Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Teraz uwaga, bo będzie sporo zdjęć :lol: Wszystko oczywiście można wykorzystać do ogłoszeń. Marcel nie dał sobie jedynie mordki obstrzyc, bo kłapał zębami :cool3: Marcel uwielbia jeździć samochodem i wciąż kombinuje jak się dostać do środka :razz: [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/8493/marcelb.jpg[/IMG] [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/1715/marcel1.jpg[/IMG] Ciekawe jaka będzie pogoda :eviltong: [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/4209/marcel2.jpg[/IMG] [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/7161/marcel3i.jpg[/IMG] [IMG]http://img44.imageshack.us/img44/8458/marcel22.jpg[/IMG]
  2. Poddaliśmy się i Amigo paraduje bez kołnierza, bo kolejny poszedł w strzępy. Jego ranki oglądała wczoraj Beatka i stwierdziła, że nic się tam nie dzieje, nie ma się czym przejmować. Dostał zastrzyk za karę :diabloti:
  3. To fotka z wczorajszego wieczoru [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/2564/carmenwtc.jpg[/IMG] Szczerze przyznam, że martwiłam się nieco o ubranko Carmen, co zastanę po nocy, bo Amigo pożarł nam wszystkie średnie kołnierze i musieliśmy zastosować ubranko dla Carmen... Ale na szczęście jest nietknięte :razz: Carmen w ogóle się nim nie interesuje. Aha, koszt sterylizacji to 130 zł + 10 zł koszt dojazdu do lecznicy do Stalowej Woli.
  4. Nie, nie przeszkadza im. Tylko ich pies nie chce się załatwiać w ogrodzie, trzeba go wyprowadzić poza. I Pan domu myślał, że Kama ma tak samo...
  5. [B]Ulka[/B], tzn. że Carmen wchodzi na miejsce Amiga? To ważne, bo wówczas zwalni sie miejsce dla jędrzejowskich psiaków pierwszych na liście ogólnej.
  6. Ja się boję, że to ciąża... bo ona przyjechała z opuchniętym podoogoniem i wtedy właśnie zastanawiałam się czy to początek czy koniec cieczki. Jeśli był koniec (a na to wygląda, bo teraz cieczki nie ma) to wszystko by się zgadzało. W schronisku była w boksie z innymi psami... Drapie się niestety dalej... ale przy najbliższe okazji jak się coś rozluźni weźmiemy ją do domu (teraz jest w boksie wewnętrznym), może to jej pomoże, może jest np. uczulona na słomę lub coś w tym stylu.
  7. Dzisiaj dzwonił pan z Krakowa, ma jeszcze się zastanowić i się odezwać, ale osobiście nie widzę Kasi w domu, gdzie wszyscy pracują. Z nią trzeba często wychodzić na spacery, żeby zachowała czystość...
  8. [B]Kama się znalazła!!![/B] :multi::multi::multi: Czatowała nieopodal posesji pod krzaczkiem... Wystraszona i zmarźnięta, ale już w domku ;)
  9. Ja dziś nie mogę pojechać jej szukać :-( Jutro może będę mieć babcię do Hani to może dopiero jutro... Rozsyłam wszędzie wici...
  10. Sterylka chyba w przyszłym tygodniu... Klementynka coś się nam podejrzanie zaokrągliła :razz: a wcale dużo nie je :cool1:
  11. [COLOR=Red][B]KAMA UCIEKŁA!!![/B][/COLOR] :placz::placz::placz: Pan wyszedł tylko poza furtkę, bo na ogrodzie Kama nie chciała się załatwić. Mówiłam, żeby nie wyprowadzali jej poza ogród przynajmniej na razie :-( Kama wyrwała się i uciekła ciągnąc za sobą automatyczną smycz... [COLOR=Red][B]Stalowa Wola/Nisko :placz:[/B][/COLOR]
  12. Carmen już po zabiegu, wszystko ok. Dzisiaj dzwonił jakiś Pan w sprawie Carmen, ale na razie żadnych konkretów, dzwonił orientacyjnie :roll:
  13. Gracja ma wirusówki robione miesiąc temu, więc ok. Czip i paszport postaramy się zrobić w piątek :roll: Tylko Mariusz będzie musiał dwa razy jeździć (do Stalowej Woli i potem do Mielca).
  14. Ło rety, a czego się spodziewali po szczeniaku? :stupid:
  15. U Lenki nie wiem, wysłałam któregoś wieczora maila, ale na razie nie mam odpowiedzi. Jak nie będę mieć wieści do końca tygodnia to zadzwonię. Rudzia natomiast... wzruszyłam się dzisiaj :placz: Rudka boi się burzy... i dzisiaj była w ogrodzie kiedy właśnie zaczęło grzmieć. Wiedziałam, że pewnie się gdzieś schowa zaraz więc pobiegłam jej szukać. Przeważnie ucieka do garaży z maszynami rolniczymi i przeważnie samo otwarcie wrót powodowało, że wybiegała drugim końcem i biegła pod dom, gdzie już pozwolała mi się podejść. A dzisiaj otwieram wrota i nic... Już sobie pomyślałam, że pewnie zaszyła się w jakiejś dziurze i będę się musiała przedzierać przez maszyny... Grzmi w dodatku... A tu po chwili Rudzia... wyłoniła się zza maszyn i idzie do mnie, przestraszona, bo wciąż grzmi, a ona powolutku idzie ku mnie :crazyeye: Zapiąć na smycz się nie pozwoliła, a ja nie chciałam jej spłoszyć, widziałam, że patrzyła na otwarte wrota za mną, więc odsunęłam się, a ona wybiegła. Prościutko pod same drzwi domu i tam czekała już na mnie :loveu:
  16. Marcel właśnie wraca od fryzjera ze Stalowej Woli. Kosztowało to trochę więcej, bo 60 zł + 10 zł dojazd (1/3 kosztów), ale TZ twierdzi, że było warto, bo Marcel wygląda dwa razy lepiej. Jestem strasznie ciekawa :cool3: Zdjęcia pewnie jutro porobię, bo teraz nadciąga burza...
  17. [B]Kama... pojechała dziś do domku!!![/B] :loveu::loveu::loveu: Wszystko dzięki wishina :loveu: która dała cynk swojej znajomej o naszym hoteliku i czekających na dom psiakach... Niedawno stracili sunię i szukali suczki do pocieszenia osieroconego psiego dziadeczka. I przyjechali do hoteliku z zamiarem adopcji jakieś biedy. O Kamie wiedzieli już wcześniej (rzucili okiem na jej wątek) i bardzo chcieli ją zobaczyć. No i spodobała się od razu, mimo, że wystraszona nowym miejscem (prezentacja odbyła się pod naszym domem, a tu jeszcze Kamy nie było). Szybko jednak przekonała się do nowej Pańci, bo pieszczoty to to, co co lubi najbardziej. Dodatkowo Pańcia Kamy z zawodu jest fryzjerką, więc z pewnością doprowadzi sierść Kamci do ładu ;) Cieprliwości i serca jej nie brakuje, więc Kama na pewno szybko się zaklimatyzuje w nowym miejscu. Kama pojechała do domku na kolanach Pańci... Nie było mowy o zamknięciu jej w bagażniku :razz: Zamieszkała w domu z ogrodem w Stalowej Woli. W poniedziałek idzie na zabieg sterylizacji. Chcieliśmy ją do tego czasu przetrzymać, ale Pańcie baaaardzo prosiły, żeby mogły już zabrać Kamę i że stawią się na sterylizację z nią kiedy będzie trzeba. Mam obiecane odezwanie się tutaj i dawanie znać jak tam kudłaciątko się miewa ;)
  18. U nas szczekał, a jakże! Mieliśmy kilka nocy czuwania :eviltong: Stróż z niego nie lada, musiał wszystko obdziamgolić z tarasu co dołem chodziło. Nawet Malwinka się wkręciła i był szczekający duet :cool3: Teraz jak Maniusia nie ma, znów cichutka... Tylko popiskuje i wyje czasem jak ją zostawiam po spacerku samą...
  19. A jeszcze napiszę jaki numer nam Łatek wyciął :lol: Otóż w drodze od zaparkowanego samochodu do kliniki miał spacerek rekreacyjny. Podsikiwał zawzięcie każde ździebełko, drapał, węszył. Można by było być pewnym, że wszystkie potrzeby załatwił. Tymczasem kiedy Łatuś postawił pierwsze kroki na płytkach poczekalni... wygiął się w pałąk i... narobił zapaszku i wstydu :mad: Nie wiem co ona ma z tymi płytkami :razz: może mu się jego ukochana łazienka przypomniała :lol: A teraz śpi jak susełek nasz rycerzyk po drudach podróży.
  20. Wpłynęły wpłaty: [B]73,61 zł p.Magdalena zza granicy 1005 zł mela2 [/B]
  21. To ja obie te wpłaty po 10 zł umieszczam na koncie Ery ;) [B]Dodatkowo wpłynęło 50 zł od Reno2001[/B] ;) Era to pieszczoch :cool3: Ale taka totalna ciapa to nie jest, nie lubi suk dorównujących jej posturze :cool1: Poza tym cieszy się już na widok człowieka (fajnie, bo tak jeszcze nieśmiało :lol:) i nie wraca do boksu przy byle okazji. Przeważnie większość czasu poza boksem spędza na wylegiwaniu się przy bramie o obserwowanie otoczenia.
  22. Jak na razie kołnierz cały :razz: Śpioszki to ja już widzę... w strzępach :cool1: Mało które psy sobie z nimi nie dają rady, kołnierze są najpewniejsze. [B] Wpłynęło 50 zł od Reno2001[/B] ;)
  23. Wygląda na to, że nie jest tak źle. Łatek ma ropne zapalenie rogówki (wygląda na zadawnione). Dostaliśmy zestaw kropli. Będzie je dostawał przez 5 tygodni, jest szansa na zmniejszenie zmętnienia o ok 50%, czyli Łatek może widzieć :razz: Wizyta kontrolna 15 lipca. Koszty dzisiejsze to: 40 zł wizyta + 60 zł krople + 60 zł przejazd do Lublina = 160 zł.
×
×
  • Create New...