No to już wróciliśmy. Byłam ja z rodzinką i psiakami, Leszek z Piotrkiem i Killerem, Mike z rodziną oraz z Kiarą i Kazanem, Basia z Tomkiem i Ceikiem :) My z Leszkiem i Piotrkiem pobiegaliśmy na nartach z psami. Leszkowi naprawde bardzo dobrze szło na nartach, no moze poza jedna wywrotką w drzewa :P A Mike i Basia trenowali na saniach tylko na innej trasie niż my, bo tam narciarze biegali. A jutro znow sie wybieramy na Kubalonke, bo naprawde są super warunki : ok. 30 cm śniegu, trasy super przygotowane i ubite. Nic tylko trenować :D