an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
ja tez mam taka nadzieje :)
-
moj pies mial gronkowca zlocistego (nie wiem czy w przypadku twojego mowa o tym samym gronkowcu) z tym, ze w gardle. leczony byl autoszczepionka i to poskutkowalo. gronkowiec to takie swinstwo, ze prawdopodobienstwo calkowitego wyleczenia jest minimalne i licze sie z tym, ze co jakis czas bedzie o sobie przypominal. a honorem sie wcale nie unioslam :)
-
wiesz Cathedral spotkalam sie z czyms podobnym. psu znajomych robily sie strupki i lyse plamki, choc pies sie nie drapal ani nie gryzl. wet to badal, robil posiew i nie wyszlo nic. prawdopodobnie to jakies wirusowe paskudztwo. mimo, ze pies przeszedl kuracje pojawia sie to co jakis czas. ...i chyba przyjemniej jest jak konwersacje utrzymane sa w milej atmosferze
-
mysle, ze nie byloby tych "frazesow", gdybys wpisala, ze u weta bylas. z twojej wypowiedzi nie dalo sie, ze tak powiem, jasno tego odczytac
-
Ja mysle, ze nie ma sie co zastanawiac, tylko isc do weta.
-
My we Wroclawiu bedziemy po raz pierwszy
-
Gdyby kogos interesowalo, to podam adres oddzialu w Zakopanem +numer konta (na stronie jest zdaje sie nieaktualny) 34-500 Zakopane ul Nowotarska 55 konto bankowe: 08 8821 0009 0000 0000 0345 0001
-
jesli to gronkowiec zlocisty, to najskuteczniejsza metoda jest autoszczepionka, choc i to nie zawsze daje efekt
-
tez pierwszy raz slysze! moj psiak nwet nie byl osowialy po szczepieniu, choc weterynarz mowil, ze powinnam sie z tym liczyc.
-
tufi nigdy nie ma z tym problemow. wiele razy bylo tak, ze potwierdzenie przychodzilo do mnie doslownie dwa dni przed wystawa. w takich sytuacjach dzwonilam po oddzialu i poprostu podwano mi numer katalogowy i mowiono, ze nie bedzie zadnego problemu przy wejsciu. poza tym pewnie masz dowod wplaty wiec nie masz sie czym przejmowac.
-
My tez jedziemy z Poludnia
-
To co ja mysle o ocenie to jedno i nie zalezalo mi szczegolnie na komentowaniu tego. Wazne dla mnie bylo podejscie Pana sedziego do wystawcow i brak szacunku jaki prezetowal. Nie podobalo mi sie tez to, ze wyganial mojego psa do slonca widzac, ze jest juz bardzo zmeczony, i ze trudno mu jest stac spokojnie. To mnie zbulwersowalo!
-
Nie wiem co to byla za ksiazeczka-wzorzec czy cos innego. Nie chodzilo mi o to, ze cos czytal, ale o to, ze nawet nie popatrzyl na psa, pod ktorego ocena przybil pieczatke z wlasnym nazwiskiem. Od poczatku do konca ocenial go asystent, a sedzia stal zupelnie w innym miejscu czytajac te ksiazeczke.
-
Na wystawie krakowskiej Pani sedzia nie robila zadnych problemow. Usmiechala sie jak psy wpychaly sie do altanki i kladly tam. ...i nie chodzi mi tylko o psy z mlodziezowki. Ustronia nie bede dobrze wspominac. Juz nawet nie ma sensu rozpisywac sie na temat zmian w obsadzie asystentow. Patrzac do ringu nie bylo wlasciwie wiadomo kto jest kim. Na wlasne oczy widzialam tez jak opis wydawal asystent, poniewaz sedzia stal dalej i czytal "jakas ksiazeczke"? nie patrzac nawet na ocenianego psa. Do tego to chamstwo... Nie chodzi juz nawet o gupie "dzien dobry" czy "do widzenia", ale np. "odsunac sie!!!", "prosze stad wyjsc!!!"-chodzilo o te altanke. Zrobil tez awanture osobom, ktore weszly do ringu nie "wejsciem", ale przeszly przez szarfe wyznaczajaca ring. Pomijam, ze nic sie szarfie nie stalo, ale jak zaczal sie unosic! Prawie krzyczal.
-
Międzynarodowy Sędzia Kynologiczny HENRYK STĘPKA
-
Ja opowiem swoja historie... W sogote na Klubowce Wyzlow moj pies zostal Zwyciezca Mlodziezy,a dzien pozniej sedzia ocenil go na bardzo dobry, poniewaz jak stwierdzil pies nie byl przygotowany do wystawiania. Chodzilo o to, ze pies chcial strasznie wejsc do cienia (bylo bardzo goraco), pod to zadaszenie, w ktorym sidzi sedzia i tam sie ustawial. Sedzia kazal ustawiac psa w sloncu! Dodam, ze ten czlowiek sedziowal dzien wczesniej w ringu seterow i tez slychac bylo o nim nienajlepsze opinie.
-
niunka 91 ja mam takie cos.nazywa sie TRIX i jestem bardzo zadowolona. dziala troche jak dlugopis. wysuwa sie taka petelka, ktora zaklada sie na kleszcza. potem juz tylko wykrecasz... polecam!
-
Golden_owner ja tez nie mam szczegolowego planu sedziowania. Co do slonca, to mam takie zadaszenie [nie wiem jak sie to fachowo zwie:)] i w Krakowie sie sprawdzilo nawet.Troszke duszno, ale przynajmniej slonce na nas nie swiecilo.
-
Zglosilam mojego psiura i na klubowke i na krajowke. O dziwo w potwierdzeniu dostalam tylko jeden numerek startowy. Znajomi, ktorzy tez jada na obie wystawy-to samo. Chyba na niedziele bedziemy sobie musieli numerek "przerobic". Wyglada nawet jakby miejsce puste specjalnie zostawili:)
-
Psom generalnie pachnie z pyska srednio ciekawie. Jesli jednak zapach jest bardzo nieprzyjemny, to powinnas sie zglosic z tym do weterynarza (zakladam, ze pies nie wymienia akurat zebow). Czasami moze to byc przyczyna popsutego zeba lub stanu zapalnego w pyszczku. Zdaza sie tez, ze taki objaw wystepuje podczas infekcji przewodu pokarmowego.
-
tak tak. to ja wiem. nie pytalam jednak o to jak zachowywac sie z psem na plazy, tylko co w swietle przepisow plaza sie nazywa. w krakowie nie wolno psow wcale na plaze wprowadzac, dlatego chcialam wiedziec czy kazdy teren przy wodzie, czyli tzw. dzikie kapielisko ma status plazy.