Jump to content
Dogomania

Ania-weterynarz

Members
  • Posts

    60
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Ania-weterynarz

  1. To chyba jeszcze niedawno (moze z m-c temu) ktos dawal linka do allegro, na ktorym ktos sprzedawal pita za 5000 zl(cena wywolawcza). Na zdjeciach od razu bylo widac, doczego pies jest uzywany :evil: . A jakies 2 tyg. pozniej, ten sam koles tez za ta sama cene sprzedawal innego psa. Na zdjeciu bylo oczywiscie to samo ohydne podworze z budami zrobionymi z jakich blach, a psy trzymane na grubych lancuchach i bykiem patrzace na robiacego im zdjecia .
  2. Którego wieku ?? Co Łukasz? Przeraziles sie, czy nie wierzysz w te daty ?? :lol: Podobno, jak moj znajomy ogladal jakis film sprzed wojny, to zobaczyl tam stafika. Poznal,ze to staf, ale podobno zupelnie inny. Mniejsze proporcje.
  3. Wlasnie zwazylam Leokadie i ma rowne 7kg :lol: . Dobrze jej na gotowanym zarelku 8) , choc czasem skubnie Royala. U nas nie ma BentoKronen,ktorym byla karmiona u Doroty. W pracy nie mam wyboru i musze dawac jej suche zarcie. Jak Ty pewnie bralas mala, to musialas widziec Leokadie, bo jak my bylismy, zostaly juz tylko 3 maluchy (z nasza), czyli jedna ktora wlasnie miala zostac z Dorota, jedna Perl (perelka)-dzien wczesniej zwrocona, bo podobna facet nie mogl jej zatrzymac, bo wyjezdzal. I wlasciwie mialam do wyboru miedzy nasza Plejada a Perl. Perl byla jeszcze spokojniejsza od Lei i juz sie lamalam,zeby ja wziac, ale maz juz sie nastawil na leokadie i tak jest znami :). Reszte psow rowniez mialam zaszczyt poznac, no i oczywiscie samego dziadka :lol: (co to za facet!!!!!!). Wszystkie byly bardzo kochane i przyjaznie nastawione. I widac,ze dzieciaki tez to po nich maja :).
  4. Czesc Marta ! Faktycznie masz siostre mojej Leaski :lol: . Jak masz jej jakies zdjecia to przeslij mi na maila: [email protected]. Zrewanzuje sie tym samym :). Poza tym moja tych brazowych pregow prawie nie ma , troche w slabiznach widac lekkie przejasnienia i to wszystko. Z jej charakterku jestem bardzo zadowolona, bo chcialam psa uleglego i nie zaczepiajacego nerwowo dzieci. Spelnilo sie- Leasia do tej pory nie zlapala zebami mojego 3-letniego synka, choc miala po temu wiele okazki :(. W zlobku za to szaleje, jak wpadnie do dzieci, a one tez kwicza z radosci jak ja zobacza. Wszyscy ja bardzo kochamy, bo stafika nie da sie nie kochac :angel: Co do bulikow-tez strasznie kocham i byc moze , jak przeprowadze sie na wies i moj synek podrosnie to tez jaki bulik do nas dolaczy. Inny charakter nie znaczy,ze mniej kofany.
  5. Palatina. Kiedys czytalam w ksiazce o psach bojowych (ale problem dotyczy kazdego psa), ze pies wdajacy sie w walke z innym psem,moze ugryzc swojego wlasciciela, w tym znaczeniu,zeby nie zblizal sie teraz, bo to on bedzie walczyl z tym psem i bedzie bronil swoje stado (Ciebie). Podobno tak dzieje sie w stadzie psow. Jesli przewodnik stada zaczyna walke, to moze ugryzc (nie mocno!) osobnika ze swojego stada, jesli ten zblizy sie zbyt blisko lub gdy sam chce sie wlaczyc do walki. Dlatego rozdzielanie walczacych psow jest bardzo niebezpieczne, ale czasami konieczne.
  6. Bulinke mialam ostatni przez poltora miesiaca (nietety tylko na przechowanie :( ) i musze powiedziec, ze ten maly potwor nic specjalnie nie poniszczyl :D . Ale to pewnie zaleta tego,ze mala wszedzie ze soba zabieralam i nie zostawala sama w domu. Ale podejrzewam,ze natura niszczyciela drzemie w niej, bo jak raz zostala sama, to zjadla nam nowe tapety do mieszkania. Poza tym pozwalalam jej na niszczenie niektorych rzeczy ,ktore moim zdaniem byly do wyrzucienia (innego zdania byl moj maz :P ). Bulina od razu rozwiazywala ten problem. Plusem zabezpieczenia mieszkania, bylo na pewno to,ze wczesniej mialam szynszyle, a przed nimi wszystko trzebabylo chowac i zabezpieczac. Tak wiec dom zabezpieczony antyszynszylowo zdawal egzamin przy malej bulince. Jesli zas chodzi o gacie :lol: , to mialam niezly ambaras, gdy przyjechala do mnie starsza ciocia. No i nocowala u nas... Rano znalazlam jej reformy kolo swojej poduszki, dokladnie wygryzione w kroku. :oops: Kurcze, strasznie ciezko wytlumaczyc starszej kobiecie, ze pies zjadle jej dlugasne galoty. No, ale jakos poszlo. Wprawdzie nie odkupie jej takich, bo... nie sprzedaja juz takich w sklepach, ale za to upieklam jej ciasto. Koniec koncow, bulinka trafila niedawno rece w swojego wlasciciela, a ja zostalam na lodzie. Ale nie na dlugo. W ta niedziele jade dla siebie po mala stafinke. Ciekawe, co ta wymysli :lol: ??
  7. Szczepienia i odrobaczania zawsze lacza sie z odpornoscia. Jest to szczegolnie wazne u szczeniat. Moj program odrobaczen szczeniecia siega do 6m-cy. Pierwsze odrobaczanie jest od razu ,jak wlasciciel zakupi szczenie. Potem i tak nalezy odczekac 10dni, zanim zaszczepi sie go,bo w tym czasie wychodzi,czy piesek nie jest na cos chory i mija stres zwiazany z nowym domem (stres=spadek odpornosci). Ale po 10 dniach powinno byc powt. rowniez odrobaczanie. Wiec robie tak,ze szczepie malucha i proponuje podac tabl. za 3-4 dni. Wychodze z tego zalozenia,ze po pierwszym odrobaczaniu wiekszosc glist juz dzdechla, odpornosc sie podniosla, wiec mozna zaszczepic. Bo to drugie odrobaczanie ma byc tylko dodatkiem, aby wybic te niedobitki i ewentualnie, to co sie wyklulo z jaj w miedzyczasie. Nast. szczepienie wypada za 3-4 tyg., a odrobaczenia co m-c do ukonczenia 6 m-cy. Jesli jednak chodzi o psy dorosle, to czesto jest tak,ze ludzie przychodza na odrobaczenie+szczepienie. Jesli istnieje podejrzenie,ze pies moze byc zarobaczony, wowczas proponuje,aby podali tabl. i przyszli za tydzien na szczepienie. Jesli jednak widze,ze pies jest regularnie odrobaczany, nie ma problemow ukl.pokarmowym, ma ladna siersc, to szczepie go, a po ok. 10 dniach kaze podac tabl. odrobaczajace. Chodzi w tym wszystkim o to,ze wiekszosc ludzi jest mocno zaganiana, zapracowana i czesto nie maja czasu przychodzic najpierw po tabl., a pozniej jeszcze na szczepienie. Czesto bywa tak,ze wezma te tabletki, ale zapomna lub nie maja czasu,aby przyjsc i w wyznaczonym terminie zaszczepic psa. Potem przychodza dawno po terminie i okazuje sie,ze trzeba wszytsko od poczatku zaczynac. Podsumowujac, kazda sutuacja moze byc bardzo indywidualna dla kazdego zwierzaka i jego wlasciciela. Do lek.wet. nalezy ustalenie tak dat szczepien i odrobaczan, aby skorzystal na tym pies i jego wlasciciel.
  8. Chodzi tylko o to,ze po pierwszej cieczce jest mniejsza szansa na to,ze nie bedzie tego siusiania.
  9. Co do tych kosci dlugich, to tak mnie uczono na studiach,chyba,ze ktos strzelil gafe. Podpieram sie tym,bo widze, po tych suczkach ,ktore byly wczesnie wykastrowane,ze zostaly malutkie i wiecej nie urosly. Ale logiczne jest rozumowanie,ze nasady kosci dlugich przy braku estrogenow zaczna szybciej rosnac, bo wlasciwie, to te hormony zahamowuja w ogole wzrost. To widac po samych suczkach, ktore po cieczce malo co juz rosna. Ah, czlowiek uczy sie cale zycie :lol: A co do nie trzymania moczu, to po co dawac hormony, skoro mozna ten problem zminimalizowac i wykastrowac po pierwszej cieczce?? Aha, no i jeszcze jeden problem kastracji-czasem pojawia sie hypoestrogenizm, objawiajacy sie wylysieniami na skorze. Leczy sie to hormonami, ale trzeba miec to na uwadze,ze cos takiego moze sie zdarzyc.
  10. Zgadzam sie z opinia Diany o sterylizacji w USA. Tyle tylko, ze nalezy rozwazyc, co jest korzystniejsze. Sterylizacja przed pierwsza cieczka chorni w 90% procentach przed nowotworem gruczolu mlekowego i to jest fajne. Ale tak wczesna sterylizacja powoduje zatrzymanie wzrostu kosci dlugich (suczka juz nie urosnie, choc psy moga rosnac do 1-2 lat w zaleznosci od koncowej masy ciala) oraz nietrzymanie moczu, ze wzgledu na nie dokonczony proces dojrzewania zwieracza cewki moczowej, czyli taka suczka, czesto moczy sie (glownie w czasie spoczynku). Minusem operacji po pierwszej cieczce jest to,ze gwaltownie spada ochorna przed nowotworami gr.mlekowego,bo do 50% , ale jest za to mala szansa,ze suczka bedzie robila pod siebie ,a jej wzrost bedzie juz zakonczony. Nie ma sie co marwtic o ropomacicze, bo macica przeciez zostanie usunieta. A w przypadku suczek, ktore maja tendencje do wiekszego spozywania karmy po sterylizacji, nalezy przestrzegac diety. Chyba jest w takim przypadku logiczne,ze jak kastrowac to po pierwszej cieczce?? :roll:
×
×
  • Create New...