-
Posts
19549 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by AMIGA
-
Wiadomo, że do 11 czerwca to jeszcze trochę czasu, ale na szczęście, z trgo co doczytalam, to maluszek jest przy mamie. Nie jest więc tak straszliwie samotny. Teraz najważniejsze, żeby wyzdrowiał a potem huziaaaaa - do domku, który na ciebie maluszku czeka:loveu:
-
Obserwatorze kochany - nie przyglądaj się, tylko bierz sie do dzieła! Tijusia czeka na ciebie!!!
-
Jeśli moge się wypowiedzieć, to wydaje mi się, że byłoby to najlepsze spożytkowanie pieniążków, MOP musi konieczni wyjść ze schroniska, bo tak zarośnięty i bez szans na ostrzyżenie w schronisku będzie potwornie cierpiał w lecie!
-
Kraków! DAFI szorstkowłose cudeńko trafiło do dobrego domu. Kciuki!
AMIGA replied to weszka's topic in Już w nowym domu
[B]Czoko123 [/B]sory, to ja coś poknociłam, myśląć że Ty dajesz domek tymczasowy. Ale czytam już tyle wątków o rożnych psiurkach, że mi się faktycznie pomikiciło. A własnie wczoraj w pociągu w drodze do Warszawy z Bonusikiem mówiłyśmy z [B]weszką [/B]o tym, żeby Dafi zrobić fryzurkę. I to, że nie będzie to prosta sprawa u takiego żywego sreberka. -
Jaaaaaaaaaaaaaaaaaa złośliwiec??? :evil_lol: Jam niewinna! Ja byłam tylko nieco oszołomiona stolicą i upałem:oops: Co Wy tak hałasujecie i tłuczecie się po dogo tak wcześnie rano? Na bezsenność cierpicie albo co??? Pozdrawiamy wystrojoną Frytencję i całą sforkę - tę w ogrodniczkach i bez też :loveu:
-
No nieeeeeeeee - 4,13 to juz i dla Bono za wcześnie! Ale może gdyby faktycznie obudził mnie o tej porze, to by mi nie obsiusiał zmywarki w kuchni :angryy: Ale tłumaczę go tym, że po podróży tak się dostawił do miski z wodą, że pochłonął chyba z poł litra naraz! Bardzo mi szkoda, że nie dają zwolnień na opiekę nad psem :p Baaardzo by mi to odpowiadało ;)
-
Ale strasznie żałowałam, że nie zabrałam aparatu ze sobą. Szkoda, że tego nie widzieliście - Bono po zakropieniu i pokolorowaniu jakimś kontrastem wyglądał jak model z soczewkami w oczach. Miał całkiem zielone oczy z ogromnymi zielonymi obwódkami - Marsjanin:evil_lol: Jak sobie przypomniałam, ze w mojej nowej komórce mam aparat, to już te oczka straciły nieco kolor i niestety nie jest to już takie super, ale wstawiam - może choć troche coś zobaczycie jak to Bono robił za Marsjanina :lol:
-
Uffff jesteśmy w domku. Podróż w sumie przebiegła bardzo sprawnie. Bonusek był przegrzeczny w pociągu. W gabinecie na początku był problem, bo oni urzędują w wypożyczonym gabinecie - w ich rodzimym jest remont. Nie można wiec było Bono ogłupić głupim jasiem i wyczyścić mu oczek. Obawiałam się, że on sobie nie da nic zrobić tak na żywca przy tym lewym oczku, bo wiem, jak protestował tylko przy przemywaniu.Ale przy trzech osobach miziających go ze wszystkich możliwych stron jakoś się udało i zakropić oczka i zabarwić jakimś kontrastem i zbadać wręcz bardzo dokładnie. No a teraz przejde "do ad remu". MIałam nadzieję, że weszka zda lepiej relację medyczną, ale pewnie już czekacie. Tak więc jest kilka problemów z oczkami u takiego małego pieska! Po pierwsze, to on ma barwnikowe zapalenie rogówki. Po drugie, to na tym operowanym oku wystąpiła autoagresja i on sam odrzuca jakby swoje komórki, które by spowodowały zagojenie się tej brzydkiej ziejącej ranki pod operowanym okiem. To jest żywe ciałko i bardzo, bardzo bolesne i nie dziwne, że on tak agresywnie reaguje na wszelkie zabiegi przy tym oczku. Po trzecie - w nieoperowanym oczku jest wypadnięcie gruczołu łzowego, który sie operacyjnie powinno wsunąć na swoje poprzednie miejsce, a nie wycinać, bo po wycięciu oko jest za suche i też są problemy. No i na koniec - w oku nieoperowanym ma zaćmę,a z powodu fatalnego stanu oka operowanego nie widac, czy i tam nie ma zaćmy. Suma summarum - on na oczka nie widzi, ale sprawa jest do jako takiego uratowania. Przede wszystkim trzeba wyleczyć tę ranę koło operowanego oka. Dostał jakieś dwa strzały w dupkę, a oprócz tego kilka rzeczy do zakraplania i do smarowania oczu. Za tydzień mamy dzwonić, czy choć trochę sprawa się poprawiła i od tego będzie zależało dalsze postępowanie. Napewno leczenie bardzo długo potrwa. W następnej kolejnośći będziemy naprawiać drugie oczko, a zaćma to już na sam koniec. Uffffffffffffffffffffffffffffff ale było dużo do pisania!!
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Właśnie coraz bardziej narastają :crazyeye: -
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
Pociąg mamy równo w samo południe :p -
Kraków! DAFI szorstkowłose cudeńko trafiło do dobrego domu. Kciuki!
AMIGA replied to weszka's topic in Już w nowym domu
Z tego co pamiętam, to [B]czoko123[/B] ofiaruje domek tymczasowy??? Bo sie już pogubiłam w tym wszystkim :oops: -
Tfu tfu tfu - 3 x przez lewe ramię.
-
Poznań. Py-Zulka, już w nowym kochającym domu...u...Monity!!
AMIGA replied to Hala's topic in Już w nowym domu
O bieeeedna - pewnie sesyjka dopadła??? No tak, to psiury muszą być wyrozumiałe i nie mogą przeszkadzać swojej Pańci. Ale wymiziać je oba chyba dasz radę??? I dzięki za kciuki, własnie za chwilkę wychodzimy na dworzec - ja oczywiście mamnerwówkę, bo przecież nie mam pojęcia, jak mały sie zachowa w pociągu! A kagańca sobie napewno nioe pozwoli założyć :shake: -
:-( No własnie :placz: :shake: :-(
-
Ja też nie mam pjęcia - kto jej zakładał allegro? Hakita???
-
Ciekawa jestem, czy jest już jakaś poprawa w zdrowiu maluszka??? OBYYYYY