[quote name='wiewiora1']Ja doskonale pamietam,,,jak ja szczepilam i czipowalam bez kaganca,,,,,to byla kochana psina,,,,potem nawet marta sie do niej przekonala,,,bo okazlao sie ze wspaniale reaguje na komendy!!!!
Tak sie ciesze ze jest w domku,,w wspanialym domku,,,nie ma co ukrywac!!!![/QUOTE]
Oj przekonalam sie ale to dlatego ze jak kiedys mialam dyzur w weekend a ciebie nie bylo to musialam jej sama zakropic oczy - to byl życiowy test odwagi. Potem juz bylo coraz lepiej - chyba od tej pory kiedy zamieszkała w kojcu z innym dobkiem. Ale uklony na przemianę Santy naleza sie Oli i Beacie!!!
A ta agresywna juzaczako-podhalankę pamiętam - jeden wielki filc. Strzygłyśmy ja w kagancu i na petli.
Pozdrawiam!!!