Jump to content
Dogomania

Marcinos, Edi & Hurit

Members
  • Posts

    50
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marcinos, Edi & Hurit

  1. Miga ja mam jednak coś przeciwko husky'm w mieście, są dwa wyjścia: albo pies się męczy albo jeśli kochasz swojego haszczaka to całe życie toczy się wokół psa (nie mówię że to wada). Jeśli chodzi o mamutki koło mnie to faktycznie nie były rozruszane przez właścicieli na tyle by w domu odpoczywać zamiast rozrabiać. Ale wracając do tematu miasta to dużo zależy od właścicieli. Nasza Hurit żyjąca w bądź co bądź największej polskiej aglomeracji nie narzeka na brak ruchu. Rozwiązaliśmy to tak, że "krótsze" (ok godziny) spacery ma niestety na trawniku(jednak spoorym) między ulicami, ale jest tak zajęta dominowaniem wszystkich okolicznych psów, że nie ma czasu na głupie myśli, natomiast dłuższe spacery obejmują najpierw niezły kawałek np. do parku gdzie Hurit gania sobie po górach dołach itd. I tu jeśli chodzi o husky to ma to 2 zalety, raz że sama droga ok 2 godzin równego marszu zapewnia psu ruch, a 2 że potem w nagrodę może sobie psina jeszcze dokazywać w plenerze :). Ale to jak mówię jest życie dla psa, bo te nasze dłuższe spacerki przeciągają się nawet do 8 godzin cały czas łażąc, a spacerków nie użądzamy raz na miesiąc. tak że Miga nie wiem co uznajesz za spacer w "swoim pobliżu" ale ja chodząc przy ulicach wolę mieć Hurit na smyczy, a puszczać ją w parkach czy lasach, albo wtedy gdy ma kompana do zabawy. Ja myślę, że największym problemem w miastach jest to, że mnóstwo idiotów wyrzuca na środku ulic i trawników jakieś jedzenie, a nie wiem jak u innych, ale naszej Hurit najbardziej smakuje upolowane :)
  2. Oj taak, tu też się zgadzam, za nami chodzi jeszcze akita, ale na razie chodzi jeszcze dość daleko, tak że widać tylko "kitę", a "a" zasłania na razie mgła finansowa :) (to takie brzydkie zjawisko atmosfer.) Po za tym najpierw wolimy odchować jednego "dzieciaka" zanim zakupimy następnego
  3. a mnie "zmusiła" do husky kobieta.. :) w domu odbyło się głosowanie no i stanęło na husky. Ja też się strasznie bałem jak taki pies w Warszawie wytrzyma itd, a teraz nic tylko pies i pies i w życiu bym jej nie zamienił. Ja nie wiem jak wygląda różnica charakteru husky i malamuta, ale malamuty, które się u mnie pojawiały w okolicy po 2,3 miesiącach trafiały z powrotem do hodowli "bo za dużo niszczyły", husky też niszczą a mimo to mam parę w okolicy. Nie wiem czy to innośc charakteru malamutów czy tych ludzi (oczywiście z mojego osiedla, a nie wszystkich) co je brali. Ja też podziwiam te psy za indywidualizm i bardzo kocham Hurit, zwłaszcza jak ją gonię ją środkiem ruchliwej ulicy bo leci za kotem, taaaaak wtedy to ją tak kocham, że aż mi łży lecą z oczu :) Ale na serio to ta dzikość i teperament imponują mi. może i umrę przez Hurit kiedyś na zawał, ale myślę że warto. :) A co do ucieczek to u mnie jest trochę inaczej niż u ludzi, którzy mają szczęście mieszkać w domkach w okolicach lasów. Ja nie mogę sobie pozwolić na to, żeby Hurit nawiała mi na kilka godzin i hasała swobodnie, bo może mieć to dla niej tragiczny finał. Jednak ona doskonale się dostosowała do miejskich warunków i nawiewa mi tylko na 15 - 20 minut i nie licząc pogoni za kotami, nie wychodzi na ulicę.
  4. Metros jak dostaniesz i wypróbujesz szelki z maszer.prv to daj znać jak się sprawiają. Ja się wahałem między maszerem a rowerlandem, ale akurat teraz strona rowerlandu/a nie działa więc zaufam fatum i jak pomierzę Hurit zamawiam z maszera, ciekawe czy to nie trąci krypto-reklamą? :)
  5. ... a swoją drogą to kiepściunio z tą wiosną, bo moja ledwo "dorosła" do wieku, w którym może już powoli ćwiczyć a już ma wakacje:) . W rezultacie nie wyhoduję huskiego tylko leniwca:)
  6. zgadzam się z Andrew w pełni, porady wyćwiczonych w praktyce są o niebo lepsze i pełniejsze niz teoretyków, wiec nic tylko siedzieć na dogomanii:) ale wazelinę strzeliłem...:)
  7. A stopniując po ile? wiem, że gdzieś tu o tym było, ale za chińskiego nie mogie znaleźć. a jak się ma ciągnięcie opony do biegu z rowerem? może lepiej zacząć od jednego a potem przejść do drugiego?
  8. Dzięki Manu dzięki Nat, już myślałem, że będę te szelki musiał na drutach robić :) mysłicie, że jak Hurit ma 11 m-cy to już może biegać przy rowerze? Bo podczas prób zaczęła tak ciągnąć jakby chciała zerwać asfalt :)
  9. łał! przejechałem po tych linkach ze sprzętem i już wiem, że nic nie wiem :) pomóżcie! jakie szorki nadają się do biegania przy rowerze?? Bo jak czytam te nazwy to nie wiem czy mnie ktoś nie przezywa :) na stronie rowerlandu są "szorki" i "szorki do uciągu", które są tymi, których potrzebuję? wolę nie wybierać intuicyjnie :) poza tym rowerland nie podaje tam chyba żadnych rozmiarów co wraz z tym, że i tak nie wiem co się mierzy i jak, wyklucza mnie z grona kupujących. A na stronie polarnych przyjaciół (bo idąc tropem dyskusji ograniczyłem się do tych dwóch sklepów) tabela rozmiarów jest taka konkretna, że aż mam łzy w oczach :) nia wiem czy Hurit jest "suką husky" czy "małą suką husky" no i nie wiem czy "szorki1" różnią się czymś poza kolorem od "szorek2". jeszcze raz pomocy!! jak wy to robicie?(chodzi mi o zakup szorek świńtuchy) Hurit ma 11 miesięcy więc mam zerowe doświadczenie. Czy w tej #$%$& Warszawie nie ma sklepu gdzie można kupić szorki po uprzedcnim ich obmacaniu i przymierzeniu?!
  10. Dzięki Wadera trzeba zacząć odkładać, albo iść polować na kota do norweskich lasów :)
  11. Taaaak Szybszy. Można powiedzieć, że to zdjęcie obrazuje nasze dążenia. No a przynajmniej pierwszy etap :)
  12. Wadera mam pytanie, ile kosztuje taki Norweg? My też mamy potrzebę drugiego kota (psa z resztą też ;) ) i dylemat czy Maine C. czy Norweg. Zazdroszczę wam wszystkim takich kocio- psich stosunków. Bardzo chciałbym wkleić tu zdjęcie psa i kota razem, ale takie nie istnieje :) A nie istnieje bo u mnie kot jest pierdoła i się boi psa, więc ucieka, a pies jak to pies... I tak od paru miesięcy, czyli od czasu gdy mamy psa. Tylko nocą kot sam budzi psa i sobie biegają :). Tylko że ta ich niechęć to jest podpucha na nasz użytek bo gdy nikogo nie ma w domu wykonują zadania zespołowe np. kot zrzuca ciastka z szafki, pies zjada. Pies otwiera szafkę pod zlewem, kot tam buszuje itd . Sam widziałem za każdym razem gdy zapomniałem czegoś z domu i wpadałem z nienacka 2 min po wyjściu.
  13. tak, tyle że tak można zimą która się już kończy a nie latem gdy kaloryfery nie grzeją, a na klimatyzację na razie nie ma kasy :(
  14. dzięki właśnie pościągałem sobie jakieś cenniki z termostatami - raaany ale cuda na kiju!! :) na wiosnę sobie zamontujemy, bo na naszą administrację to raczej w tym stuleciu nie liczę
  15. tylko jak zdobyć tą gazetkę... :(
  16. Dzięki Szaman znaczy,że jest do zrealizowania, a unas balkon odpada bo mieszkamy na parterze w mało ciekawej okolicy więc musielibyśmy stać z Hurit na tym balkonie, żeby pilnować czy nikt jej nic nie zrobi:) :) Nat nasze regulatory od kaloryferów są baaaaardzo stare i się nie kręcą:( nam to nigdy tak bardzo nie przeszkadzało, ale jak już wcześniej pisałem wymienimy je, tyle, że dopiero na wiosnę jak w kaloryferach nie będzie wody. Poza tym my chętnie zrezygnujemy z tego gorąca na rzecz Hurit otwieramy okna itd, ale też nie możemy z tym otwieraniem przeginać bo nam dziecko zachoruje, z resztą nie oszukujmy się, nikt normalny nie zrobi sobie w donmu temperatury poniżej 0 stopni, a taka się najlepiej haszczakom podoba:) Stąd wziął się pomysł na wentylator. Nie każdy ma tak fajnie jak ty SH, nam wredna spółdzielnia ociepliła blok... :)
  17. Mamy mały problem, który polega na zbyt wysokiej temperaturze mieszkania - zimą kaloryfery są za ciepłe dla Hurit,a ponieważ mamy ją dopiero pierwszą zimę, nie przygotowaliśmy się na to (wypuszczanie jej na balkon odpada), ale to naprawimy wiosną - jak przestaną grzać kupimy regulatory do kaloryferów. Jednak w związku z tym przyszło mi coś do głowy, bo ten problem ( ze zbyt wysoką temp) powróci latem, tak więc co myślicie na temat zamontowania w domu (oczywiście w bezpiecznym miejscu) wentylatora żeby psina miała takie "nawiewowe" miejsce do spania, czy ktoś już coś takiego testował? To dla nas o tyle istotne, że a) Hurit jest za ciepło; b) martwię się bo coś kiepściunio jej to futerko stoi, (Hurit teraz linieje po raz pierwszy -metodą mieszkaniową czyli non stop po trochu) i myślę że ma to związek właśnie z temperaturą
  18. to chyba normalne, nasza 9-miesięczna bździnka też nie je i koniec, za to sąsiednia alaskanka podobno wcina aż jej się uszy trzęsą. tak to już jest, chyba wszędzie gdzie jest mowa o huskich pojawia się temat głodówek. może kup w aptece citropepsin, to takie cudo poprawiające trawienie dla dzieci: http://www.przychodnia.pl/el/leki/leki.php3?lek=533 nie kupuj tylko żadnych wymyślnych specyfików na apetyt typu 100 zł/opakowanie bo finał jest taki, że pies się pożywia specyfikiem a karmą nie, sprawdziliśmy w autopsji:) my dajemy hurit teraz głównie suchą karmę bo też się rozbestwiła na mięsku i worek karmy 15 kg jadła 4 miesiące!! więc albo karma albo nic i teraz się trochę przemogła, ale podkreślam "trochę". próbowaliśmy jej polewać żarełko jogurtem (bo b. lubi) i nic - tylko zlizywała jogurt, ale jak do chrupek dorzucimy plasterek sera pokrojony na kawałki takie ok 1 cm kwardatowego to wcina razem zchrupkami, sam nie wiem dlaczego, bo jak ten sam ser zetrę na tyci, tyci kawłeczki to już wyjada tylko ser... Aaa, no i dajemy jej oczywiście amciu zaraz po naszych posiłkach, wrzucając jej minimalne(!) resztki do miski z chrupkami, tak tylko żeby zobaczyła i to też TROCHĘ działa. poza tym sami nadal eksperymentujemy, niestety uodporniła się już na podstawianie kota pod jej miskę, a tak fajnie działało :( Powodzenia w tej nierównej walce pozdrawiam/ Marcinos
  19. rany nie kłóćcie się! :) spotkaliśmy ostatnio sunie husky w wieku Hurit i niemalże identycznie umaszczoną i Hurit okazała się nawet ciutkę większa :) więc już się nie martwimy obecnie trochę przytyła i chyba coś podrosła (wzięła nas z zaskoczenia :) waży 18 kg!! :) a mierzy w kłębie ok 45 cm. Tajraga 2 cm to nie jest istotne nie chcemy żeby Hurit byłą idealnie wzorcowa jak dupelek eee... pudelek :)tylko zdrowa. A gdyby się okazało że zbyt mały wzrost jest związany z jakimiś niedoborami czegoś tam? stąd to pytanie w każdym razie już się uspokoiliśmy dzięki wszystkim jeszcze raz pa-rtyka
  20. Dzięki serdeczne Honda choć to nie do końca mnie pociesza, swoją drogą jeśli pamiętam coś z genetyki z liceum (a staram się nie pamiętać) to chyba cechy dziedziczymy bardziej po dziadkach niż po rodzicach, ale paznokci bym sobie za to nie dał obciąć. Susy nasza Hurit ma coś między 15 a 18 kg, zależy jak bardzo podskakuje na wadze :) , i też sięga mi do kolan więc chyba nie muszę się tak stresować, po prostu widząc jakie tempo wzrostu miała uprzednio mam pewne obawy czy przy tym obecym dociągnie do normy. Cóż Nat wiem jaki jest określony wzorcem wzrost huskiego i że sunie są mniesze i właśnie dlatego się zacząłem martwić (na zasadzie porównania) ale chyba nie ma o co. A huszczanki do których porównywałem Hurit raczej nie są przerośnięte. Nie zależy mi na olbrzymie bo wtedy kupilibyśmy doga niemieckiego albo konia (chyba to na jedno wychodzi), tylko na tym, żeby nie wyglądała jak miniaturka przy swoich koleżankach:) Wkażdym razie dzięki, jeśli coś wam jeszcze wpadnie do głowy to napiszcie w ramach nagrody szklanka niegazowanej wody i uścisk dłoni prezesa pa-rasolka
  21. hej nie wiem, może zawracam wam głowe, ale muszę się zapytać: jak to jest z etapami wzrostu huskich? (wiem, wiem na pewno jest gdzieś o tym na forum, ale ja sierotka nie mogę znaleźć ) mianowicie nasza Hurit ma teraz jakieś 6 miesięcy i mam pewne obawy, że powinna być ciut większa. sąsiednia syberianka, podobnie jak i inne które widziałem jest o prawie 10 cm większa. A ostatnio jakoś nie widziałem, żeby Hurit coś sobie podrosła w górę tylko raczej na boki. Nie brakuje jej witamin tego jestem pewien. A nigdzie nie mogę znaleźć jak to jest z tymi fizycznymi etapami wzrostu. Czy mam się obawiać, że za dużo pali gdy nas nie ma w domu? Ps. nie pytajcie mnie ile wzrostu ma Hurit bo nie umiem jej zmierzyć jak mi wsadza język do nosa ani gdy się wywala bezwstydnie kołami do góry :) To tyle dzięki pa-putek
  22. hej nie mam co prawda bulika, ale znajomy ma + 2 koty i mówi, że jeden kot jak widzi bulika to wskakuje na stół i jest spokój a drugi kocur jest wredny i mimo, że bulinka jest już duża ciągle ją zaczepia, do tego stopnia, że pies nie może nawet zciągnąć z kanapy swojej zabawki gdy kot tam leży. często jest też tak że kot przechodząc obok śpiącego psa wali go pazurami po ryjku. i mimo tego jeszcze się nie pozjadały:) masz szczęście bo wasz kot wie jak się bronić, a wiesz mi że często w starciach psa i kota to koty wychodzą zwycięsko, no cóż ale buliki nie są z plastiku więc się nie martw. ja mam huskiego, który ma generalnie polować na wszystko i poluje ale nasz kot jeszcze żyje i powiem ci szczerze że żałuję że mój kot jest ciapcowaty i nie umie się bronić (tak jak napisała Ania-wet.) bo przez to unika psa i nigdy się nie bawią razem chociaż piesek baaaardzo chce:(
  23. edi, zapomniałaś dodać, że bawimy się (głównie ja :lol: ) z Hurit udając psa i pomykam po domu na czworaka :D Hurit to uwielbia (więcej części ciała do podgryzania :scream_3: )/ MarcinoS
  24. Hej! Hurit jeszcze nie wychodzi na dwór ze względu na szczepienia, dlatego rozpiera ją niespożyta energia. Oczywiście uwielbia obgryzać dywan, meble, buty, szarpać ubrania- ale to normalka :D Poza tymi prozaicznymi zajęciami przepada za wskakiwaniem i wyskakiwaniem z wanny :multi: , lubi kopac w misce z wodą, zaczepiać kota :kociak: gryźć i :grins: gryźć Zabawy które uwielbia to - może się zdziwisz - wszelkie polecenia za nagrodę. Umie siad, daj łapę,leżeć, aport. Aportowanie jest szczególnie przez Hurit lubiane (my też lubimy) :clown: bo moze się wyszaleć. Kiedyś miała też taką dużą piłkę - wielkości futbolowej - która dużo jej energii pochłaniała - nie mogła jej ugryźć ani wziążć w pysk :cunao: ale niestety - pękła i został smętny kapeć do "rozszarpywania" :puppydog: I jeszcze nowośc - zabawa w szeleszczenie torebką. Baaardzo intrygujące. Torebkę można schować w dłoni - pokazać - schować :niewiem: Hmmm, nie wiem co jeszcze :stupid: ....macie jakieś pomysły? :D Pozdrowionka
×
×
  • Create New...