Jump to content
Dogomania

AMIGA

Members
  • Posts

    19549
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by AMIGA

  1. I znowu wspaniałe zakończenie!!! To cudownie, że są jeszcze tacy ludzie, którzy chcą pomóc biedom!!! Kubusiu - niech twój domek będzie szczęśliwy z tobą, a ty z nowym domkiem :loveu:
  2. Biedna Fryciasta - jak ona się stara nawet nie patrzeć na kiciusia:crazyeye: Dzielna dziewczynka :loveu:
  3. A ja się trochę zastanawiam, czy przed zimą skubać Amigę :shake:
  4. Już wcale nie przypominają krokodylków. To "rasowe kluseczki" :loveu: Przepięęęęekne
  5. [quote name='BIANKA1'] Czekam na Mrówe z Poznania i dostawę kociaków ze schroniska . Nie mam czasu na kuchenną guzdraninę :cool3: Ale koło 60 ulepiłam :lol: Na dostawę?????????? Oj Bianko, Bianko :crazyeye:
  6. Amiga jest nie tylko zarośnięta. Ona jest zdredziała na brodzie i na brzuszku i na łapkach :oops::-(:shake:
  7. Cioteczki jesteście kochane, że nie odpuściłyście. Twen biedak już tyle w swoim życiu przeszedł, że naprawdę musi mieć najwspanialszy domek!!! :loveu:
  8. Czy jest jakiś banerek Bambusia? Bo "moja" Tijusia (tfu tfu tfu 3 razy przez lewe ramię, żeby nie zapeszyć!!) wreszcie znalazła dom i będę miała miejsce na nowy banerek
  9. Ja Ci mogę jedną mniejszą podrzucić :cool3: Jeszcze tak zapuszczona Amiga nie była nigdy!!!
  10. Ale śliczny maluszek. Oczka ma przesłodkei. KaLoLina Ty to masz szczęście! :evil_lol:
  11. Hahaha, one tylko głośno szczekają, a jak przyjdzie co do czego, to Amiga zaraz podstawia doopkę do miziania:cool3:
  12. Witam, już wróciłam. Pogoda byla niespecjalna. Ale nie to jest najgorsze. Najgorszy jest brak wody. I to nie myślcie Sobie, że jestem hrabianka i muszę się pławić w wannie z pianką, ale problemy z korzystania z ubikacji mnie zdołowały kompletnie. Psiurku też już nie chcą buszować po trawce, jak widzą zamlnięte drzwi do domku. Zwłaszcza Bonus - leci się wysiusiać i momentalnie drapie w drzwi, żeby go wpuścić do domku. A niestety jest za zimno na to, żeby trzymać cały czas drzwi otwarte. Wodę wyłączyli w sobotę o godz 11, punktualnie tak, jak zapowiadali. Chyba w tę noc z soboty na niedzielę byłam całkiem sama na działkach i powiem szczerze, że tak jakoś niezbyt pewnie się czułam:shake:
  13. Wróciłam z działki - i co czytam??? Chyba faktycznie trzeba wypić toast za nowy domek Tijusi i za nią samą. Zeby teraz była grzeczna i już w tym nowym domku została na zawsze. Nie macie pojęcia jak się cieszę :loveu::multi::multi::multi::multi::multi::loveu::multi::multi::multi::loveu:
  14. Tak trzeba będzie zrobić, ale to już chyba po święcie:loveu:
  15. Jakieś plusy są, ale chyba jest więcej minusów. Za to jutro nikt mnie o tak barbarzyńskiej porze nie wyciągnie z pieleszy. nawet jeśliby mi chciał kawkę i śniadanko do łóżka podac. Jadę dzisiaj do "raju" i śpię do oporu. Jak będzie taka przepiękna pogoda jak teraz, to aż się chce żyć!:lol::loveu::Cool!:
  16. Aż się nie chce wierzyć :evil_lol: Ale super, że nie ubyło. Może już wreszcie się ich stan unormowal i nie będa już biedactwa tak odchodzić:-(
  17. Witamy w czarny poranek. Nie byłam tu od wczoraj i dopiero dzisiaj zobaczyłam zdjęcia:loveu: Puniaczek taki nostalgiczny coś wyszedł, no a Frycia to rzeczywiście sprytna babka - woli się odwrócić, żeby ją kociambry nie drażniły. Pokazała nam pięęęęekne "tyły". Aż się dziwię, że tak spokojnie moga leżeć u Was zabawki. Ja musiałam wszystkie pochować i od maja, czyli odką nastał u nas Bono niesttey zabawki nie istnieją, bo Amiga jest okropnie zazdrosna. Broni swojego jak lwica
  18. Aż się łezka wzruszenia kręci w oku :loveu: Super wieści!!!!
  19. Ooo witaj witaj. mam nadzieję, że przeżyłaś spokojnie noc i że "stan sforki" jest taki sam jak wczoraj wieczorem
  20. Witam w czarny, ale suchy poranek. Byliśmy na siusianku i podziwialiśmy niebo. Jest rozgwieżdżone, wygląda więc, że będzie dzisiaj piękna pogoda. Czylo może mój "pożegnalny" pobyt w "raju" będzie też taki piękny???:loveu:
  21. Przecież śmieją się tu co poniektórzy ze mnie, że jestem hazardzistka itd ;)
  22. To nie bicie, to tak na wszelki wypadek, jakbyś miała zamiar się ze mnie ponabijać.:loveu:
  23. :placz: Nie ma to jednak jak wizyta przedadopcyjna i sprawdzenie, czy to będzie naprawdę dobry domek. On biedak całkiem zgłupieje, jak będzie musial wrócić do schroniska:shake:
  24. Jestem, jestem. Ze skołataną głową. Pęka mi głowizna od samego rana, a tu jeszcze człowiek musi tak hazardowac i podnosić sobie ciśnienie. A wiesz Han&Dom, że sama siebie zaskoczyłam tym wystapieniem, ale mnie to ostatnie wystapienie "rywalki" podjudziło :oops:
×
×
  • Create New...