-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doddy
-
Jesteśmy po USG. Ropomacicza nie ma :) A to opis: Wątroba niepowiększona, miąższ o miernym zapaleniu przewlekłym z nieznaczną komponentą zwyrodnieniową. Pęcherzyk, układ żółciowy, układ naczyniowy wątroby bez zmian. Śledziona miernie powiększona, miąższ o miernej przebudowie przerostowej do ewentualnego różnicowania z chorobą układową, brak jednak cech patognomicznych dla chłoniaka, brak ostrego odczynu wokół. Nerki rozmiarów prawidłowych, miąższ o śladowym zapaleniu przewlekłym, brak złogów i cech zastojowych. Nadnercza bez zmian. Moczowody, pęcherz moczowy, cewka moczowa bez zmian w budowie, brak złogów. Macica nieznacznie rozpulchniona, ok. 7-8mm, brak płynnej zawartości i cech przerostu torbielowego, jajniki niepowiększone, bez uchwytnych zmian torbiolowatych. Trzustka, widoczne odcinki jelit, węzły chłonne bez uchwytnych zmian. Żołądek o nieznacznie wzmożonym pofałdowaniu i nieco pogrubiałej ścianie, brak uchwytnej deformacji miejscowej. Brak płyny wolnego w jamie otrzewnej.
-
Nasza iskierka Tesia odeszła za TM... na szczęście kochana
doddy replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sprawa suni jednak się nie zakończyła. Dzwonili do nas z łódzkiego TOZu, z radomszańskiego TOZu itd. Właścicielka usilnie chce uśpić sunię ale każdy z wetów zawiadamia TOZ o chęci popełnienia przestępstwa i odmawia kobiecie eutanazji. Radomszczańskie schronisko nie przyjmie suni bo nie ma pojedynczego boksu. Łódzki TOZ był na interwencji u właścicielki, jednak właścicielka niezbyt sobie wzięła ich wizytę do serca. Jeśli sunia jutro jeszcze będzie w domu właścicielki (właścicielka nie odbiera już od TOZu telefonów), sunia zostanie zabrana. Zabierzemy ją do hotelu do Magdy do Radomia. Jeśli ktoś może pomóc w opłacaniu hotelu, robieniu bazarków, transporcie, w kosztach transportu - będziemy super wdzięczni. Szkoda suni, bo ona niczemu winna w tym wszystkim... sunia podobno całowała kobitki z TOZu przez siatkę. Szukamy transportu Radomsko - Radom. -
Jesteśmy po USG. Logan nie ma powiększonej wątroby, ale miąższ ma cechy zapalenia przewlekłego. Pęcherzy, układ żółciowy, układ naczyniowy wątroby bez zmian. Śledziona nie jest powiększona, miąższ także bez zmian. Nerki rozmiarów prawidłowych. Nadnercza bez zmian. Moczowody, cewka moczowa bez zmian w budowie. Zapalenie przewlekłe pęcherza moczowego, osad mineralny do 1-2mm zalegający pole powierzchni dna ok. 2cm średnicy. Gruczoł krokowy powiększony o nieznacznej przebudowie przerostowej. Torbielki do 2-5mm, bez zmian ogniskowych. Nieznacznie powiększone węzły chłonne krezkowe do 1 - 1,2cm średnicy. Jutro będziemy wyniki konsultować z lekarzem prowadzącym. Na razie nic poza maścią na odleżyny Logan nie dostaje.
-
Kilka zdjęć z porannego spacerku, bo byliśmy u Fety na dyżurze porannym. Zdjęcia marniutkie, bo się śpieszyliśmy. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/490/c5998dae039829a8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/490/dc0e29668b0cacd0.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/49/c68bc3c720dc5235.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/49/a0f99725476b13b2.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/49/154444d30f9668dc.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/490/bb456b07bc815292.jpg[/IMG][/URL]
-
W schronisku w Wołominie do którego z reguły jest ciężki dostęp odnośnie informacji i zdjęć, przebywa sunia w typie amstaffa. Ma napuchnięte sutki co wskazywało by albo na ciążę albo na ciążę urojoną. Sunia raczej pilnie wymaga zabrania ze schroniska. Psy ze schroniska w Wołominie niestety trafiają do kolejnej mordowni Ewy Biedrzyckiej o której było bardzo głośno na dogo, bądź znikają w niewyjaśnionych okolicznościach... pogłoski mówią, że zasilają chińskie restauracje, ale nikomu nie udało się na razie tego udowodnić. [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/145/92aeb40ce0a44aed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/150/bd528af218177835.jpg[/IMG][/URL]
-
TOGO z Ligoty - już nie szuka domu - ZOSTAJE NA STAŁE W DT!!!!!!
doddy replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
No to trzymamy kciuki ciotka. ;) -
Rozliczenie Logana z dzisiaj: Darczyńcy: IwonaHelenaGaja 10zł Ewa B. 50zł Freya73 100zł Agnieszka L. 10zł Da_Lioness 10zł Margo2020 5zł Razem: 185zł 195zł + 185zł = 380zł Wydatki: badanie krwi i moczu 60zł ZOSTAŁO 320zł Ogromnie dziękujemy wszystkim tym, którzy pomagają i trzymają kciuki za Loganka. :loveu:
-
Kolejni darczyńcy Fety: Agnieszka Ch. 15zł IwonaHelenaGaja 10zł Agnieszka L. 10zł Da_Lioness 10zł mtmt 10zł Katarzyna B. 150zł atosia 100zł Katarzyna R.-L. 50zł RAZEM WPŁAT: 355zł RAZEM DO DZIŚ WPŁYNĘŁO 975zł + 355zł = [B]1330zł[/B] Wydatki: transport - 300zł (wyszło troszkę ponad ale to nasz prywatny wkład) badania krwi i moczu 60zł okulista 30zł RAZEM WYPŁAT: 390zł [B]ZOSTAŁO: 940zł. [/B] :multi::multi::multi::multi: Dziękujemy wszystkim tym, którzy czynnie uczestniczą w ratowaniu Fety. Jesteście kochani!
-
Mam zdjęcia tej z Wołomina. W Wołominie może ją spotkać tylko nieszczęście... albo Biedrzycka albo chińszczyzna... Sunia z Wołomina. Dziewczyny mi napisały, że wygląda jakby była w ciąży: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/145/92aeb40ce0a44aed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images44.fotosik.pl/150/bd528af218177835.jpg[/IMG][/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f1161/wolomin-amstaffka-w-ciazy-ktorej-grozi-niebezpieczenstwo-140579/#post12500252[/URL] Wątek wołomińskiej.
-
[quote name='GoskaGoska']jejku jak dobrze, ze ma takie dokladne badania - oby wszytsko bylo jak najlepiej. A wątroba ok? a jesli to ropomacica - to sunia nadaje się do zabiegu?[/quote] Wątroba ok. Bo nie było Rubartha. ;) Jak ropomacicze to czy się nadaje, czy nie to tniemy. Bo jak nie wytniemy to ropa spowoduje zakażenie organizmu i nam się lalka wykończy. Feta jest w dobrej formie. Zarówno fizycznej jak i psychicznej. I w ogóle jest tak fajna, że ogromnie zawładnęła naszymi sercami.
-
Jesteśmy po kolejnych wizytach lekarskich. Najpierw okulistycznie. Feta ma degenerację siatkówki i degenerację zrębu rogówki w obu oczach. Degeneracja siatkówki jest w ok. 50%. Mamy podawać 2 razy dziennie 3 rodzaje kropel. Co do przyczyn częściowej ślepoty. Otóż z pewnością nie jest ona spowodowana chorobą Rubartha. Jej stan wiąże się natomiast z równoległą chorobą jaką sunia ma w organizmie. Jednakże jaka jest to konkretnie choroba, jeszcze nie wiemy w 100%. Na razie się domyślamy jedynie. Leczenie oczu musi się odbywać równolegle z leczeniem samej Fety. Rokowania są takie, że niebieski kolor zniknie z jej oczu jak obrzęk gałek ocznych ustąpi. Pozostanie tylko niebieska kropka. Jak będzie zanikać obrzęk zarazem Feta będzie coraz lepiej widzieć. Obecnie widzi w 50%. Mamy umówioną kolejną wizytę do dr Garncarza na 6.07. na 20:45 (piszę sobie, bym nie zapomniała). Od okulisty pojechaliśmy do internisty aby skonsultować wyniki krwi i moczu. W krwi Feta ma tylko zawyżone białko. Reszta w sumie w normie. Gorzej jest natomiast z moczem. Odczyn słabo zasadowy, wysokie białko, obecne barwniki krwi, leukocyty nie do oznaczenia, bo zalegają całą próbkę, nieliczne kryształki. Co to może oznaczać? Albo bardzo, bardzo silne zapalenie pęcherza albo ropomacicze. Jutro w badaniu USG potwierdzimy bądź wykluczymy ropomacicze. Ponieważ wskaźniki narządów wewnętrznych są w normie możemy się domyślać, że ślepota jest spowodowana np. nadczynnością, bądź niedoczynnością tarczycy. Jutro jeszcze w obrazie USG zobaczymy co siedzi w środku u Fety. Jeśli nic to kierujemy się w stronę tarczycy. Patrząc na Fetę raczej w kierunku niedoczynności, bo jest gruba i spokojna. Feta dziś cały dzień była super grzeczna, przymilna. :loveu:
-
Byliśmy znowu u lekarza na konsultacji wyników krwi i moczu. Mocz w normie. Gorzej z krwią. We krwi: - anemia - zawyżony wskaźnik wątrobowy AspAT - zaniżona kreatynina - zaniżona glukoza - płytki krwi 1157 G/l (przy normie do 580) Krew wskazuje na problemy ze śledzioną. Albo guz, albo krwiak. Na razie nic nie wyrokujemy, czekamy na jutrzejsze USG bo ono cokolwiek potwierdzi lub wykluczy. Zważyliśmy Logana i waga wskazała 35kg. Logan bardzo grzeczny. Teraz najedzony śpi.
-
Freya, dla psa chcemy jak najlepiej, każdy z nas inaczej się wyraża i stąd pewnie wszystkie nieporozumienia w temacie. Zapewne nie orientujesz się jak działa fundacja, stąd Twoje pytania, dla niektórych nie zrozumiałe, bo oni akurat wiedzą jak działamy bądź inaczej rozumują język polski pisany przez daną osobę. Na razie cały czas czekamy na termin i godzinę wizyty u dr Janickiego. Najprawdopodobniej odbędzie się ona w piątek. Ale najprawdopodobniej. Ponieważ z reguły nie piszemy czegoś czego nie jesteśmy pewni stąd na razie cisza odnośnie dokładnych terminów i pewnie odpowiedzi. Jeśli nie uda się psa zdiagnozować u doktora Janickiego to wtedy z pewnością zostanie skonsultowany ze zwykłym internistą. Jednakże w tak skomplikowanym przypadku staramy się aby jednak tego psa zobaczył ortopeda. Nauczeni doświadczeniem, że co lekarz to inna diagnoza, chcemy opinii specjalisty bo ona będzie dla nas wykładnią. Fundacyjne psy są leczone u najlepszych specjalistów w Polsce. An1a, Pit-R6 - oni czynnie cały czas pomagają fundacji i dla nich taki styl działania i diagnozowania jak tu przedstawiony jest normalny i logiczny.
-
Na niebieskim nowy właściciel napisał: [quote]witam [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] ajra dziś zaczęła pokazywać swoje "ja" w stosunku do mnie, dość ostrożnie sprawdza "a może sie uda" zdominować, mojego brata zdominowała. musze szybko coś temu zaradzić ponieważ może być źle. jeśli macie jakieś rady, bardzo o nie prosze [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_wink.gif[/IMG] jeśli chodzi o mnie to słucha sie w 90% jeśli chodzi o innych, w 30% . obawiamy sie że Ajra może nie chcieć dopuścić do mnie Kayki .... już dziś nie pozwala obcym (sobie) ludziom podejść do mnie czy do "nas"... uwielbia wobe, dziś jak usłyszała fale nad bajorkiem to dosłownie "ocipiała". ogólnie moje zdanie na jej temat jest takie że jeśli przetrwam tydzień i uda mi sie nauczyć jej odpowiedniego respektu do mojej rodziny ( patrz - nie zdominuje kogoś na stałe) będzie niesamowitym kompanem [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG] jako że jutro dopiero będzie miała dość poważny kontakt z członkami mojej rodziny, to jutro wieczorem napisze jak miewają sie ich relacje [IMG]http://www.amstaff-pitbull.eu/images/smilies/icon_e_smile.gif[/IMG][/quote]
-
Wszystkiego dobrego i oby jak najwięcej rocznic przed Wami.