an3czka
Members-
Posts
5581 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by an3czka
-
przyznam, ze tego nie wiem. a przeswietlenie nalezy wykonac chyba w wieku 18 miesiecy. wybieram sie jutro do ARKI, to spytam i dam znac
-
[quote name='Szamanka']Ja mam haszczaka i bardzo się obawiałam, że mi gdzieś ucieknie. Bardzo poważnie myślałam o zaczipowaniu go. Jednak czytając opinie dogomaniaków w tej kwestii po prostu zwątpiłam.. :-? Okazuje się, że mimo wszczepienia czipu nie wszystkie czytniki go odczytują. A przecież nie o to mi chodzi. Chcę by mój pies był bezpieczny i bym zawsze mogła go odnaleźć..a przynajmniej żebym miała tego większe prawdopodobieństwo..[/quote] ... ale i tak bezpieczniej z chipem. ja sie juz na to zdecydowalam. mysle, ze zachipuje psa w przyszlym miesiacu.. coztego zgadzam sie z Toba. niestety w wielu przypadkach trzeba ludziom cos narzucic, chocby pod grozba kary
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
an3czka replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
fuuuuuuj obrzydza mnie to, ze ludzie, gl. dzieci zalatwiaja sie do wody, to samo tyczy sie psow. inna sprawa w przypadku malutkiej. wypadek kazdemu moze sie przytrafic, ale widze, ze souris ma z tego frajde. to jest wstretne -
anabelka chodze do OVARI-pracuja tam metoda klikerowa
-
echhhh chyba tez taka sobie sprawie. kiedys nawet widzialam ja w lecznicy ale myslalam, ze to jakas bujda, ale skoro tak zachwalacie...
-
sluchajcie zastanawiam sie czy zagranica rowniez praktykowane jest ocenianie przez sedziego psow z jego hodowli czy to tylko u nas sie spotyka? kurcze nawet nikt nie sie z tym nie kryje. malo ze sa oceniane, jeszcze wygrywaja! :roll:
-
te srodki nie dzialaja w 100% choc moj pies od dawna nic nie zlapal. nalezy zwrocic uwage na sposob aplikowania. jesli zrobi sie to dobrze i srodek faktycznie wyleje na skore, to mokra plama na grzbiecie zniknie dosc szybko, do kilku godzin. kiedys zaaplikowalam zle i pies przez 2-3 dni mial ciemna plame i siersc w tym miejscu byla jakby tlusta wracajac do tych jajek. ja poprostu nie uzywam detergentow do podlogi. zmiany skorne i tak sa, przeciez wystarczy, ze sobie je otrze siadajac na czyms :-?
-
do rodowodu wbija lekarz uprawniony
-
przeciw kleszczom FRONTLINE moim zdaniem najlepszy-ten w kropelkach, na kark. mojamu psu czasami na jajkach tez sie robi ciemna plama, skorka w tym miejscu jest jakby bardziej pomarszczona. czasami tez mu jajka robia sie czerwone. wet powiedzial, ze to moze byc alergia, na np. srodek, ktorym myjesz podloge. tam jest bardzo wrazliwa skora i wystarczy, ze dotknie czegos drazniacego i juz!!
-
taaaaaaa z ta oplata parkingowa to niezly numer. mozna by pomyslec, ze oddzialy utrzymuja sie z oplat za parking hihihhhi :lol:
-
a widzieliscie, ze na stronie zwiazku w N. Targu mozna sprawdzic czy nasze zgloszenie zostalo przyjete? Jest tam wykaz zgloszonych osob-aktualizowany codziennie :angel:
-
Alutka moze nam trzeba dozowac przyjemnosci, zebysmy sie nie rozbestwili hehehehe
-
no wlasnie. tylko jakby sie tak nad tym glebiej zastanowic, to wlasciwie dlaczego pies ma chodzic jak w zegarku. bo co, bo ja tak chce? kazdy mowi, ze kupuje sobie psa na przyjaciela a przyjacielowi nie kaze sie chodzic jak w zegarku, nie jest niewolnikiem. :)
-
hehehe dziób na kłódke i nie dyskutować. cieszta się, że w ogóle ZKWP jest, i że możeta psy pokazywać no!! i ani mrumru
-
betty jasna sprawa. ja tez naczytalam sie wielu 'madrych' ksiazek i poradnikow i myslalam, ze wszystko ok. z czasem doszlam do wlasnych wnioskow i przemyslen i troche sie z siebie smieje, ze taka nakrecona bylam, ale poprostu chcialo sie jak najlepiej. chcialo sie do tego porzadnie zabrac, zeby w przyszlosci nie miec problemow. niestety nie da sie psa na ksiazce wychowac i juz. duzo wyczucia i zrozumienia, i tyle. no, moze nie tylko tyle, bo troche pomeczyc sie tez trzeba...
-
hehe do niedawna ta stronka wygladala zupelnie inaczej. byla calkowiecie nieaktualna. byly na niej zgloszenia na zeszloroczne wystawy, stary numer konta. prawidlowe dane uzyskalam w naszym oddziale zwiazku. poporstu poprosilam pania w sekretariacie, a ta wygrzebala jakis segregator i tam byly wszelkie informacje, ktore sobie odpisalam na karteczce :o dodam, ze ona tez miala problemy ze znalezieniem info
-
ja troche nie rozumiem co to znaczy zdominowac psa. od samego poczatku gdy w domu pojawia sie pies wlasciwie stara sie mu pokazac kto to rzadzi. wszystko jest jak najbardziej normalne, ale czasami dziwia mnie metody jakich sie uzywa i cele jakie sie chce osiagnac. chce od razu powiedziec, ze wbrew temu co wydaje sie niektorym, pies nie uwaza nas za psy chodzace na dwoch nogach, wiec pewne gesty i zachowania wystepujace miedzy psami nie wystepuja lub nie oznaczaja tego samego w relacji czlowiek-pies. przewaznie ludzie nie pozwalaja psu wchodzic na meble, staraja sie jesc jako pierwsi itp. tego typu zachowania nie sprawia, ze pies bedzie czul sie nizej w stadzie, bo nie chodzi o to, ze pies ma nie wchodzic na kanape. wrecz przeciwnie. moze wejsc, ale na jedno nasze slowo ma zejsc. w tym tkwi caly sek. tak samo z tym jedzeniem. przeciez w stadzie wilkow najpierw jedza szczenieta. gdyby tak nie bylo to gatunek nie mialby szans na przetrwanie. jest jeszcze inny przyklad. nie wolno dac psu wygrac podczas przeciagania. teoria, ze pies poczuje sie panem stada do bzdura! najlepiej jak raz wygra czlowiek a raz pies. pewnie niektorych to zdziwi, ale... to narastajaca frustracja prowadzi bardzo czesto do agresji. ktoz by chcial zyc w takim "zwiazku", w ktorym ciagle jest przegranym, malo tego czesto jest prowokowany do proby sil i zawsze musi przegrac. jestem pewna, ze jak czasami pozwolimy nie oddac aportowanej pileczki nic sie nie stanie. w tym wszystkim chodzi o prawidlowa relacje, konsekwencje i wiez z psem.
-
a ja mam inny pomysl. po pierwsze zapiecie psa na smycz nie moze oznaczac konca spaceru. sprobuj psa troche nabrac. kilkakrotnie w trakcie spaceru zapnij ja i pusc ze smyczy. niech wie, ze smycz nie jest taka zla. za kazdym razem gdy zapniesz ja na smycz nagrodz smakolykiem, albo nawet kilkoma. cwiczenie przedluzaj. jesli bedziesz nagradzac to nigdy nie rob tego gdy chwyci w pysk smycz, bo zle zrozumie. smakolyk trafia do dzioba tylko wtedy, gdy smycz wisi luzno. czy kiedy pozwalalas sie bawic smycza, szarpac itp.? czasami ludzie rzucaja smycza w psa, gdy ten cos chwyci w pysk i jest daleko a my chcemy szybko zareagowac. oczywiscie smycz do tego nie sluzy.
-
Agnes to trwalo krotko. doslownie kilka razy. jak zauwazalam owczara, to pokazywalam mojemiu psiakow, ze mam smaczki i wydawalam jeden za drugim, a zaraz jak minelismy owczara BAR sie zamykal. zauwazylam tez, ze sama moglam negatywnie wplywac na mojgo psa, bo sie denerwowalam i jemu sie udzielalo. generalnie teraz nie ma problemow. moj pies sie juz tak nie stresuje, ale mimo wszystko dystans do owczarow zostal. zawsze staram sie mijac owczarki lekkim lukiem (tak po psiemu:)) a jak jest kilka samcow w grupie, to luk jest wiekszy barowanie tez sie przydaje w przypadku 'pogoni'za autami, rowerami, motorami, wrotkami i wszytskim co na kolkach. moja kumpela, ktora miala kiedys dobermana, nieznoszacego innych samcow nauczyla go siadac gdy przechodzil obok nich pies. tak wiec ponad 40 kilogramowe bydle na widok samca siedzialo grzecznie a nie rwalo sie jak szalone. mojemu ostatnio tez odbija i w pewnym miejscu bardzo nerwowo reaguje wlasnie na rowery, wrotki i stewierdzam, ze szarpanie nic nie daje. najlepiej 'otworzyc bar'
-
kiedy zaczac?-jak najszybcie. ze szczeniaczkiem najwiecej mozna zrobic. najpierw niech traktuje to jako zabawe, ale nie pozwalaj gryzc szczoteczki. na poczatku nie szoruj my tych zabeczkow, tylko wkladaj do pynia szczotke na chwile, potem coraz dluzej i dluzej, az zaczniesz myc zeby. na poczatku nagradzaj go smakolykiem-bedzie sobie dobrze kojarzyl. pozniej nagroda bedzie ewentualne wyczochranie i pochwala, bo najlepiej myc zeby wieczorem po ostatnim posilku. i nie zgadzam sie, ze zebow mlecznych nie trzeba myc. to tak jak u dzieci, trzeba myc-przyzwyczajac od samego poczatku pozdrawiam
-
zal tych psow cholernie, ale bardziej chyba denerwuje mnie glupota ludzi kupujacych takie maluchy. znam kilku takich, ktorzy kupili np. 5 tygodniowe szczenie i potem sie dziwili, ze takie chorowite, zarobaczone, ze nie wyrasta tak jak powinno: "bo sprzedawca mowil, ze to bedzie owczarek niemiecki a wyroslo cos dziwnego!"-wielkie oburzenie. najbardziej wkurza mnie jak podchodza do mnie ludzie na wystawach i dopytuja sie o rase, w koncu o cene i jak slysza, to pytaja "a bez rodowodu ile?" dawniej sie zloscilam i probowalam tlumaczyc, ze bez rodowodu to zle, bo ......... a teraz juz mi sie nie chce denerwowac, tylko sekne "nie ma bez rodowodu!!!" pewnym jednostkom nie ma co tlumaczyc. sprawiaja wrazenie jakby nie byly w stanie myslec konstruktywnie, echhhh...
-
coztego z tym smakolykiem, to bardzo dobra metoda. mojego psa kiedys dziabnal wilczur i od tego momentu psisko balo sie wilkopodobnych psow. na szkoleniu doradzono nam, zeby za kazdym razem gdy mijamy wilka dawac naszemu smakolyki. i to nie takie, stosowane na co dzien, tylko jakies extra!
-
anovi co do tych potwierdzen zgloszen, to w przypadku krosna bylo to samo. wszystko odbieralo sie na miejscu. tylko niepotrzebne zamieszanie powstalo :-?
-
nie pamietam na ktorej wystawie, ale widzialam jak grono ludzi z zachwytem przygladalo sie malutkim szczeniaczkom przeznaczonym na sprzedaz. biedaki piszczaly w klatkach... a wsrod gapiow rownie zachwycona straz miejska :o
-
z ta zamrazarka to u mnie jest podobnie :)