-
Posts
273 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by wachura
-
Pytanie o kocyk nalezy kierować do Św. Mikołaja. :cool3: A tak na poważnie, to wypatrzyła go moja mama. Ponieważ nie było z psami, wzięła z kotkiem. Cyprysek go uwielbia. Jak również tę zabawkę, którą wtedy dostał, składającą się z 4 gumowych kosci połączonych sznurkiem. Teraz już są tylko trzy gumowe kości połączone sznurkiem, a jedna kość jest osobno. Osobno jest też sznurkowa rączka od całej tej zabawki. Ale jaka frajda! Lamia, piękne te Twoje psiaki!
-
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
Super zdjęcia :-) A dziewczyny bardzo się lubią. A Joyka jest przeurocza! -
Miś wesołek - obecnie Filip - w schronisku w Milanówku
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
I od nowa. [url]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=293588687[/url] :shake: -
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
Jasne, że oglądała! Bardzo Tobie dziękuje za te zdjęcia i pamięć. -
Wiadomo coś, jak sprawuje się Maksiu w tym domku?
-
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Wachuro, Chyba byla Twoja Mama na hali ze 2-3 razy, jak zyl poprzedni podopieczny. Tak slyszalam od kierownika. [/quote] Masz rację, faktycznie, chociaż ja wiem o jednej wizycie. Nowego podopiecznego jednak nie widziała. Za każdym razem odchorowuje wyjście do schroniska i powoli się poddaje. -
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18'] A schronisko biedne, roczny budzet mielecki to miesieczny krakowski :shake: I tak cud, ze zwierzeta nie gloduja...[/quote] Dlatego kochana Ulka18, Murka i inne osoby pomagające, a także Pan Kierownik - :Rose: :loveu: i co tam jeszcze możliwe. Robcie swoje proszę Was z całego serca. A co do wizyty - tak, jak napisałam. Ja sobie wszystko potrafię rozumem wytłumaczyć, tylko sercem nie bardzo. I jeszcze raz powtórzę prywatne pytanko do Ulka18 - czy możesz spytać o możliwość dołożenia słomy do bud suczek, jesli to możliwe? Chętnie za to zapłacę. -
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
[quote name='Murka']Jeśli chodzi o zamarzającą wodę, to my trzy razy dziennie rozbijamy lód i dwa razy (rano i wieczorem) wywalamy lód i wlewamy świeżej wody. A i tak gdyby ktoś przyszedł niespodziewanie to woda by była zamarznięta pewnie. [/quote] Rozumiem, chociaż można to było mi normalnie wytłumaczyć. [B][quote=] wachura[/B] trzeba było wcześniej uprzedzić, że wpadniesz (najlepiej umawiać się z Kierownikiem) i w jakich godzinach najlepiej, żeby nie przeszkadzać. W schronisku praca jest naprawdę ciężka, a jeszcze w święta, jak ktoś miał dyżur sam jeden to na pewno dostał w kość, że odechciało mu się wszystkiego. [/quote] Pisałam już wyżej - nie udało mi się dodzwonić. Byłam w poniedziałek, zrozumiałam panią blondynkę, ale ona zapewniła mnie, że we wtorek nie będzie żadnego problemu i że będę mogła wejść. Więc nie miałam powodu, by jej nie wierzyć. tymczasem we wtorek okazało się, że problem jest. [quote=] Rozumiem Twoje rozdrażnienie, bo przyjechałaś, chciałaś dobrze, oczekiwałaś wdzięczności i miłego przyjęcia. [/quote] Nieprawda, nie spodziewałam się żadnej wdzięczności ani miłego przyjęcia. Znam schronisko w Mielcu i znam realia. Spodziewałam się jednak normalnego przyjęcia tak, jak chyba każdy by się spodziewał. Nota bene, moja mama tam prawie regularnie kazdego miesiąca przywozi coś - a to żarcie, a to przysmaki, a to garnki ostatnio z forum i zawsze ma te same odczucia co ja i nigdy też nie udało się jej wejść do środka (a może to i dobrze dla niej). tyle, że to jest starsza osoba i tak jak pisała Ulka18 - nie musi znosić tej opryskliwości i nie musi tam przychodzić. Tylko że to schronisko na tym traci. Na tym jednym usmiechu. I tak, jak napisałam wyżej - nie jestem rozdrażniona - jest mi normalnie przykro po ludzku. Sygnalizowałam już, że zawsze przeżywam wizyty w schronisku i dlatego ja nie mogłabym wykonywać tej pracy, którą Wy robicie, za co chylę czoła z wdzięcznością. To byłoby ponad moje siły. Opisałam, co widziałam i co odczułam. Jeśli to w czymkolwiek pomoże, to dobrze. Jeśli nie, to trudno. I tyle. -
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ulka18']Wachuro, Mam nadzieje, ze wiecej osob przeczyta Twoj post z opisem wizyty w schronisku i ze wreszcie zrozumieja jakie to dla mnie jest trudne, zeby co miesiac sie wybrac do schroniska, zrobic zdjecia do strony, wirtualnym, przezyc ta wizyte i zachowac normalny umysl i nie zwariowac :angryy: I tak mialas szczescie, ze nie trafilas na pania Ole... [/quote] Ja akurat to wiem i podziwiam Ciebie i wszystkich wolontariuszy, którzy mimo wszelkich przeciwności ciągle chcą pomagać. :loveu: [quote name='Ulka18']Z tego co pamietam chyba pisalam Ci mailem wraz ze zdjeciami, zebys wczesniej zadzwonila do schroniska, lub napisala, kiedy przyjdziesz.Wtedy jest latwiej. [/quote] To też wiem, ale jakoś nie mogłam się dodzwonić. Dlatego za pierwszym razem,gdy ta pani blondynka spokojnie nam powiedziała, że jest sama, że musi psy nakarmić i żebysmy przyszli następnego dnia, uznaliśmy, że jesteśmy już umówieni. To dla mnie było zrozumiałe. Tyle, że następnego dnia odpowiedź była taka sama. A my w środę wyjeżdżaliśmy, więc nie było możliwości odwiedzin dnia następnego. [quote=] Sorry, ale tego to nie rozumiem...na zewnatrz jest od kilku dni temperatura -5 ~ - 10, nie ma szans, zeby woda nie zamarzla :shake: nawet jesli doleja goracej rano, to o 10 rano jest juz lód...[/quote] Ale i tak przykry to widok, bo ta woda nie sprawiała wrażenia dolanej rano, chociaż pewnie masz rację. Ale z drugiej strony pani zamiast burczeć, mogła nam to właśnie w ten sposób wyjaśnić. Jeszcze raz wyrazy uznania i szacunku dla Twoich wysiłków w poprawę losu tych biednych zwierzaków. -
I trzeci post ze zdjęciami, tym razem Cyprys ze swoimi prezentami świątecznymi - kocykiem w kotka i nową zabawką, a w tym worku, który trzymam cała masa śmierdzielków - przysmaczków: [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/5637/img3219og1.jpg[/IMG] A tu odpoczynek po szaleństwach z Brutusem: [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/4681/img3229ne7.jpg[/IMG] koniec reportażu Pozdrawiamy
-
I dalsze zabawy - Brutus z piłką (a raczej jej pozostałością): [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/4109/img3134uk6.jpg[/IMG] A tu Cypryskowi kurczak gumowy pyszczek zasłonił, Brutus nadal ma piłkę, ale i tak najbardziej szczęśliwy jest pan Cypryska :evil_lol:: [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/8682/img3139os8.jpg[/IMG] Z rzeczonym kurczakiem: [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/7532/img3141th9.jpg[/IMG] [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/5819/img3096wp9.jpg[/IMG]
-
W czasie Świąt Cyprys miał okazję poznać psiaka mojej siostry - bernardyna Brutusa. Początkowo troszkę się go bał, ale później to była pełnia szczęścia i radości. Mogli wybiegać się bez ograniczeń, pobawić zabawkami i wyszaleć. A oto krótki fotoreportaż. Pierwsze spotkanie: [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/5251/img3092ts4.jpg[/IMG] [IMG]http://img176.imageshack.us/img176/9845/img3110yv8.jpg[/IMG] [IMG]http://img262.imageshack.us/img262/4118/img3105wm6.jpg[/IMG]
-
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
W efekcie, zdołaliśmy zrobić tylko cztery zdjęcia, a i to przy burczeniu i poganianiu. [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/1096/img3230wr1.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/1844/img3231jv2.jpg[/IMG] [IMG]http://img297.imageshack.us/img297/3373/img3232ez6.jpg[/IMG] [IMG]http://img266.imageshack.us/img266/8813/img3233fx6.jpg[/IMG] -
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
Byłam w schronisku i przeżywam to do tej pory. Próbuję sobie pewne sprawy wytłumaczyć, ale i tak jest mi przykro. Otóż odwiedziliśmy schronisko w poniedziałek (Wigilia) ok. godz.11, gdzie miła pani blondynka wytłumaczyła nam, że jest sama, że musi psy nakarmić itp. itd. więc nie możemy robić żadnych zdjęć i w ogóle wchodzić do schroniska. Ok, zrozumiałam, wyjątkowy dzień. Powiedziała również, że nie będzie żadnego problemu, jeśli przyjdziemy w I lub II dzien świąt, bo powiedzieliśmy, że niestety tylko w te dni jesteśmy. Przyszliśmy zatem kolejnego dnia (I dzień świąt) ok. godz. 13.00. Otworzyła nam pani, brunetka, trochę w typie cyganki, która stwierdziła, że to niestety nie jest możliwe, bo przecież "Dzisiaj takie święto". No ale na nasze ogromne prośby, że jednak do suczek chciałabym wejść, wreszcie z wielką łaską się zgodziła i nas zaprowadziła, ale cały czas coś mruczała, że nie wolno, że gdyby tak wszycy chcieli, że to tylko oni robią zdjęcia, a paczkę to z wielką łaską pozwoliła zostawić przy budynku, ale juz nie zanieść do suczek, bo będzie raban, awantura itp. Strasznie mi było przykro. Sebek zrobil w efekcie dwa zdjęcia, ale to tak szybko, szybko (póxniej je wkleję). Liczyłam na zrobienie ładnych, z zabawkami, dla MTJL, ale nie udało się. Nie wiem nawet, czy ta paczka trafi w efekcie do suczek. Wiem, że pewnie się nie zmarnuje, bo trafi do innych psiaków, ale w sumie miała być dla nich głownie. Tam były nie tylko przekąski, ale również zabawki. Poza tym, psiny miały zamarzniętą wodę - lód w pojemnikach. Na moje spostrzeżenie pani tylko coś tam burknęła. Nie tylko zresztą one, ale to była norma w drodze do boksu 121. Prawie wszystkie pojemniki z wodą były zamarznięte. ja rozumiem, że jest mróz, ale on trwał już kilka dni- to co, psiaki wody nie mają? No i przykro mi było, że Bunia i Joyka mają tak mało słomy w budach. Ulka18, może można zapłacić za ekstra słomę dla nich? Załamka. -
Miś wesołek - obecnie Filip - w schronisku w Milanówku
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
Biedny Misio przypomina o sobie! -
Miś wesołek - obecnie Filip - w schronisku w Milanówku
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
I kolejna aukcja Misia [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=285589211"][B][COLOR=#0000ff]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=285589211[/COLOR][/B][/URL] -
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
Przynajmniej na święta będą miały przysmaczki od swoich opiekunek wirtualnych. -
I to by było najlepsze rozwiązanie. Wszystko się pewnie ułoży, tylko potrzeba czasu i cierpliwości. Oby jej wystarczyło tym ludziom!~ :roll:
-
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
Na pewno wejdę tym razem i poznam sunieczki. Napisała do mnie jedna osoba z allegro, chcąca adoptować wirtualnie psiaka. Przekazałam jej niezbędne informacje, wskazałam stronkę schroniska i adres mailowy. Pewnie się odezwie. -
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
Jasne! Już piszę pw. -
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
Chyba faktycznie tym razem wybieramy się do Mielca na święta. Strasznie dawno nie byłam - ostatnio Mielec przyjeżdża do mnie. Pewnie też odwiedzę schronisko, chociaż bardzo to za każdym razem przeżywam i szczerze powiedziawszy, staram się unikać. Podzieliłyśmy się zadaniami z moją mamą - ja opłacam opiekę mojego i jej psiaka, a ona co jakiś czas odwiedza schronisko i zawozi różne rzeczy. -
Mielec - Bunia już w Niemczech, Joyek też pojechał!! Sami popatrzcie!
wachura replied to wachura's topic in Już w nowym domu
Podmieniłam link Joyki na pierwszej stronie. Jutro wystawiam kolejną aukcję Buni. Może tym razem ??? -
Docenił to Św. Mikołaj, który go odwiedził, zostawiając pod poduchą na posłaniu paczkę jego ukochanych śmierdzielków - przełyków, żwaczy i innych. Cyprys zgłupiał, jak wyczuł. Sam znalazł pakę, odsunął poduchę, a następnie usiadł w takiej wdzięcznej pozycji wpatrując się z niedowierzaniem w to, co widzi w tej świątecznej paczce. Strasznie był słodki. A potem otrzymał taki przełyczek i był najszczęśliwszym psem na świecie w tym momencie. :loveu:
-
Pomocy!!!:Help_2: :smhair2: