Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. numeru nie znam,ale w weekend bede znala na 100%.
  2. a oto nowosc w schronie,mc laba,fajny,miły psiak i nowy,az zal,ze go nikt nie szuka,co z tymi ludzmi...
  3. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images25.fotosik.pl/166/348e93a6d86aacb9.jpg[/IMG][/URL]
  4. Jest kotka Nereida.Milarca o nia prosiła.Bede w sobote miala jej fotke.
  5. a ja mam wobec tego niespodzianke:) obie wysterylizowane dzieki Fonie kotki,Muszka i Zabka maja domy :)
  6. nie,Miecia nie ciachnieta.Ona ma wirtualnego opiekuna w fundacji rotka,moze poprosic o wsparcie na sterylke? jak myslicie,wypada?Moze wirtualny opiekun mogłby cos dla Mieci zrobic,byloby wspaniale...
  7. problem w tym,ze teraz malych kociat nie ma.Beda za 3 miesiace,wtedy beda setkami przychodzic i setkami odchodzic-niestety.
  8. [quote name='fona'] Prowadze pewne rozmowy :cool3:[/quote] uchylisz rąbka?
  9. na pewno nie wzial jej nikt,kto chcial sie na niej dorobic :) tak sie ciesze,ze zostala wysterylizowana,bo ona "az sie prosiła",zeby ktos chcial miec po niej szczeniaczka.Brrrrrrrrrrrrr
  10. a jakiego kociaka szukasz? nie łaz na miau,mafia pomoze na Dogo :p.
  11. zawsze moze pomoc kotu z Gdyni,wiele ich tam czeka,wazne,zeby komukolwiek. Coz,my juz mamy swoje zdanie na temat DT.Bywa wybawieniem,a bywa męką i niekonczaca sie odpowiedzialnoscia finansowa i moralna,na ktora nas po prostu nie stac. Wszpasia,Mizia bedzie czekała!
  12. Betbet,decydujac sie na kota wychodzacego,zawsze jest ryzyko,ze nie wroci,no zawsze...a latwiej sie zgodzic na jego wychodzenie,gdy sie nie mieszka w centrum miasta.Wielu milosnikow kotow pozwala wychodzic swoim kotom,takze moich znajomych,cale zycie te koty chodzily po ogrodzie i o tym,ze cos im sie stanie,nawet sie nie mysli.Tak zyja i juz.
  13. moze to ona ja wzieła? Bo husky ma od dzis dom,pozostała sopocianka :)
  14. hop,hop,hop Kasiu,no niektore kobiety tak maja,starszne,prawda?
  15. [quote name='Gabryjella']W jakim mniej więcej wieku jest Koko ?[/quote] gdy przyszedl mial okolo 4 lat.Teraz pewnie koło 7miu.
  16. tak,tym razem Betbet pozbawi ludzkosc towarzystwa milusich astusiów.
  17. [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images31.fotosik.pl/132/c0d861f059d28960.jpg[/IMG][/URL] Od miesiaca w schronisku w Sopocie. Akuszko,masz moze te drugie fotki,gdzie go bardziej widac? Pies zostal przywiazany do płotu schroniska.Bardzo sie bał,gdy przyszedl po niego pracownik,usilowac gryzc,nie pozwalał sie zabrac z miejsca,gdzie zostawil go pan. Pierwsze dni były ciezkie i dla psa i dla opiekunow.Na szczescie jest młodym,madrym psem i szybko zrozumiał,ze ludzie w schronie sa OK i nie krzywdza. Jak jest? Nalezy go traktowac jak boksera.Jest silny,uparty jak boksio,pewny siebie (niedoswiadczonemu wlaścicielowi sprawi to duzo problemu),radosny i zywiołowy.Lubi ludzi i entuzjastycznie wita kazdego,kto chce z nim nawiazac kontakt.A swoja mase ma i trzeba uwazac,zeby z radosnego powitania wyjsc bez szwanku ;) Generalnie w schronisku jego charakter pokazal sie z jak najlepszej strony,ale nikt nie moze obiecac,ze bedzie rozowo,bo on mi wyglada na naprawde mocnego uparciucha.Szuka tylko rozsadnego wlasciciela, domu bez małych dzieci, kogoś kto zna nature bokserow i potrafi docenic ich urok. Uwielbia chodzic na spacer,do tego mocno ciagnie na smyczy,stad jego schroniskowe imie- Dusiołek. Imie zawsze mozna zmienic;)
  18. noooo,jeszcze nie wiemy,jak pies reaguje na pozostawnaie w samotnosci.W schronie prawie wszystkie sa "grzeczne",tzn nie wyja i nie niszcza,bo sa zbyt przerazone.Mysle,ze bedzie OK,ale rzeczy wartosciowe i tak zawsze usuwamy,co po kusic los? Warto małą przyzwyczajac,ze czasem zostaje sama,nawet,jak jestescie cały dzien w domu,niech pobedzie zamknieta w drugim pokoju.Wyjscie na krociutko z mieszkania (bez pozegnań),powrot.Pewnie zreszta to wiecie,wiec sie wymadrzam ;)
  19. ciagle trudno uwierzyc,ze tak jej sie udało:)
  20. kilus,hop,hop,hop! gdzies jest Twoja połowka jabłka.
  21. [quote name='Aga@']Jestem pod wrazeniem - nie zdarzylo sie jej to ani razu. Bylam przygotowana na to, ze trzeba bedzie pare razy posprzatac, a tu nic :eviltong: Jest bardzo grzeczniutka.[/quote] Millarca ostrzegala,ze piesek moze nabrudzic (jak kazdy zreszta,bo zdarzyc sie moze),ale obie wiedzialysmy,ze bedziecie miec mila niespodzianke,bo Irma jest czysciochem.Najbardziej chora nie zalatwila sie w boksie,tylko domagala sie wyjscia.Ledwo stala na łapach i nikt by nie mial pretensji o kupe,ale ona nie-tylko na dworzu.
  22. haskulec hop! akuszko,nie dzwonia,bo wysterylizowana
×
×
  • Create New...