-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doddy
-
Na szczęście trypsyna 100%. :multi: Tak więc na razie pozbędziemy się lambi i mamy nadzieję, że rozwolnienie minie, a Loluś przytyje i będzie przypominać psa. :loveu:
-
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Boogi na razie nie jest do adopcji. Jest nadal leczony. Pytanie jakie się nam nasuwa po dłuższej obserwacji brzmi: czy Boogi będzie się nadawał do adopcji? Otóż z początku gdy Boogi do nas trafił ze schroniska był dość słaby. Pogryzienia, siniaki, niedowaga - znacznie go wyciszyły w reakcjach. Pies nie sprawiał większych problemów obsługowo. Boogi szybko wraz z leczeniem zaczął "rosnąć" też w siłę. Podczas przedostatniej naszej wizyty wyprowadzony na spacer zachowywał się jak "pitbull z duużym ADHD". Pisałam, że brał płytki chodnikowe i nosił w zębach. Było wtedy ciemno, a my w sumie nie zwróciliśmy większej uwagi na zachowania Boogiego. Ciągnął na smyczy, strasznie wymuszał szczekaniem rzucanie kamieni, ale nic więcej. Cieszyliśmy się, że szybko zdrowieje, że radosny, otwarty. Dziś wyprowadziliśmy go na spacer, by zrobić zdjęcia. Ani ja ani Piotrek nie byliśmy go w stanie utrzymać na smyczy. Podziwiam Anete - właścicielkę hotelu, że radzi sobie ze spacerami. Aby zdjęcia były lepsze, przywiązaliśmy go do płotu. Jednak od razu jego odruchem po przywiązaniu było wspięcie się na mur. Boogi bankowo przechodzi przez ogrodzenie, bo w sumie dziś świetnie mu szło... Przy próbie skupienia go na człowieku niestety szczeka i mocno wymusza. Ogólnie szczekał nieprzerwanie przez 15min. Przy próbie olewania kopie doły, wspina się na mur, krąży w kółko, w końcu wynajduje cokolwiek do gryzienia - dziś wykopał kamień, który widać na zdjęciu. Próbowaliśmy go troszkę sprawdzić - reakcje itd. Boogi zna komednę siad, siada na 1s, niedokładnie, ale ogólnie był jej uczony. Na reprymendę w postaci szarpięcia odwija pysk (nikogo dziś nie ugryzł, nie złapał - aczkolwiek pokazywał niezadowolenie i raczej przy większym nacisku z naszej strony niestety by nas uszczypnął). Niestety jego chęć popędu za płytkami chodnikowymi była tak duża, że niewiele nam się udało dalej sprawdzić. Nie dał sobie odebrać kamienia. Chodził z nim w kółko wokół człowieka na smyczy przez 5min. Dopiero przy poprawie uścisku na kamieniu udało nam się go odciągnąć i zaprowadzić do boksu. W boksie daliśmy mu odpocząć. Poszliśmy na rozmowę z Anetą. Jak się okazało, Aneta ma podobne spostrzeżenia do naszych tj. ciągoty do przechodzenia przez ogrodzenie, szał na punkcie głazów, płytek, kamieni (wszystko w rozmiarze maxi). Dodatkowo dowiedzieliśmy się, że codziennie ma zmieniany koc, bo każdy gryzie i niszczy. Aneta także zauważyła, że nie przepada za jej synem. Szczeka na niego w swoim boksie. Nie wiadomo co by było przy bezpośrednim kontakcie - Aneta nie będzie ryzykować. Ogólnie obawiamy się, czy Boogi nie wykaże agresji przy swojej hiperaktywności - dziś niewiele brakowało. Pytanie, czy Boogi kogoś nie ugryzie - nie z agresji - ale z nieuwagi... Ponieważ teraz już Boogi waży 30kg, pytanie też się nasuwa co będzie jak będzie ważył docelowo 40kg... Chcemy sprawdzić jakie są reakcje i zachowania Boogiego na zwykłym spacerze w mieście. Może to da nam szerszy obraz jego zachowań. Na razie adopcja Boogiego wstrzymana. Czy w ogóle dojdzie do skutku, ciężko dziś powiedzieć. Wnioskiem jaki mi się nasuwa jest fakt, że takie poturbowanie jakiego on był obrazem nie mogło być bez przyczyny... Czy człowiek go poturbował bo go ugryzł? Czy dlatego, że sobie z nim nie radził i się aż tak wkurzył? Czy chciał go ściągnąć podczas walki z psem? Na to pytanie nie poznamy odpowiedzi - jedno jest natomiast prawdopodobne po poznaniu Boogiego - ktoś sobie nie mógł fizycznie ani psychicznie w normalny sposób z nim poradzić i wybrał bicie w bruatlny sposób. -
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/429/ee07d61ebf5ccc96.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/429/f15b07f9dd50fb3b.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/429/332e50685997a027.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images6.fotosik.pl/429/2a507d6a57fb2743.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/429/8d08afbdb348bdd7.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/429/37dce3621f272191.jpg[/IMG][/URL] -
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Byliśmy w odwiedzinach u naszych "dzieciaków". Zrobiłam Boogiemu masę zdjęć, niestety normalne wyszły tylko dwa, więc wstawiam je na początek. Później niestety Boogi nie był skłonny do "współpracy". Dokładniej napiszę wszystko albo później, albo dopiero jutro bo padam. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/429/f77c02c84bfe2c9a.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/429/b2c9a329831bb765.jpg[/IMG][/URL] -
Dzięki MARCHEWA i licytującym. :multi:
-
Zrobimy, tylko musimy mieć lepsze zdjęcia. Choć pewnie niewiele się uzbiera, bo on nawet zdrowo wygląda.
-
Jesteśmy zmuszeni prosić o pomoc finansową. Musimy odrobaczyć wszystkie psy w hotelu i leczyć Lolusia.
-
W wynikach moczu wyszło przewlekłe zapalenie pęcherza. W wynikach na robale wyszły lambie. A na wyniki trzustki - czekamy. Czyli leczenia ciąg dalszy. :-(
-
Dziś odbieramy wyniki kału - oddaliśmy w kierunku poziomu trypsyny i na robale. Niestety Loluś coś nie tyje, stąd nasze podejrzenia na przykład o niewydolność trzustki.
-
HESIA i VIVA - szczeniaki PITBULLKI - OBIE W SUPER DOMACH
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Oj tak, chcemy zobaczyć rudasa. -
BOOGI -uratowany dzięki dogomaniakom - już w nowym domu
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Boogi wygląda superancko :loveu: Byłam w hotelu ostatnio u niego. Wygląda już super. Będę jutro w dzień to porobię fotki. -
amstaffka z poderżniętym gardłem!!! Tesla ma DOM!!!!
doddy replied to mosii's topic in Już w nowym domu
Nic nowego niestety. -
W hurtowni kupiłam 12 puszek Rokusa 1250g, zapłaciłam 59.32zł U Rudej ostatnio zostawiłam też 12 puszek. Czyli Wercia będzie mieć nawet zapas na nową drogę życia z fundacją "Pomagajmy razem". ;) [B]Co do kwestii formalnych. Od początku fundacja AST miała tylko i wyłącznie pomóc udostępniając konto i promując zbiórkę funduszy na prośbę Olgaj. Olgaj z uwagi na fakt, że fundacja "Pomagajmy razem" dopiero co powstała poprosiła nas o pomoc. Od początku uprzedziłam, że nie możemy wziąć kolejnego psa do nas, bo sami nie mamy funduszy by brać co raz to nowe psy. Fundacja AST zgodnie z umową zebrała tyle ile jej się udało i całą tę kwotę przeznaczyła na zapłatę części leczenia, hotelowanie i karmę dla suni. Fundacja AST zebrała 2356zł. Koszty jakie pokryła w fakturach to: 2057.10zl + koszty karmy, której nie wliczam. Zostało więc u nas na zapłatę miesiąca marca. Dnia 10.11.2008r. zaproponowałam fundacji "Pomagajmy razem" zabranie Werity do nas pod całkowitą opiekę. Działo się tak dlatego, że dostawaliśmy błagalne telefony o tym w jakich warunkach siedzi Werita w lecznicy - przywiązana na smyczy do ściany, bez kocyka nawet (jak można się zorientować po datach było to na świeżo po interwencji). FUNDACJA "POMAGAJMY RAZEM" NIE CHCIAŁA NAM ODDAĆ SUNI, DECYZJĄ ZARZĄDU I RADY (tak zdecydowali, taką odpowiedź dostałam telefonicznie od Olgaj). Tak więc powróciliśmy do starego układu. My wywiązaliśmy się z umowy. Zapłacimy koszty Werci do końca marca. Dalej, przejmuje ją fundacja "Pomagajmy razem". [/B]Wiedzieliście nie od dziś, że Weritę będziecie musieli opłacać po wykończeniu się środków na naszym koncie.
-
BLU vel STEFKA - AMSTAFFKA - ma nowy domek k. Olsztyna
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Tak. ;) Alma szuka domu. Dzięki za odnalezienie tematu. Założyłam jej też drugi. -
Byliśmy z Czaczuchą dziś na testach alergicznych. I wyszło, że sunia jest uczulona tylko na [B]wołowinę [/B]i[B] kurczaka[/B]. Ponadto na nic co sprawdzaliśmy - a sprawdzaliśmy duuużo. Tak więc teraz zmiana diety na jagnięcinkę (od razu zrobiliśmy testy na które nie jest uczulona i wyszły wszystkie oki). Przez tydzień będzie dostawać antybiotyk. Za tydzień, dwa można już sterylizować. :mrgreen:
-
Poprosiłam Rudą aby zakupiła dla Werity środki na kleszcze bo już są. Wericie brakuje też puszek. Makaron na razie wysłała osoba, która znalazła prośbę u nas na stronie. Jutro w hurtowni kupimy troszkę puszek. Myślę, że postaramy się zamknąć w kocie 80zł. Wtedy zostanie 450zł na zapłacenie marca hotelowania. Tak więc dziewczyny z fundacji Pomagajmy razem - musicie niestety od kwietnia przejąć opiekę kosztową.
-
Amstaffka ALMA ma super dom u Radka w Warszawie :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[img]http://images35.fotosik.pl/38/138953544ef56f7d.jpg[/img] [img]http://images33.fotosik.pl/419/479a380779c331ea.jpg[/img] -
Amstaffka ALMA ma super dom u Radka w Warszawie :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[img]http://www.specarmory.com/stefka/DSC_1996.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/stefka/DSC_2073.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/stefka/2.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/stefka/4.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/stefka/5.jpg[/img] -
Amstaffka ALMA ma super dom u Radka w Warszawie :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[img]http://www.specarmory.com/blue2/b1.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/blue2/b2.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/blue2/b3.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/blue2/b4.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/blue2/b5.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/blue2/b6.jpg[/img] [img]http://www.specarmory.com/blue2/b7.jpg[/img] -
Ponieważ wątek Stefci jest razem z wątkiem Sandy - zakładam nowy by się nie myliło. Stefcia to amstaffka adoptowana od nas rok temu. Trafiła do super domu, ciągle byłam w kontakcie z jej nowym panem. Opowiadał o niej w samych superlatywach itd. Ostatnio zadzwonił do mnie, że jego życie się znacznie komplikuje i czy znam dobry hotel, w którym Stefcia mogła by przebywać przez kilka miesięcy. Niestety nie było wiadomo, czy to 3 miesiące czy więcej. Pan Tomasz opowiedział co się podziało i... W tych okolicznościach lepiej aby Stefcia szukała na nowo domu, bo rzeczywiście nie wiadomo ile takowe problemy mogą potrwać. Pozostaliśmy w kontakcie... Jednak wczoraj umówiliśmy się, że Stefcia do nas wróci. Będziemy dla niej szukać domu, w nadziei, że znajdzie się jeszcze lepszy niż u pana Tomka. Jak nie, to Stefcia do niego wróci jak tylko sytuacja na to pozwoli. Stefcia to tak naprawdę Alma. Okazało się tak rok temu w dniu adopcji, kiedy chciałam ją zachpować, okazało się że już wcześniej ktoś to zrobił. Jotka była pod podanym adresem - ale właściciele obcokrajowcy - już tam nie mieszkali. Tylko sąsiedzi potwierdzili, że Alma tam kiedyś mieszkała. ALMA to amstaffka w wieku ok. 4 lat. Jest psem typowo mieszkaniowym. Nie niszczy nic w domu, grzecznie zostaje sama. Trzyma potrzeby do czasu spaceru. Nigdy nie okazała żadnej agresji do ludzi (ani do dorosłych, ani podrośniętych dzieci - z małymi nie była sprawdzana). Zna podstawowe komendy, kocha aportowanie. Bardzo dobrze jeździ autem. Wadą jest, że jest agresywna do innych zwierząt. Szukamy dla Almy super opiekuna. Bardzo, bardzo proszę - pomóżcie w ogłaszaniu lalki.
-
Dziś odwiedzę Lolka, bo muszę mu zrobić zastrzyk. ;) Jak nie zapomnę aparatu, to zrobię zdjęcia. Załóżcie suni wątek, chętnie zobaczę zdjęcia.
-
[Fundacja AST] Wątek zbiorczy - prosimy o pomoc finansową
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Zwracamy się do Państwa z kolejnym apelem o pomoc dla fundacji. Dzięki przekazanym przez Państwa darom będziemy mogli jeszcze lepiej i czynniej pomagać psom przebywającym pod naszą opieką. Staramy się na co dzień dawać jak najwięcej z siebie, aby nasze psy miały jak najlepszą opiekę bytową jak i zapewniony komfort na co dzień. Podjęliśmy się współpracy z bardzo dobrym hotelem dla zwierząt w Łodzi, który dysponuje ogrzewanymi pomieszczeniami wewnątrz budynku, indywidualnym podejściem do każdego z naszych podopiecznych. Każdy z naszych psów jest wyprowadzany na spacery, dzięki czemu możemy powiedzieć o każdym z nich jak się zachowuje, co może znacznie ułatwić Państwu decyzję o adopcji psa z naszej fundacji. Nasze psy nie przebywają w żadnym schronisku, nie mamy azylu z klatkami, boksami. Staramy się jak największy nacisk położyć na większą ilość tzw. domów tymczasowych, czyli indywidualnej opieki jaką sprawują nasi wolontariusze nad psem w swoim domu. Dzięki takiemu podejściu do pomagania psom, wiemy czy nasze psy niszczą w domu, czy piszczą zostawiane same pod nieobecność właściciela, czy trzymają potrzeby do czasu spaceru, czy np. dobrze znoszą kąpiel, lub wizyty u weterynarza. Abyśmy mogli działać i pomagać na takim poziomie, potrzebne nam są typowe rzeczy, jakie są przydatne w codziennym życiu psa. Wiemy, że większość z Państwa – osób, które zaglądają na naszą stronę – ma już swoje własne psy i nie może przyjąć kolejnego. Możecie jednak pomoc bezdomnemu psu w inny sposób, przekazując naszej fundacji środki finansowe na dalszą działalność, bądź przekazując dary rzeczowe, które będziemy mogli spożytkować dla naszych psów. [B]Poniżej wymieniamy Państwu przykładowe rzeczy, które w każdej ilości nam się przydadzą:[/B] [B]1. SUCHA KARMA[/B] – jak wiadomo, każdy pies musi jeść. Zajmujemy się psami dość dużymi, które mniej więcej zjadają 15kg karmy bytowej miesięcznie. Aby ceny w łódzkim hotelu były dla nas atrakcyjne, dostarczamy karmę dla psów we własnym zakresie. Każdy worek karmy przekazany od Państwa, to dla nas zaoszczędzone fundusze – co w dalszej kolejności doprowadza do większej ilości pozyskiwanych przez nas psów, bo mniej wydajemy z wpływów darczyńców. Nasze psy w głównej mierze są karmione karmą BRIT. Jest to karma, która naszym zdaniem jest w stanie zaspokoić podstawowe potrzeby pokarmowe psa, mająca dobrze zbilansowane wartości odżywcze a zarazem jej cena nie jest „odstraszająca”. Staramy się nie karmić psów słabszymi karmami – raczej lepszymi. Ponieważ dbamy o nasze psy, chcemy aby były także dobrze karmione. [B]2. MOKRA KARMA (PUSZKI)[/B] wiele z psów, przyzwyczajonych do domowego, gotowanego jedzenia nie chce w pierwszych dniach jeść samej suchej karmy. Chętniej psy jedzą puszki. Ponadto sunia, będąca w hotelu w Łodzi o imieniu Werita – jest na specjalnej diecie – w postaci puszek z makaronem dla psów. Sunia przebyła operację odbytu i nie może jeść suchej karmy. Duża część z podarowanych przez Państwa puszek – trafi właśnie dla niej. [B]3. MAKARON BEZ GOTOWANIA DLA PSÓW [/B]– jak napisaliśmy powyżej Werita jest karmiona puszkami z makaronem. By ułatwić w dużym stopniu opiekę właścicieli hotelu przekazujemy dla Werity gotowy makaron dla psów, którego nie trzeba gotować. Makaron ten, tylko zalewa się wodą i jest on gotowy do podania psu. [B]4. MISKI[/B] – chętnie przyjmiemy metalowe duże miski, w których będziemy podawać pokarm. [B]5. SMYCZE, OBROŻE[/B] – każdy z naszych psów ma codzienne spacery, każdy więc musi mieć zapewniony sprzęt. Prosimy Państwa o przekazywanie smyczy i obroży, w dużych rozmiarach (ok. 50cm obwodu szyi). Zarówno smycze jak i obroże muszą być mocne, aby wytrzymać siłę psa typu bull. [B]6. ZABAWKI[/B] – jak wiadomo, psy typu bull kochają ruch i zabawę. Zabawę wszelkiego rodzaju, czy to gonienie za piłką, czy przeciąganie liną. Mogą Państwo przekazywać dla psów zabawki wszelkiego typu. [B]7. ŚRODKI ZAPOBIEGAJĄCE PCHŁOM I KLESZCZOM[/B] – w głównej mierze obawiamy się inwazji kleszczy. Niestety te małe stworzonka są atakują obecnie przez cały rok. Mogą spowodować śmierć psa. Wolimy zapobiegać niż leczyć. [B]8. POŁANIA[/B] – może ktoś z Państwa ma w domu stare, nieużywane posłanie po swoim pupilu i zechce je przekazać. Aby psy miały namiastkę domu w hotelu, chcielibyśmy aby miały własne posłania. Może też ktoś z Państwa ma chęć przekazania konkretnemu psu posłania, chętnie wtedy je przyjmiemy. Prosimy tylko o to, aby posłania były czyste. [B]9. KOCE[/B] – są one nam potrzebne jako posłania dla psów, do samochodów w celu ochrony tapicerki. Psy zabierane przez nas ze schronisk nie pachną, nazywając po imieniu – śmierdzą. Psy przewozimy własnymi samochodami. Koce są wyrzucane po każdej psiej wycieczce. [B]10. KLATKI KENNELOWE[/B] – z klatek korzystamy na co dzień. Fundacja ma zakupionych 7 klatek, które są w ciągłym użyciu. Jak się okazuje, ta liczba jest wciąż za mała. Z klatek korzystamy np. przy transporcie psów (w celu zapewnienia bezpieczeństwa własnego, ale przede wszystkim psiego), przy nauce samotnego zostawania psów mających tendencję do niszczenia. Fundacja korzysta w głównej mierze z klatek w rozmiarach DOG IV i V. [B]Każdy w domu ma pewnie także rzeczy, gadżety z których nie korzysta, ale których żal mu wyrzucić do śmietnika. Takie gadżety warto nam przekazać, abyśmy mogli je zlicytować na portalu allegro, lub np. na formowych bazarkach. Fundusze pozyskane przekazane zostaną oczywiście na ratowanie kolejnych psów. Rzeczy te mogą być najróżniejsze – książki, gadżety z psami, czy cokolwiek co przyjdzie Państwu do głowy. [/B] Wszystkie dary prosimy przekazywać na adres naszej fundacji: [B]AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych Ul. Żwirki i Wigury 1b/37 02-143 Warszawa[/B] [B]Tel kontaktowy:[/B] 0 501 797 018 [B]Mail:[/B] [email][email protected][/email] Prosimy aby podawali Państwo firmom kurierskim telefon do fundacji. Wielu kurierów ma bowiem problemy z trafieniem do nas. My też nie zawsze jesteśmy na miejscu, aby móc dary odebrać. Kontakt telefoniczny ułatwi nam odbiór darów. -
Bulterierka Faira wykupiona z garażu - MA DOM :)
doddy replied to invictus hilaritas's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że Fari tak się rozkręca. Słodkie zdjęcia z poranka. Taki prawdziwy bulliś. Fari strasznie przypomina mi Kluskę. :loveu: