[quote name='zenobiusz flores']:lol:
My o zupie....a ktoś o czymś innym .
Delikwenta należało powłóczyć po sądach - to strata czasu a czas to też tzw piniądz i nie należy do przyjemności bycie włóczonym .
Następnie sędzina lub sędzia przyłożyłaby mu karę finansową - nie taką żeby poszedł z torbami ale żeby zapiszczał .
I nie popełniłby już tego błędu . Ale o czym my mówimy .... trzeba chyba poczekać na skuteczność niemiecką , co wkrtce nastąpi - może to i dobrze .[/QUOTE]
A przejedz zloz doniesienie i pochodz sobie po sadach, bo to nie tylko chodzenie dla delikwenta po sadach ale rowniez dla tego ktory slada doniesienie. Wlasnie robie to z niemiecka skutecznoscia, skoro juz bylas taka uszczypliwa. I tylko Ci co skladaja doniesienia a oprocz tego klepia w klawiature wiedza ile czasu na to potrzeba, jak dlugo trwaja procesy, ile razy trzeba jechac przegladac akta, dostarczac dowody, zeby pozniej miec podstawy do ewentualnego odwolania w razie umorzenia sprawy, lub odwolania jezeli wyrok jest nieadekwatny do popelnienionego czynu.