-
Posts
13134 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Flaire
-
Ludek, a te, nstronie 4 tego topiku widziałaś? Są trochę trude do znalezienia i może dlatego warto by tu posprzątać... :lol: Ludek, to jak miało być z tym russelem? Przecież u nich musi być przewaga białego! :o Chyba wszystkie psy w tym topiku, jako Lakelandy, są z grubsza w tych właśnie kolorach, ewentualnie ich kombinacji :wink: . Kafka jest czarna, Julka - nie wiemy, jaka (Fuka, ZDJĘCIA!!!), a Karmel - jak na fotkach. Wrocław. Z tym może być kłopot, bo nie wiem, czy w ogóle istnieją polskie strony o Lakelandach - może Fuka wie? Jeśli mogą być strony angielskie, to mogę coś znaleźć...A dowiedziałaś się czegoś o tej suczce w Sopocie?
-
OK, to teraz już może być EOT na temat niedoszłej adopcji przez MonikęP. Dalsze komentarze na ten temat będę wycinać jako nie mające nic doczynienia z tematem. Fuka, ewentualnie, jeśli chcesz, mogę ten topik wyczyścić, dzieląc go na część, która, w mojej opinii, może być ważna dla przyszłych właścicieli, oraz resztę dyskusji. Daj znać, jeśli chcesz, żebym to zrobiła - to Twój topik.
-
Ale właśnie sęk w tym, że tak się nie robi. Idealnie pazurki powinny być krótsze :oops: . Natomiast włoski tam pozostawione powiększają optycznie łapkę, która ma być malutka. Ja osobiście na to ostatnie zdjęcie mam reakcję odwrotną - widzę na nim jeszcze kilka włosków, które bym przycięła...Muszę jednak podkreślić, że to, co opisuję (słownie i na zdjęciach) to styl praktykowany w USA... Może w Europie zostawia się większe łapy :niewiem:
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Hop, hop. Witaj z powrotem, Jura. Dużo zdrówka w nowym roku! -
Prawie - nie kapnęła z niego ani kropelka, ale widać, że było blisko.
-
Mnie się wydaje, że ta "pretensja" jest o co innego, ale masz rację, Mokka, że nie ma sensu na ten temat dalej dyskutować.
-
No widzę, że nikomu oprócz Fuki nie podobał się mój prezencik :cry: . Ale Fuka powiedziała mi, że całkiem nieźle zrobiona łapka, a ona widziała dobrze zrobione psy w swoim życiu więc bardzo mnie ta opinia cieszy. :D Fuka, nie mogę już pstryknąć z tyłu "przed", ale jutro postaram się pstryknąć "po".
-
Asiu, jeżeli on się słucha w promieniu 15 m, to nie pozwalaj mu się dalej oddalać. Odwołuj go zanim przekroczy tę granicę. To jest typowe zachowanie terierów - one też pamiętają taką granicę i jednym rozwiązaniem jest właśnie trzymanie ich w tym promieniu - przynajmniej dopóki nie znajdziesz innego rozwiązania.
-
Jak rozpoznać wiotkosć krtani i jak ją odróżnić od ....
Flaire replied to zebra12's topic in Laryngologia
Jak wet nie umie zbadać psa to trzeba zmienić weta. A oddzielnie, koniecznie trzeba pracować nad psem, żeby każdemu dał się zbadać. -
Modzele. Mój wet radzi smarować "tłustym kremem z lanoliną, takim, jaki kobiety karmiące używają do brodawek".
-
MonikaP, ja brałam udział w kilku adopcjach (nawet tutaj - spójrz na Psach w potrzebie - Już w nowym domu) i z mojego doświadczenia wynika, że to, jak pies zachowuje się przed adopcją rzadko ma cokolwiek wspólnego z tym, jak zachowuje się po adopcji. Pies, który nigdy nie szczekał - nagle zaczyna szczekać nonstop - albo na odwrót; pies, który biegał po boksie w te i wewte, nagle przesypia całe dnie na kanapie - albo na odwrót; pies, który nigdy nie był agresywny w stosunku do innych psów nagle staje się agresywny - i tak dalej. Gdy opiekowałam się psami schroniskowymi, ludzie często pytali mnie, czy mój podopieczny szczeka, czy jest agresywny, czy będzie niszczył, czy goni koty. Zawsze mówiłam im, że tego po prostu nie da się przewidzieć - tak często zachowanie psa zmienia się diametralnie. Fuka mogłaby Karmela wypróbować z kotami Gośki i on mógłby być największym przyjacielem kotów, a zjawiłby się w Twoim domu i zacząłby je gonić. I, nie wiem jak Ty, ale przeciętna osoba miałaby wtedy pretensje do Fuki, że jej nakłamała... A wcale tak by nie było. Więc ja uważam, że Fuka ma rację nie pisząc więcej o osobowości tych psów - trzeba bowiem przyjąć, że pies, który będzie zaadoptowany będzie innym psem, niż ten, którym jest teraz. Natomiast również z doświadczenia wiem, że zdjęcia pomagają bardzo. Ktoś widzi psa, zakochuje się w nim, a charakter sobie dorabia. Dlatego od początku i stale namawiam Fukę na jakieś fotki.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Na Pielęgnacji - Trymowanie i strzyżenie. Ale to dla Ciebie kiepski prezent, Fuka, bo Ty już to wszystko wiesz. -
Mam troche zdjęć, żeby zilustrować to, co napisałam w poprzednim poscie (prawie rok temu! :o Ale czas leci!) A więc oto zarośnięta łapa (tylna), przed jakimkolwiek trymowaniem: Tutaj po wstępnym trymowaniu - wyrwałam już niemal wszystko, co wyrwę (poprawię jeszcze tę kępkę z tyłu), zostało głównie wyrównanie nożyczkami i obcięcie pazurów: A tutaj efekt końcowy, oczywiście nie wypindrzony na wystawę, bo zaraz po tym Misia szła nie na ring, tylko na spacer w błoto :wink: :
-
MonikaP, "ratuje" to się psy ze schroniska albo z ulicy. Te psy "ratowania" nie wymagają, bo mają bardzo dobry dom, na pewno o wiele lepszy od przeciętnego psa - w końcu ich właścicielką jest weterynarz! Tu chodzi o to, żeby miały jeszcze lepszy, jeżeli to możliwe. Ale jeśli taki prawdziwy dom, gdzie chcą właśnie tego a nie innego psa, się nie znajdzie, to nie ma tragedii.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Miało być "może" wieczorkiem. Jeżeli będzie, to późnym wieczorkiem... Ale Tobie, aga_, powinno się spodobać - jeśli wyszło, a jeszcze nawet tego nie wiem. -
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
Wojtek, za bardzo się nie ciesz, to tylko malutki prezencik. -
sortis, pewna tego jesteś? :wink: A jeśli nawet, to chyba niewiele dłużej...
-
Dla mnie to szok totalny, bo ja nie znam osobiście ani jednego przypadku nietrzymania moczu, nie mówiąc już o eutanazji z tego powodu. A suk wysterylizowanych znałam w życiu całą masę.Napisz coś więcej o tych przypadkach, proszę. Jak były zdiagnozowane? Jak leczone? Bo na przykład tu, na dogomanii, przynajmniej jeden przypadek takiego nietrzymania moczu po sterylce okazał się zapaleniem dróg moczowych. A w innym, o którym czytałam, wystarczyło podać lek przez 4 tygodnie i problem przeszedł. Powiem jeszcze jedną, dla mnie fascynującą, rzecz. Gdy przyjechałam do Polski, pewien wet powiedział mi, że słyszał, że w USA rutynowo usypia się suki po sterylce, które mają problem z trzymaniem moczu i co ja o tym wiem. On twierdził, że w Polsce tak się nie robi, tylko w USA tacy barbarzyńcy są. A teraz ta pani w Psie - że problem z nietrzymaniem moczu nagminny, ale że takie suki się leczy, nie usypia. Łomatko! Coraz ciekawsze plotki słyszę... w jakim ja kraju żyłam? Bo na pewno nie w tym, o którym mówił ten wet, czy też pisała ta pani... To, co piszę (że w Stanach nietrzymanie moczu po sterylce nie jest znanym zjawiskiem) wiem nie tylko na podstawie dziesiątek znajomych z wysterylizowanymi sukami. Między innymi pracowałam w USA w hotelu dla zwierząt. Jak już było pisane, większość suk jest tam sterylizowana, a ja po nich sprzątałam boksy. Uwierzcie mi, wiedziałabym, gdyby nie trzymały moczu!!! Nie wiem, sortis, jak to się stało, że Ty znasz tyle takich przypadków, a ja zero - może jakiegoś pecha masz. Ale na pewno nie jest to typowe.
-
!Airedale i inne (prosimy zakladac oddzielne tematy!)!
Flaire replied to a topic in Airedale terrier
A ja dzisiaj wrzuciłam moją sukę na stół i doszłam do wniosku, że całkiem ładna jest :D . Od czasu jej szczeniaków, mówiłam do niej per "brzydalu" - teraz będę musiała zaprzestać :D . Grzbiet jej się wyprostował, nawet sierść na łapach ładnie odrosła - zajęło to te książkowe 6 miesięcy. A dla Was, przy okazji, mam prezencik. Może dziś wieczorkeim wrzucę na "Trymowanie i strzyżenie" na Pielęgnacji. -
No i widzisz, jak ta wada zgryzu już Ci wyszła na korzyść :wink: ?My też będziemy na Bemowie - do zobaczenia! :D
-
Dobra, to trochę napiszę, bo mam takiego psa, któego chip jest odczytywany przez jeden czytnik, a nie inny :o . Jest kilka systemów chipów, które nie są ze sobą kompatybilne :o :o :o . Czytnik jednego systemu nie zdoła odczutać chipa z drugiego. Są też czytniki uniwersalne, które mają czytać wszystkie obecnie dostępne chipy, choć z tego, co czytałam, nie wszystkie z nich się sprawdzają i oczywiście są droższe. Teoretycznie, w Europie powinien obowiązywać standard ISO i wszystkie wszczepiane chipy powinny być wg tego standardu. Ale kto wie, czy jakiś sprytny marketingowiec nie wcisnął wetom np. chipów według standardu amerykańskiego... (a właściwie jednego z nich, bo tam chyba są dwa). Misia ma chip wszczepiony w USA; robiłam to w pośpiechu i nie pomyślałam, żeby upomnieć się o chip ISO. Dlatego podejrzewam, że jest to chip według jednego z amerykańskich standardów (chip jest marki Avid). Pierwszy wet, który "czytał" Misię nie miał z tym problemów, więc uznałam, że wszystko ok. Ale drugi wet, który próbował, nie mógł go odczytać... Zgaduję, że pierwszy wet miał czytnik uniwersalny, a drugi - czytnik ISO. Co teraz zrobię? Nie jestem pewna... Myślę o wszczepieniu drugiego chipa, ale boję się, że w takim przypadku, uniwersalny czytnik miałby problem. Myślałam nawet o założeniu na ten temat topiku, ale uznałam, że chyba doświadczenia w tym zakresie jest zbyt mało, żebym mogła się czegoś dowiedzieć... Więc teraz planuję tak: pójdę do tego weta, który odczytał poprawnie chip Misi dzierżąc w dłoni niewszczepiony chip od tego drugiego weta, położę nowy chip na Misi obok tego wszczepionego, poproszę weta o próbe odczytania i zobaczę, co się stanie... Jeśli którykolwiek z chipów będzie poprawnie odczytany, to wszczepię Misi drugi. Ale jeszcze muszę odpowiedzieć na to: Żartujesz chyba... Widziałaś kiedyś, jak takie wszczepianie i taki chip wygląda??? To jest zirnko ryżu, które wszczepia się pod skórę specjlaną strzykawką. Większość psów nawet tego nie poczuje!A po co? Po to właśnie, żeby można było psa zidentyfikować - ale nie tylko w przypadku, gdy się zgubi. Identyfikacja jest obecnie wymagana jeśli chcesz z psem podróżować po krajach Unii. I tu, teoretycznie, mogłabym rozwiązać mój ww. problem zakupując czytnik - bo przpisy pozlwalają mi podróżować z własnym czytnikiem. Ale ja wolałabym, żeby chip Misi był łatwiejszy do odczytania. Ufff. Strasznie to wszystko skomplikowane... I zupełnie niepotrzebnie
-
Wyższe klasy - trudniejsze. Zerówka łatwiejsza. Przyjdź i sama zobacz.
-
Obedience w klasie 0 jest dużo ławiejsze, niż PT! Wcale nie - tego właśnie uczysz sie w zerowej klasie obedience ("obedience" to po angielsku "posłuszeństwo")!Przyjedź na Bemowo to zobaczysz... A jeśli nie, to na warszawskiej krajowej wystawie będą zawody, między innymi w zerówce. Każdy będzie się mógł przekonać, jakie to proste. :D
-
A może tak dużo kasy nie potrzeba? :wink: W najbliższą niedzielę, na lotnisku na Bemowie odbędzie się darmowy trening obedience... Niemal wszystkie kluby agility zaproszą Cię na darmowy trening tak na próbę. No i sporo można osiągnąć samemu. Do obedience potrzebna tylko na początek smycz i pies :wink: , a do agility... jeśli jesteś zainteresowana skakaniem, to napisz na priw, a powiem więcej.
-
P.S. Również nie jest prawdą panujące w Polsce przekonanie (również wśród niektórych wetów), że sterylizacja przed pierwszą cieczką wiąże się z podwyższonym ryzykiem nietrzymania moczu. Badałam, skąd bierze się to przekonanie i chyba wiem. Jest to związane z... problemem translatorskim! Konkretnie z bardzo różnym, często w kontekscie wręcz przeciwnym, znaczeniem słów "little" oraz "a little". O tym również chyba już gdzieś na dogo pisałam. Muszę jednak dodać, że badania również wykazują, że bardzo wczesna sterylizacja (przed trzecim miesiącem życia - w Posce takich się nie przeprowadza) rzeczywiście wiąże się z podwyższonym ryzykiem nietrzymania moczu - dlatego w USA zaleca się sterylizację w wieku 5-6 miesięcy, przed pierwszą cieczką, ale dostatecznie późno, żeby tego podwyższonego ryzyka uniknąć. I jeszcze. Bardzo, bardzo mi przykro, że "Pies" publikuje teksty tak niezgodne z prawdą jak ten, który podałaś o praktykach w USA. Jest na ten temat wiele artukułów, a i kontakt z tamtejszymi ekspertami jest naprawdę łatwy; szkoda, że autorka nie zadała sobie trudu sprawdzić tego, co pisze przed publikacją, ale łatwo mi sobie wyobrazić, dlaczego.