znalazłam coś takiego
http://www.zwierzaczek.pl/shop/?p=2&id_product=689
czy ktoś tego używał a jeśli nie to może poradzicie coś wiem, że nie tylko ja mam problem z ciemnymi zaciekami od łez :(
Nefretarie czy wypróbowałaś środek podany przez AnKaK?
Wiem, że to ju7ż dawno poruszany był ten temat ale go podnosze :P
Pytałas czy to normalne zacjhowanie u szczeniaków :shake:
a przynajmniej u tych, które były prawidłowo socjalizowane od szczeniaka. Moja nie mają z tym żadnego problemu wręcz przeciwnie raczej ciągną do innych psiaków.
Wydaję mi się, że w przypadku twojej suni został popelniony błąd właśnie w socjalizacji z innymi psami i ludźmi. Musisz teraz nad tym pracować i to już opisali ZH i Basia zatem nie będe sie powtarzać.
Powodzenia :)
I nie wierze Tajraga, że na geografi nie możnaby pod żaden przedmiot piodciągnąć takiego tematu:)
No a jeśkli nie taki to zawsze możesz napisać o naszych wyprawach eogomaniackich. Będziemy wypełniać wszystkie ankiety jakie podeślesz i możemy nawet łazić gdzie każesz. Ooo możesz napisać o tym gdzie w Polsce (i nie tytlko) można po górach chodzić z psami :D
Maja wreszcie na forum (jako Maja :P ) :angel:
mam nadzieję, że macie na stanie więcej komputerów bo to u was może okazać się niedługo problem biorąc pod uwagę szybkie uzależnienie od Dogo :roll: :wink:
Skoro ten topic jest wcześniejszy to ja się tu wypowiem
:P
no to chyba kolejne zawody na które się chętnie wybiore, bo z tego co widze to chyba ostatnie w ty6m roku :(
Chociaz jak w styczniu śniegu ma braknąć to możę velo będzie a nie sanie?
No dobra fajną wyprawe mieliście. Tyklko tego szampana to chyba gdzie indziej mieliście wypić, ale rozumiem, że jubilat z racji swojego wieku nie dotarłby na szczyt :lol:
a jak relacje między dwoma panami Paco i Kilerem?
ReiMar masz racje, ja mam właśnie taki problem moja sunia trenuje przy rowerze a Shamuk no cóż też jest zabierany na treningi choć teoretycznie nie powinien. Ale gdyby miał choć na chwile zostać sam to zawyłby się na śmierć (oczywiście za Runą). Biega więc z nami najczęściej luzem. I teraz żałuje, że nie braliśmy od razu dwóch szczeniaków (no ale wtedy to nie byłby Shamuk) :(
No i problem czystości w domu byłby też tylko raz :roll: :wink:
Wszystko ma swoje plusy i minusy
my chętnie bysmy was odwiedzili (tymbardziej, że Artur ma taki humorek, że przydałaby mu się jakaś cieżka robota na rozładowanie) ale (nie)stety mamy wesele w ten weekend :P
ale mam nadziej, że jakoś niedługo się zobaczymy :D