Jump to content
Dogomania

NESTOR.NOTABILIS

Members
  • Posts

    1533
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by NESTOR.NOTABILIS

  1. [quote name='kropka77'] Pewnie, że marzy mu sie pies po Paco. Piękny jest.[/quote] :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: Dlatego wysłałam mu kilka fotek Pakulca ;). Niestety, tylko tyle może ode mnie dostać, w przeciwnym razie musiałabym zaprzeczyć samej sobie :shake: To jeszcze trochę Filipin .... [URL=http://img3.imageshack.us/my.php?image=aneoonguardduty.jpg][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/7870/aneoonguardduty.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img194.imageshack.us/my.php?image=kirahdp.jpg][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/328/kirahdp.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img3.imageshack.us/my.php?image=playtimew.jpg][IMG]http://img3.imageshack.us/img3/803/playtimew.jpg[/IMG][/URL]
  2. [quote name='kropka77']Tango juz złapała minkę tatusia! Super babka! [/quote] Oj, tak :evil_lol: Tango jest uosobieniem i połączeniem najbardziej bezczelnego, najbardziej tupeciarskiego, słodkiego i pieszczochowatego bullmastiffa jakiego kiedykolwiek spotkałam. Niezaprzeczalnie straciłam dla niej głowę i skradła moje srece na amen. Jest wredna ;) do tego stopnia, że od pierwszych chwil jadła albo z jednego i zawsze tego samego cyca albo .... nie jadła wogóle :mad:I jak ja mogłam ją oddać? Broniłam się jak mogłam, ale nie dałam rady zbyt długo :eviltong:. A charakterek tak - tatuś w 100 %. Iwan widzę, że też wykapany tatuś i kombinator jak babcia Szeri. Cała ona - czarodziejka serc. I kto by pomyślał, że Pakunio mógł być kiedyś takim słodkim aniołkiem jak na poniższych zdjęciach :loveu: : [URL="http://img33.imageshack.us/my.php?image=puppy2kk.jpg"][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/9203/puppy2kk.jpg[/IMG][/URL] [U][COLOR=#0000ff][URL=http://img6.imageshack.us/my.php?image=pumipako.jpg][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/2442/pumipako.jpg[/IMG][/URL] [/COLOR][/U][URL="http://img33.imageshack.us/my.php?image=pumapaco.jpg"][/URL]
  3. Jednak po krótkim namyśle i burzliwej naradzie grupowej :cool3: postanowiliśmy się nie poddawać i walczyć o ten zaszczytny laur LENIWCA :evil_lol::loveu:;) [URL=http://img33.imageshack.us/my.php?image=glosia.jpg][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/5728/glosia.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img33.imageshack.us/my.php?image=glosia2.jpg][IMG]http://img33.imageshack.us/img33/8034/glosia2.jpg[/IMG][/URL]
  4. Nie, no Iwan jest nie do pobicia !!! Do niedawna myślałam, że to MY, MY ale teraz widzę, że czas zejść z podium :loveu::loveu::loveu:
  5. No tak.... to już 30 strona :crazyeye: To ja Ci wstawię moje naujlubieńsze zdjęcie Iwanka : [URL=http://img190.imageshack.us/my.php?image=iwanek.jpg][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/5476/iwanek.jpg[/IMG][/URL] to jego tatuś - Pako : [URL=http://img190.imageshack.us/my.php?image=pakulec.jpg][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/3788/pakulec.jpg[/IMG][/URL] i mama Kimi : [URL=http://img190.imageshack.us/my.php?image=kima.jpg][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/5742/kima.jpg[/IMG][/URL] oraz rodzona siostra - moja Tango : [URL=http://img190.imageshack.us/my.php?image=tidn2.jpg][IMG]http://img190.imageshack.us/img190/1223/tidn2.jpg[/IMG][/URL] To tak na szybko mała prezentacja i przypomnienie. Myślę, że lada chwila posypią nam się nowe zdjęcia piesów. Ja też postaram się zrobić nowe zdjęcia jak tylko przestanie padać deszcz. :loveu:
  6. Paula, zdjęcia Iwanka są począwszy od 5 czy 6 strony naszego tematu. Ania pewnie najaktualniejszych nie ma w tej chwili, bo ma sezonowe urwanie głowy w pracy ;) Może w międzyczasie, zerknij kilka stron wstecz :p
  7. [quote name='kropka77'][B]Nestor[/B], co ten pies ma na łokciach? Zdjęcie jest bardzo kiepskiej jakości, ale w zbliżeniu wygląda to koszmarnie.. Pewnie, że marzy mu sie pies po Paco. Piękny jest.[/quote] Gdyby nie fakt, że są to Filipiny to być może mój psiak pojechałby do tego hodowcy;). W zależności od tego jak rozwinęłaby się dalsza rozmowa. Psy są zadbane, suki na zdjęciach są w na prawdę doskonałej kondycji. Poza tym zapytany o kilka rzeczy odpowiedział tak, że wierzę w jego słowa. Niestety, są to Filipiny. Droga, z tego co mi się wydaje, z przesiadką w Londynie a potem albo w Hongkongu albo w Malezji. Chociaż nie tak dawno pewien Egipcjanin tak się uparł i zawziął na zaczęcie hodowli "na moich psach", że był gotowy przylecieć do mnie na rozmowę :lol:. Więc wszystko jest możliwe. Myślę, że "to coś" na łokciach to modzele. Nie mogę zobaczyć tego zdjęcia w powiększeniu więc nie widzę dokładnie jak to wygląda. Ale miejsce jest typowe dla modzeli. Poza tym przy jasnej sierści modzele często podbarwiają się na brązowo, choć bardziej prawdopodobne jest, że były czymś przemywane dla zmiękczenia. Albo doszło do zapalenia tego miejsca jeśli pies tarł o twarde podłoże, skaleczył się do tego, etc. Mógł mieć też zapalenie kaletki maziowej w łokciu. Ciężko powiedzieć. Wygląd psa jest dobry i nie widzę miejsc podobnych. Gdyby na łokciu były typowe modzele i to tak wielkie to byłyby też na udach takie odgnioty i na nadgarstkach. Toteż moim zdaniem świadczy to raczej o jakimś stanie zapalnym. Kropka, niestety modzele u dużych i ciężkich psów zdarzają się bardzo często. Nie wygląda to ładnie. Mój Matiś mimo, że leży jak inne psy na materacu - też je ma i to okropne. A reszta psów - np 9 letnia Dżina - nie ma praktycznie ani jednego. Ale Dżina ma w tym miejscu nieco ciałka i zdecydowanie luźniejszą skórę. A Matrix ma same mięśnie, bardzo opiętą skórę i kości jak u byka. :roll:
  8. [quote name='paulaa88']mozna prosic o linka do jego hodowli?[/quote] Nie ma linka, nie ma adresu strony ;). Dostałam tylko zdjęcia.
  9. A ja od kilku dni koresponduję mailowo z Filipinami. Ów mężczyzna jest filipińskim hodowcą bullmastiffów i marzy mu się pręgowany chłopiec po Pako :lol:;) Oto jego psy : [URL=http://img200.imageshack.us/my.php?image=acyrus.jpg][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/2600/acyrus.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img200.imageshack.us/my.php?image=millscanvas.jpg][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/2628/millscanvas.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img200.imageshack.us/my.php?image=ateac.jpg][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/7875/ateac.jpg[/IMG][/URL]
  10. [B]Paulaa[/B] moim zdaniem tu nie chodzi o to, że mały kundelek a duży rasowy bullmastiff czy presa. Sens tkwi całkowicie w czymś innym. Sens tkwi w uczuciach i w zapobieganiu ewentualnym wydarzeniom, które zaszkodzą psu. Zarówno presa jak i bullmastiff są molosami. Z ta różnicą, że bullmastiff jest oazą łagodności a presa zdecydowanie mniej. Każdy molos rządzi się swoimi prawami i - jak każdy inne żywy ssak, także człowiek - przechodzi przez różne fazy/etapy podczas swojego rozwoju. Mamy więc okres szczenięcego buntu, fazę lękliwości, fazę buntu młodzieńczego, fazę dojrzewania, fazę wchodzenia w dorosłość, etc. W trakcie tych wszystkich faz psiak poznaje świat, uczy się i doświadcza nowych zachowań, miejsc, zdarzeń. Naszym celem jest aby były one dla niego jak najbardziej kształcące i łagodne w doznaniach. I choćby nie wiem co ktoś mówił to każdy pies musi przez to przejść i basta. Zwłaszcza molos. I głupi jest ten kto odważa się twierdzić, że wziął psa z wadliwą psychiką od hodowcy. Nie jest to bynajmniej prawdą lecz to, że ten człowiek zwyczajnie nie ma pojęcia o rasie i psie, którego posiada i po prostu sobie z nim nie radzi. Z tą różnicą, że jeden pies może to przechodzić łagodnie a inny bardziej burzliwie. Od hodowcy bierze się szczenię z zakodowanym charakterem, który właściciel łatwo może wypaczyć w którąkolowiek ze stron. nawet w ciągu niespełna miesiąca. To, w jaki sposób psiak przejdzie przez poszczególne fazy rozwojowe zależy od właściciela psa. Hodowca - NIESTETY - nie ma na to wpływu. Każdy molos przechodzi przez dwa z najtrudniejszych dla właściciela etapów : młodzieńczego buntu oraz młodzieńczej strachliwości. Puszczając psa "samopas" narażasz go na to, że : - ucieknie, gdy się czegoś przestarszy - spłoszony będzie biegł w amoku prosto przed siebie, najczęściej pod koła przejeżdżającego auta - zostanie zagryziony przez innego psa/zwierzę - zostanie pogryziony przez innego psa/zwierzę, a w konsekwencji młodzieńczego strachu nie da sobie pomóc i np wykrwawi się na śmierć - będąc psem dorosłym - czyli nieufnym wobec obcych molosem - także w sytuacji wypadku nie da sobie pomóc lecz będzie uciekał w szoku pogarszając swój stan To są jedne z aspektów. Inne, równie przerażające, są takie, że każdy pies rasowy jest świetnym "trofeum" dla złodziei. I ponoć nie ma luzem chodzącego psa, którego nie da się ukraść. Nie wiem, nie wnikam. To słyszałam, czytałam, oglądałam w necie. Nie doświadczyłam, dzięki Bogu. Ale mam też monitoring całej posesji i alarm w postaci m.in. grzywaczy, które zawsze chodzą razem z bullmastiffami. A w domu inne "zabezpieczenia" na wszelki wypadek.... No i chodzące luzem psy, które działają w grupie. Poza tym od szczenięctwa wpajam swoim psom nieufność wobec obcych i zapewniam Cię, że żaden nie podejdzie gdy Ty będziesz tego chciała. I tak Paulaa, wyobraź sobie, że w tym brutalnym świecie polskiej mentalności każdy skradziony pies ma czemuś służyć a obecnie kradzieże od kilku lat są na topie : - yorki i inne modne rasy kradnie się, bo dobrze się je potem sprzedaje - psy ras dużych najpierw ponoc próbuje się czy mają zadatki do walk, jeśli tak - walczą, jeśli nie - są workami treningowymi dla psów walczących, czyli są przez nie zagryzane - suki najczęściej rodzą psy, które potem - w zależności od wielkości i cech psa - albo walczą albo są wspomnianymi workami - psy średnie są materiałem ćwiczebnym j/w I myślę, że Kropka miała raczej te aspekty na uwadze a nie dywagacje czy Twój Cezar był mądry czy nie. Zapewne był bardzo mądry i cwany, ale tutaj akurat trafiłaś na nas czyli osoby mające totalnego bzika na pukcie swoich psów. Czy potrafiłabyś żyć ze świadomością, że pośrednio pozwoliłaś skończyć życie w męczarniach swojemu psu??? Mam nadzieję, że nie. Widzisz, moja babcia, lata temu także wypuszczała swojego pieska, żeby "polatał". I Czarek miał swoje miejsca na obchody zanim pobiegł do psich kumpli : biegł do mojego taty do garażu pomachać ogonem, potem do kwiaciarni rodziców na ciacho, potem pokazał się w jeszcze kilku miejscach i biegł "w swoją stronę". Wracał najczęściej wczesnym wieczorkiem. I zapewniam Cię, że abstrachując od tego, że był moim zdecydowanie zbyt wczesnym prezentem urodzinowym, który w konsekwencji mojej nieodpowiedzialności (miałam 7 lat i kolorowo w głowie) ostatecznie zamieszkał u babci właśnie - to był najmądrzejszym psem na kuli ziemskiej. Tyle, że wtedy były inne czasy. Mniej samochodów, mniej huligaństwa ze strony młodzieży czy raczej młodocianej hołoty, etc. To było lata temu. Były to czasy kiedy ludziom można było bardziej ufać, kiedy dane słowo było honorem w jego spełnieniu. Ludzie szanowali się na wzajem, szanowali czyjąś własność i pomagali sobie wzajemnie. Dzisiaj króluje fałsz i obłuda, "podkładanie sobie świń" jest jazzy co w połączeniu z mierną mentalnością niektórych Polaków daje nam mieszankę iście wybuchową. Nie zrozum mnie źle, ale zwyczajnie trzęsie mnie na myśl o tym, że psiak ode mnie mógłby jakkolwiek być puszczany "samopas". Jak pomyślę, ile pracy trzeba włożyć w wychowanie molosa, ile serca i miłości mu podarować aby był m.in. takim luzakiem jak Iwan czy reszta psiaków ode mnie to włos mi się na głowie jeży gdy myślę, że mogłoby być inaczej. Ja go po prostu, oczyma wyobraźni, widzę już w kuble na śmieci z przegryzionym gardłem... I nie uznaj, że któraś z nas uwzięła się na Twoje poglądy czy też strofujemy Cię, bo tak nam się podoba i już. Nie. Nie wątpię, że Twój pies był jednym z najmądrzejszych na świecie, bo każdy nasz pies taki jest. Ale nawet sporadyczne wypuszczanie psa było zwyczajnie pozbawione odpowiedzialności i było bezmyślne. 50 razy mogło być super a mógł się zdarzyć ten jeden jedyny pechowy dzień, że pies by zginął. Być może nawet Twój tato widziałby to wyglądając przez okno...
  11. [quote name='paulaa88'] i w tedy chetnie bym odwiedziła Pani stadko :) [/quote] Odwiedzić nas możesz w każdej chwili. Tzn, nie tak do końca w każdej, gdyż nigdy nie przyjmuję gości gdy któraś dziewczynka jest tuż przed porodem lub jest w pierwszym momencie połogu. Bardzo cenię sobie spokój w tym czasie zarówno dla mnie jak i przede wszystkim dla suki i jej małych. Odwiedziny w mojej hodowli nie odbywają się pod rygorem zakupu szczenięcia:cool3:. Podobnie jak rozmowy - zawsze chętnie rozmawiam z każdym mądrym człowiekiem. Szanuję ludzi, którzy chcą zgłębiać swoją wiedzę, gdyż takie osoby przedstawiają większą wartość niż "Zosie samosie", które nie chcą współpracować z hodowcą po dokonanym odbiorze szczeniąt. Zapewniam Cię, że 90% osób kupujących ode mnie psiaczka na początku też miała "ale", że zadaje śmieszne pytania, etc. Dla mnie nie ma śmiesznych pytań. Pytać należy zawsze choćby te pytania były "najgłupsze z głupich". A ja jestem po to aby na te pytania odpowiadać. Przecież to dla was jestem i dla Was hoduję a nie na odwrót. Ja też kiedyś pytałam, też się uczyłam. I doskonale wiem jak to jest, gdy hodowca lekceważy Cię bo nie chcesz kupić lecz TYLKO pytasz, bo najpierw chcesz wiedzieć. Do wszystkiego doszłam sama i wiem jak niekiedy jest trudno uczyć się na własnych - nie zamierzonych - błędach. Luzik Paulina ;). Damy radę:lol:, nawet jeśli się okaże, że bullmastiff nie jest rasą dla Ciebie i nie mogę sprzedać Ci swojego szczeniaczka.
  12. [B]Paula[/B], Twój Cezarek na zdjęciu prezentuje się ślicznie i chyba nie ma większego znaczenia, że był mieszańcem. Ważniejsze jest to czy był prawdziwie kochany. Fajny lisek, faktycznie ma w sobie sporo z Corgi ;) jak patrzę na jego głowę. A Dejzi, heh. Z Twojego opisu pasuje jak ulał do grzywacza, one też są na swój sposób szurnięte na wesoło :lol:
  13. [quote name='paulaa88']a ktorego dokładnie beda pieski ?? z tym uzbieraniem to mam nadzieje ze nie bedzie problemu własnie czekam za telefonem w sprawie pracy wiec mam nadzieje ze wszystko pojdzie po mojej myśli :) i kasa bedzie ;p [/quote] [B]Paula[/B], najpierw musiałybyśmy porozmawiać o Twoich planach wobec pieska, o tym jak wyobrażasz sobie wspólne życie z tą rasą, jakie masz warunki finansowe, mieszkaniowe, co na to rodzina, etc. Chciałabym Cię lepiej poznać i więcej się o Tobie dowiedzieć zanim przekażę Ci swojego pieska. Bardzo "leży mi na sercu" gdzie idą moje maluchy i zależy mi aby obydwie strony - Ty i piesek - były zadowolone. Pieski po Dżesice i po Pako urodzą się w czerwcu : [URL="http://www.nestornotabilis.com/pl/bullmastiff/bullmastiff-pl.php?strona=najblizsze-skojarzenia"][B]Nestor Notabilis | Mastiff&Bullmastiff[/B][/URL] [URL="http://www.nestornotabilis.com/pl/bullmastiff/bullmastiff-pl.php?strona=do-sprzedania"][B]Nestor Notabilis | Mastiff&Bullmastiff[/B][/URL] Poza tymi maluszkami w mojej hodowli urodzi się najprawdopodobniej jeszcze kilka miotów szczeniąt w tym roku. Zajrzyj na moją stronę [URL="http://www.nestornotabilis.com"][B]Nestor Notabilis | Mastiff & Bullmastiff[/B][/URL], tam będziesz mogła wstępnie pooglądać moje pieski, zapoznać się z planami hodowlanymi na ten rok, poczytać co nieco o rasie. Przeanalizuj sobie wszystko na spokojnie. Porozmawiaj z rodzicami, z rodziną. A potem porozmawiamy i wspólnie przeanalizujemy czy bullmastiff jest rasą dla Ciebie, gdyż chciałabym aby mój szczeniak był przemyślanym zakupem. Napisałaś, że bardzo interesujesz się także rasą Presa Canario i rozważasz zakup którejś z tych dwóch ras. Bullmastiff w porównaniu z Presą to, jak białe i czarne - 360 stopni różnicy w każdym szczególe. Chciałabym także rozwinąć ten temat, gdyż być może w Presie jest coś czego szukasz a nie znajdziesz tego w bullmisiu. I na odwrót. Przy wyborze dwóch tak odmiennych ras należy rozpatrzyć wszelkie plusy i minusy każdej z tych ras. A może, w trakcie rozmowy, okaże się, że żadna z tych ras nie "pasuje" do Ciebie.
  14. Tak, [B]kropka77[/B], tak... Do czego to doszło.... Sama widzisz - zmanierowanie totalne :cool1:! Dżesika zawsze w pewnym okresie ciąży ma "smaki" na coś i okresowe spadki apetytu. Ta ciąża przebiega tak, że jedzenie z miski jest w jej mniemaniu "skażone" i nie ma mowy, żeby cokolwiek z niej ruszyła. Natomiast z łyżki i z ręki jest najpyszniejsze na świecie :evil_lol:. Oczywiście podczas karmienia ogon lata tak, że mało się nie urwie od pupy :lol:. Oczywiście nie mój ogon, tylko Dżesikowy ;). Więc dziewczę na tą chwilę przez cały dzień wyjada z ręki 2 kg samego surowego mięsa a z miski, karmiona łyżką, gotowany lub pieczony (obecnie jest najlepszy w przyprawie złocistej do kurczaka :mad:) kurczak z ryżem zalany cienkim rosołkiem na warzywach. No gwiazduje mi strasznie, ahahaha... I każdego dnia jej powtarzam, że ją wydziedziczę i zapnę na łańcuch przy budzie, jeśli robi mnie w konia :cool3: :loveu: ;) Ach.... dzięki Bogu mam fantastyczny sklep, w którym robią pyszne surówki. Od czasu do czasu nie pogardzi także zestawem surówek :razz:, bo surowe warzywka są obecnie BE. Wczoraj miała "lota" na arbuza i ogórki małosolne, ahahaha.... Bosze, dobrze, że to już prawie koniec jej ciąży, bo jakbym tak miała przez 9 miesięcy to nie wiem ;)
  15. [B]Paulaa88[/B] jeśli masz ochotę zobaczyć "na żywo" pieska ode mnie to w Poznaniu mieszka WHAT MAY, śliczny pręgusek. Skontaktuj się z Anetą od Poisona (to jego domowe imię). Bardzo możliwe, że znajdzie czas aby Ci Poisonka pokazać. Tylko jak się już obroni kobieta, bo teraz lepiej jej nie zawracać głowy :cool3: Możesz też uzbierać na bilet (jeśli jesteś młodą osóbką) i w wakacje podjechać do samego Nestorowego domku do Lublina, gdzie będziesz mogła pooglądać i wymiziać do woli 10 bullmisiów w różnym wieku i różnej płci + szczeniaczki, które w wakacje będą "gotowe" do oglądania. Warto spełniać swoje marzenia. Pamiętam, że jak byłam jeszcze uczennicą i strasznie chciałam mieć rottweilera to stanęłam na głowie a uzbierałam żeby pojechać, zobaczyć. Potem zostało mi jeszcze "leżenie krzyżem" :cool3: przed moim tatkiem, żeby się zgodził na wprowadzenie - już zamówionego - szczeniaczka do domu.:evil_lol: P.S. Paulaa8, wybacz ale nie za bardzo Cię pamiętam. Coś kojarzę, ale nie do końca :roll:. Każdego dnia mam kilka maili, telefonów - nie jestem w stanie wszystkich zbyt długo pamiętać. Może więcej szczegółów?
  16. Wiedziałam, że coś mi w głowie świta z tymi Filipinami... Okazuje się, że znalazłam ich kiedyś przy okazji dowiadywania się o Egipt i odniesienie Egipcjan do psów. Znalazłam 4 hodowle bullmastiffów na Filipinach. Już nie chcę nic wiedzieć, cofam pytanie. Boże drogi, zobaczcie : [B][SIZE=2]Junkyard Kennel - jedna z czołowych filipińskich hodowli [/SIZE][/B] [SIZE=2][URL="http://www.geocities.com/zhaddez/zhadezjunkyard.html"]zhadezjunkyard[/URL][/SIZE] [SIZE=2]SZOK[/SIZE] Już nic więcej mnie nie interesuje
  17. Mam takie pytanko... Czy wiecie coś o Filipinach? Jaka jest sytuacja materialna i mentalna tego kraju? Słyszeliście coś na temat jak tam traktują psy, jak tam wygląda hodowla, etc? :roll: Jakie tam mają wyznanie? Często jest ono wyznacznikiem stosunku do zwierząt. Zaraz puszczę pytanie w świat, ale chcę znać też Waszą opinię, bo nie mam doświadczenia z tym krajem jeszcze.
  18. [quote name='kropka77']No i widzę, że powinnam kupic Grzywacza... Coś chyba ominęłam. Ciężarna?[/quote] Ale jak mówiłam, że grzywacza daję gratis w ramach wyprawki dla bullmastiffowego szczenięcia to NIE, nie chcieliście. To co? Dosłać??? :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Tak, Dżesika jest ciężarna. Wprawdzie jest jeszcze za wcześnie aby być pewnym na milion % ale na prawie 100 już pewna jestem :loveu: ;). Mimo, że jest jeszcze nieco wcześnie to są symptomy występujące wyłącznie przy ciąży i inne, typowe tylko dla Dżesiki, gdy jest szczenna.
  19. [quote name='kropka77']Przypominam, że to nie my sie dobraliśmy- powinnaś Moja Pani zostać swatką... Ale Iwan jest naprawde świetnie wpasowany w naszą mini rodzinę. Moi dwaj panowie wolny czas spędzają dokładnie w ten sam sposób- śpią, przewracaję sie z boku na bok, jedzą,oglądają tv.. Nie lubia nadmiaru ruchu bo " redukuje masę mięśniową" ( cyt.z męża, ale Gamoń podpisuje sie pod tym wszystkimi łapami, ogonem i czym tam może..) Jakbym im pozwoliła, służyła bym obu w podobnych celach- obiad, sprzątanie i drapanie po plecach.. Na ich nieszczęście charakterek mam od cholery i niewiele mają panowie czasu na ulubione zajęcia.....[/quote] Ahahahahaha....... :multi: :multi: :multi: Brawo! Dzielne chłopaki :Cool!:. Ja, swatką.... No tak - imię też dobrałam pod Was : TAKE IT EASY:roll::eviltong:, co w wolnym tłumaczeniu może znaczyć : "luuuuzziiik". Poza tym młody po kimś te zadatki ma, hihi. U Was są one tylko dopracowane na tip-top :cool3: To jest jeden z głównych powodów, dla których można stracić głowę i bez reszty zatracić się w tej rasie. Wystarczy tylko poczytać opowieści o naszych psiakach i wyobraźnią przenieść je na grunt realny : istna komedia warta Oskara :roflt::roflt::roflt: "Lęcę" piec kurczaka na jutro dla Dżesiki, bo moje kochanie w ostatnim tygodniu ma smaka na pieczone kurczaki z ryżykiem i suróweczkami :niewiem::hmmmm:. A jak się okaże, że jakimś cudem :eviltong: nie jest w ciąży to ją wydziedziczę za te fanaberie :lol: ;), ahahahaha...
  20. [B]Paulaa88[/B] myślę, że nie należy rozwijać zaczętego przez Ciebie tematu, gdyż ani nie jest on miły, ani kształcący ani nic pozytywnego ze sobą nie wniesie. W życiu jak to w życiu : są różne charaktery, różne poziomy kultury osobistej, różne ludzkie mentalności, różne cele i zapatrywania, różne chwyty i podchody, etc. I zapewniam Cię, że nie są to tematy, które rozwinęłyby w nas chęć dyskusji ;) Witam Cię i zawsze bardzo chętnie porozmawiam o rasie, w miarę moich możliwości i mojej wiedzy. W miarę możliwości - jako, że niektóre wskazówki przekazuję tylko właścicielom moich piesków - pomogę, podpowiem, podzielę się doświadczeniem. Choć może nie rzuca ono na kolana to zawsze jakieś tam jest;). Z całą pewnością dziewczyny także miło przyjmą Cię do naszego grona i chętnie podzielą się swoimi uwagami na temat bullmastiffów. I to jest wszystko, na co możesz liczyć i co od nas dostaniesz. Mam jednak nadzieję, że w pełni Cię to satysfakcjonuje ;), gdyż o bullmastiffach warto rozmawiać :iloveyou:
  21. [quote name='kropka77']U nas tez leje. Iwan jako wielbiciel wody nie chce nawet wystawić nosa na klatkę. Wyjścia na siku są dopiero wtedy, gdy pozim moczu ma na wysokości oczu.. Pod klatką mam juz potężny dołek ze strumieniem odprowadzającym ciecz- efekt 2-dniowego siusiania w tym samym miejscu. Czekam na reakcję sąsiadów..[/quote] O mamo.... Ahahahahaha..... :lol: :lol: :lol: No tak, widać, że mój ci on :cool2::bigcool: Kropka, ale Wy się dobraliście do siebie z humorem jak w korcu maku, ahahaha Moje są bardziej ugodowe i jeśli tylko podczas deszczu wychodzę razem z nimi do ogrodu - bardzo chętnie idą także one :evil_lol:
  22. [quote name='kropka77']Aj tam... Ja poznałam Czarnuszka w Nestorowym domku. I zawsze już dla mnie tak będzie. PIĘKNY JEST !!! A jak ten białasek z czarnymi plamkami? Też mieszka z Wami, czy ma nowych Państwa?[/quote] Też :lol:. Grzywacze - mimo swoich pewnych wad, które niekiedy ciężko mi zaakceptować ;)- są fantastyczne jeśli chodzi o towarzyskość i ciągłą chęć zabawy. Z wielkim upodobaniem spełniają też zachcianki bullmastiffów, o każdej porze są w stanie gotowości i mają chęć do zabawy, są uczuciowe i świetnie zajmują się bullmastiffowymi szczeniętami, nie są konfliktowe i zawsze w dobrym humorze. Dodatkowo grzebią w psiowych gębach, co moje cielaczki więcj niż ubóstwiają i mają świetne predyspozycje laryngologiczne :eviltong:. Dzięki temu bullmastiffy w pełni speniają się w ich towarzystwie w kwestii swojego narcyzmu:lol::lol::lol:. Grzywacze mają też świetne zacięcie sportowe:razz:, co objawia się tym, że każdego dnia ożywiają nieco ospałe bullmisie :evil_lol: i wymuszają na nich chęć ruchu /czyt: polowania na grzywki/. Jednym słowem : wymarzeni kompani dla moich bullmastiffów. A dla mnie są małą namiastką chartów afgańskich, które wielbię platonicznie od wieków, a których nigdy miała nie będę.
  23. [quote name='kropka77']Pańcie i Panowie zajęci swoimi pociechami, nie maja czasu zajrzeć do nas.. [/quote] Co niektórzy ;) są jeszcze zajęci spełnianiem kulinarnych zachcianek ciężarnej :painting::roflt:
  24. Aaaaa... Moje słonko :loveu: Tyle, że on nie jest rodem z nestorowego a z hodowli Rustica Rubra. Ja jestem tylko właścicielem i może kiedyś wyhoduję sobie takie cudo :loveu:. Na razie zdecydowanie tylko MAM. Maluszek przed paroma miesiącami wyglądał tak : [URL=http://img20.imageshack.us/my.php?image=blekinowe2.jpg][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/181/blekinowe2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img20.imageshack.us/my.php?image=ble3.jpg][IMG]http://img20.imageshack.us/img20/3730/ble3.jpg[/IMG][/URL] Jego imię to [B]EMINENCE Rustica Rubra :cool3: :cool3: :cool3:[/B] w domu zwany[B] Blekim [/B]
  25. Śmieszniutkie ... :lol: :lol: :lol: :lol: Oh te moje gamonie... :loveu:
×
×
  • Create New...