-
Posts
6914 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zaba14
-
[quote name='eria']to trutka raczej nie trunek ale co tam :evil_lol: jabole górą !! :loveu: :evil_lol:[/quote] o fuj :crazyeye: ja sobie piłam drinki :P osobiscie wole czysta wodke, ale jak wszyscy to wszyscy ;)
-
[quote name='Marzenka18']Miałam już psam i wiem co mówie. A w moim sąsiedztwie są prawie same suczki, a mimo to nie miałam żadnego problemu z tych jakie opisałaś. Zresztą żadnego problemu z nim nie miałam. A na wsiach ludzie właśnie trzymają najczęściej psy, żeby nie mieć problemu ze szczeniakami. A jadąc tam z suką miałabym problem przy tych wszystkich psach, bo w obejściu mojego wujka są aż4, więc to naturalne że z samcem tych problemów tam nie będzie. A poza tym, jak się decydujesz na psa, to musisz mu zapewnić warunki. Za suczką nie poleci, bo przez moje ogrodzenie nie przejdzie. A na spacerach psa pilnuje. Mój poprzedni pies odszedł za TM, niedługo będę miała moskala. I zadbam o jego odpowiednie szkolenie. Więc jeśli masz suczki, to widać że kierujesz się stereotypami, bo chyba nie masz konkretnego pojęcia o samcach. Pozdrawiam[/quote] Jesli miałas kiedyś psa który nie ucieka za suką to gratuluje, trafiłaś na mniejszość :) ja znam tylko jednego takiego samca i załuje ze moj taki nie jest. Najlepsze szkolenie nie pomoze ani Tobie, ani psu jeśli on poczuje sunie z cieczka i bedzie nia zainteresowany, to jest instynkt. Ja mam psa, i jesli bede miec w przyszlosci samca to napewno bedzie on bez jajek... ale raczej nastawiona jestem na suczke WYSTERYLIZOWANA :) chyba ze bedzie to pies hodowlany.
-
Schroniskowe psiaki na spacerach! Serdecznie zapraszamy :)
zaba14 replied to Mysia_'s topic in Foto Blogi
Ja tez mam fotecki :P Łajper z Płotkiem [img]http://img134.imageshack.us/img134/4694/obraz119dl2.jpg[/img] [img]http://img134.imageshack.us/img134/9481/obraz122gs3.jpg[/img] Tina [img]http://img134.imageshack.us/img134/6056/obraz123tg1.jpg[/img] [img]http://img294.imageshack.us/img294/4412/obraz124us6.jpg[/img] Koszi i Gabor [img]http://img134.imageshack.us/img134/964/obraz138dj7.jpg[/img] [img]http://img294.imageshack.us/img294/2590/obraz140rz8.jpg[/img] [img]http://img294.imageshack.us/img294/3751/obraz141ki5.jpg[/img] [img]http://img294.imageshack.us/img294/5182/obraz145hn8.jpg[/img] [img]http://img134.imageshack.us/img134/7357/obraz150sf4.jpg[/img] [img]http://img134.imageshack.us/img134/6128/obraz151pa6.jpg[/img] [img]http://img134.imageshack.us/img134/2082/obraz152je1.jpg[/img] [img]http://img294.imageshack.us/img294/7779/obraz154rq7.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/5188/obraz155cm3.jpg[/img] Nero [img]http://img294.imageshack.us/img294/844/obraz156wy0.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/75/obraz158fx5.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/9425/obraz159mb7.jpg[/img] [img]http://img99.imageshack.us/img99/6290/obraz161yy8.jpg[/img] -
[quote name='nathaniel']W tamtym roku dostał jedną tabletkę, a w tym roku dwie. W tamtym podobno spał (mnie w domu nie było), a w tym wyglądał jakby był nacpany. Ale nie zwracał uwagi na huki, a bez środków było fatalnie ... darł ryja, trząsł się. :placz::placz: Fakt zasypiał, ale był pół przytomny. Cisnął się na łóżko obok mnie, żeby się przytulić. A jak go chciałam przenieść na łóżko, żeby było mu wygodniej to kłapał zębami, ale tak własnie moze być po sedalinie :roll: :placz: Edit: A Puśka dostała sedalin (chyba) w żelu, syropie i jej po tym padalstwie włączył się tryb nadpobudliwego psa :/[/quote] Mikado dostał 2 lata temu psychoropy, hukow sie nie bał, ale był tak naćpany że tkał do wszystkiego nos i był w stanie zjesć nawet cytryne :O mama powiedziala ze to pierwszy i ostatni raz, ze nie chce go widziec w takim stanie ;) w tym roku ponoc było w miare dobrze ;)
-
Dziewczyny dziękuje za życzonka! :loveu: Ja sylwka spędziłam bardzo fajnie ;P Mikado miał impreze w domu, ponoć przed 24 cały czas był z gośćmi i nie uciekał do łazienki jak były strzały ale jednak jak wybila 24 to zwial za muszle klozetowa bo to juz bylo za wiele ;) Podobno tez mama nie mogla zatanczyc z znajomym bo Mikado strasznie sie zdenerwował i naszczekał na niego ;)
-
Jak Gabor reagował na strzały? :cool3: Dla nas tez nie był wylewny :( przy budzie stał i obserwował, machał ogonkiem jak się coś do niego mowiło, ale czuł się nie pewnie.. w schronisku był 1 (?) noc wiec nie wiedział co się dzieje... u was odzyska wiare ;). Czy już go kompaliście?? :cool3: Jego Pan umarł i nie wiadomo jak długo chorował i czy wogole chorował, mogl np. leżec w lozku, sporadycznie wychodzic, nie był w stanie zajac sie psem i moze dlatego psiak jest tak zaniedbany?
-
Ania no wiesz Ty co :mad: :eviltong: Dosiego roku !! ;)
-
wr.. napisałam sie i mi sie nie wyslało ;/ [quote name='zachraniarka']Wiesz ja uważam, że jest sens wybiegać każdego psa, czy niszczy czy nie niszczy. Natomiast chodziło mi o to, że samo zapewnienie psu wysiłku fizycznego i psychicznego może nie sprawić, że problem zniknie. [/quote] Problem może a nie musi zniknąć, ale sama wiesz ze jesli pies jest energiczny i ktoś wyjdzie z nim na 30 minutowy spacer to on tej energii nie wyładuje na dworze bo nei zdazy, ale moze to zrobic na sprzecie w domu pod nieobecnosc właściciela. [quote]No kurcze, Zaba masz racje on powinien 3 razy w tygodniu chodzić na zajecia z tropienia, 2 razy w tygodniu na treningi dla aporterów, w międzyczasie rzucać psu frisbee, trenować obi, agility. Bez powyższych aktywości nie sposób żyć z labradorem i na pewno każdy właściciel retrievera tak robi, dlatego jest to najbardziej popularna rasa psa rodzinnego na świecie hi hi[/quote] :roll: :roll: Czy ja coś takiego napisałam? Wspomniałam juz o tym że ja osobiscie z psem w las bym nie poszła, mimo że np. jest do tego stworzony. Nie pisze rownież że trzeba chodzić z psem do jakiegos klubu agility można ale nie trzeba psa można rozładować samemu na spacerze, prawda???? A biorac do domu psa aktywnego trzeba zdawac sobie sprawe ze musimy posiecic mu wiecej czasu niż np. mopsowi... :roll: . W danej rasy kazdy pies może od siebie sie roznic, jeden bedzie pracoholikiem drugi, nakrecony ale nie do tego stopnia a trzeci moze być "normalnym" psem.. Nie raz juz widziałam labka ktory prawie sie toczył, pewnie rowniez był szczesliwy bo on nie zna co to bieg itp. ma swojego pana ktorego kocha to mu wystarczy... jednak nie kazdemu psu. Ja mam 15 letniego psa, mały nie wymaga zbyt wiele, moge z nim isc 3 razy po 15 minut i nic mi nie zniszczy, bedzie sobie grzecznie spał, ale jak wyjde z nim na 1,5h spacer to takze nie protestuje.
-
[quote name='zachraniarka']Czemu logiczne? Mój pies miał godziny ruchu, pracy, zamęczany fizycznie i psychicznie, a niszczył i to jak. I zostało to do dziś tylko skala zniszczeń na szczęście się zmniejsza. Mój drugi pies, który ma 10 razy takie popędy jak pierwszy i 10 razy więcej energii nie zniszczył nic.. Więc co w tym logicznego...[/quote] czyli według Ciebie z psem ktory niszczy nie trzeba pracowac? I nie ma sensu go wybiegac bo i tak bedzie niszczył? :roll: Mylisz się, nie raz czytało się że po wybieganiu psa i zostawieniu go w domu psiak nic nie niszczył. Na przykładzie dwóch psów nie możesz powiedzieć że to nic nie pomoze. Psy są różne. Jednak trzeba przyznac że właściciel z tym psem nic takiego nie robił, owszem pies biegał za aportem ale nitk z nas nie wie jak długo, a jego zmeczenie psychiczne polegało tylko na wydawaniu komend siad, lezec itp. raz na jakis czas... Nie wydaje mi się że on był psem zmeczonym ;)
-
[quote name='Flaire'] No i nikt nie twierdzi, że ma być inaczej - to się nie zmieni. Ale większość osób, gdy kupuje psa z tych żywiołowych, nie oczekuje wulkanu energii, który roznosi im chałupę... ;-) I większość osób, które kupują psa z rasy pracującej, nie zamierza z nim pracować... [/quote] Pewnie, że nie. Wiadomo że jak kupie sobie psa myśliwskiego to nie pojde z nim w las ;) ale jestem w stanie tego psa pozadnie wybiegac. Moge go wymeczyc przy roweze, przy wspolnym bieganiu z innymi psami, sa psie sporty.. Kto dzis kupuje border collie to pasania owiec? ;) jednak mozna zapewnic im prace w inny sposob, prawda? Pies zmęczony to pies szczęśliwy ;) Nie twierdze, że właściciele Marleya sa zli.. to dobrzy ludzie i chwała im za to, że psa nie oddali. Pies takze był z nimi szczęśliwy ;) Jednak gdyby mieli czas i chęć na np. agility psiak by się zmęczył i psychicznie i fizycznie i miałby o wiele lepszy kontakt z swoim panem ;)
-
Gazuś ale na całym świecie Golden czy labek to wspaniały pies rodzinny, wiec po co sprawdzac jak on pracuje? :roll: za to seter, słyszałaś że są dobre dla dzieci? Taka opinie maja tylko retrievery :-( i jak widac nie jest to dla nich plus... Już pisałam na forum o historii boksera ktory stał się agresywny za brak konsekwencji.. dzici robił z nim wszystko, pies spał w budzie, w koncu został oddany do schroniska. Obecnie ma super rodzine, ale dzici nie nawidzi do dzis.. :roll: byli właściciele kupili sobie labka bo "One same sie wychowuja" :roll: ciekawa jestem czy tak jak ten boksio w wieku 1,5 roku zostanie oddany.
-
ale sliczniaste :loveu:
-
Dla mnie taki podział jest bez sensu.. psy są zmieniane tylko po to, aby ludzie kupowali ta a nie inna rasę. Jeśli chce psa zywiołowego to kupie sobie labka, golderna, jacka itd. Jesli chce psa spokojnego który nie potrzebuje zbyt duzo ruchu zastanowie sie nad mopsem czy buldozkiem.. Mnie rowniez wydaje się że Marley był normalnym psem, on po prostu nigdy nie był zmęczony ani fizycznie ani psychicznie wiec jak mogłbyc spokojny? to logiczne ze zacznie niszczyc.. :roll:
-
Hmm.... "Czasami zdarzalo mu sie zsiusiac na lozko taty mojego chlopaka (jak sadze, cos mu sie nie podobalo w domu...)" Pies sikał w domu przez całe swoje 11 lat? Jeśli tak to ja nie widze zbyt duzego problemu...:roll: jezeli było mu wolno, to teraz robi to samo tylko czesciej, ale do weta jak najbardziej powinno się z psem isc bo to moze byc jakis problem.. Moj pies ma 15 lat i nie sika w domu, jak narazie nawet nie popuszcza ;) w całym jego zyciu zdarzylo sie moze z 3-4 razy jak zalatwil sie w domu.
-
[quote name='puli'] Po prostu: ja w takiej sytuacji nie umiałabym sie bawic na wakacjach.Wolałabym spędzić z psem ostatnie tygodnie i wyjechac gdy go juz nie będzie.. [/quote] doskonale Cie rozumię...:roll:
-
Z tego co ja wyczytałam to Marley na koniec ksiazki nie został oddany do hotelu a do kliniki gdzie mial calo dobowa opieke weterynaryjna, psa nie mozna bylo oddac do hotelu bo obecnosc innych psow go podniecalo. ja tez plakalam jak bobr :placz:
-
Emi a jak sprawa z konikiem? :razz: Kociak chyba wygląda już całkiem inaczej hm? No i pisz co w Twoim stadku ;P
-
My tu gadu gadu, a ja zapomniałam, ze na aparacie zostaly fotki Mikiego mikołaja ;) [img]http://img75.imageshack.us/img75/3355/obraz007ys8.jpg[/img]
-
Ania mieszka w Bielszowicach :eviltong:
-
Neruś odszedł..sam,niekochany..w schronisku :(
zaba14 replied to zaba14's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zapytałam P.Beate czy moge wziasc Nera i powiedziała, że tak.. wiec piesek był na spacerku, ale nie biegał luzem bo było słychac wystrzały a on troche się ich bał, wiec wolałysmy z Ania nie ryzykowac... tutaj jest z Ania :) A kontakt? moze byc na mnie. 600911540 [email protected]