-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doddy
-
Byliśmy wczoraj na powtórnym badaniu i RTG. Niestety RTG niewiele różni się poprzedniego, tzn. jelita nadal zapchane pomimo lewatyw. Lekarze rozkładają ręce, niestety jelit Loganowi nie wymienimy. Lekarze wytłumaczyli nam także dlaczego mamy wrażenie, że Logan z każdym dniem jest coraz słabszy. Logan ma anemię, ponadto kał zbierający się w jelitach przy nie wypróżnianiu wysusza się i odwadnia. Dziś Logan nawet jeszcze nie podniósł głowy, nie wstał z posłania, nie chce na spacer. Z bólem serca ale podjęłam decyzję, aby niestety się z nim pożegnać. Decyzja jest straszna, jednakże lekarze nie widzą rozwiązań aby mu pomóc...
-
Ona to się w domu śmieje śmiesznie jak się do niej przychodzi. Podskakuje z 4 łap. Spacer to dla niej duży stres jednak z uwagi na oczy. Choć z każdym dniem coraz lepiej jej idzie bo i oczy lepiej wyglądają. Feta to jest anioł! Nic a nic nie niszczy. Nie piszczy. Nie załatwia się w domu. Krople daje sobie zapuszczać bez żadnych problemów.
-
Ehhh... beznadziejnie się czuje. :-( Aż ciężko pisać, więc raczej omijam jego temat. Wczoraj w nocy dusił się i krztusił nam przy jedzeniu. Dziś jest tak duszno, że krótki spacer okazał się tragedią. Dusił się okrutnie a później nie był w stanie wejść po schodach ani napić się wody. Teraz leży na zimnej podłodze na boku. Kupy nadal nic. Z uwagi na upał do weta pojedziemy w nocy.
-
Niestety z tego co obserwujemy na razie układ wydalniczy Logana nie pracuje zbyt dobrze. Nadal nie ma kupy a i sikanie nie jest fajne, bo... po prostu z niego leci(bez ciśnienia, w niewielkich ilościach). Z bólem serca ale coraz bardziej zastanawiamy się czy skrócenie jego cierpień nie będzie lepsze. :-( Jutro kolejna wizyta u weterynarza.
-
Nasza iskierka Tesia odeszła za TM... na szczęście kochana
doddy replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dzięki Iwonka za baner. :Rose: -
Pozdrowienia od Torta: [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/52/e59460052f6133c9.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/493/5305fcdc6d21a0f8.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/52/398ef8f8769dde0e.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/493/18fa54e0baef1768.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/52/cc75f16be24881ad.jpg[/IMG][/URL]
-
PITBULL NORD okazał się Tysonem i wrócił do swoich właścicieli
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Jenny19 - ogromne dzięki :loveu: -
Logan dziś znowu słabiutko. Wypadł nam z auta zupełnie bezwładnie i nie mógł się podnieść. Po chwili dopiero złapał pion i podreptał na spacerek. Niestety niepokoi mnie to nie załatwianie się... od wczorajszej marnej kupki po lewatywie nic... dziś byliśmy specjalnie od 8 na pierwszym spacerze. W ciągu dnia na 5... i nic... Eh... jutro znowu lewatywa... biedny pies.
-
Nasza iskierka Tesia odeszła za TM... na szczęście kochana
doddy replied to doddy's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ano mamy kolejną podopieczną u Magdy. Tequila jest BOSKA! Czego niestety nie można powiedzieć o jej właścicielce... która nie dała jej książeczki i nawet nie chciała pomóc we włożeniu jej do auta bo jej się tipsy popsują. Co do samej suni, to wierzyć mi się nie chce że ma 6 lat... ta sunia ma max 3 lata! Zębiska piękne jak młódki. Lgnie do ludzi ciągle merdając ogonem, na bank nie ma w sobie agresji. Ciągałam ją za skórę, trzymałam u weta bez kagańca do chipa i szczepień a ona ciągle merdoliła ogonem. W aucie grzeczniutka. U Magdy weszła od razu na kanapę i poszła spać, nie płakała zostawiona, nie szczekała choć z pewnością słyszała jak bawiliśmy się z innymi psiakami za drzwiami. Jest super! I śmiesznie gada. :lol: -
No to czekamy na zdjęcia z nowego domu. :loveu: I koniecznie z króliczkiem. :loveu:
-
Niestety bez znanej przeszłości nie dowiemy się co stało się przyczyną zerwanych więzadeł. Lekarz nie jest w stanie tego powiedzieć. Czy będzie zginał łapy? Normalnie to nigdy. Z biegiem czasu może troszkę lepiej będzie sobie z nimi radzić, bo się do tego przyzwyczai. Ważne jest też aby go nie kastrować, by nie zbijać testosteronu. On w dużej mierze pozwala mu być w "dobrej" kondycji. Logan ma lepsze i gorsze dni. Wczoraj na przykład miał super dzień.
-
Dużo krajów nam odpada z uwagi na zakazy bullowatych... A ponadto boję się jednego, że ktoś jak z nią pożyje jakiś czas to ją będzie chciał zwrócić. A w takim kraju to gdzie wróci? Do schroniska? Cz ktoś ją nam odwiezie? Nuka to pies, któremu trzeba poświęcać cały czas uwagę bo ona wpadnie we wszystko niestety... aby to nie było niebezpieczne, po prostu trzeba ją pilnować. Nuka jest w kojcu obitym wykładziną. Nie ma nic poza miską z wodą i to też dozowaną aby nie wylewała i w tym nie spała. Jedzenie musi dostawać bezpośrednio na wykładzinę, bo tak to nie radzi sobie z jedzeniem.
-
Wróciliśmy od ortopedy... i nie tylko. :evil_lol: Objawy jakie zaobserwował dr to: [LIST] [*]zmiany zwyrodnieniowe obu kolan [*]stare zerwania więzadeł kolanowych [*]zgrubienie w obrębie mięśni lewego pośladka, [*]lekka tkliwość kręgosłupa [*]częściowy zanik mięśni skroniowych i żuciowych [*]atonia jelit grubych [/LIST] I po kolei: [LIST] [*]zmiany zwyrodnieniowe są powiązane ze starymi zerwaiami więzadeł kolanowych. Logan nie może zginać łap, stąd problemy z załatwianiem się, napinianiem, wybiciem z tylnych łap. Nic się na to już nie zrobi, bo zbyt jest to posunięte. Na razie mamy dawać leki wspomagające typu Arthroflex, Caniviton, Caniviton Forte. Jeśli będzie gorzej można robić serie zastrzyków z Cartrofenu. [*]Co do zgrubienia na lewym pośladu, ciężko doktorowi powiedzieć, czy to guz czy nie. Dr tylko wyczuwa coś na mięśniu. [*]Tkliwość kręgosłupa to spondyloza TH 11-12-13 [*]zanik mięśni na głowie jest stanem po przebytym zapaleniu mięśni skroniowych i żuciowych. Niestety zapalenie może powrócić w każdym momencie; takie zapalenie objawia się trudnością picia, jedzenia, ziewania. Logan na razie ma pozostałość w postaci trudności z piciem. Musimy zdiagnozować fazę zapalenia mięśni (poprzez morfologie i biochemię z kinazą kreatynową) [*]Logan ma koprostazę, czyli poważnie zapchane jelita. Niestety będzie musiał mieć robione lewatywy podawane przez zgłębnik. [/LIST] Od ortopedy pojechaliśmy do internisty. Podaliśmy pierwszą lewatywę. Na razie bez sensacji, tj zrobił kupkę i to wszystko. Mało go niestety "pogoniło". Dr martwi się czy jelita ruszą i powróci normalna perystaltyka jelit. Jeśli nie to albo kał będzie mu się cofać do środka organizmu przy okazji odwadniając się, albo Logan będzie skazany na lewatywy...