Jump to content
Dogomania

Justa

Members
  • Posts

    8398
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Justa

  1. [quote name='infers1995']Przynajmniej se nic nie zepsuje:roll:[/QUOTE] Nie chcę Cię martwić, ale pies potrafi.. :p
  2. Gdzie Delcia? :placz:
  3. Robie? Ja zawsze taka byłam :evil_lol: :lol: Hmmm a po co komu hamulec? :cool1: Zatrzymasz się jak nadarzy się okazja - słup, drzewo, rów - praktykowałam kiedyś jak zostawiłam hamulec na drzewie :diabloti: Dzisiaj czytałam gdzieś o cudownym sposobie głodzenia psa przez 2 dni :cool1: czego to ludzie nie wymyślą.. :roll:
  4. Ależ czystobrodzik :crazyeye: Galina zawsze taka w ziemi utytłana wraca ze spaceru :eviltong:
  5. [B]Helga[/B] ale się dokopałaś do zdjęcia :lol: Fotki w cieniu więc temperatura barwowa leży :shake: [IMG]http://img104.imageshack.us/img104/8378/dsc0445mb7.jpg[/IMG] [IMG]http://img161.imageshack.us/img161/3533/dsc0551st4.jpg[/IMG] Oczywiście nie wyszło tak jak chciałam.. :roll: Ale nawiązując do kącika fryzjerskiego :eviltong: [IMG]http://img186.imageshack.us/img186/2752/dsc0506xi0.jpg[/IMG]
  6. Co Ty mówisz :diabloti: Jedziesz, aparat w jeden ręce i cykasz (a nie, sory nie masz podglądu na żywo :evil_lol: ) Rzecz jasna wszystko na Auto bo po co męczyc się z ustawieniami :diabloti:
  7. AŻ jedno nowe zdjęcie :diabloti: co to ma być ?! :mad:
  8. [quote name='BBeta']Racja ;) Szczególnie jeśli nieźle płacą :cool3:[/QUOTE] No pieniądze się przydadzą.. Szczególnie, że do 3000zł nie zabiorą mi podatku. [quote name='Agnes']oo Justa bedzie pracowac:multi::eviltong:zawsze sie zastanawialam czy bylabym wstanie pracowac w takim miejscu:eviltong:ale nie bede sprawdzac:lol: powodzenia![/QUOTE] Szczerze mówiąc w mc'syfie nie jadam i właściwie nigdy nie jadałam, a jak zobaczę jak to wszystko od kuchni wygląda zs pewnością nie będę nigdy jeść :eviltong::diabloti: [quote name='Squ']W Sopocie McD jest w samym centrum, blisko plaży, klubów itp. Ludzi od groma! Zrezygnowałam i poszłam do KFC :eviltong: Teraz szukam czegoś niezwiązanego z jedzeniem, bo w sezonie jest masakrycznie. Było ogłoszenie sklepu zoologicznego, pojechałam, zobaczyłam i bojkotuje ich :angryy: Sprzedają kornisze bez rodowodu za 990 zł! Trzymają je za szybą :-([/QUOTE] No ja do centrum nie idę, bo z pewnością bym nie wyrobiła. U mnie na wsi w tygodniu nie ma aż takiego ruchu, gorzej w weekendy, ale ja wt-pt, także mam nadzieję, że przeżyję. W każdym razie planuję pracować do końca sierpnia. U mnie w zoologu swego czasu sprzedawali psy bez rodowodu za masakryczną kasę. Ale chyba ToZ zadzialał.. :roll: 3mam kciuki za znalezienie pracy !!! :multi:
  9. [quote name='Squ']Hej ;) Jakoś wcześniej nie mogłam tu dotrzeć :eviltong: Nie napiszę nic odkrywczego, ale Gala jest cudna :loveu: Życzę powodzenia w pracy :diabloti: W zeszłe wakacje przerabiałam McD i nigdy więcej :shake:[/QUOTE] Hej ! Fajnie, że dotarłaś - lepiej późno niż wcale ;):eviltong: Ojoj tak Ci w kość dali?
  10. [quote name='BBeta']McDonald's bleee... :diabloti: A może frytki do tego? :cool3:[/QUOTE] Będziemy śmierdzieć starym olejem :lol: Ale jak to mówią, żadna praca nie hańbi. [quote name='Matusz'][COLOR=Navy][B]nawet z dwoma wielkimi M :evil_lol::evil_lol: na każdą kieszeń po jednym :diabloti:[/B][/COLOR][/QUOTE] Na każdy pośladek po jednej :eviltong:
  11. [quote name='Matusz'][COLOR=Navy][B]no u nas są takie czarne z napisem z tyłu, nawet wygodne ;) koszulka na szczęście na wierzchu....:razz:[/B][/COLOR][/QUOTE] Z wielkim "M" na tyłku? :evil_lol: :eviltong: Zobaczymy co mnie zaproponują :diabloti:
  12. I'm lovin' it :evil_lol:
  13. [quote name='Matusz'][COLOR=Navy][B]uniform to znaczy spodnie, koszulkę, czapkę i pasek:diabloti: oczywiście czapkę zostawiłem w szatni przy mierzeniu spodni :evil_lol: no ale w pon pewnie nową mi dadzą:p:diabloti: kazali, ale mam czarne więc nie muszę kupować ;)[/B][/COLOR][/QUOTE] O matulo :crazyeye: U mnie w mc'syfie nie maja jakichś specjalnych spodni z tego co patrzyłam :-o I jeszcze może kazali Ci wpuścić koszulkę w spodnie? :lol:
  14. [quote name='Matusz'][COLOR=Navy][B]no ja od poniedziałku od 7 rano... ciekawe kto tak wcześnie rano wstanie?:diabloti: już wczoraj dostałem uniform:evil_lol:[/B][/COLOR][/QUOTE] uniform tzn? :cool3: kazali Ci kupić czarne buty? :diabloti:
  15. [url]http://i290.photobucket.com/albums/ll253/mazurski/IMG_1664.jpg[/url] Tobi ma lepszą linię :cool1: hej tele :loveu:
  16. Ale grubasek :loveu::lol:
  17. [quote name='Matusz'][COLOR=Navy][B]hej tele moja :loveu:[/B] [B]na tym zdjęciu widać doskonale jaszczurkowatość Galinki :loveu::loveu::loveu:[/B] [B]jak tam z praca?:razz:[/B][/COLOR][/QUOTE] Hej mój :loveu: Praca? Podpisuje umowę w przyszłym tygodniu, bo dziś albo w poniedziałek dopiero będe miała książeczkę epi-sani :roll: A Ty od poniedziałku? Koniecznie opowiedz jak było :diabloti:
  18. No to raz raz z psiulą i nikonem na spacer :diabloti:
  19. [quote name='Tinka:)']ja nawet czasem wolę iść z psem na spacer niż bez celu do miasta z koleżankami. I śmieją się ze mnie, że ja tego psa uwielbiam, znam, tyle go nauczyłam i ile czasu z nim spędzam :roll: jakoś niezbyt się tym przejmuję szczerze mówiąc, one nie wiedzą co to znaczy mieć psa bo po prostu nie mają, ale za to posiadają ograniczony tok myślenia :cool3::evil_lol:[/QUOTE] [QUOTE=Agnes;10149398no wlasnie...to samo, szkoda ze nie kazdy to rozumie:roll:przeciez to tylko pies:roll:a ja mam jak w zegarku, ew lekki poslizg Gdyby w kazdej rodzinie tak bylo - w mojej klatce bylo swego czasu chyba 6 czy 5 psow - ale nikt z wlascicieli nie mysli w/w kategoriami...[/QUOTE] Wniosek - człowiek, który nie rozuie takich podstawowych rzeczy, dla mnie jest niewarty przyjaźni. A co będzie jak pilnie będę musiała wyjechać i zostawić z kimś psa? Ja muszę Wam powiedzieć, że kilka osób wyedukowałam nieco w relacji człowiek-pies. Dzięki temu nieco zmienili nastawienie i pies przestał być tylko niewygodnym przedmiotem, który trzeba przed klatkę wystawić na siku i jak w misce żarcia nie ma to mu wsypać. Może mam nieco wąskie horyzonty, ale dla mnie ktoś kto nie szanuje zwierząt nie będzie szanował i ludzi. [quote name='Tinka:)']właśnie rozmawiam z kolegą który chce nabyć laba i zdziwił się jak mu powiedziałam że ten pies potrzebuje 3 godziny ruchu dziennie...:roll: poza tym ma nikona d40 i nie wie, że ten aparat silniczka nie ma : P[/QUOTE] Hmmmm. Są ludzie i parapety :lol: Ja znam takich, co mają body za 8tys i zdjęcia robią na trybie Auto :cool1: [quote name='LeCoyotte']ej dziewczyny co wam do głowy strzeliło, żeby włosy skracać?:crazyeye::evil_lol:[/quote] O wielbiciel długowłosych się znalazł :cool1: [IMG]http://img161.imageshack.us/img161/6451/dsc0637oq2.jpg[/IMG]
  20. Widzisz ! Mówiłam, że wszystko będzie dobrze !!! :multi::multi::multi: Strasznie się cieszę !!! Z okazji tego, że Aza jest zdrowa ja poproszę zdjęcia AZY :eviltong: A konie przepiękne :loveu:
  21. No to rozsądnie, że nie robicie tak zbyt często. Bo jak potem sobie psiul coś ponaciąga, leczenie jest zbyt długie i niewarte.
  22. [quote name='Tinka:)']Ja zanim zabrałam Gramcia czytałam tylko to, co było w gazetach o psach i trzech książkach, słabych z resztą, które kiedyśtam kupiłam. Od momentu wieści, że będę miała psa do przywiezienia go do domu minęły 3 dni. Szybko, za szybko... :roll: a później klops, i okazało się, że pies to wcale nie taka prosta sprawa... z każdym krokiem naprzód cieszę się, że w końcu nam się udaje, że grami coraz bardziej się przekonuje, że nie jestem fajna tylko w domu, ale też gdziekolwiek, gdzie z nim pójdę. ja też kiedyś mogłam psa wybiegać, bo biegał za patykiem w tę i z powrotem, teraz nawet nie spojrzy...:roll:[/QUOTE] Ja sie na Galinę wyczekałam, oj wyczekałam.. Tyle lat prosiłam i prosiłam. Rodzice mieli chyba nadzieję, że mi przejdzie, albo czekali żebym dorosła. Dzisiaj im dziękuję za ten czas. Bo miałam go sporo żeby łyknąc to i owo i przygotować zarówno siebie jak i ich na nowego członka rodziny. A ileż mi to satysfakcji dawało. Miałam wtedy 15 lat. I czlowiek się zmienia - gdy gdzieś wychodzę myślę, że nie mogę wrocić za późno bo pies czeka na spacer, na jedzenie. Tak gospodaruję czas, żeby zdarzyć ją wybiegać, żeby nie leżała cały dzień w domu sama. W ten sposób chyba człowiek uczy się odpowiedzialności. Do tej pory rodzice są wyłączeni - wszystko praktycznie robię sama. I chyba nie żałują, po 5 latach minął im stres, że psem się znudzę. Że pies coś zniszczy, sterroryzuje ich i cąły świat wokół :lol: A nie biega za patykiem, bo uznał że niuchanie i uciekanie jest dla niego bardziej pasjonujące. Grunt to przekonać go ile fajnych rzeczy można robić razem, a nie na zasadzie - ty jesteś tylko osobą co go na dwór wypuści a on hulajdusza. Ale wierze, że Wam się uda. Cierpliwości i dobrych chęci tylko trzeba !
  23. [quote name='Tinka:)']z tym przypinaniem i odpinaniem dobry pomysł, jeszcze nigdzie o tym nie słyszałam... a co do piłki- narazie go nakręcam na kostkę piszczącą z pedigree, popiszczę, on sie niż zainteresuje, skacze do niej, podoba mu się, rzut, przyniesienie i chowam. Do tej pory nieźle nam idzie :razz: czytając to jaka ona jest posłuszna pocieszam się, że ma już 5 lat : P i że ja z gramem może też kiedyś będziemy mieli taki stosunek do siebie ; ) poradzisz poradzisz, na pewno :loveu::loveu:[/QUOTE] Ja nie wiem czy o tym gdzieś czytałam, ale starałam się wychować czarną metodą prób i błędów. Wogole kiedyś zanim Galina się pojawiła fascynował mnie sposób porozumienia z psem - dużo czytałam, to forum to kopalnia wiedzy, książki, artykuły, wszystko co mi wpało w ręce. Jednak wtedy nie wiedziałam, że budowanie tego zrozumienia w praktyce - to jest dopiero sztuka. Wyczucie psa, rpzewidywanie zachowań, wiem w jakiej odległości od ulicy mogę bez obaw ją puścić. Przez to, że dużo chodzi bez smyczy naucyzłam się mieć oczy wokół głowy, nie spuszczam jej z oka. Jak idzie na smyczy, często nawet nie patrzę co robi. A że ma 5 lat.. To tylko kwestia wzajemnego poznawania się z biegiem czasu. Myślę, że nie tylko ja już przewiduję co ona może zrobić, ale w drugą stronę też to działa ;) Człowiek docenia ułożonego, dorosłego psa, który cię rozumie i którego ty rozumiesz. Bezcenne. Nakręcanie - świetna sprawa. My z piłką dosłyśmy do tego etapu, że mogę jej rzucać cały spacer, a ona nie ma dość i wciąż z takim samym zaangażowaniem robi dla tego rzutu wszystko. 100% skupienie. Ale to wymaga czasu.
  24. [quote name='Tinka:)']też chcę raz na 5 lat a nie na 5 sekund :placz: pewnie że się cieszy, w końcu za coś przychodzi, a nie bo pani ma taki kaprys, nie? : P z maliniokiem:diabloti:[/QUOTE] Staram się jej nie wołać, żeby zapiąć na smycz, bo pies zaczyna sobie to źle kojarzyć. Kiedyś ćwiczyłam przywołanie-zapięcie na smycz- odpięcie (dosłownie po chwili), żeby ne kojarzyła sobie wyciągnięcia, czy trzymania smyczy jako koniec spaceru. Na koniec spaceru z piłką za oddanie piłki daję jej smaka, zapinam na smycz i dopiero idziemy. Piłki już jej nie oddaję. Stworzyłyśmy sobie takie jasne sygnały, źe psina wie co zaraz nastąpi. Kojarzy sobie pewne czynności ze skutkiem - tyle, że ja to robię świadomie. Ojjjj malina to ogromne wyzwanie. Ale ja kocham wyzwania :loveu: Mam nadzieję, że sobie poradzę.
×
×
  • Create New...