Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Dzień dobry tymczasowe opiekunki! :) Czy noc minęła spokojnie? :)
  2. Sarenka to faktycznie największa zołza - gdy wszystkie szczeniaki były wystraszone w transporterkach, ona jedna pchała się do drzwiczek, gryzła mi palce, wtulała mordkę w dłonie... typowa panna z Mazańcowic z niej :evil_lol: Ale macie wesoło dziewczyny! :loveu: Szczeniorki wszystkie są piękne, szybko trzeba przygotować jakiś opis na Allegro i szukać domków - już wkrótce telefony będą się urywać ;) Ma-ju, rozmawiałam z weterynarzami - po obcowaniu z mazańcowickimi szczeniakami zmienili pojęcie o zarobaczeniu zwierząt. Mówili, że apetyt im dopisuje, ale robale mogą się jeszcze pojawiać. Zwłaszcza, gdy mówisz, że mają nabrzmiałe brzuszki.
  3. [quote name='Bodziulka']A czy zerwanego mięśnia/więzadła się tak w ogóle nie operuje?[/quote] Tym Dogomaniakiem, o którego Ci chodziło była Vectra. Tak, zerwanie mięśnia czy więzadła można wyleczyć tylko operacyjnie. Chyba, że w grę wchodzi [B]naderwanie[/B], wtedy stosuje się różnego rodzaju rehabilitacje, stabilizatory etc. Dlatego ja tracę ufność do Amiczki z każdą chwilą, bo jej wypowiedzi nieraz przeczą same sobie. W takim razie wszystko zaczyna być jasne. Amiczko - zadeklarowałaś się porozmawiać z mamą, więc zrób to jutro. I proszę, nie próbuj się wymigać, my naprawdę nie damy się nabrać na 'bolało mnie gardło, nie mogłam rozmawiać z mamą.'. Jeśli rozmowa się nie odbędzie, to sprawa pójdzie dalej, słowo daję.
  4. Halbinko, jesteś wielka, że to wszystko ogarniasz :loveu: Dzisiaj wysłałam karmę i książeczki, mam nadzieję, że niebawem dotrą do Ciebie :) Są jeszcze w kupach robale? Jak się podzieliłyście suńkami? ;)
  5. [quote name='anea']Według mnie sprawy tez nie mozna odpuscic ALE wydaje mi sie rozmowa z mama powinna wystarczyc. [/quote] Tylko co robić w sytuacji, gdy Amiczka nie chce udostępnić żadnego kontaktu do mamy? Nie można tego tak zostawić. Amiczko przykro mi to stwierdzać, ale Twoje wypowiedzi są pokrętne i nieraz jedne przeczą drugim. Ja nawet zgodziłabym się na Twoją rozmowę z mamą, albo np. danie jej do przeczytania tego wątku. Można by dać Twojej mamie możliwość wypowiedzenia się tutaj, przed wszystkimi. Myślę, że nie byłoby wątpliwości, czy post pisze Amiczka, czy jej mama, bo dorosła osoba z pewnością użyłaby innego stylu wypowiedzi i pewnie podałaby swój nr telefonu lub zaproponowałaby wizytę w realu. Amiczka się wymiguje, obiecuje, nie dotrzymuje obietnic... co zrobić z tym fantem?
  6. Marysia? To cudownie!!! :multi: :multi: :multi: Kolejne uratowane serduszko... :)
  7. Niedobrze... Halbina się nie odzywa... :evil_lol: Dziewczyny dajcie znać jak się udało podzielenie szczeniąt... :)
  8. Dzień dobry! :) Jak minęła noc? :loveu: Robale dały już spokój? Ma-ju, z podziałem na charaktery będzie trudno, bo ponoć wszystkie sunie u Halbiny nagle się rozkręciły i tylko zabawa im w głowie... ;) Ja przy okazji zapraszam na dwa bazarki, które zasilają 'mazańcowicką kieszeń': [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101306[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101307[/URL]
  9. Witajcie moi mili! :) Akcja niezwykle zagmatwana, ale najważniejsze, że zakończona sukcesem! :multi: A wszystko przez to, że na odcinku [B]Czechowice-Dziedzice - Bielsko-Biała [/B]są rozwalone tory i wszystkie pociągi miały opóźnienia bądź zostały odwołane... Ale od początku :) W lecznicy pani weterynarz zapakowała mi do transporterków 4 trzęsące się kulki. Dwie biszkoptowe sunie uciekały przed dłonią człowieka w najdalszy kąt transporterka, dwa mniejsze patrzyły się takimi przerażonymi oczami... Maleństwa niesamowite, zwłaszcza ta ciemniejsza i pręguska. Komplikacje zaczęły się już na samym początku, kiedy pociąg BB - Katowice spóźnił się o 15 min, a przesiadkę w Katowicach do Zabrza mieliśmy parę minut po planowanym przyjeździe... Tak więc na pierwszy pociąg do Zabrza nie zdążyliśmy. Biszkopciki całą drogę przemieszczały się z miejsca na miejsce w transporterku na kolanach TZta, ja za to zaznajamiałam się z mniejszymi suniami, które ssały mi palce, wtulały mordki do dłoni... ogólnie cud, miód :loveu: Nie było żadnych komplikacji, wymiotowań, kupek, czy siuśków. Oczywiście całą drogę towarzyszyło nam ogólne zainteresowanie pasażerów, przechodniów i w zasadzie wszystkich wokół :roll: Na dworcu w Zabrzu znaleźliśmy się o 14:07. Musieliśmy jakoś dostać się do Halbiny, oddać szczeniaki i jeszcze wrócić na 15:05 na pociąg powrotny... ;) Spieszyliśmy się ogromnie. Bezbłędnie trafiliśmy do tramwaju, wysiedliśmy na odpowiednim przystanku... ale już potem jakiś pan źle nas pokierował i straciliśmy ok. 15 min idąc w złą stronę :roll: Na szczęście Halbinka przez telefon idealnie nas pokierowała :loveu: Pod blokiem okazało się... że przez ten pośpiech, wraz z pociągiem do Gliwic, którym przyjechaliśmy do Zabrza, pojechał mój plecak, z książeczkami zdrowia i prowiantem dla maluchów :roll: Na szczęście dokumenty i pieniądze miałam przy sobie :shake: Przyznam, że wpadłam w lekką panikę i gdyby nie TZ to chyba zostałabym u Halbiny na noc wyjąc jej w rękaw :evil_lol: Taksówkarz czekał, była godzina 14:45, więc zdążyłam wlecieć do Halbiny z maluchami, rzucić tęsknym wzrokiem na Inkę i resztę stada :loveu: powiadomić o straconym bagażu :shake: i pożegnać się. Pędziliśmy ulicami Zabrza z pustymi transporterkami, moimi schizami i goniącym nas czasem... Telefony do Zabrza, Gliwic, Katowic, nawet do Częstochowy... aż w końcu udało się trafić na namiary konduktora, który o dziwo! Zapamiętał dwoje wariatów z transporterkami, mój zielony plecak i wracał pociągiem z Gliwic do Katowic... Normalnie cud :loveu: Dotarliśmy do Katowic. Tylko, że przez to uciekł nam pociąg do BB, bo czekaliśmy aż dotrze karma z książeczkami... Ładnie podziękowaliśmy panu konduktorowi (chyba jeszcze mu flaszeczkę jakąś wyślę :cool3: bo po prostu kamień spadł mi z serca jak go zobaczyłam), zjedliśmy niedobrą pizzę na dworcu w Katowicach i... o 16:49 miał pojechać upragniony pociąg do domu. 5 min przed planowanym odjazdem usłyszeliśmy przez megafon komunikat, że z powodu utrudnień na trasie Czechowice - Bielsko, pociąg zostaje odwołany :roll: Ręce nam opadły. Zaczęliśmy latać od informacji, do peronów, do ludzi, do tablic z odjazdami... i w końcu o 17:00 podjechał pociąg do Czechowic, gdzie ok. godziny 17:30 przesiedliśmy się do pociągu ze Skoczowa, który dowiózł nas szczęśliwie, okrężną wprawdzie drogą, ale do Bielska :) Także przed 19:00 dotarłam do domu, z książeczkami, karmą... ale na szczęście bez szczeniaków :) Nie wiem jak się Ma-ju i Halbinko podzielicie, sunie są po prostu niezwykłe :loveu: W pociągu już jakaś młoda pani pytała o nie, ale niestety nie miała warunków, bo mieszkała w akademiku... :cool1: Ważne, że się udało i szczeniaki rozrabiają, bo to jest najlepszym dowodem na to, że walka z robalami dobiega końca! Teraz trzeba jakieś ładne imiona wymyślić... i pędem po nowe domki! :loveu: :multi:
  10. [quote name='Amiczka']No ale dlaczego inna sprawa. Radziłam sie kiedyś kiedyś jednej dziewczyny to powiedziała, że sie zalicza i bylam przekonana że tak jest, wpłacane na to samo konto symbolicznie na wybranego psa, z pieniedzy bazarkowych, sama zarabiałam na te wpłaty, bo niby z czego miałam za to zapłacic? Gdzie tak pisze, że wirtualne sie nie wliczają...? Nie jestem tak wszystkowiedzaca, nikt mi o tym nie powiedział.[/quote] Nieznajomość prawa wcale nie zwalnia od jego przestrzegania :roll:
  11. Niezwykle piękna szczęściara z niej :loveu: A właściciele super! :)
  12. A ja zapraszam do licytowania i (koniecznie) podbijania mazańcowickich bazarków!!! Pierwszy, z wieloma interesującymi przedmiotami dla młodszych Dogomaniaków... :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101306[/URL] Oraz drugi, w którym można znaleźć zwierzęce książki, śliczną teczkę, czy film DVD... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101307[/URL] Zapraszam! :loveu: :multi:
  13. A ja zapraszam do licytowania i (koniecznie) podbijania mazańcowickich bazarków!!! Pierwszy, z wieloma interesującymi przedmiotami dla młodszych Dogomaniaków... :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101306[/URL] Oraz drugi, w którym można znaleźć zwierzęce książki, śliczną teczkę, czy film DVD... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101307[/URL] Zapraszam! :loveu: :multi:
  14. A ja zapraszam do licytowania i (koniecznie) podbijania mazańcowickich bazarków!!! Pierwszy, z wieloma interesującymi przedmiotami dla młodszych Dogomaniaków... :) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101306[/URL] Oraz drugi, w którym można znaleźć zwierzęce książki, śliczną teczkę, czy film DVD... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101307[/URL] Zapraszam! :loveu: :multi:
  15. Zapraszam wszystkich do licytacji i podbijania kolejnego żywieckiego bazarku, tym razem przepełnionego słoniowymi figurkami!!! :multi: :multi: :multi: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=101399[/URL]
  16. Halbinko, tak się cieszę, że i Lemurce się poszczęściło! :multi: :loveu: Smutno jest zawsze, gdy ukochany tymczasik odchodzi... ale poradzicie sobie :) Lemur ma teraz wymarzony domek :loveu: Jeszcze tylko Dzikunek... :)
  17. Przede mną jeszcze jeden bazarek dla Mazańcowic, bo również mamy długi, ale potem ruszę z rzeczami z Żywca. Może jakiś słonikowy bazarek... ;)
  18. Było tu parę niemiłych sytuacji z Amiczką związanych, ale u mnie parokrotnie licytowała przedmioty i zawsze wywiązywała się z płatności.
  19. Halbinko... jesteś niesamowita ;) :loveu:
  20. Halbinko... Dawno mnie u Was nie było... :) Widzę, że zdradziłaś Kindżałkową tajemnicę... :loveu: Domków wszędzie brakuje... :( a jak u Was?
  21. Ja też mam kocią karmę z Whiskasa, dwa kartonowe pudełka dla kociąt. I próbkę z Eukanuby, ale przysłali tylko jedną małą saszetkę :roll:
  22. Może lepiej zaczekać na śnieg? :)
×
×
  • Create New...