Jump to content
Dogomania

Poświata

Members
  • Posts

    3108
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Poświata

  1. Nie będę wcale oryginalna, ale z Antosia to "kawał chłopa" rośnie :razz:. Ehhhhh, jak ja lubię takie już kumate dzieciątka, co to i sieępośmieje i zagada :loveu:. ps. [SIZE=1]mam nadzieję że to co narozrabiałam:splat: jakość po kościach się rozeszło i już nie macie z tego tytułu niedogodności żadnych. Strasznie mnie sumienie gniecie[/SIZE] :oops: :wallbash:.
  2. Nooooooo, poszło prawie dobrze :lol:, widmo jedynki z geografii zażegnane, ale jeśli Konrad chce mieć trójkę musi na 4 lub 5 napisać zaliczenie w środę :roll:. A ileż nerw mnie to kosztowało :mdleje:.... Przez weekend bierzemy się za rysunki techniczne, przestudiowałam internet i prawie wiem "czym to się je", teraz swoją wiedzę teoretyczną muszę sprawdzić w praktyce :evil_lol:. Ewuniu, jak już zaliczycie semestr, to koniecznie daj znać jak poszło, również trzymam kciuki :kciuki:.
  3. [quote name='Sabina1']Dlaczego piszesz "niedouczone"? Może go akurat geografia nie interesuje, Zobaczysz, trafi na swój przedmiot, to Cię zadziwi. Chłopcy jak sie czyms zainteresuja, oddają się temu bez reszty. Trudniej jest z dziewczynkami. One staraja się wogóle dobrze uczyć, ale rzadko która, prawie żadna, nie ma do czegoś wyjątkowej pasji.[/quote]Masz rację, powinnam była napisać totalnie leniwe, bo to co Konrad zrobił w tym pierwszym półroczu nawet nie nadaje się do opisania, albo właściwie można ując w dwa słowa "totalna olewka". Jest źle, a nawet bardzo źle i nie wszystko można zwalić na stres po przeprowadzce, czy stres bo nowa szkoła :shake:, nowe środowisko :shake:, niestety :mad:. Ja osobiście jestem zawiedziona i wręcz zła na niego, bo głupi chłopak nie jest tylko naprawdę olał wszystko na dzieńdobry. Dzisiejsze zaliczenie pisemna ma przełożone na środę, jutro na drugiej lekcji ma zdawać ustnie tę nielubianą gepografię, na poniedziałek ma przygotować pięć czy sześć prac z techniki, bo nie raczył tego robić na bieżąco... ehhhhhhhhhh, szkoda gadać, idę nakarmić dzieci i siadamy do lekcji :roll:.
  4. [quote name='Chandler']To ja się nie dziwię, że Ty na chandrę cierpisz....:placz::placz::placz:[/quote] Dzisiaj, moje z lekka niedouczone dziecię o 13:30 pisze zaliczenie z geografii, jutro bedzie miał zaliczenie ustne - KCIUKI mile widziane, żeby nie powiedzieć bardzo potrzebne :lol:!!!!!!!!!!
  5. [quote name='aga1215'][SIZE=1][COLOR=wheat]trzymam za Konrada :kciuki: :buzi:[/COLOR][/SIZE][/quote]Właśnie przerabiamy kosmos, czasy, wiatry, rzuty aksnometryczne, zwymiarowania i projekty graficzne :roll:. Nie myślałam że na stare lata będę musiała się uczyć rysunku technicznego :roll:, ja tego kompletnie nie qmam:placz: i jak mam dziecku wytłumaczyć :wallbash:. Byle do ferii, byle do ferii, byle do ferii ............
  6. [quote name='Chandler']Poświato, a jak tam króliki - w domu , czy w piwnicy?[/QUOTE]Cholerniki jedne póki co w domu, siedzą w kojcu i na noc mają otwartą klatkę żeby sobie mogły łazić i tfu, tfu narazie jest ok. [quote name='Chandler']Ty masz chyba zimową chandrę :placz::placz::placz:... I jak patrzę przez okno, to nie wiem, co powiedzieć, żeby Cię pocieszyć...:shake:[/quote]Oj chyba mam, jak jest tak szaro i ciemno za oknem to nic mi sie nie chce :shake:. Jestem światłolubna i musze sobie chyba sprawić taką specjalną lampę, mimo że jest droga to i tak wyjdzie taniej niż wyjazd do ciepłych krajów, co zalecają mądre kobiece pisma :diabloti:. Dziś u nas świeciło słońce i od razu świat wydał się ładniejszy, nawet mimo tej wszechpanującej pośniegowej brei. Ze szkoły wróciłyśmy z Gabi na piechotkę, potem spacer z psami, które też dużo chętniej się bawiły i biegały. No a teraz pora wrzucić w siebie trochę kalorii i siadać z Konradem do lekcji [SIZE=1](gówniarz zagrożony jest z dwóch przedmiotów :mad:).[/SIZE]
  7. bo przestało wiać ....... :hmmmm:
  8. [quote name='aga1215']Wyzdrowiała :multi::multi::multi:[/quote]Jeszcze nie zupełnie :shake:, ale chyba jestem na dobrej drodze :biggrina:. Zaraz na śniadanko znowu pożrę cebulę jako danie główne :roll:, tylko dziś może być nie teges, bo potem muszę wyjść z domu :oops: :lol:. A dzieci, w ramach uodparniania, karmię tranem i pieżgą :evil_lol:, ciekawe kiedy mi się pożygają :cool3:. [quote name='aga1215']Trzymam za aparacik, bo moja cierpliwość w oczekiwaniu na foty juz została mocno nadwątlona:cool3:[/quote]Dać Ci numer telefonu do zakładu :hmmmm: :evil_lol:.
  9. :laola: jutro też jest dzień.....
  10. [quote name='anetta']:mdleje: a ile czasu już ją macie? :lol:[/quote]Od sierpnia :oops:. Ale Kubusiowa była przygarniętym podrzutkiem i niby ktoś tam określał płeć tych maluchów, ale ponoć u małych króliczków trudno jest rozróżnić i trzeba do tego nie lada fachowca. No to nasza podrosła i czas było pomyśleć o kastracji to i do weta się wybraliśmy, a tu taka niespodzianka.... [quote name='katik']Na pewno Lara wyrośnie na slicznego Sznaucera, a czy będzie centymetr za wysoka czy za długa tylko doda jej uroku. :cool3: Zabawnie Tofcia musi wyglądać pod brzuchem Lary :evil_lol: chociaż Magia dzisiaj spotkała bulmastifa i też świetnie wyglądali. :lol:[/quote]Na pewno, też tak myślę..... ważniejsze od urody jest żeby rozumek miała [SIZE=1](większy niż u Kubusia Puchatka)[/SIZE] i chęci do nauki [SIZE=1](większe niż u mojego synka Konradka ;))[/SIZE] [quote name='Chandler']Poświatko, z radością dzisiaj stwierdziłam, że "poświatkowy kryzys chorobowy" mamy już chyba za sobą [IMG]http://christianbbs.net/nature-smiley-009.gif[/IMG] !!! Bardzo plastycznie opisałaś, jak wygląda Lara, ale fotek, to nie zastąpi...:shake: Ja kcem zdniencia [IMG]http://www.christiantechhelp.com/forums/images/smilies2/cry.gif[/IMG]... Ten aparat, co go mechanik naprawia, to kiedy będzie gotowy? Tak w przybliżeniu... Pisałaś, jak dogadują się najmłodsze dziewczyny, a co z Poświatą -zauważyła już, że Lara zamieszkała z Wami ;)? U nas w zwierzyńcu trochę się uspokoiły napięte stosunki między starszakiem i maluchem. Odetchnęliśmy z ulgą, bo starsznie męczące było, jak Chandler tłukł małego dosłownie za wszystko, jak to się mówi - za sam wygląd. Teraz tłucze go profilaktycznie na początku, jak wypuścimy Walkera z kojca, potem pozwoli mu się trochę pobawić z sunią, a potem przychodzi do mnie i wyczekująco patrzy na zasadzie - zabierz go , bo mnie wnerwia...:mad: Pozdrawiam :loveu:[/quote]Poświatkowy kryzys chorobowy jeszcze tak zupełnie w cholerę sobie nie poszedł, a po dzisiejszej pogodzie i roztopach żeby nie chciał się za bardzo zadomowić :angryy:, bo pogoda sprzyjająca wszelkim syfom chorobowym tfu, tfu, tfu.... W ogrodzie MIAŁAM śnieg :placz:, to co mam dzisiaj nie nadaje się do opisania, bo musiałabym użyć słów uznanych ogólnie za niecenzuralne i obraźliwe :diabloti:. Pół dnia skuwałam coś mokrego zmarzniętego i śliskiego z podjazdu, drugie pół wycierałam psy i podłogi po niezliczonej ilości spacerów ogrodowych na które wychodzą, normalnie tylko się pochlastać....:flaming: Aha i jeszcze oczywiście aparatu cały czas nie mam, i nie zdążyłam uwiecznić bajkowych zimowych widoków, a kto wie kiedy nadaży się następna okazja :mad:. I choinki :tree1:też w tym roku nie sfotografuję :placz:, bo mam taką do ogrodu i już powinnam ją na ten ogród z chałupy wywalić, żeby mi sie na wiosnę przyjęła.... Aparat może będzie w tym tygodniu, bo jakaś tam część miała właśnie dotrzeć więc czekam, ale moją cierpliwość dawno trafił szlag :mad:. Idę :scared:spać :sleep2:, bo jak jeszcze coś sobie przypomnę to potem nie zasnę i znowu bedę marudzić :wallbash:
  11. No popatrzcie, a u nas w Podkowie ptaków najróżniejszych sporo, a gołębi i wóbli nie ma :shake:. One bardziej chyba miastowe czy jak :hmmmm:.
  12. Poświata sama dziecinnieje na widok śniegu i zaczyna brykać jak tygrysek :evil_lol:. Lara rośnie w oczach :evil_lol:. I jest taka nieproporcjonalna, najpierw długie łapska, duży łeb i chudzieńkie ciałko :evil_lol:. Dorosłego kerna widziałaś ? Widziałaś. To Tofcia przechodzi już pod brzuchem Lary, która ma przecież dopiero 3 miesiące :evil_lol:. Generalnie Lara jest kupiona jako niewystawowa, bo "nie trzyma rozmiarów" ciałko ma dłuższe i może być wyższa niż normalnie suki. Jak ją odbieraliśmy byli jeszcze jej dwaj bracia, nie ustępowała im wielkością. A że apetyt ma nieziemski, to kto wie co nam z niej wyrośnie :hmmmm: :cool3:.
  13. [quote name='Cola']Witajcie :multi: po długiej przerwie :oops: W święta nie dotarłam do was...szkoda :roll: U mnie bez zmian, czyli dalej w górach z konikami Psiaki i kociaki mają się świetnie... [B]Fotki hhmmm w wolnej chwili coś wstawię[/B] :eviltong:[/quote] Cola :crazyeye:, niemożliwe. To chyba te ostatnie wiatry Cię przywiały i dzięki im za to :multi:. No to dawaj foty, z przyjemnością coś poogladamy :cool3:.
  14. Cześć dziewczyny :cool3:, mamy się z grubsza po japońsku, czyli "jako tako" :evil_lol:. Dzieci do szkół poszły, bo lada moment kończy im się semestr :roll:, a ja człapię sobie po chałupie doglądając inwentarza. Ostatnio króliki mnie dobijają, co noc każda w swojej klatce tłucze się jak głupia. Rumor potworny, ja się budzę i potem pół nocy mam w plecy :roll:, nie powiem żebym była wyspana i radosna. Dziś dam im ostatnią szansę, a potem wariatki wylądują w piwnicy, a ja się wreszcie wyśpię :mad:. Nie wiem co im odbija, takie grzeczne były jeszcze do niedawna :hmmmm:... Aha, najnowszy news !!!! Kubuś wczoraj po oględzinach wetki okazał się dziwczynką :evil_lol::evil_lol::evil_lol:. W ogródku mamy zimę, jest biało, jeszcze wczoraj było nawet ładnie, ale dziś wszystko jest już zadeptane, trochę tych nóg i łap do deptania jest :evil_lol:. Psom zima się bardzo podoba, Tofka i Lara pierszwy raz w życiu widzą śnieg, ależ odchodzi wariactwo :lol:. A aparat ponoć ma być zrobiony w tym tygodniu :mad:, może mi się śnieg nie zdąży rozpuścić :mad:. Dziękuję za życzenia zdrowia, robię co mogę :razz: :lol:.
  15. No toś się pewnie strachu najadła. Ja odkąd się przeprowadziłam i koty zaczęły wychodzić, nauczyłam je przychodzenia na jedzenie, chodzę po ogródku - wołam i stukam łyżeczką w talerzyk, nawet jak są gdzieś dalej, to nie ma siły żeby nie wróciły.
  16. [quote name='anetta']Masz ładne albumy :)))[/quote] [quote name='malawaszka']popędziłam od razu śladami anetty i też mi się podobało :multi::multi::multi: Michał wymiata na fotach :loveu::lol:[/quote] A gdzie, gdzie :crazyeye:??? to i ja polecę zobaczyć :lilangel:, może mi się zdechły zasmarkany humorek poprawi. Cześć wszystkim w Nowym Roku :multi:.
  17. Witajcie Asiaczki w nowym roku :multi:.... wpadłam poprawić sobie zasmarkany humorek zdjęciami słodkich (bo)basków. Mogę na coś liczyć :cool3:.
  18. Tak mi przykro Asiu :-(...
  19. Noooooo, niestety chorujemy nadal :angryy:. Ja z dzieciakami jestem po wizycie u lekarza, próbujemy inny zestaw prochów i leczymy się dalej :roll:. W czworonożnym stadzie jako tako, nie najgorzej.... te najmłodsze ustalają sobie hierarchię i pokazują jedna drugiej kto ma rządzić, trochę się kłócą o zabawki (w ogródku poniewierają się dziesiątki butelek plastikowych, a i tak najfajniejsza jest ta co ma ją w pysku ta druga, to samo z patyczkami), bywa i awanturka przy jedzeniu, bo Lara swoje zjada szybko, a Tofka się ociąga .... a potem śpią przytulone w jednym posłanku, mimo że każda ma swoje :cool3:. Na dworzu zimno, ale psy w miarę chętnie hasają, tylko Lara musi się trochę rozkręcić, i rozkręca się przeważnie wtedy kiedy trzeba już wracać :roll::evil_lol:. W sobotę Mała Czarna kończy 3 miesiące, idziemy na ostatnie szczepienie, potem kwarantanna, a potem czas będzie sprawdzić co słychać za płotem :cool3:. Jak się wyrobię z szykowaniem i pakowaniem męża przed wyjazdem w przyszły weekend, to może wpadniemy do psiego przedszkola sprawdzić co tam ciekawego się dzieje..... I to tak mniej więcej tyle :lol:. Termin wizyty ulega jednak zmianie, niestety :-(, bo ja jednak w formie nie najlepszej i się nawet dokładnie nie dogadałyśmy..... Aha, siostrzenica z aparatem w święta owszem była, nawet próbowałyśmy rozgryzać aparat i coś tam na dworzu fociłyśmy, ale światło było kiepskie, aparat zupełnie nowy, słowem zdjęcia wyszły do doopy :placz:, nawet nie ma co pokazywać :shake:. A ja na naprawę swojego czekam, i czekam i powoli tracę cierpliwość :mad:.
  20. [quote name='Asiaczek']Jak zdrowie? po Sylwestrze? pzdr.[/quote] Szczerze mówiąc nie najlepiej :shake:. Tak zasmarkanego i kaszlącego Sylwestra to nie pamietam :roll:. Kuruję się i kuruję i doopa, nie chce się ode mnie odczepić :angryy::mad:. A od wczoraj coś mi się Wojtek zaczął pokładać i pokasływać :roll:, normalnie izba chorych :mad:. I cały czas się zastanawiam nad tą wizytą, czy narażać Was na zarazę panującą w naszym domu. Pomyślcie dziewczyny, jak uważacie..... Bo jak Asia napisała wcześniej następny wolny weekend ma dopiero w połowie lutego :hmmmm: [quote name='Czoko']Życzę Wam wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i w tej chwili najważniejsze duużo zdrowia! [B]Ja oczywiście dołączam do chętnych do złożenia wizyty.[/B] Będę śledziła wątek kiedy pojawi się więcej szczegółów - dzień godzina. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie Ewa[/quote]Fajnie by było :multi:. Za życzenia wszystkim serdecznie dziękujemy :calus: i również zyczymy wszelkiej pomyślności w Nowym Roku :loveu:.
  21. Ja też Ci życzę Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i juz mam swoje życzenie noworoczne :oops:..... ...... daj nam trochę śniegu :lol:. [SIZE=1]U mnie sypie kaszka manna :placz:, w takim tempie to i do wiosny nie nasypie :placz:[/SIZE]
  22. No toś mnie zdopingowała, idę łyknąć kolejną garść tabletek i flaszkę syropu :diabloti:
  23. Asiu to jeszcze tydzień, mam nadzieję że się podkurujemy :hmmmm:. Wiem że u Ciebie z czasem krucho i obawiam się, że jak zaczniemy odkładać nasze spotkanie, to będzie tak jak z tym tegorocznym noworocznym :roll:..... spotkałyśmy się dopiero we wrześniu :evil_lol:.
  24. [quote name='katik'] [URL]http://img80.imageshack.us/img80/7629/23122007027zi9.jpg[/URL] niestety to tylko pozory :evil_lol:[/quote] Haaa, skąd ja znam to słodkie niewinne spojrzenie :cool3:.
  25. Witam wszystkich poświątecznie, niestety chora i zasmarkana po pas :placz:. Dzieci też chore, jedno jedzie na antybiotyku, więc Sylwester szykuje się nam wybitnie łóżkowy :diabloti:. Qrcze cały rok udało mi się nie chorować, nie miało kiedy mnie dopaść :angryy::mad:. Mam tylko nadzieję, że nie sprawdzi nam się przysłowie jaki Nowy Rok taki cały rok, bo się trymerem pochlastam :mad:. Póki co prochy łykam garściami i próbuję jak najszybciej wyzdrowieć..... ps. Lara rośnie jak na drożdżach, apetyt ma nieziemski, ile by jej nie dać tyle zje. Ostro ćwiczymy nie rzucanie się na michę. Jak podzdrowieję biorę się za naukę chodzenia na smyczy, 5.I mamy trzecie szczepienie, parę dni kwarantanny i trzeba będzie się ruszyć za płot :lol:.
×
×
  • Create New...