Jump to content
Dogomania

brazowa1

Members
  • Posts

    26461
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by brazowa1

  1. Oto Mis.W schronisku od 2 miesiecy,jest wielki,powolny,prawdziwy Mis... Cale zycie mieszkal na targowisku,po ponad 10ciu latach zaczal komu przeszkadzac.Co sie robi z takimi psami?Wiezie do schroniska. Michu jest dokladnie taki dobrotliwy,na jakiego wyglada.Lata mieszkania w tloku,obcowania z duza iloscia ludzi sprawilo,ze jest psem o bardzo duzym socjalu.Nie balabym sie dac go do rodziny z dziecmi. Na jego niekorzysc dziala wiek...takie psy rzadko znajduja dom. Popatrzcie na tego psa,moze komus brakuje wielkiego Miska? Podejrzewam,ze w rodzinie mial wilczarza,tylko z ta rasa porownywalny jest jego wzrost.
  2. Pozalowaliscie mu bezy...no nie! :lol: :loveu: :lol: :loveu:
  3. Szczeżuja znam od bardzo,bardzo dawna.Przyszlam pierwszy raz do schronu,moi znajomi zachwycali sie psem zwanym przez nich Wampir,ze tak mily,fajny,szczeka,ale to super pies. Wampir,bo mial wystajace zeby w dolnej szczece :) Wlasnie to szczekanie zgubilo Szczezuja;nie, zeby ciagle ujadal. Tylko,gdy szczekal,uderzal lapami o krate,dawalo to efekt wielkiej agresji i nikomu nie przyszlo do glowy,ze ten pies po prostu dramatycznie pragnie wyjsc do czlowieka!!! To pies wielkiej lagodnosci;gdy przychodzil nowy wolontariusz,zawsze na poczatek szedl z nim na spacer Szczezuj,wiadomo bylo,ze nie zrobi nikomu krzywdy,a spacer sprawi mu wielka radosc. Pare lat temu przychodzli do schroniska ludzie niepelnosprawni,zawsze zabierali ze soba Szczezuja na spacer.On obdarzal ich swoja radoscia,miloscia,tulil sie,lizal,te dlugie spacery byly dla niego szczesciem.Byl ulubiencem calej grupy.Myslalam,ze cos z tego dla niego wyniknie,przeciez spelnial role terapeutyczna,ale sie mylilam. Po roku zostal zapomniany. Chodzi na spacery stary,nieszczesliwy pies... Pamietam go mlodego,skaczacego,nie potrafil usiedziec w miejscu,ciagle sie wtulal,czesanie go bylo utrapieniem,bo za wszelka cene chcial dawac buziaki :lol: Kto pokocha tego psa,bedzie z nim szczesliwy.Obiecuje. Nie wiem,jak ukazac w krotkim poscie cala slodycz,jaka posiada ten pies.Ale dzis,po latach,gdy wchodze do jego boksu,widze jego posiwialy pysk i mam nieustannie jeden odruch-przytulenia. PS Szczezuj nie lubi aparatu,dlatego zdjecia beda nietęgie. nigdy nikt go nawet nie probowal zaadoptowac,mimo,ze wlasnie ten pies nadawal siie do adopcji jak zaden inny! wiewiora1,wolontariuszka: W Szczezuju nie trzeba dopatrywac sie milosci , bowiem ona jest bardzo mocno uwidoczniona u niego na zewnatrz..Nawet jego czeste chowanie sie gleboko w zacisze budy , nie przyslania tego... Od naszego puchacza emanuuje rowniez wielka dobroc , zacnosc i spokoj.. Kazdego uszczesliwi zarowno w dni sloneczne jak i te pochmurne Przesiedzial juz tak dlugo w schronisku. Zdazyl zaprzyjaznic sie ze wszystkimi porami roku, nawet zime potrafi przezwyciezyc, cieplo pokrywajac sie gruba warstwa slomy,, Ale zapewne kiedy lezy tak samotnie, rozmysla nad domowym zaciszem i tamtejszym cieplem. Prosze,podaruj mu dom.
  4. Kochany Berciku! Wlasnie o to chodzi,zeby pokochac nowa Pańcie.:loveu: :loveu: :loveu: Ma byc najwazniejsza na swiecie. Wiecie,ja ciagle nie moge uwierzyc.Bylam dzis w schronie i patrze,u Rudej lezy na poslaniu Szczotek.Oczywiscie byl to szary kocyk,ale moj mozg zanotowal szarego pieska. hhhihihih,kumpel,co sie wstydzi aparatu jest super!
  5. W schronie wszystko OK,dostalam błogosławienstwo,wykupilam suki,zostawilam list do pracownikow,zeby sie nie przestraszyli,gdy wpadne o 8 rano. Delma miala ostatni spacer schroniskowy,zjadla sporo suchego (boje sie,ze jutro odmowi jedzenia,wiec wolalam jej dolozyc kalorii),oczywiscie tanczyla wokol mnie,smieszna jest :loveu: Magdziak,gdy pierwszy raz zacznie Delma biegac wokol Ciebie i krecic doopka,dreptac w miejscu,bedziesz wiedziala na czym polega jej urok. I jaki to byl dramat dla mnie i wiewiory1,gdy uslyszalysmy,ze uszy Delmy sa jej wyrokiem,ze moze byc jeszcze gorzej,a wtedy ulzymy cierpieniu suki.I gdy te uszy w koncu przestaly bolec i zaczely sie zasuszac (zareagowaly na dlugotrwale leczenie),co to byla za radosc! Ola musiala sie zadowolic mizianiem przez kraty,mam nadzieje,ze jej pani nadrobi zaleglosci z nadwiazka. Nie przejmuj sie brakiem apetytu u Delmy.Po dwoch dniach zacznie jesc,pewnie poczatkowo tylko z reki.
  6. No tak,ale co wtedy z Wasza sunia ?czy znalazlaby kogos,kto poswiecilby jej tyle czasu,co Wy? czy raczej zostalaby tam,rosla i funkcjonowala jako ta "dzika" ? magdziak,to juz w niedziele!!!!!!! zaraz jade zalatwic formalnosci w schronie.Trzymajcie sie!
  7. Jezeli z allegro nikt sie jeszcze nie zglosil,to sie zglosi! IIza,nie martw sie,na 100%.Obiecuje.
  8. Ponosze,bo pilne! Zmiana tytulu potrzebna.
  9. Jest nadzieja,pani od ostatniego maila,odpisala i zapowiedziala wizyte,brzmi niezle,moze cos z tego bedzie? Musi sie udac.Za ktoryms razem czlowiek powie:tak,to ten,tego szukalem,zabieram go ze soba.
  10. Kurcze,taki maly,na lancuchu.Nie rozumiem,on jest trzymany na lancuchu,czy to tylko na chwile,zeby sie nie ruszal do zdjecia? Szczotku-Berciku,odezwij sie! Chcemy poprawic sobie nastroj...twoim szczesciem.
  11. jakby sie zaczelo ukladac!!!!!!!!!!!:multi: Jestem po rozmowie z czia (jaka to sympatyczna i mila babeczka :loveu: ),zgadza sie! a to oznacza,ze mamy wszystko ulozone.I dograny transport. Teraz tylko jeszcze schronisko,rozmowa z kierownikiem,ze wieziemy psy oraz ustalenie nietypowej,porannej godziny odbioru. jak ja lubie takie akcje.:jumpie:
  12. Ufffffffffffffffffffffff,co ja mam powiedziec?Ukochajcie ciotke kaerjot,ktora pisze,ze trzeba wykombinowac transport do Gorzowa,po czym sama go kombinuje :loveu: :loveu: :loveu: ,angazujac po drodze przyjaciolki i TZa. Przygoda szykuje sie super,to pierwsze psy,ktore wioze tak daleko i ostatnie.Jestem zwolennikiem oddawania psow w okolice Trojmiasta,tak,zeby moc w razie czego po nie przyjechac,ale ta sytuacja jest wyjatkowa,obie Panie wlascicielki wykazaly sie nie lada determinacja.A sunie sa starsze i kazdy inny czytajac ich "zestaw" chorobowy zniechecal sie przy pierwszej linijce.Poza tym,obie Panie maja koty-duzo kotow :loveu: (uratowanych) i poswiecaja sie wlasnie tym najbiedniejszym; piwnicznym i porzuconym.Co moze byc lepsza rekomendacja? To teraz jeszcze jedno pytanie do czia.Czia,staram sie nie przegiac,ale mam ogromna pytanio-prosbe.Czy propozycja noclegu obejmuje rowniez psy?Tzn,my musimy wrocic w sobote,nie mozemy nocowac.Bardzo Cie prosimy,zgodz sie. Delma moze spac w klatce (nawet tak dla niej bedzie lepiej,gdy bedzie mala ogranczona przestrzen),a Olka gdziekolwiek,nawet u Was w lozku :cool3: Olka to taki "brat-łata",ze nawet nie musisz sie nia przejmowac,jest bardzo socjalna,a Delma bedzie wystraszona i bedzie udawala,ze jej nie ma. Mam do Ciebie zaufanie,ze sobie poradzisz z nimi,bo jestes "psiara" masz swoje czworonogi,a gdybym miala watpliwosci co do "moich" psow,nie proponowalabym tego. Co Ty na to?Jedna sunia do klatki,spacer zrobimy jej po przyjezdzie i nakarmimy,bo w nowym miejscu i od nowej osoby jesc na pewno nie bedzie.Olka wyjdzie na siku-kupa z kazdym i z jedzeniem nie ma najmniejszych klopotow.Wrecz przeciwnie. Sunie przyjada w smyczach,obrozach,z kocykami,adresowkami.
  13. ja tam chodze z psem na spacery kilkanascie kilometrow od domu i to 3 razy w tygodniu. ,wiec mozna w to uwierzyc. Podstawowa rzecz-beda w to uwklani przede wszystkim ludzie,ktorzy znalezli Chaberke.Nie wiadomo,czy im to odpowiada.Zanim cokolwiek zrobicie,wypytajcie ich ,czy maja czas i chec chodzic do sądu.Inaczej moze sie zdarzyc,ze przedmiot sporu,zgodnie z prawem,zostanie oddany do schroniska,tym razem w Sopocie.
  14. Sliczna niesamowicie.:loveu: Szukamy domu dla malenkiej Saby.
  15. Tymczasem czarny pies biegnie do gory! (jejku,jak ja nie lubie nazywac go dziadkiem ;)
  16. jaki zarzut chcecie jej postawic? Kto udowodni,ze psa wyrzucila?Powie,ze jej uciekl na spacerze.A to,ze go nie szukala,nie jest karalne. W mocny sposob angazujecie ludzi,ktorzy przygarneli Chaberke.Moze maja ochote pomoc suce,ale niekonieczne chodzic w tej sprawie do sądu.Wypada dowiedziec sie,czy wyrazaja zgode. Chaberka ma chipa.
  17. jest tel,dzwonia,ale nie odpowiada (moze gdzies wyjechali?oni chyba sporo podrozuja) ile on juz miesiecy tak czeka,w zawieszeniu?Z dwa i pol.
  18. I to jest straszne.Ludzie maja mała wyobraznie. Ale moze tym razem?Moze za tydzien nie bedzie go w schronie?
  19. Poznajcie kolejnego psiaka,ktory przebywa w sopockim schronisku.To PRAWIE JAMNIK. Pirat ma w sobie jamnicza krew i iscie jamniczy charakter.Jest wesolym,smiesznym psem,zywotnym,zawsze energicznym,inteligentnym,czasami-zadziornym.Nie sposob go nie lubic. Najpiekniejsze momenty dla Pirata w schronisku to spacer z nasza wolontariuszka pania Iza oraz pora karmienia. Dziwie sie,ze Pirat tak dlugo siedzi w schronisku,to juz pol roku...Dobrze,ze ma beztroska nature i schronisko nie zabilo w nim radosci zycia. Mieszkal w boksie z psami,ale okazalo sie,ze pilnuje misek,w zwiazku z czym inne psy (procz naszej pudlicy Oli,ktora jako piekna suczka,miala u Pirata specjalne wzgledy) nie moga spokojnie zjesc.Wyladowal w pojedynczym boksie.Nie proponuje Pirata dla osoby,ktora ma male dzieci (bo jest psem pobudliwym,a to nie rokuje ) oraz dla osoby,ktora ma inne zwierzeta (ach,ta jamnicza krew :cool3: ). Pozwala sie czesac,kapac bez problemu. Bardzo entuzjastycznie nastawiony do ludzi,zdaje sie wychodzic przez kraty,gdy ktos przystanie kolo jego boksu. Ma 5 lat. Komu przystojniaka Pirata? wykastrowany
  20. Kaerjot,jestes fajna ciotka,wiec na pewno odwiedzisz jeszcze schron,zeby poznac Kluske :) A tak na serio,to Klucha mnie meczy.Niedlugo bedzie rok,jak siedzi w schronie.Ile jeszcze tych lat?:placz: A ja moge nawet zareczyc,ze ona w domu bedzie naprawde nieklopotliwym psem.Tylko mieszkanie na parterze,bo nie wiem,jak ze schodami. Jest slodka,dobra i lakoma,czyli latwo ja wyszkolic.Inteligentna baaardzo :)
  21. Odpisalam,czekamy na odzew.To naprawde mily,niewymagajacy,grzeczny pies.Idealny dla starszej lub malo aktywnej osoby.
×
×
  • Create New...