Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Nie ma to jak ranne wstawanie w święta :evil_lol:
  2. [quote name='wiq']a ponoć wszystkie chrupki (orzechowe, itd) są robione ze świńskiej skóry wraz ze szczeciną... <rzygi> nie mówiąć o fast foodach <rzygix10>.. [/quote] Mów mi dalej, mów... :diabloti: Swoją drogą to chyba przechodzę na dietę :evil_lol:
  3. Dobry dobry dziewczynki! :cool3: Wyspałam się wyjątkowo - nawet Gizmo zaspał, bo po 9:00 na spacerek poszliśmy ;) O brzuchach nic nawet nie mów, od stycznia jemy same roślinki! :cool3: Padłam jak to przeczytałam, świetnie to zabrzmiało :lol: Ledwo 16 lat ma i już dwójka dzieci? :evil_lol: Zamieniam się w słuch :p :p :p Porobiłam wczoraj Gizmo zdjęcia, ale zwykłym aparatem - jak wycykam cały film to do wywołania, potem na skaner i do galerii :D
  4. Negro tak się na niego patrzy, jakby mu było żal kolegi :evil_lol:
  5. :multi: :multi: :multi: Daj znać ile maluszków będzie ;)
  6. Nie Ju[B]z[/B]tyna! :cool3: Ju[B]s[/B]tyna :lol: Wiesz... kiedy na stole wigilijnym jest tyle smakowitych potraw, to się nie dziwię, że psu nie chciało się bawić :evil_lol: Napewno się przekona do zabawki :) A co do ucha to może faktycznie spróbuj pokroić - choc np. mój Gizmo nie wie, że wędzone uszy służą do jedzenia, a do... chowania :roll:
  7. Ojej :( Już się wydawało, że wszystko będzie dobrze, a jednak musisz być przy nich bardzo uważna. Kość stała się kością niezgody i musisz zacząć wszystko do nowa. Osobiście nie rozumiem też, czemu Kora rzuca się na Atosa - przecież to jeszcze szczeniak, a z reguły dorosłe psy są wyrozumiałe w stosunku do młodziaków :shake: Ja podpisuję się pod postem Madzi. Uważam, że powinnaś polecić się kogoś, wobec dwóch psów, nie tylko jednego. Atos musi się nauczyć, że mimo wszystko Kora rządzi w domu i on musi się jej podporządkowywać i musi się nauczyć tego jak najszybciej, póki nie będzie za późno. A Kora musi się nauczyć tolerowania innego psa w domu i przedewszystkim 'powtórzyć' lekcję posłuszeństwa, bo nie może tak być, że ona warczy na właśną właścicielkę... Mimo wszystko trzymam kciuki i wierzę, że Ci się uda ;* A fotki śliczne.
  8. [quote name='Madzia_19'] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images2.fotosik.pl/306/eebbc245a6e92983.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images1.fotosik.pl/315/2679f230900d647f.jpg[/IMG][/URL][/quote] Nie ma to jak powigilijna drzemka :eviltong: :loveu:
  9. [I]...bo Dogomaniacy to jedna rodzina, starszy czy młodszy, chłopak czy dziewczyna...[/I] :cool3: [IMG]http://i49.photobucket.com/albums/f298/migotkatbg/1-9.jpg[/IMG] Niemal jak kotek ze Shreka :p I jak tu ulec takiemu spojrzeniu :loveu:
  10. Oj to i ja już chyba snickersów nie ruszę :cool3:
  11. Napisała do mnie znajoma Pani z Grochowic, która zobowiązała się wziąć na tymczas Lenę. Tylko, że jest... spod Poznania, lecz osobiście przyjedzie do Grochowic po suczkę. Tylko ja się boję o to biedactwo, tyle jeżdżenia po całej Polsce - czy to nie odbije sie na jej zdrowiu? :shake: Ta Pani ma 3 charty, od bardzo długiego czasu zajmuje się pomocą tychże psów... i zobowiązuje się do nawet najcięższego leczenia. Chociaż w zasadzie Bonsai Ty masz bliżej do Poznania, więc zawsze można by było Cię wysłać na jakieś zwiady, gdy Lena by tam już dotarła :cool3: Jak narazie czekamy na odezwę z Bytomia, jeśli będzie negatywna, to Dorothy z całego serca liczę na Ciebie. Dziewczyny, dziękuję za informację o Lenie w podpisach! Oby te święta i zbliżający się Nowy Rok przyniosły same dobre wieści dla Leny...
  12. U mnie najgorsze skutki ma fasola z kapustą :oops: :oops: :oops: Ale Wigilia udana, wszyscy z prezentów zadowoleni :) A u Ciebie? :) :) :)
  13. A ja wolę żeby nie gadały, bo jak zaczną gadać to mnie tak obsmarują od góry do dołu, że się nie pozbieram :evil_lol:
  14. [quote name='"Alicjarydzewska"']dobry wieczór ....chyba najedzeni dobrociami;-) Aluś i to jak... aż brzuch boli :shake: Dziękuję za pw :* [quote name='"Chiquita"'] u nas jest też potrzebująca sunia, narazie jest w kojcu na mrozie a ma tylko kilka miesięcy... :-( musze sie skontaktowac z pewną osobą dowiedzieć sie wszystkiego i napisze o niej wątek na DGM Ludzie z dogo to naprawdę cudowni ludzie, oni nie tylko obiecują, ale przedewszystkim działają... Działają i dzięki nim tyle psów w całej Polsce znalazło kochających właścicieli :) Więc dowiaduj się o suni i szybko wyciągaj ją z tego zimna!
  15. Dobry wieczór! :) Ty już po? :cool3: Dorośli jak to dorośli :roll: Ja wprawdzie nie sweterek, ale bluzę z kapturem pod choinką znalazłam :) A psy to są dopiero zwierzaki, obojętne co się im nie kupi, to się będą z tego cieszyć :) I niech tu ktoś śmie zaprzeczyć, że psy są lepsze od ludzi :roll: Jestem taka happy, bo tyle osób rzuciło się do pomocy Lenie ze schroniska w BB :) Chyba uda się ją wyciągnąć i bezpiecznie zawieźć do DT :loveu: Po świętach ruszamy z wszystkimi planami :) Ja zmykam, bo trzeba zbierać się na pasterkę :) Chyba zasnę w tym kościele, już po drugiej kawie jestem :sleeping:
  16. [quote name='_ChiQuiTa_']Wpadłam tu dzisiaj taka zła i zapłakana.... nie wiedziałam co ze sobą zrobić wiec postanowilam tu posiedzieć. Ajj... nie takiej wigili się spodziewałam w tym roku....[/quote] Edytko co się stało? :-(
  17. Dorothy spadłaś jak gwiazda z nieba! :multi: Będę zaraz po świętach(albo nawet wcześniej) wiedzieć, czy transport z Bytomia wypali. Jeśli nie to oczywiście zrobimy zbiórkę na paliwo i sunia pojedzie do Wrocka! Ja napewno przy wyciąganiu suni ze schroniska będę, obojętne kto by mi w tym pomagał :) Problem tylko w tym, że ja jestem niepełnoletnia i sama niewiele mogę zdziałać. Już i tak po tym całym 'halo' kierowniczka będzie na mnie krzywo patrzeć, ale przecież nie o to chodzi. W razie czego napewno do Ciebie napiszę, a wszystkie informacje będą zawarte w tym temacie.
  18. Aż się tak miło na serduszku zrobiło od patrzenia na tą jemiołkę :loveu:
  19. [quote name='Anecioreczek']Miłej Bożej Nocy ;*[/quote] Nawzajem :)
  20. O to się nie muszę martwić, bo schronisko nie ma jeszcze zamontowanego telefonu stacjonarnego :evil_lol: Telefon komórkowy podam tylko w wypadku, gdyby jednak okazało się, że papiery adopcyjne będzie chciała podpisać Pani z Grochowic. Ale dziękuję za rady, na przyszłość się przydadzą ;) Trzymamy kciuki, czasu ciągle ubywa, a transportu nie widać... [B]DODANO:[/B] Właśnie dostałam kolejną wiadomość od tej Pani. Jeśli na transport zgodzi się znajoma z Bytomia, to ona osobiście pojedzie wyciągnąć suczkę ze schroniska. Wszystko idzie ku dobremu, ale nie zapeszajmy. Skończą się święta, ruszamy do pomocy! :)
  21. I jak tam po Wigilii? Co przyniósł Aniołek/Gwiazdka/Gwiazdor Wam i czterołapnym? :) Gizmo jest cały uchachany swoją nową piłeczką, zaraz po dostaniu prezentu najpierw skonsumował krokodylka, a potem bawił się piłeczką aż do momentu jak padł z wywieszonym jęzorem obok niej ;) Jeszcze tylko 1,5 godziny i usłyszę co te zwierzaki mają mi do powiedzenia :cool3:
  22. Czemu napuchnięte oczy? Ja też już po :) Teraz czekam na pasterkę, piję kolejną kawę i przeglądam jakąś opustoszałą dzisiaj dogomanię ;)
  23. I jak, prezent się podobał? :cool3:
  24. Dziewczyny, to nie jest takie łatwie, na jakie wygląda. Kierowniczka w schronisku jest dość... dziwną osobą, która widzi same problemy, wszystko jest niepotrzebne, bo 'ona sobie poradzi'. Zresztą obawiam się, że nie pozwoli na przewiezienie psa na tak dużą odległość. Jeśli nawet by spróbować przedstawić całą sytuację to ja sobie nie poradzę, moi rodzice się w to nie mieszają, więc potrzebuję jakiegoś Dogomaniaka, który się za mną wstawi, najlepiej takiego, który posiada umiejętność owocnej dyskusji i będzie trzymać się swojego zdania. Już i tak mój wolontariat może zawisnąć na włosku, bo kierowniczka zabroniła nam wystawiania psów w internecie :shake:
  25. Dorothy ogromnie dziękuję za odpowiedź. Sunia została ogłoszona na charcim forum, gdzie zgłosiła się jedna hodowczyni z Grochowic, która zaproponowała, że może Lenę odebrać nawet z Wrocławia. Ma znajomą(też ogromną charciarę), która zgodziła się podjąć opieki i leczenia. Hodowczyni jak widać znająca się na rzeczy i wg mnie wierzytelna osoba. W schronisku byłam ostatni raz w sobotę. Suczka napewno tam jest, bo obecnie nie jest przeznaczona do adopcji, bo przebywa na leczeniu(przychodzący ludzie w zasadzie nie wiedzą o niej nic, bo jest odizolowana od innych psów, mieszka w schroniskowej kuchni). Nie wiem ajk obecnie ma się suczka, najszybsze wiadomości będę mogła mieć dopiero w środę. Dowiedziałam się tyle, że zaraz po nowym roku ma zostać podjęta decyzja przez schroniskowego weta(który w świecie zwierzomaniaków nie nosi się zbyt dobrą opinią), czy Lena trafi na stół operacyjny, czy do uśpienia. Pracownik powiedział mi też, że najprawdopobniej trafi do uśpienia, bo schronisko nie ma pieniędzy na leczenie. Schronisku chyba będzie 'na rękę' wydać psa do leczenia - jednak potrzebna jest pełnoletnia osoba, która podpisałaby papiery adopcyjne, takiej nadal poszukuję. Pani, która zobowiązała się wziąć na tymczas Lenę dała mi też znać, że próbuje załatwić transport przez koleżankę z Bytomia, więc trzymamy kciuki. Może ten wieczór wigilijny przyniesie dobre wieści... Przed chwilą dostałam też emaila od Pani z Niemiec, przedstawicielki fundacji TSV-Neuss, która zaoferowała, że może choć w części pokryć koszty leczenia Leny :)[FONT=Arial][SIZE=3][FONT=Arial] [/FONT][/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...