-
Posts
3750 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Kostek
-
Huba - około 2 miesięczna sunieczka. Adoptowana :)
Kostek replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
no i jesli mamy mozliwosc wydajemy psy do domu a nie na dwor.... -
ja Ci lamia odpowiem kierujesz sprawe do sadu z powodztwa cywilnego i czekasz az sad wyda nakaz zabrania psa inaczej psa odebrac nie mozna...no chyba ze Ci sami oddadza
-
Huba - około 2 miesięczna sunieczka. Adoptowana :)
Kostek replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
oj my wszyscy tez mamy taka nadzieje -
Huba - około 2 miesięczna sunieczka. Adoptowana :)
Kostek replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
zdjecia Kluchy z wczoraj;) te czarne smutne oczy... [IMG]http://img249.imageshack.us/img249/4899/dsc00177zf0.jpg[/IMG] [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/6929/dsc00167jp8.jpg[/IMG] a co by bylo gdybym byla lowczarkiem [IMG]http://img401.imageshack.us/img401/3381/dsc00511nr9.jpg[/IMG] nic nie robiem tylko spiem [IMG]http://img158.imageshack.us/img158/3561/dsc00518cl3.jpg[/IMG] [IMG]http://img398.imageshack.us/img398/7906/dsc00517bq3.jpg[/IMG] [IMG]http://img392.imageshack.us/img392/3741/dsc00516dk2.jpg[/IMG] [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/9808/dsc00515pe0.jpg[/IMG] [IMG]http://img523.imageshack.us/img523/659/dsc00514va2.jpg[/IMG] a no i ziewam tez:loveu: [IMG]http://img76.imageshack.us/img76/4302/dsc00520hy5.jpg[/IMG] mariolka wiesz ja bym nie byla taka pewna ze ona ma te 2 miechy moze miec i mniej bo nie za bardzo trawi jeszcze staly pokarm i jej zachowanie wskazuje na ciut mlodszy wiek,w kazdym razie jest piekna i leje sie z naszym drugim szczeniakiem oprocz tego ze potyka sie o wlasne lapki;) co do Budynia vel Tinkiego Winkiego to ech a nie mowilam ze to musi byc amator sporych wrazen?wszak nie kazdy wytrzyma psa ktory wisi na nodze 24 na 24:evil_lol: -
chyba zle przeczytales zacytowane zdanie napisalam ze szukac psa ma wlasciciel a nie jego znalazca...ale jak juz pisalam znam Ole kiedys razem pomagalysmy i pierwsze co szukalysmy prawowitego wlasciciela teraz Ola takze tak robi! ten punkt przyjec juz dawno nie powinien istniec a jesli istnieje wydajac zwierze powinien podpisywac umowe lub chociaz zpisywac dane "adoptujacego" zreszta nie rozumiem co ma znaczyc "więc d=gzie ludzie mają szukać swoich zwierząt, u Oli?" to juz niczyja wina a juz na pewno nie kogos kto zabral stamtad psa ze to miejsce to istny za przeproszeniem burdel
-
laik po pierwszym Twoim nasuwajacym sie pytaniu stwierdzam ze nie czytales watku,pies zostal zabrany z wolomina z punktu trzymania zwierzat mysle ze od hycla bo jak slysze o wolominie tylko to mi sie nasuwa idac dalej znam Ole i wiem ze pierwsze co robi szuka prawowitego wlasciciela... cos dziwne masz wiadomosci odnosnie wolontariatu Oli bo bardzo nieprawdziwe zapewniam Cie ze od Wolomina lepsza jest nawet ulica tres zamieszczona pod linkiem znam nie od dzis i co w zwiazku z nia?to daje tylko slusznosc zabrania z tamtad Szkota do kolejnej kropki nie mam jak sie odniesc bo nijak nie wiem co miales na mysli zareczam Ci ze dobrym jesli nie zmieni swojego podejscia do zwierzat a ja sie dziwie bo jest tu bardzo wiele niejasnosci i pierwszy raz spotkalam sie z taka postawa co masz na mysli piszac "czy Ona wie jakiego psa zabrala?" podstawa jest szukanie psa gdy zginie to nie do obowiazku znalazcy tak naprawde nalezy oglaszanie psa i stawanie na glowie zeby psiak wrocil do domu... ja bym raczej odwrocila Twoje ostatnie zdanie raczej hodowcy powinni uczyc sie od weterynarzy bo patrzac na to co sie dzieje mozna sie tylko zlapac za glowe ps.fenomen rejestracji nowych uzytkownikow "gdy cos sie dzieje" zadziwia mnie od afery z Borzojkiem...
-
ja bym sie zastanowila nad tym aby Zk namowic do zmiany regilaminu albo chociaz oddzielnej klasy na wystawie mianowicie kastraci...ja np majac psa rasowego w tej chwili na hodowle pozwolic bym sobie nie mogla ale na wystawy chetnie bym posmigala dla samego smaku nawet i z kastratem
-
Frodo - bullek z dłuższą sierścią na grzbiecie ;) MA DOM!!
Kostek replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
Frodek smrodek jest kozacki tylko strasznie boje sie o jego nadgarstki w przyszlosci:( -
Rafi starszy mix onka i wilczarza. JUŻ JEST ZA TM... [*]
Kostek replied to pumcia02's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sylwia lobuzie to dopiero tu temat wukukala;) juz podaje bochyba o mojego maila chodzi? [email protected] co do psiaka sie zaczyna otwierac na ludzi wczoraj byl ze mna na dlugich spacerkach i na kazdym dostawalam co chwile buziaki a no i zeby mi nie bylo za sucho to mnie osbikal:D -
w wolominie z tego co ja wiem jest hycel( w sumie punktem przetrzymywania zwierzat tez to mozna nazwac) i od niego raczej psiaki sie odkupuje...wiec tego tez najpierw bym sie dowiedziala... [URL="http://www.dogomania.pl/forum/member.php?u=13052"]quadrupedium[/URL] ja dalej nie rozumiem dlaczego pies nie trafil do oli skoro tego chciala no i co takiego zlego jest w kastracji starego psa?
-
Torek - foksterierek po 2,5 r. w domu ODDANY ZNOWU DO SCHRONU!!!
Kostek replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
nie nikt nie ma -
ja zrozumialam to tak ze u Beki szkocik byl po prostu w DT bo Ola nie miala gdzie psiaka trzymac i tyle...
-
iwop czekaj bo DT to byla Beka przeciez
-
ale juz zostawmy te kodeksy czy inne piorunstwa tyle lat stosuje sie ta sama praktyke i jeszce nigdy sie nie spotkalam z jakimis roszczeniami tym bardziej ze w tym wypadku tak jak pisalam zabieg kastracji bylby zabiegiem prozdrowotnym i wszystko jest zgodne z prawem bo pies mial kwarantanne wlasciciel psa nie szukal umowa ze schroniskiem podpisana...nie podoba mi sie tylko to dlaczego pies nie wrocil do Beki
-
no ale jak to nie zmienia zasad...pies po 2 tyg przeszedl na wlasnosc schroniska i ono nim dysponowalo przyszla sobie osoba psa adoptowala spelniajac jakies tam warunki umowe podpisala i tej osobie nic nie mozna zrobic tym bardziej ze tatuaz wyszedl chyba dopiero po strzyzeniu...no i nikt psa nie szukal... Quadrupedium wg tych art ktore wpisalas kazde schronisko niby lamie prawo...a tak swoja droga nie odpowiedzialas dlaczego psiak po strzyzeniu nie wrocil do Beki
-
osoba uprawniona do wyzbycia sie psa jest schronisko a nabywca osoba adoptujaca podpisuja umowe i wsio jest cacy do do tego 169 artykulu [quote][COLOR=pink][COLOR=black]Dotyczy np. w sytuacji, gdy pies nie został nabyty, a wydany np na tymczas.[/COLOR] [COLOR=black]W obu powyżdzych przypadkach nabywca działa w złej wierze jeśli wie, że nie dochowano należytych starań w celu ustalenia właściciela psa.[/quote] no ale tutaj nie mamy takiej sytuacji...bo pies zostal wydany do adopcji na podstawie umowy adopcyjnej [quote][/COLOR][/COLOR]Gorzej, jeśli właściciel potrafi udowodnić, że psa poszukiwał.[/quote] tak jak pisalam mamy XXI wiek paluch jest znanym warszawskim schroniskiem i dla kazdego komu pies ucieknie,zostanie ukradziony czy cokolwiek innego powinno byc rzecza normalna ze pierwsze kroki kieruje tam...jesli nie bylo zgloszenia mozna uznac ze wlascicle psa nie szukal...liczac do tego ze musialo to byc minimum te 2 tyg.wczesniej bo tyle trwa kwarantanna [quote]A to dotyczy sytuacji, gdy właściciel faktycznie psa porzucił czyli wyzbył się własności (np. przyprowadził do schroniska) [/quote] jesli psa nie szukal mozna przeciez uznac to za porzucenie [quote]A jaka to ustawa niby reguluje te dwa tygodnie?[/quote] ja zootechnikiem jestem nie prawnikiem ale jest gdzies taki zapisek na 100% bo kiedys to sprawdzalam gdy klocilam sie z paluchem [COLOR=pink][COLOR=black] [/COLOR][/COLOR]
-
[quote name='TuathaDea']preferuję ogonki :evil_lol:[/quote] oj ale ja nie mam zadnego:oops: wbrew brzmieniu nicka ja baba:oops: a psich i myszowych ruszyc nie dam
-
to ja pozwole sobie wkleic tu te paragrafy tak zeby bylo wiadomo o czym mowimy tzn o czym Ty mowisz: Art. 169.§ 1. Jeżeli osoba nie uprawniona do rozporządzania rzeczą ruchomą zbywa rzecz i wydaje ją nabywcy, nabywca uzyskuje własność z chwilą objęcia rzeczy w posiadanie, chyba że działa w złej wierze. § 2. Jednakże gdy rzecz zgubiona, skradziona lub w inny sposób utracona przez właściciela zostaje zbyta przed upływem lat trzech od chwili jej zgubienia, skradzenia lub utraty, nabywca może uzyskać własność dopiero z upływem powyższego trzyletniego terminu. Ograniczenie to nie dotyczy pieniędzy i dokumentów na okaziciela ani rzeczy nabytych na urzędowej licytacji publicznej lub w toku postępowania egzekucyjnego. [COLOR=Magenta]ten art troche wyklucza sie z art.183[/COLOR] Art. 170. W razie przeniesienia własności rzeczy ruchomej, która jest obciążona prawem osoby trzeciej, prawo to wygasa z chwilą wydania rzeczy nabywcy, chyba że ten działa w złej wierze. Przepis paragrafu drugiego artykułu poprzedzającego stosuje się odpowiednio. [COLOR=Pink][COLOR=Magenta]to chyba naszej sprawy nie dotyczy? [/COLOR] [/COLOR] Art. 180. Właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez to, że w tym zamiarze rzecz porzuci. [COLOR=Magenta]Porzucenie mozna rozumiec roznorako,bo jesli wlascicle psa nie szukal tj,nie bylo ogloszen mozna uznac to jako porzucenie(mamy XXI wiek i wiadomo gdzie sie zglosic jesli pies nawieje) [/COLOR] Art. 181. Własność ruchomej rzeczy niczyjej nabywa się przez jej objęcie w posiadanie samoistne. [COLOR=Pink] [/COLOR] [COLOR=Magenta]no dobra tu to juz nie na moja glowe[/COLOR] Art. 183. § 1. Kto znalazł rzecz zgubioną, powinien niezwłocznie zawiadomić o tym osobę uprawnioną do odbioru rzeczy. Jeżeli znalazca nie wie, kto jest uprawniony do odbioru rzeczy, albo jeżeli nie zna miejsca zamieszkania osoby uprawnionej, powinien niezwłocznie zawiadomić o znalezieniu właściwy organ państwowy. § 2. Przepisy o rzeczach znalezionych stosuje się odpowiednio do rzeczy porzuconych bez zamiaru wyzbycia się własności, jak również do zwierząt, które zabłąkały się lub uciekły. [COLOR=Magenta]No to pies byl w schronisku tam czekal 2 tygodnie(ustawowe)pozniej poszedl do adopcji [/COLOR] [COLOR=SeaGreen]no wiec teraz przeczytalam i z czystym sumieniem moge napisac ze mialam racje i wszystko jest zgodnie z prawem[/COLOR]
-
[quote name='TuathaDea']Nic podobnego, niby na jakiej podstawie. Podałem odpowiednie paragrafy świadczące o tym, że tak nie jest - nawet nie chciało się wam przeczytać :shake:[/quote] juz pisalam pies po 2 tygodniach jest wlasnoscia schroniska i jest ktos psa adptuje podpisuje umowe ze schroniskiem tym samym staje sie wlascicielem psa i ma do niego pelne prawa paragrafy zaraz przeczytam ale watpie aby tyczyly sie one zwierzat bo jestem przekonana i dam sobie uciac co chcesz ze jest tak jak pisze od wielu wielu lat...
-
[quote name='quadrupedium']Nie chodzi o kastrację a o to, że taką decyzję może podjąć wyłącznie właściciel psa. Ja osobiście nie jestem specjalnym zwolennikiem kastracji, cięcia uszu i ogonów, ale nie o tym dyskutujemy. Czemu przemilczałaś kwestię szukania właściciela? Czy to nie jest ważne?[/quote] po podpisaniu umowy adopcyjnej wlascicielem psa stala sie osoba wyadoptujaca... Jestes pewna ze Ola nie szukala wlasciciela?ja w to watpie bo zawsze od tego sie zaczyna a u Oli jestem pewna ze tak wlasnie bylo
-
[quote name='quadrupedium'] Mogę natomiast podyskutować ogólnie i teoretycznie oraz zapewnić wszystkich, że szkocik ma się dobrze. Swoją drogą kryć nim też nie można bez zgody właściciela.[/quote] to ja powtorze w takim razie pytanie dlaczego psiak po strzyzeniu nie wrocil do beki na dzialke?podejrzewam ze Ola z jakis powodow oddala tam psiaka do czego miala prawo tylko wlasnie nie rozumiem na jakiej podstawie psiak zostal u Ciebie
-
[quote name='quadrupedium']A zadawaliście sobie pytanie czemu nikt, po za nami, nie szukał właściciela tego psa? Zapytajcie na przykład na paluchu jakie w tym względzie są procedury. Wyobraźcie sobie, że ktoś znalazł WASZEGO psa, który na przykład został skradziony a potem porzucony przez złodzieja. Znalazca kastruje go a WY dostajecie psa okaleczonego, bo ktoś miał "szybką rękę". Do własności zwierząt stosuje się odpowiednio artykuły kodeksu cywilnego z zastrzeżeniem odpowiednich przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Miłej lektury.[/quote] na paluchu jest ponad 1600 zwierzat gdyby bylo jakiekolwiek zgloszenie wolontariuszki odrazu z wlascicielem szkota by sie kontaktowaly... wyobraz sobie ze jak pies sie zgubi to trzeba wykonac jakies kroki aby go znalezc...prosta i priorytetowa sprawa tym wypadku jest powiadomienie o zaistnialym fakcie schroniska w swoim wojewodztwie a jesli komus zalezy idzie dalej tzn gazety fora slupy i poczta pantoflowa... jesli pies znalazl sie w schronisku po 2 tygodniach przechodzi na jego wlasnosc co za tym idzie schronisko moze psa wykastrowac ogolic przefarbowac i co komu przyjdzie do glowy,bo po 2 tygodniach pies jest wlasnoscia schroniska!osoba wyadoptujaca takiego psa z chwila podpisania umowy jest jego nowym wlascicielem i wcale nie musi oddawac psa nawet wtedy gdy znajdzie sie poprzedni wlasciciel bo wszystko jest zgodne z prawem... czytalam watek psiak jest w podeszlym wieku wiec w tym wypadku zabieg kastracji nie jest okaleczaniem a dzialaniem prozdrowotnym,zreszta kto jak kto ale przyszla pani weterynarz krzywdy psu zrobic nie da...
-
szkoda ze Ola sie nie chce tu znowu zarajestrowac,ale z jednej strony jej sie nie dziwie...ta cala sytuacja mnie zszokowala bo ta pani ktora psiaka miala strzyc straszy tutaj sadem czy czyms takim a wg prawa to ona przetrzymuje psa bezprawnie jesli opiekun na papierze(tzn Ola) chcial psa odzyskac...
-
znam Ole i wiem ze bez powodu takiego rabanu by nie bylo...tylko wlasnie to mnie dziwilo ze psiak mial trafic tylko na strzyzonko a tu zonk...
-
a ja mam pytanie dlaczego psiak nie wrocil do beki po tym strzyzeniu?