Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. [quote name='jo_ann']Beata, a ktore leki ten wet /dr Iracka?/ ci polecil? ja wczoraj dalam psu jakas 1/6 dopuszczalnej dawki i widze, ze taka ilosc nie ma sensu-pies sie troche slabo trzymal na nogach, ale nadal lazil. wiec jesli dawac, to konkretnie, zeby zasnal na te 3 godziny.[/quote] To może od razu podać mu głupiego jasia? ;) uspokajacze działają tak, że zamulają psa, zwalniają jego reakcję, ale tylko przedawkowane powodują sen. Moja wetka dodatkowo powiedziała, że sedalin z pewnością nie nadaje się dla psów o delikatnym sercu, czy układzie oddechowym. To jest bardzo mocny lek i tak jak ja pisałam oraz parę innych osób, nie jest polecany przez weterynarzy(niestety wciąż przez zbyt neiwielu)jako uspokajacz na Sylwestra. Sosi, przejrzyj wątek - padały tu nazwy paru leków dla zwierząt, które przepisał weterynarz(poza sedalinem). Ja proponuję też ziołowe tabletki uspakajające dla ludzi(Valerium? tak się chyba nazywały, ktoś tu już o nich pisał), mój pies w sumie był po nich najspokojniejszy(jeśli można tak nazwać siedzenie w wannie pod prześcieradłem i dyszenie powiązane z ogromnym slinieniem się).
  2. Kurcze, przed Nowym Rokiem będzie trudno znaleźć jakiś transport. Ale może ktoś jeździ z dostawami? Albo ma wolny czas i mógłby jechać pksem/pociagiem? Tymczas długoterminowy? A co z tym ostatnim maluszkiem? Zostanie u Ciebie Herspri? I jak zachowuje się to najmniejsze maleństwo? Po drodze zastanawiałyśmy się, czy w ogóle żyje.
  3. Taaa, już sobie wyobrażam jak sadzam to moje 8letnie 22 kg na parapecie i pokazuję fajerwerki :evil_lol: Baffi, dziwny ten lek - zazwyczaj uspokajacze podaje się max.2 godziny przed, ale żeby aż tak wcześnie rano?
  4. Herspri spadła nam z nieba! Gdyby nie ona, te szczeniaki na pewno nie przeżyłyby w schronisku! W -10 stopniowym mrozie i bez odpowiedniej opieki... [B]Ale musimy pamiętać, że to tylko krótkoterminowy tymczas! Kto przygarnie maluszki???[/B]
  5. Worel, czy możesz podać link do bazarku? Będziemy podbijać w miarę możliwości :) Gosiu - jako, że pierwsza dopchałam się do internetu, to przyszłam powiedzieć, że w końcu spotkałyśmy się dziś z p.Irenką - karteczka i kasa doszły, p.Irena baaaardzo dziękuje :loveu:
  6. Ja podglądam tylko po cichutku :) I dochodzę do wniosku, że teraz to na pewno bym Mikiego nie poznała :loveu:
  7. Pomysł na choinkę jak dla mnie jest super - pierwszy raz się z czymś takim spotkałam :) Nie wątpię, że skuteczny! Czyżby pijana Mija? :evil_lol:
  8. [quote name='bonsai_88']A próbowaliście psa odczulać na huki? Kiedyś czytałam jak to się robi... Trzeba nagrać jakiś huk albo poszukać w necie. Najpierw puszczamy to tak cicho, zeby pies reagował, ale się nie bał [możemy nawet tego nie słyszeć - pies ma czulszy słuch]- trzeba wyczuć granicę. Później, jak już pies się przyzwyczai to puszczam ciut głośniej - znowu tak zeby reagował ale sie nie bał... taka nauka trwa długo, ale podobno jest skuteczna. W tym roku już wam to nie pomoże, ale może na przyszły?[/quote] Pomysł wypróbowany i nie odniósł skutku. Przynajmniej na Gizmo. On nie reaguje w żaden sposób na huki piorunów, kiedy jest burza, albo gdy ktoś trzepie dywany... Tak samo nie reagował na nagrane petardy, nawet kiedy dźwięk był głośny. Żadnej reakcji. Natomiast, gdy walną za oknem nawet kilometr od nas to i tak zawsze schowa się pod biurko.
  9. Cieszę się, że maleństwa dotarły :) Na zdjęciu wyglądają na wesołe maluszki - kiedy wiozłyśmy je ze schroniska do lecznicy, jeden prawie w ogóle się nie ruszał, drugi zaskoczył nas biegunką, a wszystkie trzy wyglądają jak obraz rozpaczy - szkieleciki, z pełnymi miłości oczami... i brzusiami pełnymi robali. Na pewno dostały leki na biegunkę i odrobaczanie. Na razie większych zaleceń nie było. Herspri, jesteś niesamowita!
  10. [quote name='Paulina87']A plakatu kocich sterylek nie widzialam bo jakos w kotach nie siedze :roll:.[/quote] [URL]http://i44.tinypic.com/25k4qcn.jpg[/URL] ;)
  11. [quote name='pati']jak on reaguje na inne psy? jak z samochoem pociagiem etc[/quote] Z tego, co wiem z psami nie było problemu. Obecnie Frodo mieszka z innym psem, który przebywa u p.Ireny na tymczasie i nie ma pomiędzy nimi zgrzytów. A jazda samochodem jest niesamowita - marzyłabym o takim psie jak Frodo pod tym względem! Frodo grzecznie siada i nie rusza się z miejsca przez całą drogę! Na pewno musiał być przyzwyczajony do jazdy samochodem...
  12. [quote name='Paulina87']Dzisiaj zrobiłam taki plakacik propagujący strylizację [URL]http://images31.fotosik.pl/427/4eaea8dfb761a818med.jpg[/URL][/quote] Bardzo podobny, śmiem nawet twierdzić, że wzorowany na plakacie namawiającym do kocich sterylek, ale prosty i wymowny - mnie się podoba :)
  13. ja stosuję zwykły Valerin co roku z nadzieją, że pomoże na moje 22kg strachu :roll: Ale tak jak pisałam wyżej, podaję 30min przed jedną, potem zaraz przed północą drugą tabletkę, pies usypia, a jak zaczynają walić petardami to nic nie pomaga :roll: [quote name='baffi2'] A jak pies jest w domu i nagle usłyszymy głośny wystrzał, pies panikuje - co wtedy zrobić? Jak uspokoić?[/quote] Hm, na pewno zapewnić mu w jak największym stopniu odizolowanie od huku. Ja zamykam okna, włączam muzykę. Ponoć nie wolno się nad psem litować, mówić mu, że jest biedny, głaskać, przytulać, bo pies wtedy denerwuje się jeszcze bardziej. Gizmo pierwsze co robi po wystrzale to chowa się między moje nogi po biurko. Drapię go wtedy za uchem i robię dalej swoje. Po chwili strach przechodzi.
  14. [quote name='Talia.']Ja sobie nie wyobrażam nie podać. Mój psiak jak dostanie 1 tabletkę/25kg a właśnie wazy coś koło tego to śpi. Łapki jej się troszkę rozjeżdżają, ale bałabym się jej nie podać. Dostaje Sedalin Forte.[/quote] Gdy rozmawiałam z moją wetką, powiedziała, że sedalinu nie podaje się zazwyczaj domowym zwierzętom i to na sylwestra, ponieważ działają tak, że paraliżują w jakimś stopniu ciało i układ nerwowy zwierzęcia, ale mózg dalej pracuje tak samo i pies jest wszystkiego świadomy, tylko nie jest w stanie zareagować. Czy to prawda, czy nie - zniechęciło mnie i co, jak co, ale za sedalin podziekuję.
  15. Podobne tematy są tutaj: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f422/sylwester-strzaly-ostrzezenie-37342/[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f25/sylwester-petardy-102600/[/URL] Ja z moim psem próbowałam zarówno tabletek przepisanych przez weta, jak i ludzkich tabletek ziołowych. Za każdym razem pies był trochę senny, ale o równej północy w "magiczny" sposób tabletki przestawały działać i pies cały drżał, ślinił się, wchodził na biurko, pod biurko, do wanny... W tym roku będzie pewnie tak samo. Mimo zamkniętych szczelnie okien, włączonego TV i radia. Tak mi go wtedy szkoda, ale nic nie jestem w stanie poradzic. Ale może na Twojego czworonoga akurat zadziała. Najlepiej przejść się do weta i spróbować, takie tabletki nie są drogie. Tyle, że ze spacerami jest trudniej - tabletkę musisz podać ok.30min przed północą, a na takim spacerze skąd wiesz, kiedy walnie jakaś petarda? Jedynym wyjściem są spacery na smyczy, jeszcze tylko 3 dni i będzie po wszystkim... Gizmo na szczęście, gdy zdarzy mu się być puszczonym i wystrzeli gdzieś petarda, zawsze biegnie prosto do domu.
  16. Kochana sunia! :loveu: Nigdy nie potrafiłam sobie wyobrazić lolusiowego ogonka, który oddala się ze swojego ukrycia pod brzuchem i zaczyna merdać - to musi być piękny widok :) Jeśli są juz takie postępy, to wierzę, że Beti stanie sie cudownym psem :loveu: Mimo wyrwanych ząbków i podeszłego wieku. Tylko nie możemy zapominać, że Lola-Beti wciąż poszukuje stałego domu!
  17. [quote name='Martens'] Jeszcze co do tego douczania (bo chwilami sama pisząc posta w odpowiedzi na inne zastanawiam się co to w ogóle za wątek) - też przeszkadza Wam chamstwo wielu osób propagującyh R=R?[/quote] Co do Waszych postów na temat chamstwa propagujących R=R to oczywiście się zgadzam. Ale to się tyczy każdego tematu - rozmnażania kundelków, puszczania psów luzem bez kontroli, czy karmienia psa warzywami. Do prostego, niepoinformowanego człowieka nie dotrą krzyki i przekonanie, że jest gorszy, przez to, że nie wie tak prostych rzeczy. Dla mnie gorsi są zamknięci na wszelkie argumenty przeciętni właściciele psów, nie mający pojęcia o szkoleniu, postępowaniu, leczeniu i rozmnażaniu psa(a co to w ogóle sterylka? Obciąć mojemu psu jajka? No jak on się z tym będzie czuł!). Do nich nie dociera nic, a cierpią na tym zwierzęta.
  18. Nie wiem, czy pisałaś o tym może, ale czy wiadomo jak Frodo reaguje na dzieci?
  19. Dziewczyny, czy wiadomo jak Franio reaguje na dzieci?
  20. [quote name='M@d'] Zresztą mam koleżankę, wegankę, która psu mięso daje, więc jak widzę daje się to jakoś pogodzić...[/quote] Ja jestem wegetarianką i psa mięsem karmię. Ba, nawet TŻta też - da się :diabloti: [quote=L'or;11503647]Shin, wiesz, wszystko pięknie, ładnie, ale ja mam takiego trochę agresora, w sensie 'samczy charakter' i mam go odizolować od wszelkich psów?[/quote] L`or, Shin nie pisała, aby odizolować wszelkie agresory od psów, tylko, żeby nie puszczać ich samopas. Jeśli masz nieodwołalnego agresywnego psa to puszczanie go w miejscach, gdzie możecie spotkać innego psa z właścicielem jest przejawem zupełnej bezmyślności. I jest niezgodne z prawem. Sama mam psa dominanta i wiem, że najlepszą frajdą dla niego jest mordowanie walących sie na niego labków, czy ONów pchających łapy na jego kark. Ale jest odwoływalny i możemy bawic się razem na łące z dala od psich kółek zainteresowań. A wszyscy właściciele psów-pacyfistów już przekonali się, że nie warto do nas podchodzić :p Co wcale nie przeszkadza mojemu psu miec za najlepszego kumpla przerastającego go o głowę rozszczekanego DONka, pełnego werwy i chęci do zabawy. Potrafi go tolerować, a kumpel nauczył się, że pewnych granic nie wolno przekraczać. Wszystko jest dopuszczalne, ale podstawą jest odpowiedzialne myślenie właściciela!
  21. Zerduszko, WŁADCZYNI - święta prawda :evil_lol: Ja jestem zdania, że zawsze warto próbować. Oczywiście, jak spotykam na spacerze kobietę z suczką w typie ONka, która pyta sie mnie czy nie znam jakiegoś ładnego owczarka dla jej suni na męża, bo przecież musi mieć raz w roku młode to zagryzam wargi i idę dalej. Albo takie tłumaczenie właścicielom wolnobiegających labków, że mnie nie obchodzi, że ich jest pacyfista - mój miałby ochotę pozreć ich w całości :diabloti: Zawsze pośród tłumu wariatów i ślepo wierzących we własne idee wyssane z palca może znaleźć się parę osób, do których dotrą nasze słowa i wezmą je sobie do serca. Zabiorą suczkę na sterylkę, kupią psa z rodowodem. Potem oni będą pouczać innych i łańcuszek pójdzie dalej... Dlatego - zagryzamy wargi i idziemy do przodu! ;)
  22. Cytuję post Hund z osobistego watku Kacperka ;) : [quote name='"Hund"']Karinka została przeniesiona do boksu Filipka i nowego kolegi żeby jej nie było przykro a Kacperek pojechał w drogę do Bielska :smile: rzygając okropnie :-( Najpierw był u mnie w domu , zadomowił się od razu przejmując rolę przewodnika stada i dominując Maszę i Sari :smile: ma chłopak siłę przebicia :smile: musiałam go zabrać do miasta na zakupy ponieważ nie dawał im spokoju :smile: tak się tym zmęczył że dopiero po powrocie zasnął i zrobiło się spokojnie :smile: z dalszych info: Kacperek pojechał do DT wieczorem , bał się wsiąść z powrotem do auta jakby myślał że wraca do schronu a u mnie było mu dobrze w damskim towarzystwie :smile: podobało mu się szczególnie na balkonie. Co prawda sąsiedzi dziwnie się przyglądali widząc mnie jak wychodzę z 3ma psami na raz na spacer ;-) ale co tam , muszą się przyzwyczić. Zwłaszcza że Kacperek w domu był bardzo grzeczny. Nowa opiekunka przyjęła go z wielkim entuzjamem i otwartym sercem :smile::smile::smile: kocham takie chwile . Kacperek się szybko zadomowił, śmiga na spacery niczym rączy jeleń i nikt nie wierzy że ma 15 lat :smile: wici w parku rozpuszczone, wszyscy szukają dobrego domu dla małego urwisa. Z oczkiem już nie najlepeij. Po nowym roku wybieramy się do weta, niestety kilka razy już przy mnie miał zderzenie z słupem. Zachowuje się grzecznie w gościach :smile: zarówno w domach z psami jak i kotami :smile: wogóle A. jest zachwycona nim i stanem jego ducha :smile: UDAŁO SIĘ !!! jeszcze tylko ds;-)[/QUOTE]
  23. [quote name='wiska']dzieki zawsze stosowalam u moich psow wlasnie smaczki(nawet teraz szkole tak moja suczke),ale szczerze mowiac nie lubie ich i chcialabym malego od poczatku nagradzac zabawa,ale czy "tak sie da"?(dodam ,ze piesek ktorego kupuje jest rasy lubiacej kontakt/zabawe z czlowiekiem)??Jak nakrecic psiaka na zabawe "w nagrode"? P.S wiem wlasnie ,ze mozna tez nagradzac glaskaniem,ale czy to [B]na poczatku[/B] zda egzamin?[/quote] Oczywiście, że się da. Jeśli będzie to zabawa niecodzienna i niedostępna dla psa to oczywiście będzie dla niego doskonałą nagrodą. Tylko psa na daną zabawkę trzeba odpowiednio wcześniej "nakręcić". Często można zauważyć, że np.psy tropiące lub pracujące na granicy(szukanie narkotyków), za udane zadanie dostają gumową zabawkę, czy parę minut przeciągania się sznurkiem z własnym właścicielem ;) Przy smakach trzeba uważać, żeby nie przesadzić z ilością, nawet ograniczając codzienne posiłki. Co do głaskania to u mnie szło to po kolei: dobrze wykonana komenda -> smak(w Twoim przypadku zabawka) + pochwała dźwiękowa -> powtórzona komenda -> smak + pochwała -> wyćwiczona komenda, wykonywana bezbłędnie -> smak na zmianę z poklepaniem, czy poczochraniem uszami i pochwała, a potem po prostu wyeliminowałam smaki. W późniejszych etapach jasne jest, że pies może dane komendy wykonywać bez jakiejkolwiek nagrody.
  24. W sumie to zależy od psa. Mój pies nawet kiedy był szczeniakiem nie widział takiej frajdy w szkoleniu w zamian za zabawę. Zawsze był zainteresowany przede wszystkim smakami. Choć istnieją psy, które np.na spacerach nawet nie spojrzą na jedzenie w dłoni właściciela. Myślę, że smaczki przede wszystkim. I na początek. Różne rodzaje smaków. Wypróbuj, co maluch będzie lubił najbardziej i stosuj to jako wyjątkowo nagrodę, za jakąś nową rzecz, czy super wykonane polecenie. Musisz też wybrać jedną zabawkę(tu też masz duże pole do popisu), którą Twój psiak będzie z ochotą się bawić. Istotne jest jednak to aby do tej jednej jedynej zabawki miał bardzo ograniczony dostęp. Żeby faktycznie była nagrodą. Polecam jeszcze nagrody, które bezpośrednio wypływają od właściciela - pochwała słowna, czy podrapanie za uchem. To również znacząca nagroda w psim mniemaniu. Pozdrawiam i życzę samych sukcesów :)
×
×
  • Create New...