Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. Ojeeej, ależ ona chudzieńka! Ale może to i lepiej, gorzej, gdyby była "utyta". Ona to taka sarenka:loveu:! Oj, żeby ten obserwator się zdecydował odezwać!!!
  2. Witam w czarny zamglony poranek. Już wisi nade mną widmo tych poranków w Krakowie. Bo wyczytałam ogłoszenie w "moim raju", że 27 października zakręcają tam wodę. Chyba, że pogoda coś wymyśli i trzeba będzie zakręcać wcześniej. Każą nam śledzić prognozy pogody. Bo w dzień zakręcenia wszyscy muszą tam być, żeby spuścić resztki wody z rur. I co ja będę robić co wekend????? :shake:
  3. Witam po chwilowej nieobecności. Jakbym zgadła! Wiedziałam, że Bianka1 długo nie pozostanie bezrobotna:evil_lol:. Czy te kociaki też musisz tak jak poprzednie karmić co chwilkę po nocach? Martaa2 czyżbyś nie widziała, że Puniek po prostu śpiewa? Jakie tam ziewa, jakie tam szczeka - to Ludwiczek śpiewa arie :p
  4. Dopiero doczytałam! Duśka miesiąc w nowym domu i już ją spuszczali ze smyczy??????????????????????????????? I to z tego co doczytałam, to okolice w których zaginęła to środek miasta!
  5. [quote name='BIANKA1']Cieszę sie , że wypoczeliście :loveu: A Ty trochę wypoczęłaś Bianko1, czy może już masz "nowe zajęcie"?
  6. Czytałam o Dusi :shake: Długo ona już była w tym domu? Czy dopiero od niedawna? Bo jak długo, to jest nadzieja, że może sama po jakimś czasie wróci.
  7. Wróciliśmy lekko domarznięci ale szczęśliwi. Znalazłam przepięęęęękne grzyby - kozaczki, prawdziwka no i całą masę maslaków. Pełniuteńki kosz! Wypróbowałam nowy piecyk na naftę - zdał super egzamin! A Bonusik z Amigą prawie nie wychodzili na zewnątrz, tak im się ciepełko z piecyka podobało :p
  8. Ja moich niestety nie mam gdzie spuszczać ze smyczy. Bez smyczy chodza tylko w "raju". Amigę spuszczam tylko wtedy, gdy jestem umówiona na wspólne szaleństwa z jakimś pieskiem, bo wtedy ona się nie oddala tak okropnie ode mnie. A jak np raz ją spusciłam tamw Dobczycach nad rzeką, to pognała gdzieś i znikła na tak długo, że już zaczęłam się obawiać że gdzieś zginęła. A Bonuska jeszcze się nie odważyłam spuścić ze smyczy, bo nie wiem na ile on już jest nasz (oczywiście chodzi mi o jego podejscie do naszego stadka) Bianko1 jeszcze wsadzę tylko pogwowiec, bo pigwówka i konfitury z pigwy są przepyszne. A więcej już nie mogę wsadzać, bo to psy mają tam mieć troche miejsca, a nie roślinki :p
  9. Specjalnie weszłam w pracy do dogo, żeby zobaczyć kiciusia. Jaki śliczniuuutki, A pazurki ma niczego sobie !
  10. Pewnie śliczniutki, ale mnie się u mnie w kompie te zdjęcia nie otwierają :shake: Witamy ziewająco, ale z nadzieją, że jutro o tej porze będę już dojeżdżać do lasu huuuuurrraaaaaaaaaaa!!
  11. Witamy witamy. U nas za oknem jeszcze całkiem czarno, ale już jesteśmy po polowaniu na kota i na wiadro pani dozorczyni. A Wy pewnie buszujecie po lesie?
  12. Bianko1 ciiiiiiiiiiiiiiiii, nie przyznawaj sie tak na głos, że masz już tylko jednego kociaczka. Może chociaż przez kilka dni spokojnie pośpisz :evil_lol:
  13. I nic? I nadal cisza???? :placz:
  14. Ale mają śliczne rózowe nochalki! :loveu: Kciuki nadal trzymam :p
  15. Tak się biedak naczekał, naczekał, ale się doczekał - widać tak miało być :multi: Ale przystojniak z niego :p:loveu:
  16. Całe szczęście, że maluszki zdążyły urodzić się przed wylotem. Bardzo bardzo gratulujemy mamusi no i wspaniałym "Cioteczkom", które się tak cudownie opiekują dwiema dziewczynkami no i teraz maluszkami :loveu:. A Morce życzę wspaniałej podróży i wspaniałego zdrowienia i w ogóle wspaniałej przyszłości :p:p
  17. Gdzie ci ludzie mają sumienie?? Przecież 14 letnia sznaucerka takie stresy napewno nieźle odchoruje! :shake:
  18. Hahahaha chciałabyś Bianko1 zonaczyć mnie w tarapatach. Na szczęście sobie samej filmiku nie dam rady nakręcić :evil_lol: Bono niestety chodzi w bardzo dziwny sposób - wciąż wędruje gdzieś na druga stronę przeszkody a pociągany w celu nakierowania na odpowiednie tory wrzeszczy jakby go ktoś obdzierał ze skóry. A nie mogę im powiązać smyczy, boon jest w stosunku do Amigi bardzo malutki a dodatkowo co kroczek zatrzymuje się żeby podsikać trawkę, murek czy krzaczek, czy choć co. A Amiga potrzebuje szybkiego marszu, więc Bono by wciąż chyba fruwał, albo byłby ciągnięty jak cowboj za koniem
  19. Witam w czwartkowy poranek, a po czwartku następuje piątek, a po piątku.................:multi:
  20. Czyżby Puniaczek wprowadził się do łóżeczka Rokusiowego??? Czy jeden z tych maluszków to własnie ten sabiutki, który cały czas leżał tylko koło termoforka?? A tak w ogóle to witam w czwartkowy poranek. Pewnie już buszujecie po lesie, a ja jakoś nie mogę się dobudzić:shake:
  21. Ja tylko przy dwójce czasami nie wiem, co mam robić i którego ściągać na krótką smycz. Jak miga zaczyna na coś szczekać, to Bono nie wiedząc na co się szczeka, zaczyna jednak wtórować, a ustawia się tak, że wygląda jakby darł pychola na Amigę. A plączą się tak, że uprawiam przeróżne sporty usiłując nie rąbnąć splątana w smycze - przeskakuję przez jedną, smycz, przeskakuję przez obie, przerzucam jedną ponad głową, rozkręcam pozawijane między sobą!!! Jak mnie ktoś z daleka ogląda, to sobiwe nieźle o mnie myśli :mad:
  22. Ja nawet nie myślę tu o czasie, tylko o ciasnocie w blokowym mieszkaniu.
  23. Ja też myślę, że 2 psy to już dużo :oops:. Może, ghdyby to nie była zwariowana sznaucerka, to nie byłoby aż tak "zajmująco". :evil_lol:
  24. Trzymam mocno kciuki za powodzenie całej eskapady :loveu:
×
×
  • Create New...