Ja kocham tabuny gości na działce i kocham ciszę po nich :)
A muszę się poskarżyć na Nuskę. To niby Amiga miała być ta najgorsza, a to Nuśka użarła pewną onkę w nos przez sztachetki w płocie. I to dośc dotkliwie :(
Nuska z Amigą jak to maja w zwyczaju latała z jazgotem wzdłuż płota (niczym Kargul z sierpem), a onka chciała się odgryźć i doskoczyła do płotu. I nie wiem, czy to onka wsadziła nochala do środka, czy to Nuska wystawiła swoją szpiczastą facjatę przez sztachetki, dośc że wraziła dość głęboko zębiska once w nos :(
Skutki widziałam dopiero w kilka dni po zajściu. A przecież na wybiegu Nuśka bawi się z każdym, największym nawet psem!