Jump to content
Dogomania

pinczerka_i_Gizmo

New members
  • Posts

    17507
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by pinczerka_i_Gizmo

  1. Coraz więcej tych psów na zdjęciach :evil_lol: Super ten Wasz "mały" interesik - macie talent, psie akcesoria prezentują się super! :loveu:
  2. Widzę, że u Was nadal szaleństwa, długie spacery i roześmiane pychole :) :loveu: Zdjęcia super, czy Sara kiedykolwiek się męczy? :razz:
  3. A ja po oglądnięciu zdjęć po prostu szalenie zazdroszczę :loveu:
  4. Żeby nie było, że w ogóle już nie pamiętamy ;) Przybywamy na 666 stronę :diabloti: i witamy się po długim czasie :loveu: Zdjęć nagromadziło się sporo, aczkolwiek schroniskowe sprawy odsuwały galerię na szaaaary koniec. Ale dziś Gizmuś ma urodziny... :) Mój kochany 9-latek :loveu: Bo pamiętacie nas jeszcze, prawda? :diabloti:
  5. Sama zmiana otoczenia to dla psa szansa na lepsze życie. Na pewno widać to po Freli. Czy masz może aparat i byłaby szansa na jakieś zdjęcia suni? Kto zrobi piękny plakat? :loveu:
  6. Zaciskamy mocno kciuki, Liza jest piękna!
  7. Gisic, spadłaś Freli z nieba normalnie :loveu: Z pływaniem ciężko może być. Zwłaszcza, że woda w jeziorach/rzekach jeszcze lodowata jest.
  8. No nie mogę, ale ona wielka! :crazyeye: :loveu:
  9. [quote name='Iss']o ile się nic nie zmieni to tak, ale czas pokaże. W którym konkretnie miejscu to jest i jak się tam dostać z lipnika ? Wieki nie byłam na lotnisku ....[/quote] Iss, z Lipnika najlepiej podjechać autobusem nr 6(w kierunku os.Karpackiego). Docelowy przystanek to pętla autobusowa(i też postój taksówek, zaraz obok Tesco) na os.Beskidzkim ;) Stamtąd droga na lotnisko już niedaleka, najlepiej sprawdzić na mapce(np.zumi.pl), albo po prostu możemy umówić się już na przystanku i razem pójść pod Karczmę.
  10. Przeklejam z naszego szczeniaczkowego wątku: [quote name='"halbina"']Mam obecnie dwie docelowo duże suczki. Na jedną (białą) są chętni. Jedna z pań jest z Międzybrodzia Bialskiego, ponoc to okolice Żywca. Czy mogę liczyć na Waszą pomoc w przeprowadzeniu wizyty adopcyjnej?[/QUOTE]
  11. [quote name='halbina']Mam obecnie dwie docelowo duże suczki. Na jedną (białą) są chętni. Jedna z pań jest z Międzybrodzia Bialskiego, ponoc to okolice Żywca. Czy mogę liczyć na Waszą pomoc w przeprowadzeniu wizyty adopcyjnej?[/quote] Przekleiłam na nasz ogólny żywiecki wątek. Tam prędzej ktos dostrzeże ;)
  12. A ja przypominam o bazarku, który dla Dropsika skleciła cioteczka Ihabe: http://www.dogomania.pl/forum/f99/ksiazki-cd-dla-staruszka-dropsika-do-17-maja-137331/ !!!
  13. Ilość miejsc nie odwiedzonych przez Miję zmniejsza się w ogromnym tempie :evil_lol:
  14. Tutaj Miodzika allegro: [url=http://www.allegro.pl/item629219482_miodzik_nigdy_nie_mial_domu_cale_zycie_sam.html]Miodzik nigdy nie miał domu, całe życie sam (629219482) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  15. A ja jeszcze mam pytanie do spacerowiczów - czy 23 sobota o 11:00 pasuje wszystkim, którzy mają się pojawić? :) Iss, a co z Wami? Będziecie? Do domu przyjechał na jakiś czas mój brat ze swoją wariatką Tebel - jak zaciągnę jakąś osobę do pomocy, to jeszcze ją wezmę, niech się wybiega bo mi zagryza pinczera w domu :evil_lol:
  16. Frela, piękna! Podnoszę - a nóż ktoś jeszcze zauważy i pomoże? Chociaż bazarkiem?
  17. [quote name='ihabe']to jakie On ma szanse na dom? Gdyby nagle znalazl się dom to i tak to nic nie da? Jak mu pomóc?[/quote] To musiałby być dom-marzenie: mega odpowiedzialni i cierpliwi właściciele. Ja wierzę, że dzięki ciężkiej pracy można by wyrobić w Cykorku zaufanie do właściciela. Malutkimi, bardzo małymi kroczkami. W schronisku nikt po prostu się tym nie zajmuje, a nasze wizyty raz na tydzień niewiele dają. Cykor raczej nigdy nie bedzie psem spacerującym w szeleczkach po osiedlu pełnym ludzi. Ale domek z ogrodem, kochający właściciele, na te ostatnie parę lat cykorkowego życia... To byłoby prawdziwe marzenie...
  18. Ona03 - czwartek o 10:00 :oops: A u mnie pani Szpakowa nadal wysiaduje jajka, ostatnio zaglądałam do gniazdka po cichutku i było pusto. Niedawno kręcili się koło niej adoratorzy, więc to już tuż tuż? Togaa, ale u Ciebie przynajmniej wesoło :) I głośno :) Tu Loluś, tu pisklaki, tu reszta stada... ;) Czy Loluś korzysta z wózeczka?
  19. Tomku, nie będzie Cię 23 maja jeszcze w Bielsku? Bo zbieramy się na spacer Dogomaniaków, a to by była najlepsza okazja, żeby zsocjalizować malucha z innymi psami. W jakie okolice Bielska się przenosicie? Ja służę pomocą, mój pinczer nadaje się idealnie dla małych szczeniorów bo nie daje sobie włazić na głowę i potrafi pokazać maluchowi gdzie leży granica (oczywiście nieszkodliwie, choćby warknięciem). Jest też Monika ze swoim DONkiem Szarikiem - może i oni nie odmówiliby Vigo towarzystwa w zabawach? W każdym razie - na pewno ktoś się znajdzie :) Bielsko roi się od psiarzy. Tych prawdziwych jest już trochę mniej :roll: Ale w sumie w każdej okolicy łatwo znaleźć jakiegoś drugiego psa do wspólnej zabawy.
  20. Kaja, dziękujemy za informacje ;) Napawają naprawdę ogromnym optymizmem! Aż strach pomyśleć, jaki byłby koniec tej historii, gdyby Lilu została w schronisku... Wiedziałam, że pokochacie się od pierwszego wejrzenia! :loveu:
  21. Togaa, no bez przesady :oops: Egzamin już w czwartek, samochód-prezent od brata już stoi i kusi przed domem... :diabloti: Jak będzie dobrze to z wielką chęcią i ja pomogę w rehabilitacjach Lolusia :loveu: Bardzo się cieszę, że nasz bohater robi takie postępy. Bieg wzdłuż płotu... Kto by pomyślał! U mnie kosy uwiły sobie gniazdko w bluszczu przy moim balkonie. Pilnuję teraz bo wokół ciągle kręcą się nie tyle koty, co sroki :shake:
  22. Wczoraj nie miałam czasu zadzwonić, a w niedzielę nie chcę Pana nagabywać. Jutro z rana zadzwonię i umówię się na ten tydzień :)
  23. [quote name='Bogarka']Mój Bogar w młodosci sie czesto bawił z kundelkiem, którego włascicielka mi kiedys oburzona opowiadała ze spotkała psa, który zamiast sie z innymi psami bawic, szczekał do swojej pani zeby mu rzuciła piłke.[/quote] Hehe, to a propos tego to też kiedyś przydarzyła mi się taka sytuacja :evil_lol: Byłam z Gizmo i jeszcze z inną Dogomaniaczką i jej ONkiem i podbiega do nas duża czarna ONkowata suczka. Dobrze, że suczka, nie pies i że zarówno pies jak i właściciel znany, bo inaczej pinczer od razu by chciał go zjeść :roll: Po chwili przychodzi właścicielka, uśmiechnięta, pinczer bawi się patykiem, ONek koleżaki wpatrzony w piłki, lata uradowany za piłkami... a właścicielka razem z tamtą suczką stoją i po prostu się gapią. Pani postała tak chwilę i potem z oburzeniem popatrzyła na nas, odwróciła się na pięcie i poszła z psem bez pożegnania :evil_lol: Bo jak to pies może woleć właściciela od zabawy z innym kolegą :p
×
×
  • Create New...