Jump to content
Dogomania

asher

Members
  • Posts

    6875
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asher

  1. No kurde, a mnie Szanowny Pan Ojciec chcą zasponsorować zmywarkę do nowej kuchni (ha ha kiedy to będzie :diabloti: ), a ja nie bardzo chcę... Jakoś mnie efekty zmywania w zmywarce, które widziałam na kolana nie powalały... Ale to może kwestia jakości sprzętu, albo program źle dobrany? Bo większośc naczyń jakaś niedomyta była, a jak domyta to z zaciekami :niewiem: :roll: [quote][img]http://images1.fotosik.pl/145/1bd6e0e20f123a48.jpg[/img][/quote] Ależ mu zazdroszczę tego absolutnie beztroskiego snu! :)
  2. No własnie ponoć i polscy hodowcy bulkow (bo w tej rasie chore nerki robią prawdziwy pogrom) powoli zaczynają psy badać :multi: [SIZE=1]A o kasie, to ja nawet myślec nie chcę :roll: Niestety ząb Sabiny mnie nadwyrężył, a jej rozszerzony żoładek mnie dobił (blisko tysiąc złotych w sumie kosztował). Teraz leczymy się na kredyt, bo kasa będzie dopiero za czas jakiś :roll: :oops: Całe szczęscie, że mam możliwośc leczenia psów na kredyt, bo inaczej to bym się chyba pochlastała... A i tak lekarze liczą mi już chyba tylko za leki (co ładnie obrazuje, jak częstymi tam jesteśmy goścmi, bo to raczej nie jest charytatywnie nastawiona lecznica ;) ).[/SIZE]
  3. Sabina niestety ma wrażliwy układ pokarmowy, Dlatego przestawiłam ją całkiem na suchą karmę, choć ponad rok się przed tym wzbraniałam. Na gotowanym to była loteria niestety, na BARFie jeszcze gorzej... Odkąd je suchą karmę jest w miarę ok. Ale biegunki sie jej zdażają, zwłaszcza, jak dostanie coś ekstra. Przy czym to znów loteria, bo raz po uchu wędzonym jest ok, a raz biegunka - i tak ze wszystkim praktycznie... W ubiegły wtorek mama burki podkarmiła Bóg wie czym, stąd pewnie ta biegunka czwartkowa. W piątek sucz niby doszła do siebie, ale w sobotę znowu dostała ekstrasy, ciasteczka jakieś, kawalaki ciasta z pizzy... No i to chyba przyczyna... Na dodatek na imprezie padłam, nie wyszłam z burkami na nocny spacer, a w niedzielę wstałam późno, więc je biedne przetrzymałam :oops: Po Bugajskim to spłynęło, po Sabinie - wrażliwcu niestety nie... :shake: No chyba, że faktycznie przytkała się jakimś kawałkiem patyka, ostatnio parę razy się patykami bawiła i chyba nawet w czwartek, na spacerze z dziewczynami zdołała kawałek pochłonąć :roll: Mogła też niechcący zeżreć kawałek gumowej zabawki... Zobaczymy co będzie jutro, mam nadzieję, że wreszcie zareaguje na leki...
  4. [quote name='malawaszka']aaaaa to u nas już po ptokach :roll: ale dzięki:cool1:[/quote]Nie do końca po ptokach, zawsze możesz zrobic Lunie ;) Ja burkom zrobię na pewno, jak tylko sie troche odkuję (o ile to kiedykolwiek nastąpi :roll: gdyż moje oszczędności psie topnieją w tempie zastraszjącym :roll: ). Nie wiem tylko czy wczesne wykrycie choroby pozwala jakoś wpłnąć na zahamowanie jej rozwoju (no bo wyleczyć sie nie da :shake: ). Bo jeśli nie wpływa, to chyba wolę nie wiedzieć za wczesnie :roll: Jutro pogadam o tym z wetką.
  5. [quote] [COLOR=#0a2199][FONT=Arial]Familial nephropathy is a inherited kidney disease which effects bull terriers in the UK. It is a very distressing disease, it will strike an effect dog at any age and there is no cure. Dogs that appear normal can still have the faulty gene, if bred from they will pass the disease onto their puppies.[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0a2199][FONT=Arial] Familial nephropathy is thought to be inherited by a dominant gene, this means that if one parent is carrying the faulty gene half of the litter could potentially develop the disease, if both parents carry the gene three quarters of the litter may be effected. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#0a2199][FONT=Arial]Because of the way in which the disease is inherited it should be easy to bred out of a line and bull terriers altogether! Two clear parents (screened by UPC using the 0.3 grading) will not produce puppies with familial nephropathy. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#0a2199][FONT=Arial]A simple and inexpensive UPC ratio test can be used to screen breeding dogs. The test is a urine sample which must be taken mid stream on a morning, and handed into your vet who will then send the sample to a lab analysis.[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0a2199][FONT=Arial]A UPC reading which is higher than 0.3 would indicate that the dog has the faulty gene - this dog should not be bred from.[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0a2199][FONT=Arial] Note that vet's will use 1.0 as a guide, this range is not valid when screening for hereditary kidney disease. Your vet may suggest a blood sample, a blood sample WILL NOT pick up the disease until it has reached it's late stage, when the dogs kidneys are already badly damaged (up to 75% loss of function).[/FONT][/COLOR] [COLOR=#0a2199][FONT=Arial]The disease can be screened for from an age of 1 year. It is possible that some effected dogs are not detected until they are 3 - 4 years old, it is therefore recommended that breeding dogs should be tested every 6 - 12 months until at least 4 years old. [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0a2199][FONT=Arial]Dogs with a high UPC need to have a full urinalysis completed to rule out reproductive and bladder problems which may affect the UPC result. Once these are ruled out, if the reading is still high it is to be assumed that the dog has familial nephropathy and should not be bred from. Test results from the dogs parents will greatly aid diagnosis, a kidney biopsy will give a definite diagnosis.[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0a2199][FONT=Arial]The only way we can combat this terrible disease is by use of the UPC ratio as a screening test on breeding dogs. [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0a2199][FONT=Arial]By working together breeders and breed clubs could make a huge difference to the general health of our unique breed. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#0a2199][FONT=Arial]A national register for tested dogs should be made available - in the absence of such a register we hope that responsible, reputable breeders will take advantage of our tested stud dog page. [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0a2199][FONT=Arial]In todays society can any breeder afford not to test their breeding stock? [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana] [/FONT][/COLOR][COLOR=#0a2199][FONT=Arial] ( References Dr C O'Leary, University Of Queensland)[/FONT][/COLOR][/quote] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana][I]Familial nephrophaty[/I] (jakaś tam nefropatia) jest dzidziczną chorobą nerek, która dotyka brytyjskie bulteriery. To bardzo bolesne choroba, atakuje psy w kazdym wieku i nie ma na nią lekarstwa. Psy, które wyglądaja na zdrowe mogą byc nosicielami wadliwego genu, który, jeśli będą rozmnażane, przekażą swojemu potomstwu.[/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana]Uważa się, że f[COLOR=black][FONT=Verdana][I]amilial nephrophaty [/I]jest dziedziczona poprzez gen dominujący [SIZE=1][COLOR=red](?, niestety słownictwo medyczne nie jest mi znane[/COLOR][/SIZE]), co oznacza, że jesli jeden z rodziców jest nosicielem wadliwego genu, połowa miotu jest potencjalnie narażona na rozwój choroby. Jesli nosicielami są oboje rodzice, 3/4 miotu może być dotknięte chorobą. [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Ze względu na sposób dziedziczenia choroby całkowite wyeliminowanie jej z hodowli powinno być łatwe. Dwoje "czystych" rodziców (wskazanych na podstawie wskaźnika 0,3 w teście UPC) nie spłodzi szczeniaków z[I] f[COLOR=black][FONT=Verdana]amilial nephrophaty. [/FONT][/COLOR][/I][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Prosty i niedrogi test UPC Może być użyty do przesiewu psów hodowlanych. Polega to na zbadaniu próbki moczu, pobranej rano, ze środkowego strumienia, którą weterynarz wyśle do analizy laboratoryjnej. [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Wynik powyżej 0,3 wskazuje na to, że pies jest nosicielem wadliwego genu i powinien być wyeliminowany z hodowli. [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Co prawda weterynarze jako wskaźnika, czy pies jest narażony na chorobę używaja wyniku 1,0, jest to jednak nieuzasadnione/niesłuszne w sprawdzaniu psów hodowlanych pod kątem dziedziczności choroby nerek. [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Wetrynarz może zasugerowac badanie krwi, ale badanie krwi niw wychwyci choroby, dopóki nie wejdzie ona w późne stadium, kiedy to nerki psa sa już poważnie uszkodzone (do 75 procent utraty funkcjonalności [SIZE=1][COLOR=red]<-- chodzi chyba o zniszczone nefrony[/COLOR][/SIZE]).[/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Choroba może być wykryta u psów w wieku powyżej roku. Jednak u niektórych psów może pozostać niewykryta do wieku 3 - 4 lat, zatem rekomenduje się, by badac psy co 6-12 misięcy, aż do ukonczenia przez nich 4 lat. [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana]Psy z wysokim UPC wymagają wykonania pełnej analizy moczu , by wykluczyć problemy pęcherza i narządów rozrodczych/układu rozrodczego, które to moga wpłynąć na wynik testu UPC. Jeśli powyższe problemy sa wykluczone, a wynik nadal jest wysoki, pies prawdopodobnie ma [I]f[/I][COLOR=black][FONT=Verdana][I]amilial nephrophaty [/I]i powinien być wykluczony z hodowli. Wyniki testów rodziców psa wydatnie pomogą w diagnozie, a definitywną diagnozę zapewni biopsja nerek.[/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT] [FONT=Verdana][COLOR=black][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][COLOR=black][FONT=Verdana][SIZE=1][COLOR=red]Dalej jest bla bla o tym, co powinni robić hodowcy.[/COLOR][/SIZE] [/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/FONT][/COLOR][/COLOR][/FONT]
  6. [quote name='malawaszka']a za tekścik po angielsku tyż dziękujemy - ale nie chce mi się tłumaczyć bo tak na surowo to nie rozumiem zbyt wiele :p[/quote] [COLOR=black]Znaj me dobre serce, dziecko :p [/COLOR] [quote][COLOR=#000066][FONT=Arial]The mode of inheritance of Kidney Diseases is not yet fully understood, however, there is a screening test available and whilst not conclusive, early signs are that this test would appear to show if an animal is likely to develop the disease in later life. The test works on the basis theory that that the amount of protein in an animal’s urine may be indicative of a breakdown of kidney function. This test is known as the urine protein/creatinine (UPC) ratio test. Most authorities seem to accept that a reading of up to 1.0 is normal, however the recommendation is that if a dog has a UPC reading of higher than 0.3, then it should not be bred from. There is no data available yet to indicate what percentage of animals with a higher reading will go on to develop the disease.[/FONT][/COLOR][/quote] [COLOR=black]W skrócie:[/COLOR] [COLOR=black]Chodzi o to, że mechanizm dziedziczenia choroby nerek nie jest jeszcze do konca znany, ale istnieje test przesiewowy pozwalający wykryć, czy dany pies jest predysponowany do choroby nerek, czy będzie w przyszłości chorował. Test opiera się na podstawowym założeniu, że ilośc białka w moczu może wskazywać na to, że nerki są chore. W teście UPC bada się stosunek białka do kreatyniny w moczu. Przyjmuje się, że wynik do 1,0 jest uznawany za normalny, jednakże jeśli pies ma wynik powyżej 0,3 nie powinien być używany do hodowli. Nie ma jeszcze danych ukazujących u jak dużego procentu psów z wynikiem wyższym (prawdopodobnie chodzi o to 1,0) rozwinęła się choroba nerek. [/COLOR] [COLOR=black]Ta więc ten test ma uzasadnienie u zwierzaków nie mających jeszcze żadnych objawów - można wykryć, czy są w grupie ryzyka...[/COLOR]
  7. [quote name='Maga100'][B]No bo wyobraź sobie, ze dzwoni do ciebie znajoma przerażona i zatrwożona, że jej mąż ma sraczkę :evil_lol: :evil_lol: zrozumiałabyś ją? :megagrin:[/B][/quote]Zależy od okoliczności :lol: Jakby mieli jeden kibel, to bym empatycznie współodczuwała :lol:
  8. [quote name='Maga100'][B]zawsze możesz iść sama potajmnie, potajemnie wybrać, potajemnie zaplacić i potajemnie sprowadzić do domu :evil_lol: [/B][/quote]I upchnąc gdzieś w pakamerze i wyciągnąć dopiero przy sprzyjającej chwili, żeby drugiej połówki pomarańczy zbytnio nie rozdrażniać :lol:
  9. I chciałam wam wszystkim bardzo podziekowac za troskę! :Rose: Tak naprawdę tylko wam mogłam się wyżalic, jakoś nie wyobrażam sobie telefonu do moich niedogomaniackich znajomych, z żalami na sraczkę pieska i strachem jakie będą wyniki krwi :shake:
  10. No to ja jeszcze na swoje usprawiedliwienie napiszę, że to pierwsza sraczka mojego psa, z którą do weta popędziłam ;) A Sabina nadal niestety nie bardzo. U weta dostała zastrzyk na powstrzymanie biegunki, nie zadziałał, więc zaaplikowałam jej Leramid (?), też nie zadziałał :shake: I cały czas zbiera się biednej na wymioty, przed chwilą na spacerku znów się jej ulało :shake: Noż takiej biegunki to ona nigdy nie miała :shake:
  11. Waszko, ktoś kiedyś powiedział, że leczyć nalezy psa, a nie wyniki... Bolus ma się dobrze, humor mu dopisuje, ma apetyt i oby tak było jak najdłużej!!! :kciuki: :kciuki: :kciuki: Jasne, że wyniki Bolutek ma nienajlepsze (chyba, domyślam się, bo się na tym nie znam) i na pewno nie wolno tego zlekceważyć. Ale nie lekceważ też tego, że on po prostu znakomicie się czuje :) :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  12. Waszko, wklejam ci i tutaj [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=1669832&postcount=1218"]POST O TEŚCIE UPC[/URL]
  13. [quote name='Vectra']Asiu czy Ty czytałaś to zdanie dokładnie przed wysłaniem ??? bo mnie się słabo zrobiło - czemu się dołujesz ???!!![/quote] No jak rany, żartowałam!!!! :lol: Serio, cieszę się bardzo, że wyniki sa ok. I tak miałam suczy zrobić badania kontrolne, no to zrobiłam je ciut wcześniej, niż planowałam (i teraz zęby w tynk :evil_lol: ) [quote name='Vectra']do wiskacza dolej coca coli i wtedy wchodzi mięciutko ;)[/quote]Kiedy nie mam :angryy: Jak bym miała, to bym wciągała z rumem :cool1: [B]Paula[/B], już zaraz ślę ci priwa, przepraszam, zupełnie o tym zapomnialam :oops: [B]Waszko,[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=1669832&postcount=1218"]TUTAJ[/URL] jest o tym badaniu
  14. [quote name='malawaszka']co to jest badanie UPC??[/quote]Badanie moczu, sprawdza się stosunek białka do kreatyniny. Na topiku o psach chorych na nerki ktoś o tym pisal i wrzucał linki do opisu tego badania. W Polsce nie wszędzie to robią, choć to stosunkowo proste i niedrogie badanie. [B]Haniu, Roczku[/B], no jestem walnięta :oops: Ale co ja na to poradzę? :niewiem: :oops: (choć z ta podmiana wyników, to jednak żartowałam ;) ) A serio, zastanawiam sie jeszcze nad jednym czy przypadkiem Sabina nie przytkała się kawałkiem pokątnie gryzionego patyczka, czy zabawki... No bo kurcze, wyniki są ok, ale ona naprawdę nie jest ok... Ona naprawdę nawet jak miała odczyn zapalny w ranie poopercyjnej długości ponad metra, to miała apetyt... Ja własciwie tylko dlatego do weta popędziłam - bo nie chciała jeść. Nie pamiętam już kiedy ostatni raz odmówiła spożycia michy, Żarłok z niej starszny, ie do pomyślenia była sytuacja, że ja sypię karmę do misek, Bugajski leci do kuchni, a ona nie... A przeciez biegunki to ona miewa stosunkowo często... :shake: Ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej...
  15. [quote name='malawaszka']jakoś wogóle nie mam nastroju urodzinowego - chyba za stara już jestem i przerzucę się na świętowanie imienin tylko :roll:[/quote]Mam podobnie :lol: Ale dopiero od niedawna, jak byłam w Twoim wieku, to jeszcze świętowałam :p ;) Waszko, będzie dobrze!!!! Sama popatrz, porównaj sobie "chorego" Bolusia i "zdrową" Sabinę ;) ps. choć sączę łyskacza, to Twojego, ani Bolusia zdrowia, wybacz, nie wypiję, bo przy każdym lyku tak starsznie się krzywię, że aż nie wypada wznosic toastów :lol: ;)
  16. [quote name='malawaszka']uffff przynajmniej u Was wesołe wiesci :multi: :multi: :multi: Asieńko trzymaj kciuki, żebym i ja się okazała schizolką :modla:[/quote]Waszko, trzymam z całych sił!!!!!!!!!! [SIZE=1]ps. ja oczywiście jeszcze dopuszczam sytuację, że ktos się w laboratorium pomylił i zbadana krew nie była Sabiny[/SIZE] :oops: :roll: :flaming: :diabloti:
  17. [quote name='r_2005'][B]A NIE MÓWIŁAM!!!!!!!:lol: [/B][/quote] :oops: :oops: :oops: :modla: :modla: :modla: Oczywiście to, że wyniki sa ok nie zmienia to faktu, że biedulka naprawde jest w kiepskim stanie :shake: Biedniuńka taka, flaczek, cała para z niej uszła :shake: I oczywiście w najbliższym czasie zrobię jej jeszcze badnie UPC, bo ono pozwala o wiele szybciej wykryć ewentualne zaburzenia w pracy nerek, niż analiza krwi... Ot,tak, na wszelki wypadek ;) A teraz racze sie whisky. Fuuuuu! Ale potrzebuję czegoś mocniejszego :oops:
  18. Okazało sie, że to ja powinnam się leczyć, nie Sabina :shake: :oops: Wyniki ma książkowe, jak to pani doktor powiedziała: "takiego zdrowego psa to ja w zyciu nie widziałam". Mocznik nawet ma Sabina nieco obniżony, oczywiście spytałam co mogło to spowodować, an co pani doktor odrzekła, że następnym razem nic mi nie powie, bo mocznik jest obnizony raptem o jednostkę :evil_lol: :oops: Z wyników wychodzi jedynie nadkrwistość (?), czyli wyższy, niż powinien być poziom erytrocytów, ale też nie jest tragicznie, parwdopodobnie jest to wtórne do Sabiny problemów z układem oddechowym... Acha, mnie zordynowano odwyk od Dogomanii, bo ponoć wybitnie mi wiadomości przyswajane na listach dyskusyjnych nie służą :evil_lol: :oops: :oops: :oops: Uffff..... :laola: :cunao: :sweetCyb: :drinking: :mdleje: Wychodzi więc na to, że to pewne soby, mieniące się dogomaniczkami struły mi psa :mad: :diabloti: ps. jestem starsza już chyba z dziesięć lat przez te akcje z burkami :mdleje:
  19. Własnie wróciliśmy ze spaceru, Sabina nadal ma biegunkę straszną... I dużo sika... Odbija się jej często. Słabiutka jest bardzo... Jasne, że powiedziałam o kleszczu. Sabina ma robione pełne badanie krwi: morfologia, biochemia i babeszia właśnie. Tyle, że wetka uznała, że jeśli wcześniej Sabina kleszcza nie miała, to na babeszię raczej za wcześnie jest, od tego konkretnego na pewno sie jeszcze nie zaraziła... A ja pewności, że nie miała nie mam, bo w gęstym futrze mogłam kleszcza przeoczyć... Teraz tak myślę o tym obwąchiwaniu Sabinie pyska przez Bugajskiego, on to robi już od dłuższego czasu, może to faktycznie ta wątroba, albo jakiś inny organ, zwłaszcza przy chorej wątrobie psy mają ponoć specyficzny zapach z pyska, ja mogłam nie wyczuć, on wyczuł na pewno... Zapomniałam o tym wetce powiedzieć...
  20. Misio jest aż za słodki, ale na mnie działa kojąco, więc miałam nadzieję, że i na ciebie tak podziała ;)
  21. Ja podziękowałam za powiadomienia ;) W pewnym momencie, jak tylko czytałam, a nie pisałam, miałam ich w skrzynce ponad tysiąc :shock: To znaczy przychodzą nadal i zapychają mi skrzynkę, ale ja tę skrzynkę mam tylko na powiadomienia. A korzystam z panelu użytkownika i chyba mi z tym dobrze ;) Sabina głodna raczej nie była, a przynajmniej nie na tyle, żeby wymiotować :shake: To było wczoraj, michę w niedzielę zjadła późnym wieczorem... Mówię wam, taka jest biedniutka, że co chwilę latam do przedpokoju sprawdzić, czy oddycha :-( A ona nawet głowy nie podnosi, jak ją głaszczę :-( Ech, najgorsza jest chyba niepewność. I te straszne przeczucia... Bo przeczucia mam wyjątkowo paskudne :shake:
  22. Waszko, [B]MUSI BYC DOBRZE, NO PO PROSTU MUSI!!!!!![/B] [SIZE=1]Ja też gryzę paluchy, wyniki Sabiny maja być wieczorem...[/SIZE] [CENTER][SIZE=4][COLOR=green][B]Wszystkiego najlepszego Waszko![/B][/COLOR][/SIZE] [/CENTER] [CENTER]:tort: [IMG]http://www.mybridesbestfriend.com/images/flowers/flowersEntourage/flowersEntourage01.jpg[/IMG][/CENTER]
  23. Rany, wspólczuję :shake: Domyślam się, co musiałas przezyć :shake: Całe szczęscie wszystko dobrze się skonczyło!
  24. Wetka na razie nic nie mówi... Ale kazała nie panikować, bo, co zresztą wiem, onki mają delikatny układ pokarmowy, wystarczy byle co i już sraczka... Troche mnie to podniosło na duchu. Ale nie na długo, bo mam wrażenie, że Sabina znów czuje się gorzej :placz: Przed chwilą zczłapała z posłanka, poszła do przedpokoju, chyba chciało się jej wymiotować, odbijało sie jej... Poszła się napić wody, widac, że ma duże pragnienie, ale wetka zabroniła dawać jej wodę w dużych lościach - ma pić mało, a często. Więc biedna Sabinka zastygła nad pustym miejscem po misce i tak stała, nie reagując na nic... :placz: Boże, jak ja sie strasznie boję :placz: :placz: :placz:
  25. Nie wiem, co jej jest :-( Od niedzieli wieczorem ma biegunkę. Wczoraj dodatkowo odbijało się jej żółcią. Wczoraj wieczorem i dzisiaj rano kupka nie była już całkiem rzadka, ale jakaś dziwna, taka tłustawa. Wczoraj oczywiście miała głodówkę, jak to przy biegunce. Nie martwiłam się za bardzo, no bo w sobotę ją trochę jednak podkarmiłyśmy róznymi rarytasami. Ale jak dzisiaj rano okazało się, że nie ma apetytu, to się mocno zaniepokoiłam... Sabina jest żarłokiem, od ponad roku nie zdarzyło się jej nie mieć apetytu! Żarła jak głupia nawet w te najgorsze upały... A teraz nie chciała jeśc, mimo wczorajszej głodowki! Postanowiłam jednak, że jeszcze poczekam... Ale Sabina zamiast czuć się lepej, czuła się coraz gorzej :shake: Dziś rano na spacerku jeszcze trochę biegała. Kilka godzin później już ledwo szła. I znów zazęło sie jej odbijać... I za którymś razem po beknięciu poczułam... ostry odór uryny :placz: Na dodatek znalazlam na niej opitego kleszcza... U weta dostała leki na żołądek, antybiotyk (delikatny, żeby ewentualnie dodatkowo nie podrażniać wątroby, bo przy badaniu reagowała tak, jakby jej wątroba dolegała), no i pobrano jej krew... Strasznie się boję, że to wątroba i... nerki :placz: A jak na nia patrzę, taką biedną, słabiutką, zataczającą się prawie przy chodzeniu, to ryczę... :-(
×
×
  • Create New...