-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
5-6letnia nakrapiana WYŻLICA Kropka a teraz Sepia juz w nowym domku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
cudnie, margaret - strasznie się cieszę! -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Georgia TRAWI. Leży, jak wieloryb wyrzucony na brzeg. Wygląda, jakby lada moment miała się oszczenic. A jak już wstaje i zmienia miejsce lezenia - ciągnie się za nią ...śmierdząca smuga :-P. A nam, szczerze mówiąc, włos siwieje - czy jest fizycznie możliwe strawienie takiej ilości surowego drobiu. Pocieszamy się, ze moze jej żołądek zaprawiony jest z dawnych czasów do przyjmowania różnych dziwnych rzeczy... -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ani@']Co tam u Dżordżi i jej szalonej Pańci słychać?[/QUOTE] Oj, w złą godzinę zapytałaś, kobieto, w złą....:shake: Dzisiejszy niedzielny poranek upłynął nam na zastanawianiu się, ILE KILOGRAMÓW SUROWYCH ĆWIARTEK Z KURCZAKA może strawić samoczynnie bernardyn amerykański, bez ingerencji chirurgicznej. I czy CZTERY KILOGRAMY :angryy: mieszczą sie jeszcze w tych możliwościach? ...chciałam dogodzić towarzystwu. Nakupowałam wczoraj tych ćwiartek, z tą różnicą, że przewidziałam je na 4-5 dni, dla trzech psów, z dużą ilością warzyw, ryzem, makaronem, precyzyjnie poobierane z kości i kosteczek -bo na tym punkcie, kosteczek drobiowych, mam jobla. A ze podejrzanie spokojnie było przez ostatnie dni, to i - głupia - uśpiłam czujnośc, i najnormalniej w świecie zapomniałam schować torbę z tymi cwiartkami do lodówki. Georgia, po ciężkim dniu, spędzonym na wylegiwaniu się w ogrodzie, nażarta obiadem i kolacją - zaległa w salonie na sofie ( co jest w naszym domu psom zabronione) i zapadła w sen zimowy. Rano (niedziela!:placz:), wytrzeźwiałam momentalnie, słysząc krótkie pytanie, a raczej stwierdzenie, mojego męża: - a czy ćwiartki wczoraj schowałaś do lodówki. Mało tego - jak już zeżarła te 4 kilo - to brakło jej w środku miejsca na pęcherz. Udała się zatem na górę, do sypialni młodszego dziecka, i tam wysikała pokaźne jezioro na precyzyjne budowle z klocków LEGO, którymi zasłana była cała podłoga :razz:. Dzieło destrukcji ukoronowala Caramba ( najmłodsze kocię), dekorując pościel dziecka na łóżku misterną kupą. ..................... Błagamy Georgię - teraz zalegnij na tydzień, jak wąż boa, i traw te kurczaki. Poruszaj się majestatycznie, wolno, bez zadnych nagłych ruchów. Zapomnij o szaleństwach z Liptonem. A ona - zdziwiona!:angryy: - NIE dostała śniadania! :-o Obejrzeliśmy ją dokładnie. Zaopiniowałam z troską: - ona wygląda, jakby miała zaraz urodzić szczeniaki. ...Na co mój mąż ponuro: - Raczej małe kurczaczki. -
Napędzik - niezłomny mały bohater za TM [*]
kinga replied to case's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ilonajot - wielkie dzięki za pomoc :loveu:. Dokładne info napisałabym jutro, zadzwonię do kierowniczki, aby pisać konkrety, a nie domysły. Wiem, ze w jego wypadku filmik jest ważny... trochę mnie to przerasta technicznie ;), ale postaram się jakoś to zmontować - tyle, ze to ciut by potrwało ( dzis byłam w schronie, jutro nie bedę, pozostanie wyrwać jakąś chwilę w tygodniu ). -
Napędzik - niezłomny mały bohater za TM [*]
kinga replied to case's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No ładnie... nikt mi nie podlinkował tego wątku, znalazłam go zupełnie przez przypadek. blacky - Napędzik ma więcej, niż 7 - ale on z jamnikiem ma niewiele wspólnego, trzeźwo patrząc. -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
No wiesz - jaki pan, taki pies... :eviltong: -
5-6letnia nakrapiana WYŻLICA Kropka a teraz Sepia juz w nowym domku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
oj, ciotka Ati - Ty się chyba rzeczywiście poryczysz... -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
I wszędzie - zwłaszcza, gdy te kontrole dotyczą nas :) - wnioski powinny brzmieć, tak jak wniosek Inspektoratu TOZ ze Szczecina: (wykropkuję, gdyż Inspektorat ma niewyparzony jęzor i SIĘ WYRAŻA): - Ona jest zaje***ista! -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Dziś miałyśmy kontrolę poadopcyjną. Nawiedził nas Inspektorat TOZ ze Szczecina, jako, ze Koszalin podlega statutowo pod Szczecin. Inspektorat od razu zszedł do parteru... [URL=http://img405.imageshack.us/i/georgia35.jpg/][IMG]http://img405.imageshack.us/img405/9749/georgia35.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://img819.imageshack.us/i/georgia36.jpg/][IMG]http://img819.imageshack.us/img819/5935/georgia36.jpg[/IMG][/URL] I szybko zrobiło nam się nieformalnie... [URL=http://img841.imageshack.us/i/georgia37.jpg/][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/3524/georgia37.jpg[/IMG][/URL] ...A nawet bardzo nieformalnie :-) [URL=http://img580.imageshack.us/i/georgia38.jpg/][IMG]http://img580.imageshack.us/img580/5329/georgia38.jpg[/IMG][/URL] -
5-6letnia nakrapiana WYŻLICA Kropka a teraz Sepia juz w nowym domku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
[quote name='margaret']ciekawe ile wlezie:)[/QUOTE] Dużo. w sytuacjach ekstremalnych auta robią sie gumowe. Ostatecznie dopycha się nogą :). Ostatnio to przerabiałam:), wiec - margaret - nie ograniczajcie się! -
5-6letnia nakrapiana WYŻLICA Kropka a teraz Sepia juz w nowym domku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
[quote name='kanna']to ja poproszę w tym biznesie o udziały...o niczym innym nie marzę....:diabloti:[/QUOTE] wiesz, Ty lepiej artykułuj DOKŁADNIE, o co Ci chodzi. Bo jeszcze, przez malutkie przeoczenie :diabloti:, możesz w ramach udziałów dostać żywy inwentarz. Pod postacią Dużej Ilości Jędrzejowskich Bourbonek :eviltong: -
5-6letnia nakrapiana WYŻLICA Kropka a teraz Sepia juz w nowym domku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ati']oj ty, tez musisz wszystko zdradzac;)[/QUOTE] zaraz zdradzać. Sugeruję, ze moze by wzięli większy samochód? ...tak sobie tylko. -
5-6letnia nakrapiana WYŻLICA Kropka a teraz Sepia juz w nowym domku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
wiesz, margaret, ja myślę, ze Ati szykuje Ci w tym Jędrzejowie jakąś NIESPODZIANKĘ :diabloti:. I dyplomatycznie wprowadza Cię w temat :p. -
[quote name='Camara']no właśnie Kinga... kiedy Igor był Igorem to zapewniał Biafrze niezapomniane wrażenia a mnie siwe włosy na skroniach przy zadanym (przez Biafrę) temacie "to teraz mi powiedz, jak znieść kaukaza ze strychu po drabinie" :angryy: to... może lepiej, że on teraz GUŚ :evil_lol:[/QUOTE] WSZYSTKIE wielkie psy, potencjalnie problematyczne, będziemy odtąd nazywać GUSIE :loveu::loveu: ...jaka to wygodna metoda wychowawcza. Zamiast głupiej tresury, behawioru, klikerów i innych czasochłonnych rzeczy. ;)
-
5-6letnia nakrapiana WYŻLICA Kropka a teraz Sepia juz w nowym domku
kinga replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
margaret - to ty będziesz miała Taką Rzadką Rasę :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ...to jej musisz imię zmienic koniecznie :p. Kropka do takiego arystokratycznego pochodzenia nie pasuje. ...Jakby Kropka okazala się Kropkiem - to byłby Bourbon. A tak... Bourbonka? :diabloti: (to na marginesie wczorajszej rozmowy z margaret, kiedy to się zastanawiałyśmy, która z nas potrafi w głupszy sposób nazwać własnego psa :evil_lol:) -
KOSZALIN - czarna GHANA. Powieszona... na drucie. Wreszcie znalazła DOM :)
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Ostatnio dzwonili, ale z małymi dziećmi. Ghana - to akurat duży pies, prawdopodobnie do dzieci ok - ale tego na 100% nie można potwierdzić. Mówimy to ludziom, że można jedynie oszacować. Poprzednio też dzwonili, ale też z małymi dziećmi. A jeszcze poprzedniej - bez, ale za to po jakimś czasie się wycofali sami. Jedna z koleżanek, która pomaga w oglaszaniu, westchnęła ostatnio ciężko: - Niech po tę Ghanę zadzwoni wreszcie ktoś normalny... -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[B]Prawy profil - po Matce Bernardynce:[/B] [URL=http://img715.imageshack.us/i/georgia31.jpg/][IMG]http://img715.imageshack.us/img715/7903/georgia31.jpg[/IMG][/URL] [B]Lewy profil - po Wujku :diabloti: Dogu:[/B] [URL=http://img411.imageshack.us/i/georgia32.jpg/][IMG]http://img411.imageshack.us/img411/5192/georgia32.jpg[/IMG][/URL] [B] "- A mierzcie sobie, mierzcie te moje profile, jak nie macie co robić..."[/B] [URL=http://img810.imageshack.us/i/georgia33.jpg/][IMG]http://img810.imageshack.us/img810/7927/georgia33.jpg[/IMG][/URL] [B]" - Jak erzac - to erzac :angryy:. JAKA kość - TAKI bernardyn :eviltong: ".[/B] [URL=http://img16.imageshack.us/i/georgia34.jpg/][IMG]http://img16.imageshack.us/img16/6081/georgia34.jpg[/IMG][/URL] -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='ani@'] (...)przy długich nogach [B]Dżordziny [/B]:evil_lol:[/QUOTE] Z tym imieniem to mnie pokarało. Bo można mieć różne głupie rzeczy. Można nosić, hmm, głupie buty. Można mieć głupią fryzurę. Można w końcu głupio się ubrać -ostatecznie dziecko ci powie: - o nie, ty tak na moją wywiadówkę nie pójdziesz. Można też głupio :p nazwać psa. I cała przyjemność jest po twojej stronie - do momentu. Bo JEDNEGO nie przewidziałam :evil_lol:. Ze ludzie będą pytać: - A jak pies ma na imię? Biorę głęboki oddech. Potem głupawo się uśmiecham. Potem chwila milczenia -i wypalam: - Dżordżia. Wtedy oni biorą głeboki oddech. Potem głupawo się uśmiechają. Potem... :evil_lol: Podczas pierwszego pobytu Georgii w lecznicy, wet, który zakładał jej kartę, spytał mnie o imię. Po czym spojrzał na mnie i westchnął cieżko ( a znamy się jak łyse konie). Wolałam nie pytać, czy ma jakieś obiekcje :oops:. Wczoraj szczepił ją inny wet. Podczas, gdy ja namiętnie konwersowałam w poczeklani, opowiadając jej dramatyczną historię z podkrakowskiego gnojowiska, słyszę z gabinetu: - Pani Kingo, a jak ona ma na imię? Na co ja: - Dżor-dżia! Przez G-E-O!! ...słyszę siebie, i myślę, rany boskie :diabloti:. JAK to brzmi...:diabloti: Poczułam się, jak nie przymierzając, pancia z yorkiem w garniturku i pod krawacikiem. pańcia z tipsami i york niemal też z tipsami. I niemal umarłam ze wstydu :oops::oops:. Po czym wet wyszedł z gabinetu i uratował honor mój i Georgii: - A imię to na cześć tej piosenki, którą śpiewał ten ślepy Murzyn? Ha! :loveu::loveu::loveu: -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
kinga replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='ani@']a to ta urocza jamniczka też jest przez Ciebie Kinga nasłana :evil_lol: :cool3: :diabloti:[/QUOTE] [B]ani@[/B] :-( - Ty to masz jakieś bardzo marne zdanie o mnie :shake:. ...że niby całe zło dogomanii przewinęło się przez moje ręce :placz: Przypominam, że ten gruby potwór Koka pochodzi ZE SZCZECINA. Szczecin jest od Koszalina prawie 200 km :-( a ten wstrętny niszczyciel Zula pochodzi SPOD BIAŁEGOSTOKU. Ode mnie w tamte strony jedzie się 11 (!) godzin pociągiem. - Weź coś ode mnie :multi:. Przekonasz się wtedy, ze psy z Koszalina - to same, samiutkie aniołki :loveu: -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
kinga replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='ani@'] a co Ci Camara te podhalany tak linieją :diabloti: :diabloti:[/QUOTE] a tam linieją :shake:. przecie widać wyraźnie, że jednego pożarły - trup, a raczej to, co z niego zostało - wyłania się z mroku, z lewej strony zdjęcia Camara - przykro mi bardzo :-(. Ze go zeżarły. -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
kinga replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Nikt się nami nie interesuje :shake:. Odeszłyśmy do lamusa. ...no to się przypomnimy. Byłyśmy wczoraj w lecznicy, na ponownym szczepieniu, licząc na zachwyty Ogółu. Zachwyty były :loveu:. Ze zupełnie inaczej wygląda, że tak pięknie porosła sierścią, że już taka odkarmiona :loveu:. Obie pękamy z dumy. Dobra wiadomość Waga pokazuje imponujące 48 kg :multi:. Czyli w 3 tygodnie - 6 kg :multi:. Czyli idziemy w kierunku bernardyna ;). Zła wiadomość: - " Ale niech już na tym pani poprzestanie. Ona jest taka akurat, ma już tkankę tłuszczową wszędzie. Potem będzie jej brzuch wisiał. I siądą stawy." ...robię w myślach szybki przegląd spustoszeń gastronomicznych w moim domu, czynionych regularnie z niesłabnącą energią od miesiąca. Od myszy żywej poczynając - po cholera drogi koci royal zeżarty z dużego wora - w ilościach, które wolałabym nie przeliczać na złotówki :-( ...i mówię błagalnie: - Oszaleliście. Ona się dopiero rozkręca :placz::placz::placz:. Czuję niestety, ze to była ostatnia miła wizyta w mojej lecznicy. Każda następna - to będzie zbieranie batów za "nieumiarkowanie w jedzeniu i piciu" :oops:. Jak przybędę z wielkim grubym psem na dłuuugich nogach i z małą - w porównaniu do brzucha - głowką :diabloti:. I żadne okoliczności łagodzące - ze Georgia ZAMIERZA zostać bernardynem - nie będą brane pod uwagę :shake:. No, a potem było miło :loveu:. Pod lecznicą Georgia obwąchuje się z wyrośniętym rodowodowym goldenem, ktory truchleje ze strachu (Ha! czyli jest wielka :eviltong:), a Pani od goldena zagaduje: - Ale to jest[B] ten bernardyn amerykański?[/B] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: - ja myślę, ze śnię :evil_lol:. Zastanawiam się, czy ta przypadkowo spotkana pani czytuje głupi wątek na dogomanii z moimi głupimi kynologicznymi wywodami :diabloti:. Ale Pani głośno myśli dalej: - Nie, to chyba jednak nie jest bernardyn amerykański. To jest [B]ten szwajcarski.[/B] Kochane, to była jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu, od kiedy mam tego doga :diabloti:. A potem Pani wyjaśniła: - Bo te amerykańskie to mają takie futro, jak Beethoven. A te szwajcarskie to są takie gładkowłose. :multi::multi::multi: -
Zulu-Gula - czyli jamnik szorściak na łowach :-) Już upolował!!!
kinga replied to Camara's topic in Już w nowym domu
[quote name='Camara'] . I ona nie odczarowała się w księcia. Nadal była żabą i to na dodatek żywą żabą, :[/QUOTE] No to Ty się, kochana ciesz. Miałabyś odtąd dwóch chłopów do karmienia. I co by Krzyś powiedział, wróciwszy do domu i zastawszy na niedzielnym obiedzie Tego Drugiego???..... I Ciebie, tłumaczącą z głupią miną, ze to jest kochanie właśnie odczarowany książę...