Jump to content
Dogomania

betty_labrador

Members
  • Posts

    11728
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by betty_labrador

  1. betty_labrador

    Barf

    hmm ciekawe z tymi ziemniakami doprawdy :) no tylko fakt ze to nie surowe. dzis zrobilam Tosce papke bardzo wyśmienitą- marchewka, jabłko, kawałek selera, kawałek brokuły, banan.. zajadala sie tym ze hoho. Ja zanim wlalam jej soczek do zmielonych warzyw sama posmakowalam i naprawde przepyszne. Nawet nie wiedzialam ze Tosia je takie dobre rzeczy-tzn takie smaczne :lol:
  2. betty_labrador

    Barf

    [quote name='lilk_a']odkwaszają organizm , np w końcowym etapie choroby , kiedy potrzebne są dializy , a z jakiś względów nie można ich przeprowadzić kuracja ziemniaczana oczyszcza organizm podobnie jak dializa[/QUOTE] czy to potwierdzone naukowo informacje?
  3. betty_labrador

    Barf

    [quote name='Psyija555']W tym przypadku nie, ponieważ to nerkowiec, a z tego powodu, że nie ma możliwości jeść zbyt dużej ilości białek energię musi czerpać z tłuszczy i węglowodanów- czyli ryży, makaronów. A co do warzyw to jestem na tak.[/QUOTE] a tłuszcz w makaronie czy ryżu? chyba tez go tam nie za wiele?
  4. wow cudownie :) czekamy na zakonczenie ;)
  5. betty_labrador

    Barf

    [quote name='Bonsai']Powiedzcie, co sądzicie o suplementowaniu... hemoglobiny? Psy karmimy mięsem... ale odkrwawionym. Tymczasem krew wydaje się dość istotnym składnikiem diety wilków/dzikich psów. Bez krwi pies nie pobierze odpowiedniej ilości żelaza. Myślałam dotąd, że niedobory żelaza 'wyjdą' przy badaniu krwi. Tymczasem powinno badać się poziom ferrytyny (a w morfologii i biochemii nie ma tego). Niedobory żelaza wychodzą w standardowych badaniach krwi bardzo późno, gdy już są zaawansowane, bo dopóki się da organizm zabiera te substancje ze wszystkich miejsc aby we krwi utrzymać potrzebny poziom.[/QUOTE] no to prawda wszystko. I wydaje mi sie ze uzupelniac moze te niedobory krwista wątróbka wołowa czy cielęca, lub te preparaty suszonej krwi? Ale o tym ze w morfologii nie wychodzą niedobory to nie widziałąm ;/
  6. [quote name='Bonsai']Witaj Helga&Ares! Z Pieguskiem ok, natomiast Buddy... rozciął sobie łapę. :( Ma założone szwy i opatrunek...[/QUOTE] biedny :( trzymam kciuki za Was :kciuki:
  7. betty_labrador

    Barf

    Tosia dzis kroliczka zjadła :)
  8. jak prawdziwy książę na włościach :)
  9. betty_labrador

    Barf

    faktycznie jest bez kości .. ;) coś mi sie ubzdurało.
  10. betty_labrador

    Barf

    [quote name='Ironiaaa']Ja ostatnio zaszalalam i kupilam chlopakom kregoslup z kozy... Moje dziady nie chca jesc dziczyzny nawet jakby kosztowala i 200zl za kg :/ A mam dostep do taniego miesa z koscia z jelenia..[/QUOTE] no w takim miescie gdzie mieszkasz to pewnie taniej takie rzeczy , a u nas rarytasik :D
  11. betty_labrador

    Barf

    [quote name='zaginiona sara']Ja kości wp mam po 20gr jak zdążę, ogony były po 1,50zł, karkowe ok.2,30 obecnie, korpusy 2zł bez skrzydeł. Dzisiaj zaopatrzyłam się w dużą ilość mielonego indyka z wołowiną z kością. Psy się strasznie do tego dobierają jak się rozmraża :). Teraz jadły kości karkowe. Bardzo lubią jak im te rurkowe/kolanka przedziabię siekierą i mogą się dobrac do szpiku bo tak wielkie kości owczarkowate niektóre nie pokonują. Wątróbka wp po 2,80zł, mamy kg w zapasie :) też lubią ale nie można za często.[/QUOTE] podroby wieprzowe sa odradzane ze względu na chorobe ayuszkiego. [quote name='evel'][url]http://www.sklep.miesodlapsow.pl/category/AS-POL,b.html[/url] AS-POL jest bez kości, przynajmniej na tej stronce tak piszą.[/QUOTE] jutro jak bede w mieszkaniu w wawie sprawdze dokladnie ale wydawalo mi sie ze kupilam konine z kościa...z aspolu. albo sie myle teraz. hmm...:hmmmm:
  12. betty_labrador

    Barf

    [quote name='evel']No, niedobrze. Nie po to jest tam napisane, żeby nie gotować, żeby sobie to wziąć i ugotować ;) Gotowane kości mogą być dla psów niebezpieczne. Nie wiem, co Ci poradzić - pewnie musisz obserwować psiaki, może ewentualnie podać coś "na poślizg", w razie jakichś problemów pewnie trzeba by dzwonić/jechać do weta.[/QUOTE] evel a nieprawda bo np na miesie z Aspolu jest napisane zeby podawać surowe lub gotowane(!!) wiec sami nie maja wiedzy. Raczej byloby cos gdyby psy schrupaly cale te gotowane kosci, tu mniejsze ryzyko przy pomielonych ale i tak lepiej byloby surowe dać.
  13. betty_labrador

    Barf

    po surowych napewno nic by im nie bylo. Tu raczej tez nie- tylko mniej wartości odżywczych beda z tego miały ;) a ja wczoraj zaszalałam i zrobiłam Tosce rarytasowy zakup-porcje królika, i 1kg konika z koscia. :) widzialam jeszcze lepsze jak dziczyzna, sarna(102zl za kg! :O ), krokodyla, kangura, perliczke, gołąbki.... ale nie stać mnie!! ;( no cóż.
  14. czesc. zdjecia fajne :) z kim bylas na spacerku? :) mysle ze jak mowi Ola- sznupki beda sie czuly dobrze w towarzystwie kazdego innego psa. Nie tylko tej samej rasy. :)
  15. czyli dieta podoba do normalnej :) Piegus jest silny. :)
  16. [quote name='Bonsai']Oj to się nerwów najadłaś. Ale widać Tizzy mądra sunia, wiedziała gdzie wrócić.[/QUOTE] noo cos w stylu jak wtedy Piegus Ci uciekł :p wiec przezycie podobne. Tacie nic nie powiedziałysmy z mama, i jak wrocil to wzial Tizzy na spacer bo biedna jeszcze dzis nie biegała :lol: ale zdziwil sie bo po pol godzinie chciala wracac do domu :evil_lol: hehe Ciekawe jak w miescie psiny poradzilyby sobie-pewnie trudniej by im bylo wrocic.
  17. hejjjj No a ja po 2,5godz spacerze z przygodami... spuscilam Tizzy, wszystko pieknie ładnie... a po jakis 30min biegania pojawila sie sarna i Tizzy snikła. Myslałam ze sie zastrzelę i nigdy sobie nie wybacze mojej lekkomyślności. Stalam, biegalam i wołałam w okolicy gdzie mi zwiala(dodatkowo z suka sasiadow Saba )-około godziny. Mama dzwoni po godzinie ze psy wrocily. Rety! Tizzy ma niezla orientacje a 2 raz byla ze mna w tej okolicy dopiero.... Tosca nie uciekla, trzymala sie mnie. Szkoda ze aparatu dzis nie mialam bo pogoda cudowna.
  18. To dobrze ze juz cos zjadlas! Nie wyglupiaj sie ;) Imizol nie boli-Tosia jakos nie cierpiala jak dostawala. A jak z dieta? jakas specjalna obowiązuje przy tej chorobie? I naprawde bardzo szybko zareagowałaś skoro nie mial nic bladego. No a ja po 2,5godz spacerze z przygodami... spuscilam Tizzy, wszystko pieknie ładnie... a po jakis 30min biegania pojawila sie sarna i Tizzy znikła. Myslałam ze sie zastrzelę i nigdy sobie nie wybacze mojej lekkomyślności (ze ja spuscilam z tej smyczy). Stalam, biegalam i wrzeszczałam w okolicy gdzie mi zwiala(dodatkowo z suka sasiadow Saba )-około godziny. Mama dzwoni po godzinie ze psy wrocily. Rety! Tizzy ma niezla orientacje a 2 raz byla ze mna w tej okolicy dopiero.... Tosca nie uciekla, trzymala sie. Sory ze u Ciebie to pisze ale to z rozpedu. Szkoda ze aparatu dzis nie mialam bo pogoda cudowna.
  19. Ola naprawde zareagowalas dosc szybko by było ok ! :) nie obwiniaj siebie bo Babeszja to podstepna choroba i za pierwszym razem BARDZO trudno wywnioskowac ze cos sie dzieje poważnego-bo zaczyna sie bardzo nagle. Bedzie dobrze :) i mam nadzieje ze juz cos zjadłaś ;) Wygłaskaj Piegusia od Tosi :loveu:
  20. haha jakie to słodkie jak on liże sie z kicią :loveu: takie ciudne zwierzątka :)
  21. tak chodzilo mi o 3 i 4 :) pomylilam sie :) nowe zdjecia urocze :) pozdrawiamy!
  22. jejku jaka ta Lisia jest prześliczna :loveu:
  23. [quote name='Justa']Taaaak.. zdecydowanie husky biegający luzem to kwintesencja szczęścia :loveu: Jak rozumiem planujesz wprowadzić to na stałe do Waszych spacerów? A jak idzie ogólnie jakiekolwiek ogarnianie Tizzzy pod względem podstawowego posłuszeństwa? Prawda to co ludzie o nich mówią?[/QUOTE] też mi było miło popatrzec jak biega swobodnie :) planuje planuje. na razie tylko w miejscach calkiem odludnych, daleko poza jakimis zabudowaniami(jak na tym zdjeciu) i na chwil kilka. Mam tylko taka nadzieje ze zeby nie bylo tak, że jak sie rozochoci zeby nie biagala coraz dalej i na dłużej... [quote name='Kawalier']Zdjęcie bajka. Jakiego czasu / trybu użyłaś? Gratuluję! Mam nadzieję, że na wiosnę będzie śmigać bez smyczy przez "cały czas"!? Pozdrawiam i zapraszam do mnie.[/QUOTE] dziekuje :) tryb Manual, czas ustawiam ręcznie ale nie patrze jakie to cyferki-w momencie pstrykania. a zajrzymy, zajrzymy ;) [quote name='Aleksandra95']fajnie.:lol: :loveu: musimy się umówić koniecznie. :eviltong:[/QUOTE] No mysle ze bedzie fajnie :) [quote name='Unbelievable']jak tośka się słucha a tizzy nie jesteś pewna to możesz je razem spiąć żeby tak sobie biegały ;) ja bym tak chętnie z pudlocosiem i szczurem zrobiła ale on swoją prędkością by ją umordował :evil_lol:[/QUOTE] a dobry pomysł-nie wpadłam na niego. Sprobuje i taka metode. Nie wiem na ile sie zda. Pierwsze 2 razy puściłam Tizzy ze smycza . To na zdjeciu co wracały do mnie-Tizzy przybiegla bez smyczy... nie wiem jak to zrobiła/zrobiły ale musialam iscpo ta smycz ktora leżała daleko na ścieżce. :P
  24. [quote name='zerduszko']Tizzy luzem :D[/QUOTE] :klacz: :klacz: wczoraj nie wytrzymalam i puściłam ja kilka razy na probe luzem :D biegała szczesliwa i wcale nie uciekała. Najpierw Tosie brałam na smycz i ja puszczalam, wolalam k\ze 2 razy przybiegala cała happy. Później z Tosia pobiegała chwile razem i zapielam na smycz, żeby nie było tego szczęścia za dużo naraz :) Jutro wiecej. jeszcze jedno na dobranoc :) [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/100/img6336c.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...