wiec moje potwory dostają je bardzo sporadycznie - na albo po wystawach, ale nie po wszystkich, bo wtedy nie byłoby sporadycznie:roll: A na codzień dostaja po kromce chleba z masłem, najlepsza frajda jest jak są ususzone na kamień i kości cielęce jak mi sie zdarzy je spotkac w sklepie. [B]Kochani[/B], mam takie życiowe perturbacje, że nie mam kiedy pisać, choć staram się chociaz Was podczytywac... Dzisiaj powaliło mnie gardło i dreszcze, wiec wlazłam do Was na momencik:multi: Bardzo dziękuję wszystkim, którzy zauważyli nasz pudłowy weekend - za gratulacje i miłe słowa! W Antoninku spełniło się moje marzenie o całej naszej trójce na jednym pudle:bigcool:W Gorzowie niestety zabrakło Tosi i Makaronik na grupie był wystawiany przez kogoś - kogo nie znał i pani sędzia mowiła, ze nie wyglądał szczęśliwie... Ale za to wygląda na to, że znalazłam sposob na Elmiastego - na wystawę należy przyjeżdzać dzień wcześniej i pokazywać wyspanego Elmiastego, a nie prosto z auta czy pociągu....
  19. No nie, ja przepraszam, ale ona przed sterylka też kwitła. Przestała JAK MIAŁA ROPOMACICZE I JAK JEJ NERKI WYSIADŁY! I moja radość dotyczy nie braku macicy, którą i tak bym jej po szczeniakach urąbała, tylko tfu, tfu - nerek. Po prostu cieszę, że odpukac wszystko działa jak trzeba i Fuka jest taka jak przed chorobą! Ehh - przynajmniej jedna rzecz sie dobrze dzieje w moim przechlapanym życiu....
  20. [B]Kochani[/B], tfu tfu - nie chce zapeszac, ale Fuka :loveu:kwitnie, energia ją rozrywa, zaczepia i prowokuje do zabawy Elma, gania jak goopia na spacerach!!!
  21. [quote name='Ali26762']Czy można po czymś poznać ten moment?[/quote] z czasem zaczniesz to sama zauważać, każdy pies odrasta troche inaczej, dlatego duzym ułatwieniem jest stały dostęp do psa i możliwość obserwowania na bieżąco jak odrasta. Szczególnie, że ten sam pies może w różnych okresach zarastać w innym tempie:diabloti:
  22. [quote name='Flaire']A gdy wystawia się cudzego psa, to nawet do następnego dnia się czasem nie czeka, bo tego dnia psa mam, a następnego - mogę już nie mieć. Tak więc niejednokrotnie zdarzało mi się skubać na wystawie po ocenie na ringu, przygotowując psa do następnej wystawy! :-)[/quote] Ja tak miałam ostatnio z Hyziem - w Legionowie zaraz po zejściu z ringu zaczełam go skubać, czasu było mnóstwo, bo konkurencje finałowe były bardzo późno, tyle, że.... na BIS junior wyszedł jako pisanka wielkanocna, bo gdzieniegdzie musiałam mu domalowac włosy:p ale ponieważ to była Niedziela Palmowa - Hyzio był na czasie i znalazł się na pudle:multi:
  23. a ja etatowo jeżdzę z Elmem, Makaronem, 2 klatkami, stołem, skrzynka na narzędzia groomerskie i torbą z ciuchami.... Fakt na krótkiej trasie naogół, bo tylko Wrocław-Poznań, ale jak jechałam pierwszy raz - Elmo był totalnym dzikusem - 4 tygodni po przyjeździe z kennelu... Teraz jestem w lekkiej panice, bo jak Bóg da - to w sobotę mnie czeka samodzielna przesiadka w Krzyżu z tymi wszystkimi manelami:scared:
  24. [SIZE=5][B][COLOR=SandyBrown]Zdrowie :drinka:[/COLOR]:knajpa::drinka:[/B][/SIZE][SIZE=5][B][COLOR=SandyBrown]Koci:tort::laola: [/COLOR][/B][COLOR=SandyBrown][COLOR=Black][SIZE=2] Jej "wnuko-zięć" jest championem Polski i od dzisiaj mam na to papier!!!!:multi:[/SIZE][/COLOR] [/COLOR][/SIZE]
  25. Myslę, że Niedźwiedzica juz wszystko wyjaśniła:ylsuper: [B]Ali[/B], jak nie chcesz miec łysego lub dziurawego teriera - musisz go skubac juz teraz. Mi się zdarzyło, ze zaraz po zejsciu z ringu zaczełam skubac psa, do ktorego nie mam codziennie dostepu, a miał byc wystawiany kilka tygodni poźniej. Niestety tak to leci, że jak przegapisz moment - to potem idzie do gołego:p [B]AGA, [/B]domyslam się z powyższego, ze zakończyłaś walkę z magisterką - [B]GRATULUJĘ Ci z całego serca!!! :drink1::laola::drink1:[/B]
×
×
  • Create New...