-
Posts
5623 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kinga
-
Mam wielką prośbę; czy ktoś mógłby pomóc w ogłaszaniu Gai? Ja jestem kompletna noga ogłoszeniowa, a przez inne tymczasy (zwłaszcza wyżełki), którymi musiałam się w trybie pilnym zając - Gaja siedzi u mnie już miesiąc, wraz z Gejszą. "Z pierwszego" są już odkarmione, podleczone, psychicznie podbudowane - czas im obu do domu. Szkoda ich w tym moim kojcu - a ten niech się przydaje następnym bidom. Ewentualnie gdyby ktoś pomogł mi wygrzebać jakiś w miarę szybki bazarek ogłoszeniowy, byłoby super. Wczoraj na szybko szukałam - i nic nie znalazłam. A bez ogłoszeń, wiadomo - najfajniejsze psy będą się dalej marnowały w prowizorkach.
-
Obiad tuż-tuż, ślina kapie z pyska. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/197/63366867.jpg/"][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/2493/63366867.jpg[/IMG][/URL] Jednak obiad uciekł... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/818/64606793.jpg/"][IMG]http://img818.imageshack.us/img818/362/64606793.jpg[/IMG][/URL] Trudno, dopadniemy drugi. [U][URL=http://imageshack.us/photo/my-images/210/91211864.jpg/][IMG]http://img210.imageshack.us/img210/8697/91211864.jpg[/IMG][/URL] [/U] Dopadliśmy. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/864/73351553.jpg/"][IMG]http://img864.imageshack.us/img864/2237/73351553.jpg[/IMG][/URL] Poturbowaliśmy. Będzie bardziej miękki. [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/825/46304807.jpg/"][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/7996/46304807.jpg[/IMG][/URL]
-
Może mnie nie zauważy: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/535/32609837.jpg/][IMG]http://img535.imageshack.us/img535/3486/32609837.jpg[/IMG][/URL] Zauważył. [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/546/65309964.jpg/][IMG]http://img546.imageshack.us/img546/8990/65309964.jpg[/IMG][/URL] Więcej, ma jakieś niecne plany: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/825/39266990.jpg/][IMG]http://img825.imageshack.us/img825/5171/39266990.jpg[/IMG][/URL] Czyżby chciał mnie zjeść?! [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/684/93485468.jpg/][IMG]http://img684.imageshack.us/img684/1392/93485468.jpg[/IMG][/URL] Albo chociaż sprawić lanie... [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/194/18219953.jpg/][IMG]http://img194.imageshack.us/img194/3158/18219953.jpg[/IMG][/URL]
-
Kropki i Słoneczka: Jak Dawid z Goliatem... [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/837/42470937.jpg/"][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/8856/42470937.jpg[/IMG][/URL] Czuszka ma kłopoty z grawitacją: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/99/50795510.jpg/"][IMG]http://img99.imageshack.us/img99/8231/50795510.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/822/83997345.jpg/"][IMG]http://img822.imageshack.us/img822/3438/83997345.jpg[/IMG][/URL] Sprowadzanie do parteru: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/19/87986683.jpg/"][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/6158/87986683.jpg[/IMG][/URL] A może by tak w berka...? [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/560/52006132.jpg/"][IMG]http://img560.imageshack.us/img560/761/52006132.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='brazowa1']O mamo,faktycznie konik garbusek na razie :( Ma bardzo dobre,kochające oczka.[/QUOTE] dla osób, ktore nie widzą go na co dzien, wygląda nieciekawie - ale najważniejsze, że weci bagatelizuja "garba" - na USG wyszło, że płynu już tam nie ma, jest to tzw. zmiana wytwórcza, która w dość szybkim czasie wchłonie się sama, byle nie podrażniać, nie masować, słowem - zapomnieć o niej. Czejenowi nie przeszkadza nic a nic. Czuszka ma podobną bułeczkę na karku, ale znacznie mniejszą. O dziwo, u Chilli, u której można było najszybciej spodziewać się powikłań (miała tam ropę) - nie utworzyło się, po wyciśnięciu, nic nowego.
-
[B]Czejen:[/B] Czejen Wystawowy :p: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/442/29214776.jpg/][IMG]http://img442.imageshack.us/img442/5039/29214776.jpg[/IMG][/URL] Czejen Słomiany: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/850/90582872.jpg/][IMG]http://img850.imageshack.us/img850/4214/90582872.jpg[/IMG][/URL] Czejen Portretowy: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/641/54820218.jpg/][IMG]http://img641.imageshack.us/img641/5747/54820218.jpg[/IMG][/URL] Czejen Kochający: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/821/37528882.jpg/][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/8396/37528882.jpg[/IMG][/URL] Czejen Modlący Się: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/29/79502746.jpg/][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/7668/79502746.jpg[/IMG][/URL]
-
Na razie wrzucam pierwszą partię zdjęć, solowych. Plenerowe, gdzie kropki latają pomiędzy słoneczkami Magdy - wstawię później. [B]Chilli:[/B] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/72/98870436.jpg/][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/2293/98870436.jpg[/IMG][/URL] [B]Czuszka:[/B] Czuszka Nieszczęśliwa: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/43/22141612.jpg/][IMG]http://img43.imageshack.us/img43/1218/22141612.jpg[/IMG][/URL] Czuszka Proludzka: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/72/46365363.jpg/][IMG]http://img72.imageshack.us/img72/4536/46365363.jpg[/IMG][/URL] Czuszka Na Tropie: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/854/94310424.jpg/][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/1649/94310424.jpg[/IMG][/URL] Czuszka Uwięziona: [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/14/79829433.jpg/][IMG]http://img14.imageshack.us/img14/3706/79829433.jpg[/IMG][/URL]
-
KOSZALIN-GEJSZA. Roczna ON-eczka. Cudny pies znalazł cudny Dom :-))
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
dziękujemy[B] cioci bece[/B] za pamieć :hand: [B]Alojzyna[/B] - moich tymczasów niestety nie spuszczam, chyba, ze szczeniaki - wtedy latają z moim stadem po ogrodzie. moje 3 psy są mało elastyczne, jeśli chodzi o gości, nie chcę ryzykować potencjalnych szczep; ponadto zawsze po ogrodzie szwendają się osobiste 4 koty - a nuż trafię na kotojada (a tymczasy wymieniają mi się dość często), szkoda wlasnych futer... biorę gaję i gejszę rano na łąki, zaraz za moją działką - pierwszy raz w życiu odważyłam się brać dwa duże psy naraz :painting:, tak chyba zresztą wyglądam, jak na tej emotce, zwłaszcza, ze na łąkach duuużo śladów, kretowisk oraz żywej dzikiej zwierzyny - przez resztę dnia muszą sobie radzić w sporym kojcu (ok. 40 m). -
[quote name='beka']A już ją chciałam P. Ewie od leosiów wysyłać, ale jak dropiata to pewnie miz wyżeł, a ciocia Tanitka już tu jest.. Piękna bedzie jak juz dojdzi e do siebie[/QUOTE] [B]beka,[/B] kochana - wysyłaj, wysyłaj p. Ewie. :modla::modla::modla: te łapinki to raczej takie, jak benki mają czasami, broń Boże wyżły :shock: - a ja bardzo się cieszę, że wreszcie owłosiły się, brzuch także - robiłam Gai zeskrobiny zaraz po zabraniu, wyszedł grzyb jakiśtam - ale że Gajka pięknie wsuwa tabletki ukryte w maśle, to i w oczach porasta. Ona mi trochę przypomina moją bernardynkę, która 1,5 roku temu trafiła do mnie; ważyła trzydzieściparę kg i wyglądała jak gładkowłosy dog (odszukam gdzieś zdjęcia i wkleję dla porówniania) - obecnie dobija do 60-tki i opływa w futro, ze tak powiem. Według mnie Gaja za parę miesięcy zmieni się nie do poznania, bo ciągle jeszcze charta troche przypomina z sylwetki, i na pewno ofutrzy się - już jej kita zaczyna falować, i portki również. A z charakteru - to zdecydowanie misiek. Dalekie kuzynki leonbergerów chyba takie są, prawda? ;)
-
[quote name='brazowa1'] Hałabajówka,a moze zapros kogoś,na wakacje na wsi,niech poodycha swieżym powietrzem,odpocznie,a Ty wyjedziesz sobie.[/QUOTE] brazowa - NIE MA takich ludzi, którzy ogarnęliby całe tałatajstwo Hałabajówki. Przy czym parchate kundle, zwożone przez kingę, stanowią tam naprawdę znikomy procent. Ale przyznasz, ze nikt przy zdrowych zmysłach nie zgodzi się oddychać świeżym powietrzem, skoro Hałabajówka serwuje takie atrakcje: [I]- a teraz pokaż się cioci Kindze, ciocia zobaczy, jaki jesteś aksamitny i cieplutki...[/I] ... po czym wyjmuje obrzydliwego WIJĄCEGO SIĘ pytona, proponując, abym go pogłaskała :stupid:. Ale, ale. Brązowa powiedziała mi dziś zupełnie nieproszona, z dobrej woli, że Gaja bardzo jej się podoba :loveu:. I wiecie, że Gai odrasta siersć na łapach - i to w brązowe ciapki :loveu::loveu:. Gaja będzie dropiata ;).
-
[quote name='Ati']jeny Kinga nie masz litosci z tymi fotkami[/QUOTE] oj tam oj tam, zaraz NIE MAM. mam, ale nie mam w domu dobrego imageshacka jutro w pracy wrzucę. młode od kilku zaledwie dni mają wychodne, w słoneczku i na krótko. Hałabajówka zameldowała, że natrzaskała im 300 zdjęć :diabloti:. ...ale Bogu dzięki, przyslała mi już znacznie mniej do wstawienia, bo by mi jutro dnia pracy zabrakło.
-
Ja miałam latem wizytę rodziny z zagranicy, a konkretnie ze Szwecji, a jeszcze konkretniej - mąż ciotki pochodzi z inteligenckich sfer z Egiptu (gdzie jednak te zwierzęta to tak niekoniecznie...). Pech chciał, że wcześniej wizytowali rodzinę w Warszawie, w której to rodzinie kuzyn ma megarodowodowe amstaffy, które w owym czasie powiły megarodowodowe amstaffiątka. Po dwóch dniach pobytu u nas i cierpliwym znoszeniu atrakcji pt: duże psy na kolanach, koty w talerzach i salaterkach, upolowane myszy w salonie, plus na dodatek psy w kojcu! ("-a, te w kojcu? to ratowane przeze mnie, zabrane ze schroniska, ja je leczę i szukam im nowych domów") - H. myśli, myśli..., a że jest w owej Szwecji jakimś głównym księgowym, więc pyta: - Kinga, a ty masz z tego jakieś pieniądze? jak to nie masz?! ...i jeszcze do nich dopłacasz?! tu nastąpiła mała pauza, H. musiał sobie poukładać w głowie to, co absolutnie mu się nie mieściło, w końcu wymyślił ratunek dla mnie: - Bo ty to robisz zupełnie źle. Musiałabyś porozmawiać z Kamilem (to ten od amstaffiątek), on za każdego szczeniaka bierze 3 tysiące. U niego trzymanie zwierząt ma jakiś sens - COŚ z tego ma. O.
-
KOSZALIN-GEJSZA. Roczna ON-eczka. Cudny pies znalazł cudny Dom :-))
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Gamoń (nie da się nie myśleć tak o Gejszy ;-) ) wpadł na pomysł, ze jak zakopie sobie jedną piłeczkę w słomie w budzie - to problem się rozwiąże SAM. Ale szkoda mi sie zrobiło piłeczki, bo za chwilę zakopie drugą - i tyle będzie pożytku z zabawek, więc wlazłam cała do tej budy, i odkopywałam. I znowu problem, bo są dwie. A swoją drogą, to jak ona się nudzi, Gejsza, jak nadchodzi wiosna. Widać, ze ją roznosi, usiłuje wytarmosić Gaję na spacerze, jak nie Gaję, to moze mnie, a tak w ogóle to najchętniej byłaby się spuściła ze smyczy i wyganiała, jak na takiego rocznego psa przystało. U mnie takich luksusów niestety nie ma. -
KOSZALIN-GEJSZA. Roczna ON-eczka. Cudny pies znalazł cudny Dom :-))
kinga replied to kinga's topic in Już w nowym domu
Jo37 i lunarmermaid - witamy, witamy! Ja tylko króciutko zamelduję, ze Gejsza ma problemy. Problemy nazywają się: Kleska Urodzaju. ...dokupiłam drugą piłeczkę, dla Gai - która nie moze być poszkodowana, na wypadek, jakby jednak zechciała podjąć próbę aportowania. Gaja oczywiście nie zechciała, więc Gejszy przypadła druga piłeczka, tym razem pomarańczowa. Zgłupiała absolutnie ( a Gejsza w ogóle ma głupi wyraz pyska :-P), jedną piłeczkę trzmała w gębie, a na drugą wybałuszała oczy - i za nic w świecie nie mogła sobie tego wszystkiego poukładać. Oglądać ją taką skonfundowaną - bezcenne ;-) -
[quote name='brazowa1']a to moja Solei taka cwaniutka i wyszła z kociego transportera???[/QUOTE] Twoja Solei grzecznie siedziała w swoim, tzn. również kocim ;-P To była jamnica długowłosa, ze straszną klaustrofobią, która zeżarła na amen taki fajny, duzy transporterek Puriny ;-(. Jeden mały jamnik, a takie duże szkody.
-
Przecie piszę, że ma DWA lata, a nie sto. Nie postarzam, w moim wielkim interesie jest NIE postarzać. Z Gają miałyśmy juz jazdę podczas... pierwszej jazdy. A jazda czekała nas ok. godzinna, w śniegach i zamieciach. Napakowałyśmy do samochodu (zwykły kombiak) jakieś pół tysiąca psów wszelakiego asortymentu, do tego stopnia, że drzwi nie można było domknąć. Ja ledwie widziałam kierownicę, a koleżanka Ula nogi trzymała niemal powyzej głowy. Pokaźną część (a dokłądnie cztery sztuki) stanowiły szczeniaki, umieszczone w klatce transportowej na tylnych siedzeniach. Gaja z Gejszą jechały w bagażniku, oddzielonym kratą. Szczeniaki, jak to szczeniaki - darły japy przez cały czas - a biedna Gaja, wiedziona niezaspokojonym instynktem macierzyńskim, postanowiła za wszelką cenę je ratować. Jako, ze chuda niesamowicie, przecisnęła się jakimś cudem z boku kraty, po czym wcisnęła się na dach klatki ze szczeniakami, usiłując zajrzeć do nich od przodu; cały czas przypięta smyczą do tej kraty; bałyśmy się, że jak się powiesi, to jej nie odratujemy. W tymże czasie inna suczka rozwaliła nam koci transporterek, w którym siedziała - i z mordą na Gaję i szczeniaki. Szczeniaki na to jeszcze głośniej, a Gaja - jeszcze zapalczywiej je ratować. Ponieważ groziła nam niechybna śmierć w chaosie, Gaja koniec końców wylądowała na kolanach koleżanki Uli (pasażer obok kierowcy), gdzie wpadła w euforię: szczeniaki blisko, plus dwie gęby do wylizywania również. Co jakiś czas prosiłam Ulę, aby wyplątała ją ze skrzyni biegów, hamulca ręcznego tudzież kierownicy. Ale koniec końców dojechałyśmy z całą menażerią żywą, niepozagryzaną, ba - bezkolizyjnie! - więc Gaja jako prowodyrka całego zamieszania otrzymała przebaczenie.
-
[quote name='Alojzyna']przydałyby się zdjęcia takie stojące, żeby było widać jakie są duże ;)[/QUOTE] tak tak, wiem wiem :oops: Ati już kilka dni temu wydała mi takie polecenie :p myślę, że chyba w weeekend najszybciej - gdy wieczorem spotykamy się z hałabajówką pod lecznicą, wtaszczamy na rękach ten słodki miot do środka, sapiąc z dnia na dzień coraz bardziej :diabloti: po czym po półgodzinie wytaszczamy go z powrotem - i wrzucamy Hałąbajówce do klatki do auta. I wreszcie łapiemy oddech :tard:. Szczeniaki są co prawda wówczas w dobrych humorach, narobiwszy w gabinecie wet. wszystko to, z czego szczeniaki słyną - czyli kałuże i kupeczki :p, ale ponieważ zawsze jest już późna noc - nie mamy plenerów do zdjęć wystawowych :niewiem:. Nadrobię to w jakimś bardziej ludzkim dniu, obiecuję. Mam nadzieję, ze kropaski będą współpracowały.