Romek:-)
Oj jak dobrze za na Was trafilam.
Romus:-)
Tak sobie niedawno myslalam co u Was, weteranow dogo i dziaiaj przypadkiem trafilam.Ale sie ciesze.I jak to dobrze ze Romek ma Was.
Papryka,
ode mnie szacunek za Wasze postepowanie. Znam nie jeden przypadek ze ludziom puscily bezpieczniki i psa sikajacego oddali.
Mialam sunie sikajaca, to byla tragedia.
Zycze wytrwalosci i naprawde podziwiam,
ja wiem ze juz tego nie wytrzymalabym.
Nie ma za co.
Biedactwo, niech troche powalczy...tak mi smutno, eh mam nadzieje ze jeszcze sie rozkreci nasz dziadzius, przeciez juz za chwilke wiosna.
No wlasnie , ja tez znam taki przypadek z autopsji, pod koniec swojego zycia zdarzalo sie mojej Wandziusi nie utrzymywac czystosci.To byla dla mnie szkola wyrozumialosci i nauki cíerpliwosci, wtedy wiele zrozumialam - ale juz wystarczy.Podziwiam.
A czy pani Irena to jest osoba prywatna czy ze tak powiem opiekuje sie zwierzetami wspolpracujac ze schroniskiem, dostajac dotacje jakies?Pytam jak Ona sobie finansowo radzi z tymi trudnymi przypadkami. Ile ma teraz na stanie;-) zwierzat?
Heheheheh no tak, zmaterializowanym:-)
No to bedac w temacie- w poniedzialek przeleje 150 zlotych , tak na to szczepienie zeby bylo.Nawet nie wiem ile kosztuje, jak za malo bedzie do reszta pojdzie w lutym.
Dobra organizacja jest podstawa dobrego samopoczucia- Irenki i Dropsa:-)
Moje 100 za grudzien poszlo dopiero dzisiaj, przepraszam za opoznienie.
Dropsik cudowny, uwielbiam tego psiaka, widze, ze ma w swoim domu jak w niebie, to takie moje /nasze spelnione marzenie.
Prosze przy okazji o nr konta, mysle, ze nie bedzie to wplata jednorazowa ale tak jak wspomnialam - nie moge sie na stale zobowiazac, ale ze powazna osoba jestem, cos tam przykombinuje zeby dobrze bylo;-)