Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Agnieszko, zawód weterynarza to w ogromnej mierze intuicja. Czasami już skaczemy z radości, że udało nam się znaleźć super weta, który świetnie diagnozuje... a przychodzi taki przypadek, że źle on trafia z diagnozą. I odwrotnie. Ja się przekonałam dopiero na Lagunie i już wiem na czym polega leczenie weterynarzy - od ogółu do szczegółu.
  2. Agnieszko, może zrób Fiodorowi testy alergiczne. Testy można robić po 6 tyg od podania jakiegokolwiek sterydu. W fundacji Fiodek nie dostawał sterydów. Więc jeśli i u Was nie dostał, najlepiej zrobić testy. Niestety najczęściej psy są uczulone na roztocza. Testy nie dają gwarancji... ale przynajmniej będziesz dla siebie wiedzieć i a nóż widelec dzięki nim uda się Fiodkowi coś pomóc. Czy Fiodor ma ropne wypryski na skórze? Bo to jest taka pierwsza oznaka atopii. Dr Garcarz rzeczywiście jest bardzo dobrym okulistą. Jutro Lolek akurat do niego maszeruje z podejrzeniem entropium.
  3. Co do zachowań "kruszynki". Tigra nadal bardzo grzeczna i karna. Jest bardzo czytelną sunią. Widać, że z każdym dniem bardzo się do nas przyzwyczaja. Cieszy się już dużo, jest wpatrzona w człowieka, chętnie za mną chodzi nawet do łazienki. W domu zachowuje się bardzo dobrze. Nie niszczy zostawiana sama, załatwia się tylko na dworze. Nie szczeka, jest spokojna i cicha. Spacery z nią to czysta przyjemność, nie ciągnie, jest uważna, nie pobudliwa. Co do stanu zdrowia - widać coraz lepszą poprawę w leczeniu górnych dróg oddechowych. Niedługo więc Tigra pojedzie już do hotelu. Dziękuję wszystkim ogromnie za pomoc okazaną dla Tigry. Dostaję na pw zapytania jak Tigra dogaduje się z psami. Ciężko jest mi powiedzieć niestety. Nie mam psa na którym mogę ją sprawdzić. Z pewnością nie rzuca się zaciekle. W aucie codziennie jeździ z naszymi psami, dzielą je tylko kartki od klatki. Widzą się, wąchają. Nie ma żadnych oznak agresji. Jak by jednak było przy bezpośrednim kontakcie ciężko określić.
  4. Rozliczenie: Darczyńcy: Katarzyna Sobczyk 50zł Krzysztof Doda - 10zł Marta Teowiecka - 50zł Katarzyna Kaczmarek - 300zł Halina Sipa - 100zł Tomasz Kazimierczak - 100zł Karolina Doering - 50zł Magdalena Jankowska - 20zł Jacek Wajs - 25zł Preska - 50zł. RAZEM: [B]755zł [/B]Wpłaty minus wypłaty: 755zł - 344zł= [B]411zl[/B]
  5. Dam rade. Mam gar na bieliznę od babci. :diabloti:
  6. Byliśmy na SGGW. Bałagan w lecznicy jak zawsze... przydało by się tam zatrudnić choć kilka osób dla dobrego wrażenia, a nie kobiety które np. nie wiedzą co to faktura i gdzie mają o nią klikać... Jestem pod BARDZO POZYTYWNYM WRAŻENIEM Dr Jagielskiego. To w sumie nasze pierwsze spotkanie, bo na szczęście wcześniej nie trafiały się nam takie smutne przypadki. Pierwszy lekarz, któremu palcem nie trzeba było pokazywać co chce się badać. Zbadał Lagunka wzdłuż i wszerz. Zapoznał się z całym opowiadaniem o niej, jej leczeniem itd. Odpowiedział mi na nurtujące mnie pytania, ale tak po ludzku. Lagunka miała RTG i RTG z kontrastem. Jutro będzie opis. Jakiś znacznych zmian nie ma. Miała pobraną krew do oznaczenia wskaźników np. wapnia oraz dla kontroli ogólnej. Jutro mam koniecznie oddać mocz do badania i odebrać RTG i badanie krwi. Po tym konsultacja z lekarzem i podejmiemy decyzję co dalej. Doktor jest pierwszym lekarzem, który wynalazł najprawdopodobniej przyczynę ulewania treści pokarmowej przez kurdupelka tj. niedrożność odźwiernika. Dodatkowo Lagunka ma chyba włókniaka pochwy. Zarówno niedrożność odźwiernika jak i włókniak pochwy nie są ważne w obliczu podejrzenia chłoniaka limfoblastycznego. Tak więc na razie jesteśmy w punkcie wyjścia. Czyli czekamy na wyniki i może będzie wiadomo co dalej.
  7. Niestety hodowca nie jest pewny, bo tatuaż u Tigry jest rozmazany. Jest podejrzenie z której hodowli pochodzi Tigra, ale dopóki się to nie potwierdzi - nic nie piszemy, bo nie będziemy bezpodstawnie nikogo mieszać z błotem. Co do Walentyny, to glut super się leczy. Zaczęłam jej gotować i apetyt jej powrócił. Ogólnie nadal hiper grzeczna.
  8. Tak dostałam. Rozmawiałam z Panią u której są psy. Ma oddzwonić co do transportu.
  9. Gosia napisz tekst do ogłoszeń, to ją ogłoszę.
  10. On nie jest za chudy. Jest idealny jak na pitbulla. Loluś jest malutki. Taki typ sportowca. Jednak jest bardzo proporcjonalny. Dla pitbullowców byłby ideałem. Dla nas musi przytyć jeszcze ze 2kg i będzie super.
  11. Teraz już mi się bardziej podoba. :cool1: Loluś był wczoraj u weta. Miał profilaktycznie pobraną krew - dziś wyniki. Ogólny stan jest ok jak na razie. Waży 20kg. Rozwolnienie powoli mija, więc z badaniem kału chwilę się wstrzymamy. Co do oczu - zobaczy dokładnie okulista - lekarzowi z normalnej lecznicy się bardzo nie podobały, ale woli zostawić diagnozę specjaliście. Loluś to oaza spokoju. Zachowywał się najgrzeczniej ze wszystkich psów w poczekalni. :loveu:
  12. Gosia, jest taka tragedia jak nigdy... Psy się sypią jak z rękawa i to większość chorych... My sami się zapchaliśmy starszymi, mało adopcyjnymi psiakami i pewnie znacznie zbastujemy z zabieraniem nowych psiaków, bo nie ma ani miejsca ani funduszy.
  13. Ok. Dostałam. Dzięki.
  14. A kto z formalnego punktu widzenia ma pieczę nad tym schroniskiem? Czy w ogóle Klembów to zarejestrowane schronisko?
  15. Gosia, niech pani sprawdzi tatuaż i chip na wszelki wypadek. My niestety jej nie weźmiemy bo już mamy o wieeele za dużo.
  16. Wstępnie niech będzie piątek. Podaj mi swój nr tel na pw.
  17. Bo to wredna fundacja jest i nikomu psów nie chce dawać. :diabloti:
  18. Serio. ;) Bo tu łatwo nam wyegzekwować sterylke, chipowanie itd. A wiadomo, że szczeniak spokojnie znajdzie tu dom.
  19. A co się stało? Kurcze, a zapowiadało się że wszystko będzie tak fajnie.
  20. [B]Rozliczenie Walentyny:[/B] Wpłaty: Yoda - 50zł Wydatki: 184zł - pierwsza wizyta (wymaz, morfologia) 20zł - druga wizyta - zastrzyk 85zł - USG 65zł - duża tubka Oridermyl 40zł - zastrzyki antybiotyku na tydzień RAZEM: -344zł
  21. Asiu, pomysł masz bardzo dobry. Zresztą sami o nim także wspominaliśmy powyżej. Na razie oprócz kwestii finansowej musimy mieć dodatkowo dla niego miejsce. A hotel w którym trzymamy psy (z uwagi na super warunki + opiekę wolontariuszy) ma od nas tyle psów, że nie ma wolnego boksu. W hotelu są Zelda, Werita, Tytus, zaraz będzie pitbullka i Canarzyca Walentyna. Dopiero jak któreś z nich zwolni miejsce to psiak będzie mógł trafić. Niestety adopcje nam stoją i to trochę nam podcina skrzydła. Nie chcemy zabierać strasznie dużej ilości psów, bo wtedy nie damy rady się nimi super zająć jak zawsze. Kolejnych hoteli też nie chcemy zapychać, bo tu mamy 100% pewność i możemy spać spokojnie. Co do psiaka. Psiul nadal w schronisku. Stan jak widać znacznie się poprawił. Niestety psiak siedzi w malusienieńkiej klatce bez widoku człowieka. Płacze podobno. [img]http://img9.imageshack.us/img9/3238/pogryziony10mp1.jpg[/img]
  22. Mogę przywieźć sunie raczej w czwartek, piątek lub sobotę. Najbardziej pasuje mi piątek.
  23. Z tego co piszecie, to sunia może mieć zerwane więzadło krzyżowe. Niestety to wymaga operacji.
×
×
  • Create New...