Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. Hoska nie rób wiochy z tymi konikami, bardzo Cię proszę... Bo wszyscy sprawdzą, skad jesteś, i wyjdzie, ze z jakiejś głuchej prowincji na dalekiej Pólnocy... - ale u nas konie też występują, słowo honoru - nie wiem, co ta Hoska taka nieobyta...? - a ja sobie wchodzę tu dziś po dwóch dniach nieobecnosci...i ach! błogostan mnie ogarnął...tyyyyleeee Hosek w poniedziałek z rana! - to ja poproszę, ze by to już tak zostało, z taką częstotliwoscią ...
  2. e, myślę, ze przestanie bać się tych koni... ...jak sobie wspominam te kilka razy, gdy ją wyprowadziłam z boksu, potem pobyt u mnie w domu, a potem relacje z Waszego domu, to... dzień w dzień Hoska robi kosmiczny krok do przodu. taki wzrok miała, gdy ja właśnie pierwszy raz wywlekli w schronie na moją prosbę. A potem było z każdym razem coraz lepiej, aż mnie to zadziwiało... mam nadzieję, ze będzie jeszcze biegała przy koniu z wywieszonym jęzorem...:eviltong: - o, takim :lol:
  3. nic a nic nie widzę:shake: :shake: ani Hoski, ani nawet kawałka konia:shake: :shake: coś ten tuxman niedobry:-( Dorothy, to może ja mu tu w Koszalinie coś upatrzę - będzie w czym wybierać, słowo honoru - i wtedy będzie miał WŁASNEGO psa, i nie będzie skąpił nam informacji ani zdjęć Hossy:p
  4. uuu...:razz: no to trzeba Borysia zawstydzić:oops: Borysiu:angryy: jak ci nie wstyd:angryy: :angryy: taki duży pies a takie głupoty ma w głowie:mad: zbrodniarz na śniegu - Pani na zbrodniarzu - sąsiad powalony łomem a ty wesolutki:angryy: :angryy: wstyd nam za ciebie:oops: :oops: :oops:
  5. :modla: :modla: :modla: odszczekuję pisz :lol: :lol: :lol: a co tam... najwyżej pójdę na zasiłek...
  6. ach, Dorothy, no ja przecież nie mogę przez Ciebie i przez Hossę pracowac WCALE ALE TO WCALE :shake: jak juz przeczytam 158 razy Twoją relację o Hosce, rozanielę się i wreszcie zaczynam się skupiać nad robotą :p , to Ty znów piszesz...:lol: - i ja ZNÓW muszę to czytać 158 razy...;) i ZNÓW robota odfruwa mi daaaleeekooo... :lilangel: :lilangel: :lilangel: ech, zbankrutuję przez tę Hoskę:roll: ... no ale skoro siusiu i kupkę woła...:lol: :lol: :lol:
  7. :shocked!: Camara, jakaś Ty dzielna i waleczna!!:-o :-o Biedna...:shake: bardzo dziś jesteś fioletowa? ...a w szkole to powinni Cię z psami wywiesić na honorowym miejscu... jako wzór dla kształtowania młodych charakterów:p
  8. Dorothy: czy ktos wie czy Hoska byla odpchlana w schronie?? szczerze mówiac nie podejrzewam, żeby tam takie salony kosmetyczne były...:cool1: - szczepienia i odrobaczenie - to jest chyba standard schroniska co do Berta... no po prostu nie jest w jej typie:shake: - a czy Ty się usmiechasz do każdego faceta? wiesz co, ja tak sobie myślę, ze to moze być uraz po ostatnich cieczkowych historiach... moja Drachma tak miała, ze po którejś cieczce nie mogła poradzić sobie ze znajomym wilczurem - bo jemu jeszcze pachniała, a ona - mimo, ze większa, jest taka ciapowata. Od tamtej pory znienawidziła go na amen - az mi było głupio, bo pies grzeczny, miły, właściciel też, a ta - z zębami:razz: ...no i tak jej zostało: niech jakiś pies spróbuje zblizyć się w okolice jej ogona, jak nie ma na to ochoty...:angryy: Hoska jest boska?:lol: Naprawdę?:lol: No to pisz nam to częściej, pisz...;) tuxman :angryy: :angryy: gdzie te zdjęcia? :p
  9. wiewióra, myślisz, ze my się przestraszymy, jak na zdjęciach zobaczymy Czarną i swan razem?:shake: nieee...:lol: swan wcale nie wygląda starsznie, słowo honoru:lol: widziałam ja na własne oczy:lol: to prosimy pięknie o niewyretuszowane zdjęcia;)
  10. Dorothy, ja to się tak zastanawiam, jak Bunia robi tę koopkę na spacerze?:shake: Bo - jak pisałaś - śniegu u Was po szyję, duze psy maja z kupkami problemy... no dobrze... a Bunia? kopiesz jej tunelik?:p
  11. nie, ona nie gryzła - ona zamierała i przymykała oczy, zupełnie bezwolna. Albo wciskała się w kąt tej szafki. Jej się dotyk zdecydowanie źle kojarzył. Albo była obojętna. A juz wystarczyło, ze moje dziecko np. przyszło przebrane w piżamę - i już absolutna panika. Ona nie ma w sobie cienia agresji - ale niestety, jak przyjdzie ktokolwiek spoza domu ( np. moja mama, która może bywać nawet codziennie - i nic:-( ) - to jej panika objawia się obłędnym ujadaniem, takim z przybieganiem do danej osoby (uuu... jak to brzydko wygląda), no i popuszczaniem wszędzie kupek... Ech, a teraz to ona juz nas zaczepia:lol: do zabawy - co prawda tak delikatnie, i nawet czasem zamerda ogonem - to już jest wydarzenie na skalę rodziny:lol: no, ale bawić - to się nauczyła
  12. ...:lol: :lol: :lol: ale jak juz otworzyłas te lodówkę, to im coś dałas zjeść niedobra kobieto? ...no ale jak Hoska wróciła i zobaczywszy Bunie na posłanku zwęszyła Twój podstęp - to nie przywaliła jej swoim cielskiem ani nie wyciagnęła spod niej posłanka?:p :p no więc jest dobrze wychowana:multi: :multi: i ma szacunek dla starszych!:multi: :multi: :multi:
  13. wiecie co dziewczyny, ja mam taką właśnie Lusię... mam sukę wziętą ze schroniska dwa lata temu, a tam przebywała 1,5 roku - od urodzenia... To suka, która w samochodzie waliła głową w szyby, która w domu waliła głową w okna, która po przyjściu wdrapała się na sosnową narożną szafkę ( na drugą półkę) i tam spędziła pierwsze dwa tygodnie - na siku to ja ją wynosiłam razem z tą szafką ( z pierwszego piętra) - bo pierwszy raz widziałam psa, który ze strachu chodził po ścianie - dosłownie - przy próbach wyrwania jej z tej szafki. To suka, która w pewnych momentach na spacerach zamierała - dosłownie: pies -katatonik, i trzeba ja było przynosić do domu na rekach ( ok. 20 kg) I tak dalej, i tak dalej... Zastanawiam się, czy to pisać, bo nie będzie to zbyt optymistyczne. Ta suka po tych dwóch latach spędzonych w domu - z dziećmi, psami, NIE JEST NORMALNA - tak, jak się tego oczekuje od psa. Ona zrobiła krok milowy w swoim rozwoju - i być moze za to powinna dostac najwiekszy na świecie dyplom. To wiemy my - domownicy. Wszyscy inni uważają, ze to jest pies-pomyłka, pies-nieporozumienie ... Pies, który nie da dojść do siebie NIKOMU spoza domowników -mimo dwóch lat pełnych prób oswojenia. Którego nigdy nie będziemy mogli zostawić z nikim nawet na dwa-trzy dni... [B]swan,[/B] ja broń Boże nie pisze tego, zeby podcinać Ci skrzydła. Daj Bóg, ze Luśka się oswoi. Ale byc moze też nie będzie nigdy normalna... a oswajanie jej to bedzie taka trochę orka na ugorze... Przeczytałam kiedyś takie ładne zdanie, ze są domy, gdzie z jednego nauczonego słowa rodzice cieszą się bardziej, niz ze świadectwa z czerwonym paskiem;) My z naszą Tajgą tak mamy;) . I nie jest źle;)
  14. swan, a powiedz, jak sobie pomyślisz, ze ona te siedem lat czekała na Ciebie... to nie robi Ci się mokro w miejscu oczu?...
  15. to dobrze ze Hoska ma szacunek dla starszych:lol: taka dobrze wychowana:p - ani sie nie obejrzysz, a będzie niewidomą Bunię przeprowadzać przez ulicę...:evil_lol:
  16. Dorothy, ona już w Szczecinie , jak ją swan przejmowała, szurnęła raz i drugi na tej smyczy w stronę przechodzących kotów... też sobie pomyslałam, ze może byc z niej ziółko:roll: - jak widać, testy schroniskowe na wiele się nie zdają -w schronisku na tzw. spacerku ( ach! biedna Hoska - jak się bała przechodzić koło boksów:shake: ) co najwyżej uszy do góry ciut uniosła na widok kota... jednak stres zmienia psy nie do poznania:shake: swan, jak to dobrze, ze Ty Hossy nie brałaś - miałabyś - odpukać -powtórkę z rozrywki:angryy: a dla Hoski buziaki proszę przekazać od cioci kingi z Koszalina:lol:
  17. jaka śliczna ta Czarna!:lol: swan, moze upalikuj ja gdzie, zebyś mogła odejść z aparatem;) no i czekamy, czekamy na relacje!!:p
  18. no:lol: taką relację na dobranoc to rozumiem;) kurczę Dorota, a jeszcze pięć dni temu siedziała w maleńkim boksie w schronie...:shake:
  19. no a co u Hoski słychać? :niewiem: czy Bunia nadal zwala ją z posłanka i każe spać pod tuxmanowymi gratami?:shake:
  20. [B]pajunia,[/B] ja to tak sobie trochę podkolorowałam:lol: Hossa była zaszczepiona, tyle, ze nie minęły 3 tygodnie od szczepienia - a tylko 2,5... ( podobno wymagane są 3 -?) No i zachipowana oczywiście też została;) ( szczerze mówiąc, gdyby tak nie było, nie chwaliłabym się tym głosno na forum;) )
  21. ...rozumiesz swan, Dorothy tak delikatnie sugeruje, zeby klub rozszerzyć o członków trochę wiekszych gabarytowo...:lol: Dorothy, a Wy do tej Polski to tak na stałe zamierzacie zjechać, czy wakacyjnie?
  22. Jezu swan , to może Ty to ogrodź przed zlotem, bo jak się nam to czarne towarzystwo porozłazi po tych Twoich włościach, to zamiast imprezy będziemy mieć biegi na orientację:lol: pt: " Łapanie-Wszystkiego-Czarnego-Co-Się-Rusza" :roll:
  23. [B]Camara,[/B] Ty w Klubie Smoluchów będziesz ze swoimi białasami [B]Honorowym Wyjątkiem Potwierdzającym Regułę:evil_lol: .[/B] Zrobimy Ci nawet specjalną plakietkę, zeby Cię ktoś przez pomyłkę nie wyprosił...:p
  24. ...he he jeszcze troszkę i Czarna zrobi się kanapowcem;) kurczę, jak to łatwo: wystarczy nawiać pierwszej nocy - i już -zamiast kojca i terenu - salony i kaloryfer...;)
  25. [B]tuxman,[/B] a co ta Hoska w tym Twoim tuxmanowym srodowisku tak podejrzanie ciagle śpi?:angryy: mamy tu poważne podejrzenia, że - aby zabrać trochę glorii Dorothy- nafaszerowałeś ją jakimś usypiaczem i zatargałeś w swój kąt do zdjęcia... albo - nie daj Bóg - zrobiłeś sobie z niej ...:shake: dywanik:placz: - jak z niedźwiedzia:placz: :placz: - niedźwiedzie w pałacach na salonach wygladają DOKŁADNIE tak samo...:shake: :placz: :placz: a z Bunią cudne:lol: - zwaliła malutką Hoskę z posłanka:p - Bunia tak cichcem, cichcem... i stanie na czele stada...;)
×
×
  • Create New...