-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doddy
-
KOCHANA LAGUNKA - czyli zdrowotna huśtawka - Lagunka za TM.
doddy replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Lagunka dzisiaj miała konsultację u Dr Kowalczyka. Miała wykonaną rynoskopię w znieczuleniu. Niestety katar po odstawieniu antybiotyków nadal powraca, stąd już dalsze podejrzenia (np. o polipy w jamie nosowej). W badaniu jednak nic nie stwierdzono. Podniebienie w normie, brak narośli itp. Jednak obecność śluzu jest. Na razie doktor zalecił inhalacje 2-3 razy dziennie po 10min i nawet pożyczył nam inhalator. Dodatkowo Laguna miała USG. I niestety musimy ją bardzo obserwować, ponieważ jest duże prawdopodobieństwo, że Laguna zaraz będzie mieć ropomacicze. Na razie jeszcze nie ma, ale już płyn zaczyna się powoli gromadzić. Z uwagi na gluta operacja nie jest wskazana, ale jak ropomacicze będzie to i operacja będzie. Na piątek Laguna ma kolejną wizytę w celu kontroli. -
[FONT=Verdana][SIZE=2][quote] obecnie przebywa w płatnym domu tymczasowym na obrzeżach Łodzi, ze względu na dużą ilośc zwierząt( w tym kozy)Zelda nie jest puszczana wolno na podwórzu.[/quote][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Od wczoraj gryzłam się, aby nie napisać wcześniej niż dziewczyny… ale na ich prośbę siedziałam cicho. Teraz nie muszę już owijać w bawełnę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Ponieważ od kilku osób dostawaliśmy niepokojące sygnały odnośnie warunków bytowych w jakich przebywa Zelda, ponieważ 2 razy w rozmowie padło pytanie „Czy fundacja AST zapłaci?”, wczoraj udaliśmy się na miejsce w celu zapoznania się z sytuacją. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]To co ukazało się naszym oczom woła o pomstę do nieba… Jestem w stanie zrozumieć, że niektórzy żyją w syfie, w gnoju ale że ktoś w ogóle skazuje na te warunki psa i jeszcze woła o kasę to już znaczna przesada… [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Wydaje mi się, że jeśli ktoś decyduje się na niedopuszczenie do sytuacji, aby pies trafił do schroniska (bo tam jest mu źle, jest w złych warunkach), to chociaż zapewnia mu lepszy standard. Oj jakżem się zdziwiła w tym przypadku. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Uważam, że Zelda miała znacznie lepsze warunki w schronisku… [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Jeżeli ktokolwiek chciał Zeldę operować, wycinać kanał słuchowy (co jest bardzo ciężką operacją), po czym odstawić ją znowu w to DT jest nieodpowiedzialny. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Uważam, że Zelda powinna jak najszybciej opuścić ten „kurort”. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Wiem, że wielu z Was zależy na Zeldzie i każdego boli jej historia. Mnie także jest żal tej suki, jestem wściekła na ludzi, którzy zgotowali jej takie życie. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Myślałam od wczoraj, co można by zrobić dla Zeldy. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]I co? [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Chyba najlepszą „opcją” dla Zeldy jest umieszczenie jej na dzień dzisiejszy w hotelu. Jest wolne miejsce w hotelu w Łodzi (od jutra w kojcu, od piątku w pomieszczeniu – koszt 15zł+karma). W hotelu tym przebywa Tytus i Werita, warunki są tam super, dodatkowo dziewczyny tam jeżdżą i doglądają psów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Zelda wymaga także operacji. Myślałam, aby zoperować ją w Warszawie u onkologa. Jednak do tego Zelda musi być przygotowana, musi dostawać antybiotyk do ucha minimum przez kilka dni. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]Wymyśliłam taki możliwy scenariusz (pisze od razu, bo zaraz padną słowa „to sama się zaopiekuj suką, itp.”), żeby umieścić Zeldę teraz w hotelu w Łodzi, pod okiem dobrego lekarza przygotować do operacji. W między czasie umówię ją w Warszawie na operację. Sunie przywieziemy konkretnie na zabieg z Łodzi. Później posiedzi u nas kilka dni, po czym wróci do hotelu do Łodzi i tam dalej już Aneta się nią zajmie do spółki z wolontariuszkami. [/SIZE][/FONT] [B][FONT=Verdana][SIZE=2]Jednakże, aby taki plan miał możliwość realizacji, potrzebne są fundusze. 450zł to koszt samego hotelu. Musiałabym się dowiedzieć o koszty operacji (pewnie małe nie będą). [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Czy jest ktoś chętny do przekazania darowizn na rzecz Zeldy? Czy ktoś pomoże jej nacieszyć się lepszym życiem? [/SIZE][/FONT][/B] [FONT=Verdana][SIZE=2] Jeśli się to nie uda, Zelda wróci do schroniska. Jeśli fundusze się skończą, niestety będzie musiała także wrócić. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2] Mam nadzieję, że fundacje, które obecnie płacą po 200zł miesięcznie na Zeldę, będą dalej wpłacać tą kwotę na sunię. Zawsze to 200zł, czyli prawie połowa, a przynajmniej sunia będzie w godziwych warunkach. [/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2]POMÓŻCIE ZELDZIE UWOLNIĆ SIĘ OD PECHA![/SIZE][/FONT]
-
Wie ktos czy Bandi znalazl dom?
-
W którym schronisku jest pies?
-
Wigilijnie robione. :evil_lol:
-
Ja o tym samym pomyślałam jak zobaczyłam te fotki. Wygląda jak młodziak!
-
U nich jest tabliczka zaraz na rogu skrętu. Jesteś pierwszą, która trafić nie mogła :evil_lol: Jest szyld lecznicy na rogu, jest tabliczka z nazwą ulicy, czyli wsio jest. :p Ale bandaż to doktorem ma najlepszy. To fakt. :evil_lol:
-
[IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/18013261/35/main/07b325d0ca.jpeg[/IMG] [IMG]http://photos.nasza-klasa.pl/18013261/36/main/520cb965b0.jpeg[/IMG]
-
kto zgubił dogo argentino?? JUŻ W DOMU NA ZAWSZE :)
doddy replied to florida_blue's topic in Już w nowym domu
No to obyście mieli jeszcze duuużo rocznic do świętowania! :multi: -
Rozmawiałam z Małgosią z Wielunia o Betty. Betty jest super w stosunku do człowieka. Miziasta, przytulaśna, usłuchana. Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem. Zostawiana w klatce kennelowej, rozgina pręty w 1 dzień. Co do jej stosunku do psów, niestety jest on taki sobie. W pierwszym tygodniu pobytu było ok, teraz już niestety przygniata pieski do ziemi... Raczej nie nadaje się do mieszkania z innymi psami, choć MOŻE w przypadku dobrego przewodnika jakoś by się przełamała. Nadal szukany jest DT. Schronisko może pomóc finansowo w leczeniu i karmie dla suni. Bardzo im zależy na niej, zresztą jak na każdym innym psie u nich - bo to fajne schronisko. Szukany jest bardzo odpowiedzialny DT, bo dziewczyny będą się bały oddać sunię w obce, niesprawdzone ręce - nawet na DT.
-
AMSTAFKA łagodna dobrze ułożona suczka po sterylce, MA DOM
doddy replied to Ulaa's topic in Już w nowym domu
Lek osłonowy to pewnie Trilac. Można też podawać jogurt w zastępstwie. ;) -
Na razie jest zdiagnozowane nietrzymanie moczu. Glut się leczy. Jeszcze musimy pobrać zeskrobiny z łap, bo brzydko wyglądają.
-
Wczoraj będąc w Łodzi mieliśmy okazję poznać Etnę. Etna jest przepiękną amstaffką. Po badaniach stwierdzono nietrzymanie moczu po sterylizacji. Sunia już dostaje leki i jest poprawa. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/53/95a1901a70b15faf.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images31.fotosik.pl/446/8701de34e21638c5.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images39.fotosik.pl/53/8be600e00a004d06.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/53/a11f583ad4d3477emed.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images33.fotosik.pl/450/8b57cfacb659acccmed.jpg[/IMG][/URL]
-
Dziewczyny z Radomia i okolic -nowe zdjęcia str.9 potrzebna szybka pomoc
doddy replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Po tym zdjęciu, to typowy amstaff. Wiemy o suni. Na razie nie dajemy na stronę bo jest za mało informacji. -
Amstaffowy chłopczyk za TM....................................
doddy replied to Charly's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wesoło. :evil_lol: Psiak pełna egzotyka pod każdym względem. Nigdy takiego cudaka nie widziałam i nie przypuszczałam, że można wyhodować amstaffa wielkości baseta. :lol: Psiak super fajna torpeda, z mięśniem, na mięśniu. A w aucie, bez rewelacji, czyli wymiocinki były, smrodek był. :lol: I raz na jakiś czas chciał rudego zjeść przez kratki. Ale ogólnie jechał bardzo dobrze. -
Amstaffowy chłopczyk za TM....................................
doddy replied to Charly's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Strasznie jestem ciekawa jak nowa rodzina na niego zareaguje. :evil_lol: Pełna egzotyka to dobre nazwanie tego psa. :lol: A z ciekawości, napiszcie czy on trafił do mieszkania czy do domku z ogrodem? Mam nadzieję, że w domu nie ma kotków ani gryzoni. :evil_lol: