Cha cha!
A mój pies - jamnior Oskar
szczekał na wszystko co się dało jak łódką pływaliśmy po Narwi, a że co sezon to robiliśmy, to już wszyscy wiedzieli, że jak słychać szczekanie - to tajdzi i Okskarek pływają naokoło wyspy ;)
A powalił mnie, jak zaczął szczekać na...drzewo ;)