Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. Ladnie wygladasz z tym umiechem :) dupka to mu chyba tak zostanie,zadzik al a molos ;) Chyba mu sie lapska wydłuzyly
  2. ja mam jednak zle przeczucia.Nie lubie,gdy ludziska umawiaja sie ze mna na OBEJRZENIE pieska,a potem dowiaduje sie ,ze juz go wzieli :shake: dla mnie to zwykle zle rokuje.Zawsze zostawiam ludziom otwarta furtke,umawiajac sie zastrzegam,ze "jezeli nie ten piesek,pokaze inne",zeby sie nie czuli zmuszeni do adopcji.A tu-juz wziety.Nie lubie szybkich adopcji,bez zabrania psa na spacer i pogadania. Spinka jest lekliwa przy niektorych osobach,jest wrazliwym psem,potrzebujacym cierpliwosci,zrozumienia,wsparcia.Nie wiem,czy oni to wszystko maja. Bardzo chce sie mylić.
  3. wet ma racje-kaszel jest od zbierajacych sie płynow.Ja bym nie odstawiala furosemidu . pies mojej kolezanki bral furosemid poczatkowo,potem przestal,nie bylo juz mu potrzebne. Akuszko,to co ja nazywam "chrumkawka",nie ma nic wspolnego z chrumkaniem :shake: wyglada to jak odruch wymiotny polaczony z czkawka.Powtarza sie rytmicznie,az do chwili,gdy suka nie nażre sie tony trawy.Jezeli nie zostanie natychmiast wyprowadzona-bedzie usilowala jesc przedmioty niejadane,wszystko co znajdzie na swojej drodze.Ma dziki wzrok i widac wtedy,ze bardzo sie meczy.I nie znalazlam jednej reguły na to,co powoduje chrumkawke.Na pewno pojawia sie,gdy zje cos zimnego ,ale to nie zawsze..
  4. wet ma racje-kaszel jest od zbierajacych sie płynow.Ja bym nie odstawiala furosemidu . pies mojej kolezanki bral furosemid poczatkowo,potem przestal,nie bylo juz mu potrzebne. Akuszko,to co ja nazywam "chrumkawka",nie ma nic wspolnego z chrumkaniem :shake: wyglada to jak odruch wymiotny polaczony z czkawka.Powtarza sie rytmicznie,az do chwili,gdy suka nie nażre sie tony trawy.Jezeli nie zostanie natychmiast wyprowadzona-bedzie usilowala jesc przedmioty niejadane,wszystko co znajdzie na swojej drodze.Ma dziki wzrok i widac wtedy,ze bardzo sie meczy.I nie znalazlam jednej reguły na to,co powoduje chrumkawke.Na pewno pojawia sie,gdy zje cos zimnego ,ale to nie zawsze..
  5. Sliczny usmiech szczesliwej osoby Natalio :loveu: Piesek pikus-na Ciebie trzeba popatrzec :) Piekny bydlaczek! 72 w kłebie?????-tak?! a waga?
  6. ech,na jutro,pewnie sie nie uda :shake: za szybko.
  7. Suka zostala wyadoptowana,niesttey,nie umiem powiedziec kto ja wzial.Mozna tylko trzymac kciuki.Akucho,dziekuje za ogloszenia.
  8. staram sie to zrozumiec-to pewnie nie jest "psiarz",a o problemie psow schroniskowych pewnie ani mysli,ani nie slyszal.Jest pies do transportu,do Holandii,znaczy sie bogaci ludzie,skoro pieska wożą.Wiozlam kiedys tak mojego psa i kierowca,ktory oczywiście przyjał mnie z psem,byl niesamowicie rozbawiony faktem,ze sie kundla wozi,w jego glowie to sie nie mieściło. Najważniejsze,ze ten transport jest.Nie chcielibysmy znowu czekac na darmowy. Akucha,dziekuje.
  9. nam tez sie rzyganka zdarzaja...ale najgorsze sa "chrumkawki" o 4tej w nocy ,tym bardziej,ze zaden wet,nie wie,o co mi chodzi.Badania,wyniki w porzadku (kiedys myslalam,ze to nerki),juz wszystkie opcje wykorzystalam,a zaczynam dochodzic do wniosku,ze moze ma taka budowe ukladu pokarmowego?Coś w rodzaju zgagi? ech,Wacia...ale czesto kaszle? tak do wyczerpania? pamietam,ze gdy pies mojej koleżanki zaczal brac leki,to jeszcze to potrwalo,zanim sie unormowalo.Z jakies 2 miesiace.
  10. nam tez sie rzyganka zdarzaja...ale najgorsze sa "chrumkawki" o 4tej w nocy ,tym bardziej,ze zaden wet,nie wie,o co mi chodzi.Badania,wyniki w porzadku (kiedys myslalam,ze to nerki),juz wszystkie opcje wykorzystalam,a zaczynam dochodzic do wniosku,ze moze ma taka budowe ukladu pokarmowego?Coś w rodzaju zgagi? ech,Wacia...ale czesto kaszle? tak do wyczerpania? pamietam,ze gdy pies mojej koleżanki zaczal brac leki,to jeszcze to potrwalo,zanim sie unormowalo.Z jakies 2 miesiace.
  11. witajcie.Poprawil mi sie humor,gdy Was przeczytalam.Nikt juz o nic nie bedzie pytal,wszyscy wsio beda wiedzieli. Pies ma na sobie obrozke,swoja,z ktora przyszedl.jakas smycz by sie przydala,ale jezeli zapomnicie,zawsze jakas stara sie znajdzie (tylko uwaga,moze smierdziec w nagrzanym samochodzie).Koniecznie dowod osobisty. yunona,gdyby udalo Ci sie zadzownic jutro i poprosic kierownika do telefonu i przypomniec mu sie,ze Ty deklarowalas jego adopcje i nadal to podtrzymujesz i przyjezdzasz w srode-byloby wspaniale.Albo Betbet,to juz w zalezności,ktora wersje wybieracie.Ja poprosze dzis pania z biura schroniskowego o napisanie kartki.Ale zadzwonic tez byloby bardzo dobrze. tel do schr 058 551 24 57
  12. kuuurde,a ja zamknelam wlasnie bazarek i odprawilam bazarkowiczow....ide na nowo przepraszac :oops: i reaktywowac. Sluchajcie,a może poczekamy na decyzje po wizycie przedadopcyjnej,bo w sumie ona jest decydujaca.
  13. i siedzi. Najgorsze,ze nie bedzie wysterylizowana.Bardzo zle :shake:
  14. mi tez robi sie cieplo na sercu za kazdym razem,gdy pomysle o Adze i Zosi-Lizaku-Nuce.
  15. biedak....czym zasluzyl na kraty?
  16. oj napisz,moze troche odetchne...
  17. Dostalam telefon od pani,ktorz dzownila juz do mnie (posty powyzej),byli w schronisku,godzine temu zaadoptowali suczke.Rozsadni,nie czulostkowi ludzie,mili (a ktoz nie jest miły biorac psa ze schroniska,prawda?) Ale po mojemu,to jezeli Spinka nie wykaze sie 100%czystościa i spokojnym pozostawaniem w domu podczas nieobecnosci opiekunow-wroci.Zdaje sie to ich pierwszy pies i dosyc niska tolerancja na związane z tym niedogodności. Ale moze przesadzam.Trzymajmy kciuki.
  18. Dzownil jeden pan,bardzo sympatyczny-poruszyły go fotki.Ma sie pojawic w schronie w weekend.
  19. aaa tam,ludzie tak sie bez sensu boja...jakby zycie na lękaniu sie polegało i unikaniu czegokolwiek,co zburzy stary porzadek.
  20. Oczywiście bazarkowe pieniadze nie zostana zdefraudowane-bazar powstal,zanim sponosor si objawil.Tak jak pisalam Elzie na PM bazarek za zgoda licytujacych zostanie przemianowany na inny cel.
  21. "zapach"...tak...:roll: coż,lepiej taki piesek miły,niż dziad z ta sama przypadłościa :evil_lol:
  22. [quote name='markofix']czekam na reforme w sopockim schronie, niech zacznie działać "adopcja na odległość konkretnego psa", wtedy Kiluś i jego kolega/koledzy z boksu mają zapewnioną moją opiekę... ale wciąż mocno wierzę, że wcześniej Kilerek znajdzie dom... najlepiej u miłych starszych Państwa z mojego osiedla, żebym mógł go odwiedzac i zabierać na spacery - takie mam marzenie ;)[/quote] piekne marzenia... Markofix,i tak psy maja zapewniona Twoja opieke.Puszki sa takze dla niego.A dobre mysli na pewno tez mu pomagaja. Duzo sie u niego zmienilo,od chwili zalozenia watku-na lepsze.Piesek jest radosny,nie ma guza,jest w bardzo dobrym boksie,pokazal,jakie zna sztuczki-spontanicznie,sam z siebie.Jego zycie jest teraz o wiele lepsze.
×
×
  • Create New...