Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Fakt - wierszyków jakoś ostatnio nie ma:-( Hopencjo - tupnij nóżką, żeby Ciocię Jolę dopadła wena :-)
  2. Agnieszko - jak tam Fenuś? Byłam w nocy z AgąG w Arce, bo Fenuś biedactwo lezał i płakał z bólu. Nie jest wesoło, ale wolę, żeby Aga Sama wszystko opowiedziała. Ja się nie przysłuchiwałam zbyt dokładnie rozmowie Agi z doktorem, bo zagadywałam Agi córcię, która nie miała z kim zostać w domku i musiała nam towarzyszyć w eskapadzie :-( Dzielna, mała dziewczynka :loveu:
  3. Ojoooj, rychło w czas Ktoś się zorientował:-) Na działce będę już ostatni raz 7-8 listopada. Mam nadzieję, że nie zamienimy się w sopelki. Dzięki DoPi książeczki dotarły. A subskrypcje są na górze - musisz wejść na strzałeczkę przy Swoim nicku i rozwinie Ci się okienko. Wejdź w "moja zawartość" Wymiziam wymiziam, nie omieszkam. Jak przeżyłaś przeprowadzkę? Czy już zakończona? Jasssne - ja u Ciebie bywam, goszczę, a Ty nawet mojej wycieraczki przed mieszkaniem nie wybrudziłaś:-) Teraz pewnie nie dam rady, bo w piątek jadę do siostry do Rzeszowa. Ale 8 listopada mamy zamknięcie sezonu działkowego. Będzie ze mną Agamika - poproszę ją, żeby nas sfilmowała, a dokładniej żeby sfilmowała gałązki Nusi.
  4. Pewnie by się przydało, ale tak na odległość to pewnie mu ciężko będzie coś zdecydować :-(
  5. Sorki, chwilkę mnie tu nie było, bo mnie jesień przywaliła i preparaty i rozwożenie przyjaciółek po grobach - włącznie ze Śląskiem. Przeczytałam wszystkie świetne rady i uśmiałam się jak norka. Szkoda, że mój syn tego nie czyta. Chyba duet Waldi + buldożek by w tym przypadku był najskuteczniejszy :-) A Nusia ma się całkiem dobrze, tylko martwimy się razem z rehabilitantkami, że ma jakby coraz większy przeprost w tej chorej gałązce :-( Nie wiem, czy przyczyną może być to, że dzięki rehabilitacji udalo się poluzować mocno naciągnięte ścięgno Achillesa, czy też w trakcie szalonych zabaw z kumplami i kumpelami coś tam sobie ponaciągała :-(
  6. Chwilkę mnie tu nie było, a tu tyle się dzieje:-( Też mi się wydaje, że jesli nie uda się zwalczyć stanu zapalnego, to jedynym wyjściem będzie usunięcie chorego zęba. Bo skoro Fenuś-biedactwo już ma przetokę do nosa, to nie daj Bóg te okropne bakterie dostaną się do całego organizmu z krwią i zrobi się sepsa
  7. Kurcze - wciąz morze potrzeb. Końca nie widać :-(
  8. Jak go Nuśkowe polewanie siuśkami butów i spodni nie przepłoszyły, to chyba już nie ma na niego bata.
  9. Tylko jak go zmusić do wyjścia "na łów"?
  10. Ty się nawet nie wygłupiaj - bo kto się załapie na tegoroczną wiśnióweczkę i tegoroczną naleweczkę z winogron?? Hand made oczywiście :-)
  11. A nie pisałam, że się na DT nie nadaję? ;) Opowiadasz banialuki. Wszyscy i tak wiedzą, że kto jak kto, ale Ty się nadajesz w 100000000%
  12. Twoja rada byłaby może i dobra, gdyby on nie miał teraz nastawienia, że dziewczyny są GUPIE
  13. Zamiast konsumpcjować przy telewizorze lepiej patrzyć na jedzące psy. I widzieć jak kombinuja żeby podkraść drugiemu :-P
  14. EEeeeeeeeee tam do wanny - w wannie skóra się marszczy ;) Prosimy o raport z postępów Filkonka :-)
  15. Oj Fenuś Fenuś, już nie wymyślaj nowych chorób. Masz już pełny limit chorób na swoim koncie
  16. Chyba bym musiała leżeć w gipsie i to przez parę miesięcy żeby on poszedł po chleb. On woli nie jeść, albo jeść coś co można capnąć z lodówki, albo zamówić pizzę do domu.
  17. Aga, on ma już 32 lata i jakoś nie ma ochoty na dziewczyny. Dostał kilka razy kosza (w tym dwa bardzo ciężko przeżył) i teraz uważa, że dziewczyny są głupie. Nie wychodzi nigdzie, więc nie ma okazji poznać kogoś. A w pracy to - cytuję "kazirodztwo". Zresztą rozumiem po części jego argument, że byłoby głupio, gdyby spotykał się z kimś w pracy, nie daj Bóg pokłócił się czy nawet zerwał a i tak dalej by musieli się spotykać służbowo. Tak więc jak na razie nie mam nadziei na jakąś wielką odmianę mojego "starego kawalera"
  18. On Amige i Nusię bardzo lubi, pieści je, gada jak do niemowlaka. Ale to tyle. Spacer z psami dla niego to kara. W ogóle wyjscie z domu, a dokładniej - odejście od kompa to katorga
  19. Ja bardzo chętnie, ale on się nijak nie da wyciągnąć z domu, zwłaszcza w odwiedziny. A jak do nas ktoś przychodzi, to on nosa z pokoju nie wystawia
  20. Biedne te psiaki u Was są - wydzielają im jedzonko na gramy, no dooobra, na dekagramy :o ;)
  21. No właśnie zawsze go pytam skąd on wziął te normy normalności, ale nie dostaję już na to odpowiedzi. Mam nadzieję, że tam w górze mam zapisane dwa psy na stanie:-)
  22. O jaka wygodna dla mnie teoria:-)Ale wolę nie próbować, czy skutkuje, bo jak się okaże, że nie, to będzie już za późno dla mnie
×
×
  • Create New...