-
Posts
2593 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Gosia_i_Luka
-
Jeszcze jedna mała sugestia :wink: Wstawiaj te adresy pomiędzy znaczniki [b][img][/b]TU ADRES[b][/img][/b] - ale tylko takie zdjęcia, które mają max 500x500. :wink: Będzie się od razu pokazywało zdjęcie, a nie link...
-
Generalnie tak, ale w książce jest to "skondensowane" - tylko to, co najważniejsze. Na blogu p. Zofia opisuje wszystko dość potocznym językiem, książka, wiadomo, musi być bardziej elegancka językowo. :wink: Zresztą połowa książki to właśnie f-ty bloga. Jest jeden duuuży plus książki (ja dlatego ją kupiłam mimo przeczytania bloga) - dostajesz do niej płytkę VCD, na której możesz na własne oczy zobaczyć pracę p. Zofii z Raszką! :D Zamiast "Z kluczem do psa", możesz kupić pozostałe książki p.Zofii - "Okiem psa", "Psim zdaniem", "Po obu końcach smyczy" - każda to wydatek rzędu kilkunastu złotych, a wiedza w nich bezcenna! :wink: :lol:
-
Rzeczywiście jakaś "reklama" :evil: tym szkołom by się przydała... Ja mogę tylko powiedzieć, że swego czasu dowiadywałam się o szkolenie w Gdańskim Hauu-Wardzie i nie było ŻADNYCH problemów! Wręcz przeciwnie - wszystko miło i sympatycznie. W zeszłym roku w Gdyni dawali krótki pokaz, którego gwiazdą była biała pudliczka (mini albo toyka). :D
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
O o o, borzojek, to ja szybko lecę oglądać. :lol: Karka - Ettorek miodzio! :angel: Ile on ma w kłębie? Duży się wydaje. :wink: Co do klikera. Ja generalnie jestem ZA tzw. pozytywnym szkoleniem, aczkolwiek wiem, że są psy, na które można klikać i klikać do usr... śmierci, a dopiero bardziej radykalne "środki szkoleniowe" dają rezultaty. No, ale to raczej w przypadku dużych, twardych psów typu rottweiler. Nasze bichonki należy szkolić jak najbardziej pozytywnie, bo to wrażliwe psiaki i już. :D Na razie czytam i czytam, chyba zarwę dziś noc, bo o psach to ja mogę czytać całe życie. :wink: Tylko rodzina jakoś tak dziwnie rozchodzi się po mieszkaniu, jak przejawiam chęć dyskusji. 8) :lol: No co Wy z tymi upałami??? :o U nas pogoda jak od tygodnia - pochmurno, temperatura w normie. 8) Zobaczymy, co przyniesie jutro. :lol: -
Ja mogę polecić "książkę" Zofii Mrzewińskiej - całkiem za darmo, dostępną już i teraz. :lol: Przyda się zarówno właścicielowi szczeniaka, jak i dorosłego psa. [url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp[/url] Blog, w którym krok po kroku, dzień po dniu opisuje wychowywanie i szkolenie swojej suni malinois. Doskonałe!
-
To i ja się dołączę do wsparcia dla ryby-pily! :lol: Moja Luka jest chyba nawet bardziej "śmieszna" od yorka - bo york to przynajmniej terrier, a moja mała - biała, puchata, długowłosa zabawka na baterie. Bolończyk. Piesek na kanapę i podusię. 8) Aaaale... Inteligentna, aktywna, kochająca naukę, nakręcona na zabawki i jedzonko, szkolona od 7 tygodnia życia. Nie pozbawiona swojego zdania i sporej dozy "interesowaności". Czasami kombinuje, wyłamuje się, odmawia współpracy. 8) Ale gdy tylko widzi, że napycham kieszenie żółtym serkiem, biorę piłkę, konga i smycz - wyje z poekscytowania pod drzwiami. :lol: Ma już niemal 4 lata, a w dalszym ciągu z chęcią uczy się całkiem nowych komend, sztuczek i poleceń. W planach mamy kliker. Spragniona zabawy, gotowa na "akcję" o każdej porze dnia i nocy (nooo dobra, powiedzmy, że dzień zaczyna się po 10.00 8) :wink: ). Kocha piłki na sznurku, kocha aportować, kocha się uczyć. Niecałe 30 cm, 5 kilo. :lol:
-
Maltańczyki (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to Ewelinaa's topic in Maltańczyk
Cockerek - mała jest przeprzeprzeprzecudowna! :angel: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Odbiegnę na chwilę od tematu pucharów, bo się zaczęłam gubić :wink: . Otóż chodzi mi po głowie pomysł, żeby zacząć szkolić Lukę tzw. klikerem. Jest to w 100% pozytywna metoda szkolenia, opiera się tylko na nagrodach (pozytywne wzmocnienie) wedle zasady : nagrodzone zachowanie będzie powtórzone. Moment, gdy pies wykonuje pożądaną czynność, zaznacza się dźwiękiem tzw. klikera, [size=1]który przed chwilą zamówiłam sobie na karusku[/size] :wink:, i moment później daje się smakołyk : [img]http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_3994.jpeg[/img] Dźwięk przypomina "stuk" nakrętki od Frugo. Mam teraz sporo czasu i chcę coś z Lukrem porobić, co by się dziewczyna nie nudziła. :wink: Na razie czekam na kliker i wydrukowałam sobie 100 stron teorii, więc zaraz zabieram się za dokształcanie. :wink: Dużo w tej metodzie psychologii ("psiopsychologii" :wink: ), więc tym bardziej mnie to ciekawi! Dla zainteresowanych: [url]http://www.kliker.pieski.eu.org[/url] (dział "szkolenie kliker") :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Uff, biała wykąpana. :D Na pogodę nie mogę narzekać - przestało padać, słoneczko delikatnie przygrzewa... :lol: Żadnych upałów, zaduchów i potów. :wink: Tomek - zawsze możesz kupić ten puchar i wręczyć jako niezależny sponsor. :wink: :lol: -
Dzisiaj prawdopodobnie stanę się posiadaczem seterki.
Gosia_i_Luka replied to PiotrO.'s topic in Seter irlandzki
Setery to psy bardzo żywiołowe. Bierzesz psa 5 miesięcznego, czyli dorastającego szczeniaka. Czy był on u hodowcy dobrze wychowywany? Czy przeszedł chociaż minimalne podstawy szkolenia? 5 miesięczny seter to już kawał psa, silnego psa. W dodatku niesamowicie żywiołowego, aktywnego, ruchliwego. Najprawdopodobniej początkowo będzie Was "próbował" - nawet jeśli był u hodowcy grzeczny. Będzie sprawdzał, co mu wolno. Pewnie nie raz na Was skoczy... Jeśli Twój syn boi się psów, może być problem. :roll: Ponadto seter absolutnie nie nadaje się do mieszkania na podwórku! On jest spragniony kontaktu z człowiekiem, uczuciowy i przywiązany do rodziny. Pozostawiony sam w ogrodzie będzie bardzo cierpiał! Prawdopodobnie w którymś momencie spróbuje urozmaicić sobie samotność ucieczkami, kopaniem dołów, szczekaniem bądź wyciem. Nie wspominając już o tym, że tak piękny pies, jakim jest seter, w dodatku o przyjacielskim i nieagresywnym usposobieniu, jest banalnie prostym łupem dla złodzieja!!! Nie zapominaj, że seter to [b]przede wszystkim[/b] pies myśliwski. A takie psy wymagają dużej dawki ruchu i zajęcia! To nie jest kanapowiec, mimo że pięknie wygląda "na salonach". To [b]pies pracujący[/b]. Jeśli nie polujesz, musisz jego aktywność skierować na inne tory - bieg przy rowerze, tropienie, szkolenie, długie wędrówki, pływanie. To są CO NAJMNIEJ 1,5 - 2 godziny INTENSYWNEGO spaceru codziennie! W przeciwnym razie stanie się "dziki", będzie nie do opanowania, nie do odwołania i nie do utrzymania na smyczy... :roll: Dodam jeszcze, że wielkość posiadanego ogrodu nie ma ŻADNEGO znaczenia! To nie ogród psa wybiega, nie ogród go wyszkoli i nie ogród się z nim pobawi! Pies sam sobie piłki nie rzuci. Równie dobrze mógłbyś mieszkać w bloku na 10 piętrze, albo posiadać jedynie trawnik 5x5 metrów. Główną atrakcją dla psa masz być TY i Twoja rodzina i na Tobie spoczywa obowiązek zajęcia się psem, choćbyś mieszkał na rancho w Australii. :wink: Zawsze musisz o tym pamiętać! -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Agnieszka, cieszę się razem z Tobą - i z Pusi i z załtwionej pracy! :D Brawo! :D Kto mi powie, gdzie są w Gdańsku te upały 40 stopni, które wczoraj zapowiadali?? 8) Ja widzę tylko ulewę. 8) [size=1]Chociaż muszę przyznać, że się z tego cieszę, bo ni znoszę upałów.[/size] :roll: :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Agnieszka - fantastyczne! Tomek :lol: A'propos cieczki. 8) Moja biała właśnie weszła w "dni chętki" i bynajmniej nie zachowuje się jak dama :evilbat: - przedwczoraj wychodzimy z klatki i "napadł" na nas czarny średni sznaucerowaty kundelek vel Forest (kolega spacerowy Luki, przy okazji megasłodki psiak, non stop biega, [size=2]dlatego Forest [/size]:wink: ). Nie dał nam przejść 3 metrów, musiałam wziąć białą na ręce i wrócić do domu. Chwilę potem szłam do sklepu. Przed domem stoi oczywiście Forest. On nawet jak biała nie ma cieczki wszędzie za nami chodzi, jak spotka mnie na ulicy, skacze 1,5 metra w górę z radości :wink: . No a teraz jego radość była wzmocniona zapachem Luki na mnie, więc jak mnie zobaczył, zaczął wykonywać szalony taniec radości, łącznie z gryzieniem mnie po rękach, deptaniem po moich stopach, zachodzeniem mi drogi i nie odstępowaniem mnie na 5 centymetrów. Wlazł ze mną do warzywniaka, łapy na ladę i patrzy zawadiacko spod tej czarnej grzywki. :lol: Trzy razy starałam się go wygonić, wkońcu tupnęłam nogą, na co on myk - na plecy i wali ogonem o połogę. Dałam spokój. :wink: Oczywiście odprowadził mnie pod same drzwi ([size=1]notabene potem dość konkretnie je podrapał [/size]8) ) . Zaczęłam myśleć, jak tą Lukę wyprowadzić. W końcu zaangżowałam brata w niecy plan. :lol: On wyszedł pierwszy, a że też pachnie Luką, Forest się do niego przykleił. Jak odeszli za dom, my z Luczką szybko poleciałyśmy w przeciwnym kierunku, żeby biała mogła się w spokoju wysikać. :lol: Od tego czasu ta komedia powtórzyła się ze 3 razy, bo Forest jest baaardzo uparty :wink: i nie odstępuje naszego domu na krok. A pudelek z naszej kamienicy wyje po nocach. :lol: Także widzisz, drogi Tomaszu, wszystko jeszcze przed Wami. :evilbat: :lol: A Luczka wreszcie wyczesana!!! Spędziłam bite 3 godziny ze szczotką i TVN w tle. 8) :lol: Teraz zaraz lecimy na spacerek, a potem kąpiułka. 8) Na raze Lukierek obgryza swoje uszko świńskie (odkryłam wczoraj super sklep mięsny, w którym sprzedają za 80 groszy podwędzane świńskie uszy - są stosunkowo miękkie, /nie tak twarde jak te z zoologicznego, które odłamują się na dość ostre kawałki/, a do tego zapaszek mają meeeega intensywny 8) Wczoraj Luka [b]nawet mi [/b]nie chciała ucha oddać :o dopiero wymiana na szyneczkę zmusiła ją do rozwarcia szczęk, ale musiałyśmy stoczyć małą walkę, łącznie z warczeniem w moim wykonaniu 8) Efekt taki, że dziś z własnej woli przyszła obgryzać ucho w moich nogach, po czym je tu zostawiła pod moją opieką. :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Aga, dzięki za sprawozdanie! :D Jeśli chodzi o narkozę - chodzilo mi o to, czy byla wziewna czy dożylna. Różne opinie można uslyszeć, raz mówią, że lepsza wziewna, raz, że nie ma różnicy... Moje wetki mają dożylną. Moja biala też zamienia się w posążek przy najmniejszym dziwnym odczuciu skórnym. 8) Najlepszym wylącznikiem na psa są szelki w domu - nie ruszy się na krok. Na spacerze o nich zapomina. Gatki przy cieczce nosila raz (przy pierwszej), ale bylo jej niewygodnie (posążek), do tego robily jej sę koltuny, więc teraz już gaci nie nosi. Mniej więcej się wylizuje, a my przyzwyczajamy się do porozkladanych wszędzie ręczników. :wink: Tylko prześcieradla muszę co noc zmieniać. :roll: Teraz już nie plami, ale ten tydzień trzeba ją bardzo pilnować, bo zaczyna jej się "chętka". :roll: :wink: Idziemy wlaśnie na spacerek, potem śniadanko i kaaaaawka!!! :lol: -
Smycz, obroża i ubranka- w czym psy idą na spacer :)
Gosia_i_Luka replied to Marta_Ares's topic in Obroże i smycze
To i ja dorzucę fotki Luki - elegantki. :wink: :lol: Przyznam, że uwielbiam kupować jej różne obroże i smycze. Na szczęście malego psa jest taniej rozpieszczać. 8) :lol: [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6731.jpg[/img] [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6984.jpg[/img] [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6612.jpg[/img] Ta ostatnia obróżka niestety już nie żyje. :wink: Zostala zjedzona przez sunię mojej kuzynki. :lol: Mamy też smycze z ROGZa: [URL=http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/5995.jpg]W HIBISCUSOWE KWIATKI[/URL] I drugą, regulowaną, czerwoną w kostki (do kompletu obróżka :lol: ), niestety zdjęć brak. :wink: Ponadto obróżkę pólzaciskową: (widać też szalenie eleganckiego Kiltixa 8) :lol: ) [img]http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6585.jpg[/img] I mamy też takie tam jeszcze zwykle skórzane smycze i obroże, parę parcianych, we wzorki, smycz automatyczną, itp. :wink: Generalnie calkiem sporo tego jest. 8) -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Jesteśmy! :D Agnieszka - caluski dla Pusi - dzielna dziewczynka! Pisz proszę jak najwięcej na bieżąco - potem się różne szczególy zapomina, a dla mnie to niezbędna wiedza przed zabiegiem! Napisz, jak przygotowywaliście malą do operacji, jaką miala narkozę, czy wydali Wam ją "na nogach" (tzn. calkiem wybudzoną)? Czym ją teraz karmicie? Jakieś specjalne odżywki wzmacniające? Jednym slowem - poproszę o rozprawkę! :wink: :lol: Luka póltora dnia odsypia wyjazd. :lol: Jednym slowem - potrzeba 5 dni, aby solidnie ją zmęczyć. :lol: I kto mi teraz powie, że bolończyk to kanapowiec? :wink: Pogoda nam niestety nie dopisala - nie bylo ani opalanka, ani plywania, b sloneczka zabraklo. Jeden dzień lalo, ale w pozostale dni bylo przynajmniej sucho. Lukier spędzala praktycznie cale dnie na patio lub w ogrodzie. Non stop bieganie, skakanie, pileczka. Mój kuzyn się w niej zakochal, więc byla co chwila pieszczona i glaskana (o dziwo sama wystawiala brzuszek :lol: ). Mam dużo zdjęć, postaram się tatę pogonić. 8) Przedwczoraj Luka po raz pierwszy ugryzla psa. :roll: Otóż w związku z tą jej cieczką mieliśmy 2 kawalerów w ogrodzie. Jeden z sąsiedztwa, więc poszlam pogadać z wlaścicielami, aby go lepiej pilnowali (choć i tak jeszcze ze 3 razy wywalalam go potem z ogrodu :roll: ), a drugi - szok. Jak po raz pierwszy do nas przyszedl, wszyscy skoczyli do okna, aby go obejrzeć (byl wieczór i jedliśmy przy stole w domku kolację). Maly, budową ciala przypominal rottweilera (proporcjonalny, napakowany, krótki pysk), krótka sierść i to umaszczenie! Wyglądal jak zlepka 2 psów - glowę, kark i szyję mial śnieżnobialą, potem równiusieńką "kreską" zaczynala się czerń, która biegla przez tulów i zachodzila na lapy i ogon. Koniec ogona mial bialy i każda lapa miala IDEALNIE RÓWNĄ skarpetkę! Krawędzie zmiany koloru nie byly poszarpane, jak w przypadku lat (np. u foxa) - ten pies wyglądal, jakby ktoś w bialego psa wsadzil czarny tulów. :lol: :lol: :lol: I do tego - duże, okrągle, BŁEKITNE oczy. Wyglądal jak z kosmosu! :lol: Tenże pies spędzil pod balkonem, WYJĄC, 3 godziny. Zbliżala się noc, lal deszcz, zaczynaliśmy się zastanawiać, co zrobić, bo psiak zmókl do suchej nitki. Na szczęście nagle zauważyliśmy światlo z latarki i kogoś w ogrodzie, okazalo się, że jakiś chlopak przyszedl po psiaka. Niestety na drugi dzień z rana psisko znowu pojawilo się w ogrodzie. Pogonilam go raz i drugi, myślalam, że już nie wróci (generalnie byl dość plochliwy, bal się obcych). Po paru godzinach siedzimy sobie na patio, Luka śpi obok mnie w swojej budce. Nagle patrzę - pies kosmita cichaczem wlazi do domku! Krzyknęlam "SIO!" i rzucilam w niego lotką od badmintona :oops: 8) - zacząl uciekać. I wtedy Luka jak za nim nie wyrwala! Przestraszylam się, że jej amory w glowie, więc wybieglam za nią, za nami mój tata, wolamy ją na cale gardlo. Luka i kosmita wylecieli na "glówny" ogród - olbrzymie pole kończące się bramą. My za nimi. Nagle slyszę potworny pisk, myślalam, że on zaatakowal Lukę. Patrzę - a moja biala capie go po nogach, a kosmita z podkulonym ogonem, skowycząc, ucieka w pobliskie krzaki! :o Żebyście widzieli minę Luki, jak wracala na patio! :lol: Ogon i nos do góry, mina pt. "jestem dzielna? Jestem? No jestem!". Ona zrozumiala mój krzyk na kosmitę jako sygnal do ataku i poleciala spuścić mu bęcki. :o :lol: Ja po 4 dniach spędzonych na najwyższych stopniach uwagi bylam przewrażliwiona, powinnam najpierw kazać Luce zostać, a dopiero potem powoli odgonić psa. :roll: Ale mina Luki po powrocie z "akcji" jest nie do opisania. 8) Drugi kawaler byl czarnym, średnim mieszańcem sznaucera - praktycznie non stop siedzial przy plocie i skomlal, zawodzil, spiewal i plakal. :wink: :lol: Komedia. 8) Dni uplywaly na spacerkach, zabawach, hamakowaniu. :lol: Wieczorami rozpalaliśmy kominek. Sielsko anielsko. 8) :lol: -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to a topic in Airedale terrier
Witam :D Pragnę złożyć oficjalne oświadczenie - Lord jest tak samo piękny na żywo, jak na fotkach! :D Zachraniarka - widziałam Waszą 3-kę dziś w Gdyni, ale wstydziłam się zagadać. :oops: :wink: W każdym bądź razie- Lordzik jest boski! :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
[quote name='Tomek67']Gosia - cyknąłem aparatem jednego ooogromniastego wilczarza. :P Specjalnie z myślą o Tobie :wink: . [/quote] No... wzruszyłam się normalnie... ! :cry: :lol: Dzięki! :D -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Jadę jednak dopiero jutro rano, więc mogę z Wami jeszcze trochę pogawędzić. Aby było miło, stawiam jajecznicę z serem i pomidorami. :D Tak sobe z Luczką dogadzamy, jak zostawiają nam wolną chatę. 8) :lol: Tomek - no popatrz, a ja myślałam, że lewki też są takie szalone! :o Byłam zdziwiona widząc na żywo lewka, że taki flegamtyczny - leżała spokojnie, powąchała mi rękę i dalej leżała. :wink: I nawet nie była przywiązana! :o Z moją Luką to by nie przeszło - w dwie sekundy pognałaby nie wiadomo gdzie! :lol: Ale taką właśnie ją lubię - szaloną! :lol: Kurcze, zaczynam chorować na whippeta... Dzisiaj obsypał mnie całuskami CUDOWNY whippecik - ze mną już tak jest - jak nie mam styczności z whippetami, to mówię sobie, że to nie jest pies dla mnie, ale jak tylko widzę whippeta na żywo - od razu mnie bierze. :wink: :lol: No i w dodatku ostatnio zmusiłam moją mamę, żeby obejrzała ze mną zdjęcia whippetów, które mam na kompie - i ona się zakochała! :o :D Z każdym kolejnym zdjęciem coraz bardziej piszczała: "Oooo, ale śliczny, jaki cudny, piękny". I pytała, jak taki whippecik dogadałby się z Luką. :wink: Znowu, no znowu się zapomniałam... Może powinnam przy fragmentach nie związanych z bolończykai stawiać gwiazdki, żeby Was przynajmniej ostrzec. :wink: 8) -
Acha, jeszcze jedno. :wink: Wszelkie tego typu "zabiegi" warto robić przed spacerem - pies będzie zajęty różnymi psimi sprawami i zapaszkami i nie będzie się koncentrował na zlizywaniu oliwki/wazeliny z noska.
-
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Alutka - ja chętnie wrzuciłabym parę fotek już teraz, ale niestety mam coś pochrzanione z komputerem - nie ma żadnego sposobu, żeby przełożyć foty z dysku na internet - od razu wszysto się wiesza. :evil: Tata obiecuje i obiecuje, ale do tej pory nie zaangażował się w problem. :wink: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Tomek - możesz jej kupić buty na obcasach! :lol: Żartuję, żartuję, ale wiesz, dla mnie ona jest najpiękniejsza już za samo to, że jest bolończykiem - nawet najwybitniejszy sędzia może mówić, że coś tam z nią nie tak, a my biszonomaniacy i tak będzemy ją KOCHAĆ! :D Wystawa była super - pogoda dopisała (na 6 z "+")! Padało tylko chwilkę na początku, a potem już do końca było rześko - ani nie gorąco, ani nie zimno - idealna pogoda dla psów! Karka - rozmawiałam chwilkę z właścicielem Waikiki. Ona jest niesamowicie spokojna - mówił, że tym właśnie lewki różnią się od bolończyków - te drugie są ponoć "żywsze" i bardziej energiczne. Fakt - Waikiki była spokojniutka, ale patrząc na Twoje brzdące nie powiedziałabym, że też takie są. :lol: W każdym bądź razie jest bardzo nieśmiała, ale prześliczna i ma słodki nosek. :D Zdjęcia mam dwa, niestety tylko jak leży, bo na jej ocenę nie zdążyłam. :cry: Jej właściciel wspominał coś o drugim lewku, [size=1]może podrzuć mu co ładniejsze fotki Muminka[/size]. :wink: :lol: Mam 500 zdjęć, ale nie mogę ich przerzucić na neta. :evil: :evil: :evil: Choć i tak prawie same charty :wink: ale mam też parę poodelków, yorków, papillona, ze dwa grzywacze - trochę ozdobnych by się znalazło. :wink: Siedziałam do VII grupy na finałach, ale robiło się późno, a Luka całkiem sama w domu - musiałam wracać. Tak więc nie wiem, kto wziął ozdobne, ani charty. :roll: :cry: Zrobiłam trochę psich zakupów - m.in. komplecik z ROGZa, czerwony w kostki - śliczny (chyba Eklerek ma taką obróżkę :roll: )! Dostałam próbkę Nutry Gold - biała wpierniczała, aż jej się uszy trzęsły! :o Byłam w szoku, że tak jej suche smakuje! Oczywiście najbardziej ucieszyła się z piłki na sznurku, mam nadzieję, że ta pożyje nieco dłużej niż 3 poprzednie. :roll: :wink: Sobie sprawiłam prześliczny, metalowy brelok z głową afgana - cudo! :D Dużo przyglądałam się border collie - fascynujące psy! Takie niepozorne, ale jak zaczynają "działać" - szok! :o Świetne! Prawdopodobnie jeszcze dziś jadę do tego domku, więc pożegnam się już z Wami na tydzień! :D Niestety tam nie ma neta... :cry: Mam nadzieję, że Karka zgarnęła wszystko, co tylko mogła, jeszcze cały czas trzymam za nią kciuki!! :D -
O, przypomniało mi się, że kiedyś czytałam o tym, że takie zrogowaciałe noski można smarować wazeliną. Chyba ta informacja była w książeczce "Bolończyk, maltańczyk i ich kuzyni". :wink:
-
Maltańczyki (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Gosia_i_Luka replied to Ewelinaa's topic in Maltańczyk
Hihi, wiedziałam, że tak będzie - maleńka pochłania Cockerka całkowicie, a my tu więdniemy z tęsknoty za nowymi fotkami i jakimiś wiadomościmi!! :lol: -
Bolończyki (prosimy zakladac oddzielne tematy)!
Gosia_i_Luka replied to Agnieszka76's topic in Bolończyk
Uwaga, zaciskam kciuki! :lol: Będą w tym stanie aż do pierwszych wieści. :D A teraz spacerek z białą, śniadanko i jadę na wystawkę. Pogoda średnia, ale najważniejsze, że nie pada! (PUK, PUK) -
Kurczę, z nosiem to nie wiem... :roll: Mogę Ci tylko powiedzieć, że znam mopsa, który też ma zawsze taki suchy i lekko zrogowaciały nosek, mimo że jest zdrowy, zresztą sama popatrz: [URL=http://www.lukrowi.pl/galeria/_img/6007.jpg]MOPS AMI[/URL]