-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doddy
-
Jeżeli nie uda się wyleczyć oczek kropelkami operacja będzie potrzebna. Ale jesteśmy uparci i będziemy go na razie przez miesiąc zakraplać. ;)
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Psiul już w hotelu. :multi: Dziękuje Adze, że już go zawiozła. Zaraz wymyślę jakieś imię. Później wszystko zbiorę w pierwszym poście. -
[śląskie] Tara - piekna pitbullka mieszka w Rybniku ;-))))))
doddy replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='agaga21']a gdzie było napisane że suka bez sterylki ma iść do adopcji?:hmmmm:[/quote] Tengusia o tym napisała w edytowanym przez siebie poście. Ponieważ jednak kwestia sterylizacji została wyjaśniona - myślę, że można ją zostawić w spokoju i raczej skupić się w zbieraniu funduszy na zabieg! Ponadto wątpię by Twój post wywołał oburzenie... -
TIGRA Rivulus vel WALENTYNA we własnym śpi domu :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Wpłaty jakie wpłynęły na Walentynkę z dni 19 i 20.02. Jolanta Hawrylak - 30zł Remigiusz Ostrowski - 30zł Wypłaty - kupiliśmy w hurtowni puszki Animondy Gran Carno dla niej, bo same suche niechętnie jadła. Koszt 97zł. 471zł - 97zł = 374zł. RAZEM NA KONCIE JEST: 374zł. Dziękujemy za pomoc dla laleczki. -
2 szczeniaki w typie amstaffa w schronisku! MA DOM
doddy replied to Asta17's topic in Już w nowym domu
Kontaktował się ze mną hodowca i obecny opiekun Juniora. Junior nadal do adopcji. Bardzo serdecznie prosi on o pomoc w ogłaszaniu. Treść maila: [quote][FONT=Arial]Mniej lub bardziej skladny opis naszej pociechy.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Urodzony 2 lipca 2008 roku, takze obecnie ma 7 miesiecy.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Chodowca: Roman M.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Adres pobytu: Kraków[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Tel: 602 711 743 oraz 694 563 226 [/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Po niefortunnej drugiej adopcji i odebraniu go z schroniska troszke go ucywilizowalismy, po kastracji widac juz zmiany w charakerze, bardzo ladnie je z rodzicami, choc nadal ojada sie na zas i bez reglamentacji porcji potrafi zjesc 3 miski, ale to juz mamy pod kontrola.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Nie buntuje sie, choc nadal pilnujemy by nie biegal od miski do miski, nie odgania rodzicow i nie warczy na nich, jak i na nas, choc to bylo dopiero za pierwszym razem gdy do nas trafil, ( warczenie gdy byl glaskany probnie podczas karmienia lub nie daj boze gdy reka znalazla sie blisko pyska ) sobodnie mozna mu odebrac miske, glaskac, czy dolozyc w razie potrzeby jedzenia ( wczesniej popracowalismy nad tym by kojarzyl reke z dawaniem jedzenia a nie zagrozeniem i odebraniem ).[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Oczywiscie jest wykastrowany, zaszczepiony, musi jeszcze przejsc badania moczu pod kierunkiem infekcji, wedlug weterynarza czestotliwosc oddawania moczu byla zbyt niepokojaca, choc obecnie dosc wyraznie sie zmniejszyla.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Usposobienie ma cudowne, jest pelen energii, ufny, ciekawski, cwany jak jego ojciec, straszny rozbojnik ( molestuje ojca, gryzie mu uszy, podgryza ) az tatko do nas ucieka, chowa sie za nami, z matka dopiero ma rownego przeciwnika do zabawy ( ojciec jest bardzo lagodny, taki przytulanek pieszczoch ).[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Ma troszke problemu z oznjajmianiem potrzeby, takze trzeba go monitowac i przewidywac kiedy bedzie musial sie zalatwic, ale idzie mu to coraz lepiej zwlaszcza z pilnowaniem by nie jadl za wszystkich.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Do ludzi jak i zwierzat nie wykazuje zadnej agresji, czysta ciekawosc, do starszych psow merda, kuli sie i jak na szczeniaczka przystalo szuka kontaktu, przy kilku kontaktach z dziecmi nie odnotoalismy zadnej agresji tylko merdactwo ogonem i ciekawosc, takze nie moge sie wypowiedziec jasno jak zachowywal by sie przy nich na codzien w interakcji.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Uwielbia sie bawic z rodzicami w przeciaganie, ganianie po domu z zabawka i "zlapcie mnie", jak i na polu, uczymy go wiekszego kontaktu z czlowiekiem, na poczatku sprawial wrazenie bardzo niezaleznego i nie potzebojacego, teraz zwraca na nas wieksza uwage, czeka gdy wychodzimy z nim az wyciagniemy czy to sznurek czy na zabawe kijkiem, choc dalej potrafi wywedrowac za czyms co go zainteresowalo, takze potrzeboje treningu podstawowego posluszenstwa.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Jak na lobuza jest posluszny, troszke ciagnie na spacerach choc to raczej symptomatyka przy samym wyjsciu na dwor, gdy przytrzyma sie smycz czy tez zwolni zerka do tylu i troszke sie opanowywoje, takze jest to dalej do dopracowania, na samym spacerze juz nie ciagnie no chyba iz cos strasznie waznego zauwazy czy wywacha ale tez w miare kulturalnie nie proboje wyrwac barku, po powrocie siada grzecznie i czeka az wytrze sie mu lapy i w zaleznosci od brodzenia w sniegu reszte kluskowatego cialka.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Chcieli bysmy by w koncu znalazl kochajacy dom i odpowiedzialnych wlascieieli a w zamian da swoj sliczny usmiech i merdajacy ogon i energii godnej mini elektrowni jadrowej.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Oczywiscie przed adopcja sami dokonali bysmy sprawdzenia warunkow oraz wlascicieli, 3 raz to juz zbyt wiele dla juniora, oboiazuje tez podpisanie umowy adopcyjnej.[/quote] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/407/415a86d070c1caab.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/407/2b547f5d3b0256bd.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/407/834ed0a5ac49d762.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/407/a93f88c962a880a0.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/407/b2f6887e39b8c12e.jpg[/IMG][/URL] [/FONT] -
Loluś ma mucydowe zapalenie spojówek. ;)
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Jeśli uda się nam wszystko dograć logistycznie, psiak pojedzie do hotelu do Łodzi jeszcze dziś. Doszliśmy do wniosku, że dożyczka zostanie w Warszawie a wolne miejsce zajmie właśnie ten psiak. Prosimy Was jednak o pomoc na hotelowanie i leczenie psiaka. -
TIGRA Rivulus vel WALENTYNA we własnym śpi domu :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Tigra nadal bardzo grzeczna. W sumie wszędzie z nami jeździ, by nie siedzieć samej w domu, choć z zostawaniem nie ma żadnych problemów. Sunia zostaje w domu bardzo grzecznie, idzie spać, nie szczeka, nie niszczy. Może zostawać po kilka godzin pod nieobecność właściciela, gdy on np. jest w pracy. W kontakcie z człowiekiem jest cudowna. Spokojna, opanowana, zarazem wesoła, rozmerdana gdy człowiek okazuje jej jakiekolwiek zainteresowanie. Jest wyjątkowo czytelną sunią. Widać z każdym dniem jak coraz bardziej się otwiera, coraz częściej się przytula. Na jej pełne zaufanie trzeba zapracować - spokojem, opanowaniem, konsekwencją. W sumie przy każdej czynności dajemy jej bardzo czytelne sygnały czego od niej chcemy - dzięki czemu ona czuje się bezpieczniej. Ogólnie Tigra na dzień dzisiejszy zachowuje się tak - jakby była u nas już co najmniej pół roku. Po glucie w nosie nie ma już w sumie śladu. Antybiotyk będzie dostawać do poniedziałku - tak na wszelki wypadek by nie przerywać kuracji zbyt wcześnie. -
[śląskie] Tara - piekna pitbullka mieszka w Rybniku ;-))))))
doddy replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Tengusia, nie jest błędem pomoc zwierzętom. Po prostu trzeba pomagać psom z głową, a nie na ura. Takie jest moje zdanie - osobiste. Wiem, że jesteś myślącą osobą, wiem że pomagasz psom już dość długo i chwała Ci za to. Wytrzymałaś w tym co robisz - jak niewielu innych. Sama wiesz, że wielu osobom się wydaje, że to takie łatwe oddawanie psów bo ładnie wygląda na dogomanii i oni też tak chcą. W rzeczywistości problemy są poza forum. Z początku jak czynnie zajęłaś się adopcjami bardzo się cieszyłam. Nawet zaproponowałam Ci, że może byśmy otworzyli śląski oddział. Jednak patrząc na Waszą niekonsekwencję w działaniu - to mnie załamało i stąd wczorajszy post. Z jednej strony ogromnie się angażujecie - sama piszesz, że stawałaś na głowie by uprosić Amikat o ratunek Tary. Z drugiej jednak strony - przeszło Ci przez myśl, żeby może jednak oddać ją do adopcji na warunku sterylki. Dobrze, że zmieniłaś zdanie. Po co całe angażowanie, by później jednak wszystko zakończyć - tak lekko byle jak? Może patrzysz przez pryzmat dogomanii - ja zresztą też. Tylko widzimy dwie różne strony tego portalu. Ty, moim zdaniem widzisz - pomagamy psom, ulepszamy ich los, znajdujemy domy (lepsze domy) i ewentualnie dajemy psa z umową adopcyjną z warunkiem sterylki. Z uwagi na finanse, uzależnienie od innych działamy na 80%. Ja, widzę to inaczej - pomóc psu w sposób jak najlepszy - znaleźć mu dobry hotel, wyleczyć, wysterylizować, zaszczepić, zachipować - w między czasie oceniać psa pod kątem adopcyjności. Z reguły trwa to niestety a może stety minimum miesiąc. Nie wyobrażam sobie wysterylizować psiaka w pierwszy czy drugi dzień po jego pozyskaniu, nie wyobrażam sobie dać psa bez sterylizacji, bez chipa. Może jestem popsuta. :lol: Wierz mi, że żaden z moich postów nie ma na celu Cię oczerniać - mam nadzieję, że da Tobie a przede wszystkim innym do myślenia. Coraz więcej osób bierze się za czynną pomoc dla zwierząt - super. Tylko niech ludzie myślą co robią. Wydaje mi się, że takie fora, organizacje - powinny działać na jak najwyższym poziomie - i sami powinni standardy podnosić a nie utrzymywać na constans. Stanardy, że amstaffy nie muszą być tylko w posiadaniu dresów, stanardy, że psy ze schronisk, fundacji - mogą być jednak sprawdzone i polecane do adopcji - polecane z uwagi na sprawdzone zachowania. Z doświadczeń wynika bowiem, że właściciele kłamią oddając swoje psy. Co jest w miarę logiczne... Ładne psy, z normalnym zachowaniem myślę, że znalazły by domy po znajomych właścicieli - te problemowe już nie - i w głównej mierze to właśnie te psy zasilają schroniskowe mury. Niestety duża rzesza dogomaniaków działa "po dogomaniacku" - czyli róbmy wszystko szybko aby był ruch w adopcjach i używajmy dużo ikonek w stylu: :multi: Inni niech się cieszą, używają dużo emotikonek, niech piszą "jakie ładne zdjęcia, ja też bym tak chciał" itp. Działamy przy żywych zwierzętach. Wiadomo jest, że czasami jesteśmy skazani na porażkę, niepowodzenie - bo los płata figle, jednakże najgorsze jest, że gdy porażka wynika z naszej głupoty. Ostatnia część mojej wypowiedzi Tengusiu nie jest personalnie skierowana do Ciebie - Ty bowiem jesteś i tak jedną z tych normalniejszych. Mam nadzieję, że Twoje działania będą ukierunkowane na jeszcze lepszą pomoc. Doświadczenie w końcu uczy. A najlepiej uczy doświadczenie oparte na wiedzy - i myślę, że warto wiedzą się wymieniać. Nie zaśmiecam już wątku. Wiem, że i tak dużo osób nie zrozumie co mam na myśli, bo będą trwać w swoim "dogomatyźmie", czyli hopkaniu, pisaniu niepotrzebnych postów. Tengusiu, oby udało Ci się jak najlepiej pomagać psom. Obu nam rasa bullowata jest bliska. I mam nadzieję, że niedługo będziemy mieć jak najmniej psów do adopcji i nie będziemy czuć presji by pomagać "w miarę" szybko, bo przecież na pomoc czeka kolejka astów i pitów w schronisku. Pocieszam się, że Tara jest u Mosii - a ją kojarzę jako konkretną osobę. Moniko, wiem że masz duże doświadczenie - wierzę, że poprowadzisz adopcję Tary odpowiednio. Tak więc głowy do góry, bo psom trzeba pomagać. :thumbs: -
[śląskie] Tara - piekna pitbullka mieszka w Rybniku ;-))))))
doddy replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
[quote]poczekajmy wiec kilka dni az Mosii napisze nam cos wiecej o suni i lecimy z ogloszeniam[/quote]Zrobicie jak uważacie, ale ja bym na Waszym miejscu się wstrzymała z ogłoszeniami na tą chwilę. Zanim sunie wysterylizujecie minie przecież 5-7 tyg. Ok. 3 tyg suka ma cieczkę, później trzeba odczekać min. 2-3 tyg aż macica się obkurczy i powróci do "normy" i naczynia krwionośne powrócą do normy. Sterylizowanie zaraz po cieczce to duże ryzyko - w samym zabiegu + ewentualnych powikłań - tym bardziej z uwagi na wiek (np. nietrzymanie moczu). Nawet jak ktoś się "zakocha" to pytanie, czy będzie tyle czekać. Oby tak było. Brutalna rzeczywistość jest jednak taka, że ludzie czekać nie chcą. A później inni widząc przez długi okres to samo ogłoszenie myślą, że pies musi być bardzo problemowy jeśli z taką urodą tak długo domu szuka. A wydawanie tej suni bez sterylizacji, chipa nie było by mądrym wyjściem... zresztą jak każdego psa z adopcji. W końcu powinno się poprawiać los tych psów i o nie dbać, a nie skazywać na powroty, tułaczki, czy trafianie z deszczu pod rynnę. Może warto poczekać i znaleźć naprawdę dobry i dobrany dom. Bo szkoda by kolejny psiak wracał z adopcji... Zrobicie jak uważacie. Mi jednak włos się na głowie zjeżył jak przeczytałam post, że w ogóle myślicie o oddaniu jej bez sterylki... Już sprawa Budrysa powinna Wam dać do myślenia, że lepiej liczyć na siebie niż adoptujących. Jest mi przykro, że nie mogliśmy zabrać obu suczek... i obawiam się, że moja radość była lekko przedwczesna, że się cieszyłam że obie sunie będą bezpieczne. Jestem zła... Zła na to co dziś od Ciebie Tengusiu usłyszałam przez telefon (czego komentować nie będę bo nie ma to sensu), zła bo zastanawiam się, czy dobrze że do Was sunia trafiła. Pocieszam się faktem, że jest szansa że ta adopcja się jednak powiedzie i będzie fajny happy end, a także tym, że sunia ma szanse na normalne życie. Proszę, nie zmarnujcie tego. Ja także dołożę wszelkich starań by jej siostra znalazła fajny domek. Śpieszyć się nie będę... bo tu ważna jakość życia tych zwierząt. Mosii, Ciebie poznałam i bardzo Cię ceniłam za pracę z psami. Wierzę, że sunia dzięki Tobie wyjdzie na prostą. EOT -
Ludzie przetrzymujący je do dziś są bardzo fajni aczkolwiek znawcami rasy nie są, stąd może mylne ocenianie zachowań Tory i Tary. Sunie były łagodne cały czas aczkolwiek potrafiły się ze sobą szczepiać raz na jakiś czas nawet na 5-10min. Stąd była mowa o agresji - głównie do siebie. Ogólnie sunie zachowywały się bardzo dobrze jak przyjechaliśmy, wesołe, łagodne - typowo dla rasy. Biegały cały czas luzem po terenie w towarzystwie 3 kundelków przy otwartej bramie. Bawiły się głównie ze sobą, albo w "łapać kundelka". Bez problemu dawały się wziąć na ręce, wsadzić do auta. W samochodzie super jechały, bez sensacji. Umieją chodzić na smyczy, widać że były normalnie w miarę chowane.
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Niestety nie weźmiemy psa do kolejnego hotelu. W Łodzi hotel jest super, bo sama Aneta - właścicielka hotelu, z psami świetnie się zajmuje, dodatkowo pomaga jej Ruda. Ruda jeździ z psami do wetów na każde piargnięcie itd. W Warszawie mamy jedną sunię Nukę - jest własnością TOZu, ale my za nią ostatnio płacimy bo nikt inny nie chce. Od grudnia nikt u suni nie był... bo chyba Warszawa za duża... Dopóki któryś z psiaków z Łodzi nie pójdzie do adopcji, na DT, dotąd kolejnego psa nie bierzemy. Do adopcji z hotelu są gotowi Tytus, Werita i Zelda. Najlepiej jak pomożecie w ich promowaniu. Jak im się uda, będziemy mogli ratować kolejne bidy. Ten niestety czeka... -
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Nowa dziewczynka w fundacji, czyli pitbullka TORA. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-roczne-pitbullki-tora-tara-juz-bezpieczne-w-fundacjach-zbieramy-na-hotele-131572/[/url] -
Tora: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/d8af3976dd1ac57c.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/a980573ac82525bf.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/b94ec2756cc4d4b4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/92bc76a2fb9fbd11.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/1c4f62f0f662759f.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/19a4bf34810599b8.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/56e3bfdd418a79d0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/040d6a77d58b7bb0.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/3f09681f944af54d.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/d706eb48c38f5429.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/e8158dae00540c94.jpg[/IMG][/URL]
-
TARA - w rzeczywistości nie jest na tak długich łapach. :evil_lol: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/0214b47cdfc0e54a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/67ac9d90aefc8b9c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/7a984472cfbe3dd3.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/08cf52d271a2dade.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/5548a28b6d5cd056.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/d51c8df8476479b2.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/a084bc2acc0aef45.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/406/2e3d4c0112e5743d.jpg[/IMG][/URL]
-
Tara i Tora już w hotelach. Tora - czekoladowa jest pod naszą opieką, obecnie przebywa w hotelu w Łodzi, Tara - ruda pojechała do Mosii. Dziewczynki obie są bardzo fajne. Tara bardziej wesoła, otwarta, Tora - lekko wycofana - ale bez panicznego strachu czy agresji. Zachowują się jak typowe młode pitki.
-
Łódz- Hera objana przez wieśniaków kijami. zostaje w DT
doddy replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Nie wiem. Tylko skopiowałam. A o tym, że Iza zrezygnowała z jej adopcji dowiedziałam się przypadkiem, bo jutro adoptuje ze schroniska inną amstaffkę. -
Dokładniej napiszę Wam jutro, bo z Lolusiem u weta była Marta i ma wszystkie fachowe nazwy na karteczce. Najważniejsze, że nie ma jeszcze tragedii. :multi: Loluś ma bardzo zaniedbane oczy nieleczonym zapaleniem spojówek. Oczy go bardzo bolą, a wydzielająca się wydzielina zalepia mu oczy. Nieleczone zapalenie spojówek przerodziło się w... i tu powinna być ta fachowa nazwa. ;) W każdym razie doktor kazał się wstrzymać z operacją. Spróbujemy leczyć oczy kropelkami. Ponieważ Lolek nie daje się dotykać do oczu (nie ma w tym agresji tylko kręci się i wierci), lekarz zamiast docelowych kropelek zalecił kurację przygotowawczą. Otóż same kropelki są drogie i lekarz boi się, że zamiast do oczu to i tak dostaną się do uszu, na głowę, na opiekuna - ale nie do oczu, to zalecił by dawać na razie coś łagodzącego. Po 2 tygodniach będzie u niego kontrola i wtedy Lolek już przyzwyczajony do codziennych zabiegów dostanie właściwe leki. Czyli na razie 2 rodzaje kropelek + świetlik ma przepisane.
-
Łódz- Hera objana przez wieśniaków kijami. zostaje w DT
doddy replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Cytuję Agę z forum amstaffów: [quote name='"aga1234"']Byłam z Hercią wczoraj u weta . Hercia ma pchły hehe. Pomijając ten drobny szczegół to ma nie wykształcone w pełni przednie łapy na skutek braku wapna w okresie wzrostu ( 1 cieczka szczeniaki itp) Tylne łapy możliwe, że nigdy normalnie nie będzie biegać albo przetrącone albo złamana miednica nie wiadomo. Jest to uraz mechaniczny, który powinien ustąpić po kilku dniach w domu ( jeśli byłby na skutek okładania kijami przez wieśniaków). Obawiam się niestety, że jest to sprawa zaszła- suka jak to określił wet "drobi" nie bardzo może wskoczyć swobodnie na łóżko ( ale jakoś sobie radzi, nie jest to co asty robią zazwyczaj ale wejść wejdzie).Jutro USG tylnych łapek i zobaczymy. Generalnie słodycz z niej niesamowita. Uchole nadal leczone ale to jeszcze potrwa, obrzęk na główce ustąpił, boczki są zaokraglone na naszej domowej gotowanej kuchni. Infekcji górnych dróg oddechowych nie załapła.[/quote] -
Łódz- Hera objana przez wieśniaków kijami. zostaje w DT
doddy replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Niestety chętni do dania jej domu stałego zrezygnowali bo sunia ma problemy z łapami. -
Na razie cisza.
-
Zobaczymy na miejscu która gdzie. ;) Nie ukrywam, że chcemy wziąć łagodniejszą do psów bo możliwe że będziemy mieć później DT dla suni ale z drugim psem - nie do końca łagodniutkim.
-
Dziewczyny z Radomia i okolic -nowe zdjęcia str.9 potrzebna szybka pomoc
doddy replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Fundacja ma za dużo o 6 psów. Jak one pójdą to może w końcu będzie miejsce na kolejne... Niestety marne szanse, bo są to psy starsze albo z nowotworami... jesteśmy zapchani starszymi psiakami z małymi szansami na adopcje. -
Po 20 będzie wiadomo. :lol: Ogólny lekarz powiedział, że to entropium. Ale ogólnym lekarzom mało wierzymy co do oczu, bo oni zawsze entropium widzą. ;) Odebraliśmy wyniki krwi - na razie telefonicznie - nie ma się do czego przyczepić.