-
Posts
26461 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by brazowa1
-
Misiek za szybko odszedł...za TM
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wspaniale! Juz sie czuje odpowiedzialny,pewny siebie na swoim. Mysle,ze tak chodzil cale zycie po targowisku,poszczekiwał,oblewał :) Tylko,ze teraz wraca z obchodu pod pierzynke,do pańci. jak ja lubie ten watek :) -
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Isabel,mi bardzo zalezy na domu dla Tiny i w zwiazku z tym mam pewien plan,juz prawie ublagałam moja kumpele,zeby udalo nam sie zawiezc Tine do Krakowa.Kumpela juz zawozila ze mna 2 pieski,co prawda na blizsze odleglosci,ale jest sprawdzona i jak mowi,ze sie zobowiazuje to tak jest i tyle. Wiec tylko nie rezygnuj,prosze! :) A juz my Tine dostarczymy. -
PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Kicius cacany :) Ciesze sie,ze Delma przezyła rozstanie w dobrej formie.teraz nauczyla sie,ze nawet,gdy pancia wychodzi na 3 dni,to zawsze wraca. a jak juz bylas w Zakopanem,to moglas pozdrowic pania Malgorzate i pudliczke Ole- jej towarzyszke ze schronu i towarzyszke podrozy. Och,jak tym obu suniom sie udało. :loveu: -
Cudowna Muszka,co stała sie natchnieniem poetow...w domku spi:)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Powiem Wam tak- kierownik na pewno nie bedzie sie w to bawił. Ma "swoje" gazety i reporterow,ktorzy raz na kwartał przychodza. zalatwialam pare miesiecy temu podobne reportaze w Fakcie.Jeden sie artykuł pokazał,reszta jakos zagineła,bo jak powiedzial (zreszta sympatyczny) pan redaktor-takich psow jest wiele i mało chwytliwy temat. Za to pojawil sie artykulik o jamniku,ktory sam przyjechal do schronu w Kokoszkach autobusem i jest szczesliwy w schronie,bo ma tam wiele suczek,a on pies na baby. Natomiast,co mozemy zrobic? przekopiowac pare wierszy i rozesłac po znajomych,razem ze zdjeciem Muszki. ja wydrukuje i wywiesze na tablicy ogloszen w sklepie ZOO oraz u weta. -
Domek zapowiedzial,ze dopiero po sylwku bedzie mial dostep do kompa.Dzwonil w przeddzien swiatecznej zawieruchy i byl gotow.Podal wszystkie swoje dane.łacznie z faksem do pracy :)
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No,cos w tym jest :) -
ale dlaczego postanowił zyc? bo ma po co. Serwo jest chory,bardzo chory.Za to spedzil cudowna wiosne i lato,zyskal dom i pania. Gdyby nie dziewczyny i Irma,po Serwie slad by zaginał.Jeszcze tydzien,dwa w tym schronie i moze przy wiekszym sprzataniu ktos by zauwazyl,ze pod kupa gnoju leza zwłoki psa. przepraszam za nienoworoczny post teraz noworocznie: zeby schrony pustoszały,bo pieski beda znajdowały nowe domy zeby dogomaniacy mieli siły zeby rodziny im pozwalały na szalenstwa dogomaniackie Duzo szczescia dla Irmy,jej Rodziny ludzkiej,psiej i kociej
-
moja mysliwska jest bardzo,ale na szczescie malo cięta.Zwierze w klatce tej wielkosci ja nie interesuje.tzn dlugo nie interesowało,ale ostanio zauwazylam,ze gdy klatka jest pusta,a moja siostrzenica szaleje ze swinka w drugim pokoju,suka szuka jej w klatce i merda ogonkiem. Oczywiscie nigdy nie zdarza sie tak,ze swinka i pies sa razem luzem puszczone.Wole byc zbyt uwazna.Watpie,zeby zagryzla Czarna Glowe,ale przycisnac lapa moglaby.A wtedy swinka :angel:
-
Brazowa a czemu ja nie miałam mowy pedagogicznej, ja wzięłam przecież ładnego :roflt: a nie kluchowatego:hmmmm: Zostalas zakwalifikowana przeze mnie do grupy zwiekszonego ryzyka :p i mowiłas ,ze dziecko bedzie sie trzymac z dala :) hihihi,akucha,pomysl z kasowaniem postow podoba mi sie baaaardzo.tak bedzie bepieczniej :)
-
pani odpisała,bardzo miło zreszta. zaprosiłam na niedziele do schronu.Jasne,ze wszystko zalezy od dziecka i mamy,ale jak bedzie dazyc do posiadania psiaka LADNEGO,a nie ODPOWIEDNIEGO,to sie wkurze i palne mowe pedagogiczna :diabloti: tak jeszcze mysle o Grubym Dzeku-ten bylby super.Kawał spokojnego,przytulnego futra.No i nasza Muszka-natchnienie poetow.Tez idealna kandydatka.Problemem jest wiek tych psow i to,ze wiemy o ich chorobach.:-( Nie wiem,jakie doswiadczenie z psami ma mama dziecka,wiec trzeba typowac psy "madre",ktore nie wymagaja zadnych zabiegow wychowawczych,o kluchowatym charakterze. No i chodzi mi po glowie teos od Irmy-super dla dzieci,tylko on posikuje i nie kazdy to zniesie. jutro odwiedzam schron i jeszcze raz przejrze psiaki pod tym kontem. Niech tylko nas odwiedza!
-
Juz po świetach! czy Bunia cos Wam szeptała na ucho? Co u Was,jak zdrowie suni?
-
Patyczki i dom- tylko to się liczy dla kochanej Neli - MA DOM
brazowa1 replied to Patikujek's topic in Już w nowym domu
Dobrze,ze w schronisku ktos ja zabiera na spacer i ma mozliwosc bawienia sie swoimi ukochanymi patyczkami.Ale to tylko schron... -
Terierowaty,rudy,bardzo ladny Bratanek,od 6 lat czeka....MA DOM :)
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
a ja tam Akucha wierze,ze mu domek "wynosisz" -
Akucha: Wszystko nam jakoś stanęło... Ludzie już zapsieni czy co??? Czytam teraz na dogo - tu 11 szczeniat, tam 10, gdzie indziej 12; załamałam się :shake: Brązowa, mnie tak męczy jeszcze Tina i Dzekuś :-( Całe święta myślałam o ich transporcie... Ja bym do Warszawy zawiozła, ale co dalej??? Irma jedzie też, ale czy ktoś je tam odbierze??? Bo ja mam taka mysl-w piatek Irma bedzie wiedziala,kiedy dokladnie jedzie. podobno w tym samym czasie Tundra odbiera psy z Celestynowa i Ciapek-fretka moglby sie załapac na wyjazd.ale to dopiero trzeba zgrac. gdyby byl ktos,kto odbierze dzekiego i sie nim zajmie,to moznaby dwa psy za jednym zamachem do domow porozwozic. No i wziełabym dzien wolnego,zeby Irmie pomoc,bo psy małe,ale zywotne. tak wyglada wersja superoptymistyczna.
-
Jest propozycja od Irmy do Warszawy,tylko co dalej? dogofanko,masz jakis pomysl?istnieje mozliwosc własnego odbioru psiaka? ile sie jedzie z Warszawy do Katowic?
-
Sopocka Tina-Krakowianką. Nie ma juz Tinki ... [']
brazowa1 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cóż...zawsze pozostaje ciotke czine zapytac...moze szczurki znowu pomoga? -
On nie jest lekliwy,on tylko aparatu sie boi. Właśnie,kot sie obroni i sobie wskoczy na segment ,a łagodny pies nie. Dlatego musze poznac dziecko. jest jedna z suk-dosyc duza,ale łagodna,oczywiscie wabi sie Tina ,od własciciela,ktory poszedł do szpitala i juz suki nie odebrał.Jakos ona najbardziej mi pasuje i naprawde jest łagodna.Stabilna, 6 lat,pol roku w schronie. Domowa,ładnie chodzi na smyczy. Ale to jeszcze zobaczymy.
-
Njapiekniejsze to "'gładkiej siersci" na pewno od mojego faworyta Lotnika! :loveu:
-
jeszcze nie wiemy,czy to bedzie Szczezuj,wpierw musimy poznac mame i dziecko,dowiedziec sie,jakie maja warunki,co moga zapewnic.Oczekiwania maja jasne: lagodny,nieduzy pies,towarzysz dla dziecka.Juz w glowie robie przeglad psow. Moze nawet sie okazac,ze dla tej rodziny najbardziej odpowiedni bedzie kot :)