Jump to content
Dogomania

zaba14

Members
  • Posts

    6914
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zaba14

  1. Mycha a Ty juz małą widzialas? :cool3:
  2. Ojej psy i konie? :loveu: tylko kto do nad morze sie wybiera i wezmie dużegoo psa... hm? :cool3:
  3. z tym że polacy tez go nie chca :angryy:
  4. ojej.. to dogomaniackie psy się łącza ;) ja już działam w sprawie Nera.. może coś się uda ..a jesli nie to może do Niemiec zaproponuje Kajtka? :roll: poki co w gorszej sytuacji jest ten nieszczesny nasz Nero..
  5. [quote name='eria']ludzie oczu nie mają i mózgu :angryy:[/quote] Aniu a Kajtuś na pewno jest w schronisku? Gdzie teraz przebywa łobuziak?
  6. zmieniłam ciutke bannerek.. moze ktos zaowazy.
  7. zdjęcia w parku chorzowskim? :) jaka ona szczęśliwa :loveu:
  8. czyli moge zdjąć bannerek? i zrobic innemu nieszczęściu? :cool3:
  9. Mycha czyli w 100% Nela jest Twoja? :cool3:
  10. w koncu sie mały doczekał :loveu: może zwerbuj nowych właścicieli tutaj na forum jeśli mają dostep do internetu ;)
  11. Masz racje jestem podenerwowana, do nikogo nic nie mam, ani do was ani do Pianki, tylko mnie rowniez zarzucono ze nie pomagam, ale Pianka nie wie ile psom znalazłam nowe domki.. już się wypowiadać nie będę w tym temacie pisze tutaj poraz ostatni jesli ktoś coś do mnie ma to proszę pisać na pw... i jest mi przykro że Korek tak skonczył..
  12. [quote name='virginia']Zaba14 po co teraz piszesz takie rzeczy! To nie jest czas na takie wypowiedzi! Każdy pies ma prawo dobrze żyć, jakby pracownikom zalezało na Korku odizolowaliby go! Dla nich był to za duży problem:placz: . Korek--> dajcie już biedakowi święty spokój! SMUTNE:-( A czy wy potraficie czytać z zrozumieniem?! Gdzie pracownicy mieli odizolować Korka?! Byłaś w tym schronisku? :roll: Nie? Zapraszam i znajdz miejsce gdzie Korek moglby byc sam, w kazdym boksie jest po 5 psow... w klatce na borokowni z reguly sa 2-3 psy budy sa dla duzych psow, na borokowni Korek z innymi psami zagryzł psa! a na duzym placu sam by został zagryziony.. nie ma innych miejsc... czy wy tego nie rozumiecie? :roll: Wyszłam na potwora, bo jestem za eutanazjom.. tylko sami czasem zastanowcie się czy lepiej zeby pies zginął zagryziony przez inne psy, gdzie w nocy wykrwawi sie na śmierc, czy lepiej uspic go w gabinecie u weterynarza.. Jest mi tylko przykro że wiekszosc z was ktora sie tu wypowiada chce uratowac jednego psa ktory wyrzadzil krzywde wielu innym psom..Mogliscie go ratowac umieszczajac go w hoteliku, a teraz krzyczycie ze to wina pracownikow bo psa dali w inne miejsce... gdzie był tam cos sie działo czy to tak trudno zrozumiec? A Pianka ma jeszcze pretensje że wet uśpił psa, a Justyna czy Ania juz pisala, ze gdyby go nie uśpił to sam by padł nie było szans na ratowanie Korka! PS. Pianka Korek miał rany bo sam zaczepiał i dostawał po dupie, gdy był z wiekszymi psami to chyba jest logiczne, a gdy był z mniejszymi to sam je krzywdził... dla takiego psa nie ma miejsca w schronisku.. mozna znalezdz mu dom zastepczy, hotel ale nie schronisko...
  13. Mycha i co ustaliłyście już cos? :cool3:
  14. Ehh.. Pianka pisze ostatni raz... po pierwsze nie przyjezdzalam raz na trzy miesiace bo wakacje maja tylko dwa.. i bywalam tak czesto jak tylko moglam.. teraz nie jezdze bo nie mam czasu i robie to chyba z własnej woli wiec nie mozesz mi zarzucac ze nie wywiazuje sie z obowiazkow ktorych nie musze spelniac.. moze Ty potrafisz pogodzic i nauke i schronisko, ja nie jestem wybitna w nauce wiec musze posiedziec dluzej przy ksiazkach... Moze nie znałam Korka, ale Ty takze nie bywalas w schronisku codziennie i nie wiesz jak to wszystko wygladało, rozmawiałam z Justyna czy z Ania. Ty sama mowiłaś ze Korek potrafi zaczepiac psy wiec był kłopotliwy, ten kłopot nie jest duzy, mogl miec dom.. ale w schronisku takze wyzadzil wiele zlego.. i szanuje kazdego psa... Przykro mi z powodu Korka, ale takze zal mi psa ktory zginał w bojce na borokowni... :roll: ale jak widać Tobie zalezało tylko na dobru jednego psa, a nie na całości.. bo tak wynika z Twoich wypowiedzi, wiem że teraz jest Ci zle...wiec juz nic nie pisze... Pozdrawiam.
  15. Aniu dziekuje :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
  16. poczekam poczekam :evil_lol: widzę że Cie natchnienie wzieło ;) Krol lew jest boski :loveu: musze sie kiedys do Ciebie na spacer przejechac, bo kolej na Bielszowice ;) hihi
  17. Pianka ja nie napisałam, że Korka nie lubiłam!!! :roll: Miedzy Koszi, a Korkiem była ta różnica że Koszi była pogodnym psem, lubiła zabawy z psami, zawsze merdała ogonkiem, wiec dlaczego miała zostac uspiona? Bo chora? Bo małe szanse? Ją mozna było zostawić z innym psem, nikogo nie zaczepiała... Zadam Ci tylko pytanie czy warto ratować psa który jest wstanie zagryzc inne? :roll: Warto.. jeśli takiego psa da sie odseperować, ale w schronisku było to niemożliwe, może pisze tak, ze z Korkiem dużo mnie nie łączyło.. jednak zal mi KAZDEGO psa ktorego trzeba uśpic, nawet takiego ktory potrafi pogryzc człowieka.. jednak sama wiesz ze Korek nawet na spacerze potarfił zaczepić innego psa, wiec jak było w boksie? Justyna czy tez Ania mogły obserwować to częściej niż my... częsniej niż Ty. Jeśli Korek atakował psy na borokowni, na boksach to wybacz ale wina nie jest pracownika! Nawet jeśli kogoś nie lubisz to nie można pisać w taki sposob, jeśli masz do kogoś coś to trzeba to powiedziec prosto w oczy tej osobie, a nie zazucac cos komus na forum gdzie ta osoba pewnie nie ma dostepu, ja wiem o kogo chodzi.. a jeśli boisz się to porozmawiaj z kierowniczka.. a nie pisz anonimowo.. :roll:
  18. Mycha może zadzwon do Justyny i pogadaj o organizacji Emir bo jakby nie było Justyna powinna o tym wiedziec i zadecydować, chociaz pewnie sie zgodzi bo to lepiej dla suni...
  19. dusje pisałaś swojego posta o bardzo późnej godzinie, ale chyba doczytałaś że schronisko NIE MA pomieszczenia gdzie można "upchać" agresywnego psa.. tzn. Korek nie był agresywny a wszczynał awantury, a jak pies wszczyna awantury to cała reszta psów gryzie jednego, czy to jest sprawiedliwe? Czy taki pies ma sobie fajnie żyć i zagryzać inne? rzeczywiście dobre rozwiązanie... My żyjemy w POLSCE... u nas psów prawie sie nie usypia one same się eliminują.. wiec nie wiem co lepsze.. chyba wolałabym aby było tak jak w innych krajach, porządne badania i agresywne psy które nie spełniają wymogów są usypiane, psów byłoby mniej, nie zagryzałby się wzajemnie, szybciej trafiałby do nowych domów.. Powiem tak, mój psiak nigdy w życiu nie był w schronisku, znam jego poprzednie życie i wiem że nie był głodzony itp. jednak gdy jakiś pies się gryzie on bardzo chętnie dołączyłby się do tego i "prałby" psiaka który jest gnębiony i to nie wywodzi się z schroniska.. taki instynkt ma pies! Pies który jest dominujący! Jakiś czas temu w tv był pokazany atak 5 psów na chłopca, dziecko nic nie zrobiło po prostu sobie szło, żaden z tych psów się nie znał ale gdy jeden zaatakował reszta się dołączyła, dziecko straciło rękę i ucho... to zachowanie stadne.. tak jak u wilków z tym że psy nie atakują by zjeść, a żeby zabić bo cos im tam w tym instynkcie świta.. Dla Korka jedynym ratunkiem był hotel lub natychmiastowa adopcja... tak się nie stało i nie ma tutaj co kogo obwiniać, może tylko poprzedniego właściciela że psa skazał na schronisko... Gosia (Mysia_Zabrze) w schronisku w Zabrzu jest bardzo często, opowiadała mi że doszło do zagryzienia psa który bardzo dobrze znał się z resztą... żył z nimi długo w boksie, a jednak psy go wyeliminowały.. dlaczego? tego się nie dowiemy.. ale to są PSY... wiec zadajcie sobie czasem pytanie czy nie lepsze jest uśpienie psa czy skazanie go na pogryzienia.. a nie że obwiniacie człowieka, a sami sytuacji nie znacie, bo to jest niesprawiedliwe.. W większości wypowiedzi nikt nie wie jak wygląda rudzkie schronisko, jacy ludzie tam pracują.. ja nigdy nie widziałam aby jakiś pracownik źle traktował psa, a czasem tak zdarza się w innych schroniskach, z kierowniczka jest bardzo dobry kontakt to dobra i ciepła osoba.. ale jeśli ktoś nie wie jak jest w schronisku, nie ma pojęcia co tam się na co dzień dzieje to wypisuje głupoty, tak po prostu nie wolno! Tutaj zawinił tylko właściciel albo może i cofnijmy się wstecz, osoba która dopuściła do rozmnożenia suczki i wtedy urodził się Korek... Co mieli zrobić pracownicy? Czy maja ratować każdego psa? każdego który może skrzywdzić innego? Każdego psa który może zagryźć człowieka? Ja wiem ze my kochamy zwierzęta, ale myślmy również racjonalnie.. to tyle, pewnie wielu osoba moje myślenie się nie spodoba, ale cóż...
  20. Schronisko wspolpracuje z ludzmi wiec jesli ktoś chciałby ją wziąść w weekend to nie ma problemu adopcje sa cały tydzien.. chyba oprocz jednego dnia w ciagu tygodnia.. Justyna w tej chwili jest Krakowie, wiec najlepiej kontaktować się telefonicznie, mała jest leczona.. jednak wiadomo ze szybciej doszłaby do siebie gdyby była w domu..
  21. psiaki sliczny, a afgan :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: tylko mozna sie zakochac :loveu:
  22. Wandul chodzi o to że Korek po odzyskaniu sił po kastracji wszczynał bojki miedzy psami i było to zarowno na boksach jak i na borokowni... i z tego co wiem zagryzł wraz z innymi psami psiaka... :roll: a niestety takiego psa nie ma gdzie umieścic.. Moze powiem zbyt odwazne zdanie, ale w takiej sytuacji gdzie nie ma gdzie psa "upchnąć" najlepszym wyjściem dla niego jak i dla innych psow jest jego eutanazja... Korek był kłopotliwy.. wstrzynał bojki co konczyło sie pogryzieniem innego psa.. czyli znow koszty leczenia.. a na koncu niestety sam został dotkliwie pogryziony. Gdyby w Polsce były prowadzone staranne badania psychiczne(psuchologiczne?) psow przepełnień raczej by nie było.. to bardzo łatwy sposób ale nasze społeczeństwo się oburza gdy tylko slyszy słowo eutanazja ale czy nie lepiej umrzec w bezbolesny sposob? czy moze lepiej zostac zagryzionym lub dotkliwie pogryzionym?Dodatkowo pewnie co drugi polak sadzi że suka musi miec szczenieta i tak koło się toczy....Psom nie wytłumaczy się że nie wolno robić sobie krzywdy na wzajem... Ratunkiem dla takiego psa jest natychmiastowa adopcja, czy dom tymczasowy, ale kto ma warunki aby odseperowac od siebie dwa czy kilka psow? :roll: To prawda niestety bardzo smutna :(
  23. Hm... kiedys chyba byla inna mentalność, gdy urodził się moj brat (mnie nie było jeszcze nawet w planach) rodzice wystawili psa na dwor do budy :angryy: teraz mama sama zaluje ze wtedy tak postapili.. Moja chrzesnica gdy tylko sie urodzila przebywala z psem... fakt ze z nim nie spała, ale była kłądziona np. na łóżko gdzie pies spał... pozniej gdy podrosla sama spala z psem ;)
×
×
  • Create New...