Jump to content
Dogomania

kadziumia

Members
  • Posts

    457
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kadziumia

  1. No spoko pasg, pewnie, ze to fajny chwyt reklamowy, mi też w przypadku wilczastej Malamutki pani pokazała rodziców, tyle, że moja sunia jak wyrosła, a raczej nie dorosła, to jakoś do żadnego psa z tej hodowli podobna nie jest :evil:
  2. eee tam, a mi się wydaje, że to nie chodzi o sfałszowanie rodowodu, tylko o sprzedaż osobno pies, osobno rodowód. Już kilka razy widziałam na psy.pl ogłoszenia z cyklu: "Pilnie kupię rodowód dla ....(i tutaj rasa, płeć i maść) wiek ok 1,5-2 lat ..." albo: "Sprzedam rodowód ..... wiek 5 lat, cena do uzgodnienia..." A jedna hodowczyni od bokserów mi tłumaczyła, ze jak się ma dobre układy w Związku, to się robi wsteczną kartę krycia i można metryczki dla szczeniat załatwić jak ktośbardzo chce szczeniaczka z rodowodem....
  3. Musisz jeszcze wiedzieć, ze linienie u suk jest również uwarunkowane hormonalnie. Moje sunie linieją bez względu na porę roku, zawsze przed cieczką. Czyli Circa liniała ostatnio w listopadzie, a Coda linieje sobie teraz i zasadniczo pora roku jej w tym wcale nie przeszkadza. :lol:
  4. ASKAA, WYSŁAŁAM CI W NOCY MAILA BO MI SIĘ SKRZYNKA PRIV. ZAWIESIŁA :lol: JAK MOŻESZ, TO MI ODPISZ TEZ NA MAILA :roll:
  5. Jak dla mnie to on ma poprostu ciągotki stróżujące :lol:
  6. I tu się z Tobą Wera w pełni zgadzam. Sposób z wywaleniem na łotatki i przytrzymaniem, aż się pies podda jest rewelacyjny. Sama zapanowałam w ten sposób nad moimi suniami Malamutkami, ktore niedość, że sie lały o władzę między sobą, to jeszcze próbowały zdominować domowników. Pozdrawiam
  7. Ja Ciebie nie rozumiem. Przecież widzialaś jaki czarniutki nos ma AZZIS, a jak zzimowiał nos AISZUNI. Przecież wiesz, że też mi szkoda całą trójkę karmić Flatazorem, więc mieszam go w proporcji 1x3 z Joly. Poza tym znasz również mój sposób żywienia psów, suchą karmę dostaja nie codziennie, a jednak ta ilość Flatazora im wystarcza. Pokazywałam Ci również to miejsce na wardze AZZISA, które zaczęło blednąć, jednak przy podawaniu Flatazora wróciło do pięknej czerni. No dobra, nie będę się więcej mądrzyć. Może ktoś inny poda Ci super patent na uniknięcie zimowego nosa. Pozdrawiam
  8. Proponuję szanownej koleżance FLATAZORA. Co prawda drogie, ale jak dla mnie, to rewelacja. W ubiegłym roku moje Malamutki miały zimowe nosy.W tym roku podaję FLATAZORA i noski czarniutkie jak się patrzy.
  9. Tak, podobno i sila strumienia i temperatura ma ogromne znaczenie. Sama nie widziałam osobiście, ale widziałam na kilku niemieckich filmach o wystawach psów takie suszarki, że glowa mała :o . Nie wspomnę o cenie...
  10. Głównie to chodzi o kasę, bo te rzeczywiście skuteczne środki to są dosyć drogie. No ale efekt jest powalający, jeśli dołoży sie do tego jeszcze dobre suszarki no i czas... Przygotowanie Samoyeda do wystawy zabiera tak profesjonalnie niemal pół dnia (chociaż lepiej byłoby powiedzieć, że pół nocy przed wystawą :lol: ). I wiem co mówię, bo tydzieć temu byłam w rodzinnej hodowli Azzisa, między innymi na nauce przygotowania psa do wystawy. Muszę przyznac, ze byłam zszokowana ogromem pracy , jaką trzeba wlożyc w te zabiegi pielegnacyjne :o . No ale Azzisa to tak odpicowałyśmy, że własnego psa nie mogłam poznać. Martwie sie tylko, czy dam sobie sama radę, tak dobrze go przygotować na Klubówkę. No ale cóż muszę sie nauczyc i tyle!
  11. A to naszym to niby czego brakuje? :o Fakt, zdecydowana większość jest niedostatecznie przygotowana do wystawy. No ale jeśli dołożyć by starań, to czemu nie ...
  12. A czemu napisałaś: nie mamy szans :o . Mogłabyś to bliżej wyjaśnić?
  13. SŁUCHAJCIE, CZY KTOŚ Z WAS BYŁ W UBIEGŁUM ROKU NA WYSTAWIE W BERLINIE? ZNAJOMA , KTÓRA SIĘ TAM WYBIERA W TYM ROKU PROSIŁA , ŻEBYM ZROBIŁA WYWIAD, JAK TAM WYGLĄDAŁA SYTUACJA Z SAMOYEDAMI. ILE BYŁO WYSTAWIANYCH I KTÓRY WYGRAŁ... DZIĘKI Z GÓRY ZA WSZELKIE INFORMACJE. POZDRAWIAM
  14. A ja tam widziałam w jakimś filmie o Grenlandii, jak marszer wycinał włosy miedzy palcami (oczywiście psom , a nie sobie :lol: ), tłumacząc to tym, że wówczas nie tworzą się na nich drobinki lodu (no jednak palce emitują ciepło), które mogłyby uwierać psy w trakcie biegu.
  15. Obecnie jest ok, ale mieliśmy i trudne chwile. Zwłaszcza z Malamutem samcem, który teraz mieszka u mojej kuzynki. Powinnaś się b. zastanowić i popytac Malamuciarzy o charakter ich psów w stadzie. Ja swoje doswiadczenia opiszę Ci później na priv, bo teraz sorki, ale jestem trochę zajęta i coś mi się klawiatura zawiesza, bo juz czwarty raz staram się tobie odpisać, ale ciągle mi ginie tekst. Mam nadzieję, ze teraz się przynajmniej uda.
  16. Byłam jako obserwator. Owszem Luca wygrał rasę, ale on startował w klasie Championów. Natomiast Sybirak z racji braku dokumentu o ukończonym Championacie (rozmawiałam z właścicielką) startował w otwartej, razem z psem takiego Pana w garniturze i okularach (taki lekko łysawy blondyn ok. 40), czy startował w otwartej jeszcze jakiś inny pies, to już nie pamiętam, chociaż nie, p.Beata szła się z kimś witać i mówiła, ze to pies od niej (też mam od p.Beaty psa, z tym, że jest to Malamutka, która niestety jest niewymiarowa). Być może pies ten startowal w pośredniej? Czyli wychodzi na to, że Askaa Ty opisujesz porównanie Champion, Otwarta i Pośrednia. Tak mi się przynajmniej wydaje ... Qrcze, szkoda, że nie kupiłam katalogu, bo tak teraz wszystko byłoby jasne, ale nie chciało mi sie stać w kolejce...
  17. Jak coś ciekawego zauważysz, to daj znać. Będę wdzięczna za każde spostrzeżenie. A co do tej jego przychylności jesli chodzi o duze psy, to coś w tym chyba musi być, skoro Malamuty u niego (i z resztą nie tylko u niego) wygrywa Hhudson z Huk Amarok'a. A z tego co slyszalam, to wśród Malamuciarzy pies ten uchodzi za przepasionego....
  18. No widzisz Tajra, jaki stoicyzm i poczucie własnej wielkości bije z pyszczydeł tych Malamutów, którym zrobiłaś zdjęcia. A co do polowań, to moja Malamutka w ubieglym tygodniu upolowała sobie kota szwagra. Przyniosła pod drzwi zaczęła oprawiać. Całe szczęście owo polowanie mialo miejsce na naszej posesji, bo inaczej awantura w rodzinie gotowa :evil: No a tak na marginesie, złapać zwinnego kota to też sztuka... Pozdrawiam
  19. Trochę trenowałam, ale mi moje starsze sunie przeszkadzają. Poza tym byłam z nim w rodzimej hodowli i Arlena (hodowczyni) sama z nim trochę pobiegała, po czym mi oznajmiła, że w/g niej chód jest w porządku, a reszta dotrze się w praktyce. Odpuściłam więc sobie chwilowo, bo i tak wszystko się okaże na ringu. On musi się przede wszystkim z Wystawą jako Imprezą oswoić. Cały czas jednak nie wiem co zrobić, bo obawiam się konfrontacji z P.Kozberem, przede wszystkim z powodu rozmiarow mojego AZZISA. Kobitki w Zwiazku powiedziały mi ( o czym już wspominałam), że jest za gruby, hodowczyni mówi, że jest OK. No a ja już mam czarne wizje, że wylecę z ringu za zapasionego szczeniaka. Moje obawy spotęgowało jeszcze to, jak go parę dni temu wykapalam, napakowałam kosmetyków i wysuszyłam do ostatniego włoska. Ja tu dumna stoję i oglądam swoje dzieło, na co przyszedł mój brat i zapytał żartem:" A ty co siostra, kupiłaś Samoyeda, a wyrasta niedźwiedź polarny?" No i co ja mam teraz robić, przecież go nie ogolę na łyso, żeby wyglądał na chudszego. Nie miała baba klopotu, kupila sobie Samoyeda ... :wink: Ostatnio przeczytałam jeszcze raz ten artukuł z "Przyjaciel Pies", no i trochę mi przeszło, jak się doczytałam, że lekkie i drobniejsze Samoyedy to typ zaprzęgowy, natomiast typ wystawowy to te średnie i cięższe w budowie. No ale co z tego, skoro i tak wszystko zależy od preferencji sędziego. Coś czuję, że będę musiała się znieczulić jakąś farmakologią przed wystawą. Całe szczęście za szofera robi mój mąż :lol:
  20. No muszę przyznać, ze ów pies, który wygrał z Sybirakiem (ku zresztą ogromnemu zaskoczeniu jego właściciela), jest rzeczywiście ladny, a przede wszystkim był profesjonalnie przygotowany, czego nie można było powiedzieć o wielu innych Samoyedach na ringu w Poznaniu tego roku. Podobno Tarnawska Riwiera ma bardzo ładne psy i coraz więcej psów od nich jest wystawianych. A nie wiem, czy wiecie, ze pan Pudełko w Poznaniu wystawiał aż 4 psy (ale nie pamiętam ile w tym było psów, a ile suk), więc podejrzewam, że na Klubówce też go nie zabraknie. Pozdrawiam
  21. Z mojego wywiadu wynika, że będzie tez na wystawie Chatanga. Czyli w tej sytuacji podejrzewam, że w klasie Championów pojawi się albo Luca Joen, albo Maybe the Best Chatanga. Coś mi się też o uszy obiło, że będzie Sybirak i ten Samoyed (sorki ale nie pamiętam imienia), który wygrał z Sybirakiem klasę otwartą w Poznaniu. Pani Beata Sarlej (ALBUS) też się podobno wybiera, ale czy z psami, czy towarzysko to nie wiem. Pozdrawiam
  22. Sorki Manu, ale w pierwszej wersji nie do końca Ciebie zrozumiałam :oops: . Myślałam, ze wet nie chciał szyć, tyko powiedział, że grozi martwica :evil: . Teraz już jestem oświecona. A co do lejącej się krwi, to mnie już nie rusza upaćkana podloga. No a na opatrunki u moich gwiazd to musiałam opracować oddzielny patent, taką mają skubane wprawę w ich zdejmowaniu, jak nie daje rady jedna sama, to zaraz jej druga pomaga. Trzymam za was kciuki. Pozdrawiam
  23. Ja też wczoraj słyszałam z innego źródła, ze Samoyedy będzie sędziowal Dun. KINGULEC, napisz mi proszę, czy szczeniakowi też przycinać sierść na łapach, czy sobie podarować? Pozdrawiam
  24. Nie wiem, czy aby napewno w tej sytuacji mogę wtrącić swoje 3 grosze, ale moja czarna Malamutka to wybitna specjalistka w tym temacie. Obecnie również leczymy tego typu ranę. Przy czym troche się dziwię reakcji weta, bo (no i tu muszę przytoczyć całą naszą historię): Coda rozcięła sobie nie tyle co opuszek od palca, ale tę część największą pod śródstopiem, oczywiście bardzo głęboko. Stało się to wszystko podczas mojej nieobecności, a mój wspaniały mąż nie pomyślał, żeby iść z tym do weta, i jak ja wróciłam za 3 dni, to niestety było już za późno na szycie( i tu się dziwię twojemu wetowi Manu), no i leczenie polega na zakładaniu suce opatrunku z antybiotykiem. Wet powiedział, ze owszem, kuracja będzie długa, bo minimum 2 miesiące, ale z czasem rozcięcie zacznie się zabudowywać dosyć grubą tkanką spokojnie zastepującą normalną skórę. On to nazwał tak dziwnie, że to miejsce "oskórowacieje". Inna moja sunia pół roku temu też zcięła sobie na jakimś szkle ponad połowę opuszka na palcu. Wówczas też dostała ten antybiotyk, plus kurację cynkową. Opuszka palca wygląda dzisiaj owszem, inaczej niż pozostałe, ale sunia biega normalnie (chociaż muszę przyznać że na początku po wygojeniu oszczędzała te łapę, tak trochę dziwnie ja stawiając). Nie martw sie Manu, napewno wszystko bedzie dobrze. Na wszelki wypadek podaję Ci nazwę tego antybiotyku: NAFPENZAL DC. Pozdrawiam
  25. No ja chciałam tylko zasiegnąć opinii dogomaniaków :oops: , bo mi jego w taki sposób naświetlili znajomi Malamuciarze ... No ale z tego, co pisze i ofca i kingulec, to nie mam się czego bać :lol: . Czyli stanęlo na tym, że na dzień dzisiejszy w klasie szczeniąt startowała będzie PANDA ofcy i mój AZZIS. Kingulec, czemu jeszcze nie wiesz, w jakiej kategorii będzie startował KING JUNIOR i LOLA? Przecież kryteria klas są jednoznaczne.
×
×
  • Create New...